DiGiCo SD9 Supercharged - Średnioformatowa konsoleta cyfrowa live

2012-08-21

DiGiCo SD9 nie jest konsoletą nową – premierę miała 2 lata temu. Na łamach naszego miesięcznika pojawił się już obszerny test tego miksera. Jakiż to powód sprawił, że DiGiCo SD9 po raz drugi pojawia się w testach?

Jestem wielbicielem brytyjskich samochodów, zwłaszcza Jaguarów i Land Roverów – a właściwie Range Roverów. Jagiego jeszcze nie mam, ale Range Roverem od kilku miesięcy jeżdżę. Jest to niestety diesel, zamiast porządnej V-ósemki... Następny będzie na pewno Range z porządnym benzynowym V8. Kto wie? Może to będzie Range Rover Sport Supercharged? Ten samochód waży ponad 2,5 tony, ma aerodynamikę szafy gdańskiej na kołach (uwielbiam!), a dzięki V8 dopalonemu kompresorem osiąga z pojemności 5.000 cm3 moc 510 KM, które przyspieszają to auto do 100 km/h w nieco ponad 6 sekund! To rozumiem! Nie jak mój diesel, 15 sekund. Zaraz zaraz, dlaczego o tym piszę? Pomyliły mi się tytuły? Czyżbym zaczął pisać artykuły do Top Gear?

Nie. DiGiCo to również brytyjska marka. Panowie z Chessington pozazdrościli Land Roverovi Range Rovera Supercharged i wprowadzili do oferty „dopaloną” wersję swojego populaego miksera – SD9 Supercharged. Tą wersją konsolety DiGiCo chce odjechać konkurencji... Co ciekawe, KAŻDY egzemplarz SD9 można „dopalić” do wersji Supercharged!

Jednak w tym miejscu drobny wtręt – poruszymy kwestię moralności. Supercharger w motoryzacji to kompresor – kawał żelastwa. To takie „mechaniczne turbo”, urządzenie napędzane paskiem lub łańcuchem (analogicznie, jak alteator), które zwiększa ilość powietrza wpychanego do cylindrów, co przekłada się na możliwość dostarczenia większej ilości paliwa i efektywne zwiększenie mocy. By wyposażyć auto w kompresor, należy kupić ten kompresor wraz z osprzętem (najczęściej potrzebna będzie jeszcze chłodnica powietrza, tzw. intercooler) i zainstalować w samochodzie. Tymczasem chcąc rozszerzyć możliwości naszej konsolety SD9 do wersji Supercherged wystarczy dokupić... kod odblokowujący zwiększony potencjał DSP engine’u konsolety i wgrać nową wersję systemu operacyjnego. Nie trzeba kupować ŻADNEGO „żelastwa”, karty rozszerzeń czy dodatkowego procesora. Nic. Wystarczy „soft”... Jaki z tego wniosek? Ktoś nas przez ostatnie dwa lata funkcjonowania SD9 na rynku robił na szaro!

DOPALAMY


Okazuje się, że DiGiCo SD9 po wgraniu systemu Supercharged ma sporo większy potencjał, niż w wersji „cywilnej”. Zacznijmy od tego, że teraz SD9 engine Stealth Digital Processing, bazujący na układach Super FPGA, realizujący 40-bitowe algorytmy przetwarzania obsłuży nie 40 kanałów, lecz aż do 48 kanałów mono lub stereo (ekwiwalent 96 kanałów mono) nazwanych Flexi Channels. Liczba szyn się nie zmienia, mamy 16 szyn BUS mono lub stereo + Master stereo lub LCR oraz 8 szyn Matrix i dwie szyny Dual Solo – razem 47 logicznych szyn DSP! Razem to daje 143 kanały przetwarzania, a to, jak na mikser tej klasy, wynik nieosiągalny przez żadnego konkurenta! Oczywiście, zwiększenie liczby kanałów nie oznacza jakiegokolwiek ograniczenia w procesingu! Nawet więcej – SD9 Supercharged oferuje dodatkową moc obliczeniową dla algorytmów procesorów efektów, jak również nowe algorytmy. Ale o tym za chwilę.

