AKG D12 VR - Mikrofon do instrumentów basowych

2013-02-14

Jeżeli ktoś kiedyś próbował zmierzyć się z tematem nagłośnienia zespołu rockowego, wie dobrze, jak trudna to jest sztuka. Jak dużą wiedzą trzeba dysponować, aby każdy instrument w miksie miał swoje miejsce. Aby brzmienia nie nakładały się na siebie i były jak najbardziej bliskie oryginału.

Można prężyć muskuły sprzętem nagłaśniającym, mającym duże możliwości korekcji pasma poszczególnych torów, jednak nieumiejętne korzystanie z filtrów może jedynie narobić bałaganu nie do posprzątania. Jeden z moich dawnych guru powiedział mi znaną fundamentalną i, wydawałoby się oczywistą prawdę. Jeżeli sprawdzasz brzmienie wzmacniacza, procesora etc., posłuchaj jak brzmi ustawiony na „zero”. Jeżeli bowiem coś gęga, jak kaczka, nigdy orłem nie będzie.

To samo tyczy się mikrofonów. Przetwoik dobrze brzmiący bez korekcji można będzie modyfikować ustawieniami do swoich preferencji brzmieniowych. Weźmy np. zestaw perkusyjny, nagłaśniany zestawem wielu mikrofonów o określonym przeznaczeniu. Każdy z tych mikrofonów musi być dobrany pod względem specyficznego brzmienia tomów czy talerzy. Oczywiście każdy rasowy perkusista powie, że podstawa to stopa oraz werbel. Bohater tego artykułu jest właśnie – między innymi – specjalistą od tego pierwszego składnika perkusji, a mowa o

AKG D12 VR


Mikrofon ten charakteryzuje się designem w stylu retro. Wykonany jest w formie zaokrąglonego prostopadłościanu. Na pierwszy rzut oka nie wiadomo, gdzie jest tył, a gdzie przód mikrofonu, bowiem tak przód, jak i tył obudowy stanowią stalowe sitka. Obudowa mikrofonu wykonana jest z metalu, a jego konstrukcję opracowano w sposób przypominający jajko niespodziankę, bowiem obudowa podzielona jest na dwie części.

Tył polakierowany jest wraz z „sitkiem” na matowy czay kolor, zaś przód na kolor sreby. Siatka osłaniająca membranę przetwoika pokryta jest galwanicznie na srebrzystoszary kolor.


W miejscu podziału obudowy umieszczono trójpozycyjny przełącznik. Nie jest to jednak wyłącznik mikrofonu, lecz przełącznik filtrów aktywnych. Mikrofon jest wyposażony w gniazdo statywu pozwalające na obracanie mikrofonu o kąt 90 stopni. Tuż obok znajduje się gniazdo męskie XLR. Takie rozwiązanie pozwala na wygodne podłączenie przewodu do mikrofonu, prowadząc go po ramieniu statywu.


Mikrofon wykonany jest bardzo solidnie i estetycznie. Z racji metalowej obudowy ma niemałą wagę, co w związku z przeznaczeniem nie ma większego znaczenia.

W ŚRODKU


Po zdjęciu przedniej części obudowy ukazuje się przede wszystkim dynamiczny przetwoik mikrofonowy o charakterystyce kardioidanej, który dysponuje membraną o średnicy około 25 mm. Jest on wyposażony również w uzwojenie eliminujące szkodliwe zakłócenia elektromagnetyczne. Kapsuła z membraną zamocowana jest do obudowy za pośrednictwem zawieszenia gumowego o dosyć dużej sztywności.


Tuż nad kapsułą zamontowano płytkę drukowaną, na której znajduje się przede wszystkim transformator C414. Oprócz tego znajdziemy zespół filtrów aktywnych z przełącznikiem oraz podświetleniem diodowym. Płytka połączona jest z gniazdem wyjściowym za pośrednictwem przewodu ekranowanego, zawiniętego wokół osi obrotu uchwytu statywu. Wprawdzie przewód prowadzony jest po okręgu o średnicy rzędu 15 mm, jednak w moim odczuciu przewód może mieć tendencję do pękania.

Mikrofon tak wewnątrz, jak i z zewnątrz wykonany jest bardzo estetycznie, z dużą dbałością o szczegóły. Design w stylu vintage, wykonany w oparciu o nowe technologie, daje bardzo klasyczny, a jednocześnie nowoczesny wygląd.

TRYBY PRACY


D12 VR może pracować w czterech konfiguracjach. Pierwsza z nich to praca jako typowy mikrofon dynamiczny. Trzy pozostałe uaktywniają się w momencie podłączenia do mikrofonu zasilania fantomowego. Po jego załączeniu pracować zaczynają aktywne filtry. Pierwszym zwiastunem tego faktu jest spadek czułości mikrofonu o -10 dB oraz podświetlenie przełącznika. Przełączenie w lewą pozycję oraz związane z tym faktem podświetlenie go na zielony kolor powoduje uaktywnienie filtra środkowoprzepustowego oraz góoprzepustowego, co przynosi zwiększenie wyrazistości brzmienia. Jest to preset proponowany do nagłaśniania stopy otwartej. Środkowe położenie przełącznika oraz podświetlenie go na kolor czerwony oznacza wycięcie środka pasma, co powodować ma wycofanie stopy oraz symulować vintage’owe brzmienie bębna w miksie. Położenie przełącznika w pozycji „na prawo” oraz podświetlenie go na niebiesko ma za zadanie modyfikację brzmienia dedykowaną do nagłaśniania zamkniętych bębnów centralnych.

