Philips - Obsessed with sound

2010-11-11
Philips - Obsessed with sound

Firma Philips jest nam wszystkim znana, choć nie z produkcji sprzętu estradowego, a raczej tego zwyczajnego, konsumenckiego, aczkolwiek wytwarza np. żarówki montowane w sprzęcie oświetleniowym. Nie od rzeczy będzie też wspomnieć, że Strand Lighting, producent m.in. wyspecjalizowanych konsolet oświetleniowych czy Vari*Lite, którego czytelnikom LSP bliżej przedstawiać chyba nie trzeba, należą właśnie do grupy Philipsa.

Dlaczego więc, skoro związek Philipsa z omawianymi w naszym magazynie zagadnieniami jest taki, można rzec, dość pośredni, w ogóle o nim wspominamy? Otóż dlatego, że zostaliśmy zaproszeni do udziału w prezentacji nowych produktów z kategorii „kino domowe”, organizowanej w ramach globalnej kampanii „Obsessed with sound”. Rzeczona prezentacja miała miejsce 5 października, w warszawskim klubie M25. Na scenie, oprócz przedstawicieli gospodarza, pojawił się Marek Niedźwiecki, który został wybrany polskim ambasadorem kampanii. Opowiedział zebranym gościom o swojej fascynacji muzyką i o tym, dlaczego zdecydował się na współpracę z Philipsem. Okazuje się przy tym, że dołączył do bardzo szacownego grona, w którym znalazł się m.in. Steve Lillywhite, producent muzyczny zespołu U2.

 

Jednak punktem kulminacyjnym wieczoru był występ Anity Lipnickiej i Johna Portera. Wykonawcy zaśpiewali kilkanaście piosenek w wersjach akustycznych. Do nagłośnienia występu posłużył sprzęt wypożyczony przez firmę Eurosound. A zatem były to moduły Meyer Sound M’elodie, wsparte ustawionymi pionowo subwooferami 700-HP. Na scenie pracowały cztery monitory JBL, zaś jako mikrofonów wokalnych użyto dwóch sztuk przewodowych Shure BETA 58. Prowadzący spotkanie, a także Marek Niedźwiecki, korzystali natomiast z mikrofonów bezprzewodowych, także Shure. Dźwięk miksowany był przy użyciu również „eurosoundowej” konsolety Soundcraft Vi4.

Ponieważ cała impreza poświęcona była przede wszystkim promocji nowych systemów kina domowego, toteż nie mogło ich zabraknąć. W specjalnie przygotowanych „boksach” ustawiono kilka zestawów, zaś goście mogli nausznie przekonać się o jakości generowanego przez nie dźwięku, a także ocenić wzornictwo nowych produktów.

Wieczór upłynął w bardzo przyjemnej atmosferze. Głodnych nakarmiono, spragnionych napojono, a przy tym zaserwowano im kawałek dobrej muzyki, w profesjonalnej oprawie. Mam tu więc małą prośbę do szefów Philipsa – więcej, więcej nowych produktów. I podobnych kampanii…