DiGiCo to jeden z pionierów cyfrowych konsolet live. Od początku swego istnienia marka oferuje tylko konsolety cyfrowe, choć nie można odmówić specjalistom tej firmy głębokiej wiedzy na temat konstrukcji konsolet analogowych, gdyż firma powstała niejako na fundamentach firmy Soundtracs, producenta znakomitych konsolet analogowych, ale również jednego z pierwszych producentów cyfrowych konsolet, nad którymi inżynierowie Soundtracs pracowali już od roku 1996. Firma DiGiCO przejęła konstruktorów Soundtracs, którzy mieli już na swoim koncie takie konstrukcje jak Soundtracs DS3 (1998) i D4 (2000). Pierwszym modelem DiGiCo była konsoleta D5 Live, do dzisiaj używana i ceniona przez realizatorów na całym świecie, która zresztą doczekała się w tym roku następczymi w postaci SD5.

Przełomem w historii DiGiCo było opracowanie technologii Stealth Digital Processing bazującej na wysokowydajnych układach Super FPGA, które realizują 40-bitowe algorytmy przetwarzania. To firmowa technologia DiGi- Co, która ustanowiła nowy standard zarówno pod kątem wydajności, jak i jakości przetwarzania i tym samym jakości brzmienia. Oferowany przez topową konsoletę DiGiCo SD7 poziom dynamiki i czystość brzmienia, w połączeniu z iście analogowym stylem obsługi i potencjałem przetwarzania, dającym na każdym kanale pełen channel strip, z punktu zdobył serca i uszy najlepszych realizatorów z całego świata. Projektując kolejne – coraz tańsze – lajfowe konsolety cyfrowe firma DiGiCo w każdej implementowała firmową technologię Stealth. Dzięki temu zyskiwała dwie przewagi: po pierwsze, każda – nawet najtańsza – konsoleta oferuje ten sam poziom jakości przetwarzania dźwięku i tym samym brzmienia, co topowa SD7, a po drugie swoim stylem obsługi i ogromnym potencjałem przekonuje do siebie coraz szersze grupy realizatorów. Warto też zaznaczyć, że DiGiCo od początku jest synonimem sprzętu riderowego, marka nie musiała w zasadzie specjalnie się starać o to, gdyż od początku funkcjonowania była na rynku konsolet cyfrowych jedynym producentem oferującym najwyższą jakość brzmienia i tak wysoki poziom funkcjonalności.

A początki prawdziwej kariery cyfrowych konsolet live nie były proste. „Stara gwardia” realizatorów ze sporą dozą nieufności podchodziła do technologii cyfrowej. Zastrzeżenia były trzy – gorsza niż w analogach jakość brzmienia, mało komfortowa – przede wszystkim „inna” – obsługa oraz to, co jest cechą komputerów i oprogramowania, czyli zawieszające się systemy operacyjne. Z problemami firma DiGiCo poradziła sobie bardzo szybko. Za jakość dźwięku w SD9 odpowiadają najwyższej klasy, świetnie elektrycznie zaimplementowane 24-bitowe przetwoiki, pracujące z częstotliwością próbkowania 48 kHz, oraz 40-bitowe stałoprzecinkowe algorytmy DSP. Warstwa obsługowa też została szybko „opanowana”.

Praca na cyfrowych konsoletach wymagała zmiany przyzwyczajeń realizatorów, nauki obsługi – czyli „kręcenia” odmiennego w filozofii, niż w konsoletach analogowych. Od początku było wiadomo, że ta firma, która opracuje możliwie analogowy w warstwie obsługowej cyfrowy mikser live, wygra. DiGiCo, opracowując interfejs użytkownika na potrzeby modelu D5 Live, stworzyła nowoczesne rozwiązanie gwarantujące łatwość i szybkość obsługi – połączenie dotykowych ekranów LCD z zestawem potencjometrów/encoderów i przełączników manualnych, obsługujących kompletny channel strip, oraz z dodatkowymi rzędami potencjometrów przejmujących różnorakie funkcjonalności, ustanowiło standard dający akceptowalną przez środowisko realizatorów „analogowość” obsługi. No, i automatyka tłumików pracujących na warstwach miksu. Rozwiązania te są implementowane w każdej następnej konsolecie Di- GiCo, od topowej SD7, po SD9, a nawet najmniejszą SD11.