CO SŁYCHAĆ?


Próbę mikrofonu przeprowadziłem zarówno w studiu, jak i na scenie – przy pomocy zaprzyjaźnionego zespołu rockowego. Jako mikrofon referencyjny wykorzystałem D112, również firmy AKG.

Przy podłączeniu D12 VR w konfiguracji pasywnej, przy zerowej korekcji, dało się zauważyć klasę przetwoika. Kick stopy zestawu perkusyjnego był uwydatniony, powodując jej charakterystyczną wyrazistą pracę. Zakres tonów niskich był bardzo naturalny, co spowodowało, że brzmienie bębna nie „przykrywało” dołem pozostałych instrumentów. Nie można tego powiedzieć o D112 – w jego przypadku niskie brzmienie stopy było wszechobecne, co powodowało np. zdudnianie się z brzmieniem basu. Miało się wrażenie, że stopa nagłośniona mikrofonem D112 była wszechobecna, zaś nagłośniona mikrofonem D12 VR miała swoje ściśle określone miejsce.

Po załączeniu zasilania phantomowego nastąpiło, zgodnie z informacją producenta, zmniejszenie czułości mikrofonu. W prawym oraz lewym położeniu przełącznika zmieniał się zakres niskich tonów przy uwydatnionych tonach średnich, co powodowało, że poziom stopy stawał się mniej lub bardziej aktywny w miksie. Zmiany jednak nie były drastyczne, a raczej intuicyjne. W środkowym położeniu przełącznika rzeczywiście na skutek stłumienia środka pasma stopa wyraźnie „chowała się” za pozostałe instrumenty. Co jest bardzo istotne, mimo zmian charakter, a raczej „rdzeń brzmieniowy”, pozostawał zawsze ten sam. Brzmienie było selektywne z wyraźnym akcentem na miękki kick stopy, z nie przesadzonym zakresem dołu. W moim odczuciu mikrofon D12 VR jest dużo bardziej szlachetnym brzmieniowo mikrofonem w porównaniu z D112.

 

PODSUMOWANIE


Przy jednoczesnym nagłaśnianiu wielu instrumentów o zróżnicowanym brzmieniu niezbędne jest wyjście od jak najlepszej jakości przetwoików mikrofonowych. D12 VR jest przykładem takiego mikrofonu. Jego charakterystyka jest w dużym zakresie liniowa, z pewnym podbiciem wysokiego środka. Konstruktorzy w przypadku tego mikrofonu nie postawili na dolną część pasma, co spowodowało zwiększenie wyrazistości brzmienia z nienatarczywym miękkim dołem.

A’propos charakterystyki – przyglądając się danym, które podaje producent, a konkretnie szerokości pasma przenoszenia (patrz ramka: INFORMACJE) i konfrontując to z charakterystyką opublikowaną również przez producenta (ramka: CHARAKTERYSTYKI), widać, że coś tu stanowczo nie gra. Deklarowane pasmo 17 Hz-17 kHz, i to przy założeniu ±2 dB, nijak ma się do tego, co prezentuje charakterystyka częstotliwościowa mikrofonu. Gdyby bowiem przyjąć granicę ±2 dB, pasmo przenoszenia jest nie szersze niż 50 Hz-11 kHz, a nawet mniej, bo podbicie w zakresie wysokiego środka przekracza 6 dB (czyli dużo więcej niż +2 dB). Przyjmując zaś kryterium ±10 dB, pasmo przenoszenia D12 VR zawiera się w granicach od ok. 22 Hz do ok. 13 kHz. Oczywiście w niczym nie zmienia to faktu, że mikrofon brzmi rewelacyjnie i jest bardzo uniwersalny, pytanie tylko, po co wypisywać takie głupoty, które drastycznie odstają od rzeczywistości, zwłaszcza że jednym kliknięciem myszki można to skonfrontować z charakterystyką częstotliwościową urządzenia, której zresztą producenta wcale nie ukrywa ani nie utajnia. Tyle komentarza w tym temacie – dziwna to bowiem praktyka, jak na tak renomowanego producenta!


Przełączany filtr aktywny zwiększa uniwersalność zastosowania mikrofonu, który z powodzeniem mogą wykorzystywać zarówno małe zespoły (jeśli ich będzie na niego stać – cena do najniższych nie należy), jak i przy nagłaśnianiu występów na dużych scenach oraz przy pracy w studio.

Efektowny i estetyczny wygląd nawiązujący do dawnych konstrukcji firmy AKG („starego, dobrego” D12), zaspokoi na pewno gusta miłośników stylu neoretro. D12 VR to jakość, brzmienie i design, i na dodatek made in Austria.

Marek Kozik


Więcej o prezentowanym mikrofonie oraz innych produktach firmy AKG na stronie producenta: www.akg.com oraz polskiego dystrybutora: www.essaudio.pl.

INFORMACJE:


Pasmo przenoszenia: 17 Hz-17 kHz ( ±2 dB)
Typ: dynamiczny
Charakterystyka kierunkowa: kadioidalna
Czułość: 1,2 mV/Pa (-58 dBV)
Max. SPL (0,5% THD): 164 dB
Impedancja: <200 Om (1 kHz, pasywnie)
Wymiary: 125 × 101 × 66 mm
Waga: 500 g
Cena: 1.590 zł brutto

Dostarczył:
ESS Audio, ul. Graniczna 17
05-092 Łomianki-Dąbrowa
tel. (22) 751-42-46
www.essaudio.pl