DIGICO SD9


jest konsoletą „średnioformatową” – choć fizis wskazywałoby raczej na mniejszy format. Jedno nie ulega wątpliwości, że to profesjonalna cyfrowa konsoleta live. Od samych pierwotnych założeń konstrukcyjnych widać ogromną dbałość konstruktorów o to, by dać realizatorom live absolutnie dopracowane narzędzie pracy.

Idąc od samego zasilania konsolety – DiGiCo SD9 ma możliwość zasilenia redundantnego, i to za pomocą zasilaczy, które można zmieniać w trakcie pracy (tzw. technologia hot swap, czyli zamiana „na gorąco”). Jest to wprawdzie opcja, ale nie wyobrażam sobie firmy nagłośnieniowej czy rentalowej, która nie zdecyduje się na inwestycję w zdublowane zasilanie SD9. A ponieważ nieszczęścia czasami chodzą parami, inwestując w taką konsoletę naturalnym posunięciem wydaje się zakup trzeciego zasilacza „na wszelki wypadek”. Inwestycja niewielka, a gwarancja spokoju jakby większa – gramy przecież w różnych miejscach, a jakość zasilania niezwykle często pozostawia wiele do życzenia... Inna sprawa, że nie od parady jest zakup solidnych zasilaczy UPS.

Zastosowanie zasilaczy awaryjnych UPS jest sposobem na zagwarantowanie zwiększonej stabilności pracy konsolet. Ilekroć widzę nonszalancję użytkowników różnych konsolet cyfrowych, zwłaszcza tych testujących konsolety cyfrowe przed zakupem, lekceważących sobie używanie zasilaczy awaryjnych, tylekroć wiem, że to wywoływanie wilka z lasu – do pierwszego problemu z zasilaniem. A że później pojawiają się teksty typu „ta konsoleta się wiesza”... Dlaczego zawodowcy na Zachodzie, gdzie jakość prądu jest przecież znacznie lepsza, niż w naszym kraju, potrafią zadbać o zapewnienie pełnowartościowej ochrony zasilania miksera? Sporo pracy przed nami...


DiGiCo ma bardzo dopracowane systemy operacyjne. Jeśli cokolwiek się może wydarzyć, to w zasadzie tylko z winy niestabilnego zasilania – w końcu cyfrowa konsoleta to... wysoce wyspecjalizowany komputer. W przypadku DiGiCo mamy dodatkowe zabezpieczenie. Warstwa robocza/obsługowa jest oddzielona od silnika przetwarzania dźwięku. Nawet jeśli problemy z zasilaniem spowodują konieczność zrestartowania warstwy obsługowej, to dźwięk cały czas jest przetwarzany.

STRUKTURA MIKSU


jest podzielona na dwie 4-warstwowe strefy po 12 tłumików – oddzielnie lewa grupa 12 tłumików, oddzielnie prawa grupa.

Tłumiki są zmotoryzowane, czułe na dotyk, ich działanie jest pewne i dokładne. W touchu budzą zaufanie, stawiając nieznaczny opór – tak lubię. Z lewej i z prawej strony mamy po 4 niewielkie ekraniki LCD, na których są wyświetlane przydzielone banki tłumików. Konfiguracja tych banków jest bardzo prosta, z poziomu menu Fader Banks.


Konstrukcję miksu/sesji rozpoczynamy od określenia struktury wejść i ilości szyn wyjściowych. Do dyspozycji mamy na pokładzie SD9 8 wejść i 8 wyjść analogowych oraz 4 mono I/O cyfrowego AES/ EBU, 56-kanałowy koaksjalny port MADI IN/OUT oraz dwa porty cyfrowe CAT5 do podłączenia dwóch stageboksów D-Rack w konfiguracji fabrycznej 32 IN/8 Out. Stageboksy można łączyć kablem CAT5 o długości do 75 metrów. Opcjonalnie stagerack D-Rack można rozbudować o 8 wyjść analogowych bądź 4 cyfrowe wyjścia AES/EBU – doskonała opcja przy posiadaniu końcówek z cyfrowymi wejściami, ewentualnie dostępne jest rozszerzenie D-Racka o MADI.

Oczywiście, możemy wczytać wcześniej przygotowaną sesję. Domyślnie w wersji SD9 Supercharged mamy 48 wejść, 4 szyny AUX mono i 4 szyny AUX stereo, 4 grupy mono i 4 stereo, 8 wejść i 8 wyjść Matrix, 8 Control Groups, 1 stereo/LCR Master Bus i 2 szyny SOLO (mono lub stereo). Maksymalnie można wykorzystać 16 szyn AUX – mono lub stereo. Moim zdaniem to właśnie to może stanowić największe ograniczenie możliwości SD9, choć cieszy fakt, że w dobie coraz powszechniejszego wykorzystywania odsłuchów IEM pojedyncza szyna AUX może być stereofoniczna, czyli nie zabiera dwóch torów AUX, jak to ma miejsce w większości konstrukcji konkurencyjnych firm. Na dole ekranu wyświetla nam się liczba dostępnych kanałów procesingu, więc konstruując sferę miksu mamy cały czas kontrolę nad możliwie pełnym wykorzystaniem potencjału konsolety.

TYPY KANAŁÓW


W SD9 mamy 4 typy kanałów: kanał wejściowy, kanał AUX, grupę oraz kanał Matrix. Na ekranie LCD od razu widać, jakie kanały mamy aktywne na danej warstwie

 

– w zależności od typu kanału podświetlone się na inny kolor: kanały wejściowe na jasnoniebieski, grupy na czerwono, szyny AUX na purpurowo, a kanały matrix na zielono. Przydzielanie wejść do kanałów wejściowych jest proste, można skorzystać ze zautomatyzowanego przydzielania kolejnych wejść do kolejnych kanałów. Można też ręcznie wskazywać wejścia dla wybranych kanałów. Dodatkową strukturą logiczną, pozwalającą kontrolować więcej różnych kanałów za pomocą jednego tłumika, są Control Groups
– mamy do dyspozycji 8 CG, a do każdej grupy można przydzielić zarówno kanały wejściowe, jak i wyjściowe. Bank CG jest przydzielony do lewej warstwy tłumików.


Pod względem możliwości obliczeniowych „silnika”, zwłaszcza po „dopaleniu” opcją Supercharged, DiGiCo SD9 imponuje. Na każdym kanale – Input, Group, Aux i Matrix – do dyspozycji są:
– dwa wejścia – główne i zapasowe/alteatywne, dla np. rezerwowego mikrofonu w razie awarii lub np. nieprzewidzianego wyczerpania się akumulatorków bądź baterii w mikrofonie bezprzewodowym
– regulacja Gain preampu dla kanałów wejściowych lub cyfrowy Trim dla kanałów AUX, Group lub Matrix
– tłumik -20 dB dla kanałów wejściowych
– zmiana polaryzacji sygnału – we wszystkich typach kanałów (Input, Group, Aux, Matrix)
– przestrajane filtry góo- (16 Hz-16 kHz) i dolnoprzepustowe (25 Hz-25 kHz)
– linia opóźniająca do 1,3 sek.
– insert A – po filtrach HP, LP, ale przed EQ i procesorami dynamiki
– emulacja lampowego przedwzmacniacza mikrofonowego DigiTuBe z możliwością ustawienia Drive'u i prądu podkładu BIAS – w wersji SD9 Supercharged mamy do dyspozycji 16 instancji DiGiTuBe
– 4-pasmowe EQ ±18 dB, przestrajane 20 Hz-20 kHz, z dobrocią Q=0,1-20, z przełączaną charakterystyką skrajnych pasm między filtrem półkowym a dzwonowym
– dodatkowo w wersji SD9 Supercharged mamy do 8 instancji 4-pasmowych dynamicznych EQ
– kompresor z funkcją auto gain oraz bramka – bramkę można kluczować dowolnym sygnałem z konsolety
– dodatkowo w wersji SD9 Supercharged mamy do 8 instancji 3-pasmowych kompresorów
– insert B – po przetwarzaniu przez EQ, blok dynamiki, włącznie z bramką


Fajną opcją dla kanałów wejściowych stereo jest możliwość ustawienia szerokości bazy stereo (Width). Ciekawostką jest dekodowanie m-s oraz możliwość wysyłki jednego z kanałów stereo (L lub R) jako sygnał do wysyłek stereo. Każdy kanał wejściowy ma również definiowalne wyjście bezpośrednie Direct Out. Istotną funkcją, niedostępną w wielu konsoletach tej klasy, co SD9, jest możliwość wyboru kolejności EQ i dynamiki (EQ-DYN lub DYN-EQ). Inną ciekawostką jest opcja trackingu wejść – jeśli korzystamy z dwóch konsolet DiGiCo SD na FOHu i monitorach, podłączonych po MADI do tych samych cyfrowych stage boxów, przy zmianie analogowego Gainu wprowadzana jest kompensata cyfrowa sygnału na konsolecie „slave”.


Praktycznie cały channel strip możemy obsługiwać zestawem potencjometrów i klawiszy funkcyjnych, umieszczonych z prawej strony wyświetlacza. Wystarczy wyselekcjonować kanał do edycji i mamy wszystko „na gałach”. Fajną funkcją jest wybór kanału do edycji przez dotknięcie tłumika danego kanału – tłumiki są czułe na dotyk i jeśli uaktywnimy funkcję Fader Touch Control, wybór kanału jest bardzo szybki. Innym sposobem na szybki dostęp do wybranych parametrów jest posłużenie się klawiszami Quick Select, gdzie na szybko mamy dostęp do wprowadzania wartości Gain, filtrów LPF, HPF, kompresora (próg), bramki (próg), wysyłek AUX oraz panoramy – wartości dla każdego kanału wybiera się potencjometrem pod wyświetlaczem LCD. Opanowanie obsługi tego jest szybkie i intuicyjne.

Każdy kanał możemy nazwać wybierając nazwę z listy Channel Name bądź wpisując unikalną nazwę na klawiaturze Qwerty, która pojawia się na dotykowym ekranie. Można również skorzystać ze standardowej klawiatury. Jeśli chodzi o processing, każdy moduł – EQ, kompresor, bramka, dynamiczny EQ czy kompresor 3-pasmowy – ma możliwość zapisania programów preset i szybkiego ich przywołania. Również nastawy całego kanału można zapisać i w razie potrzeby przywołać. Wczytując ustawienia na wybranych kanałach możemy określić, jakich „bloków” nie chcemy wczytywać – np. jeśli nie chcemy wczytywać z presetu EQ, „zamrażamy” EQ (funkcja Safe) w managerze kanału.

Łatwe i szybkie jest kopiowanie ustawień z jednego kanału na drugi. Możemy określić ile kolejnych kanałów ma mieć nadpisane ustawienia, możemy zdecydować które bloki kanałów mają być zastąpione kopiowanymi ustawieniami (Input, EQ, Dyn, AUX, Group).

AUX


Kanały AUX mogą być ustawione jako Pre, Post lub Pre-Mute. Jest dostępna funkcja kontroli AUXów zarówno na tłumikach, jak i potencjometrach pod LCD. Auxy również mają możliwość implementacji insertów – insert A po filtrach, ale przed EQ i dynamiką, insert B po EQ i dynamice. Insertować można mono>mono lub mono>stereo.

FX


W wersji SD9 Supercherged można wykorzystać 8 efektów jednocześnie. Wybór algorytmów jest przynajmniej wystarczający. Mamy sekcje: delay, specials (enhancer), chorus, Pitch Shifter, Hall Reverbs, Reverbs, Plate Reverbs i Non-Linear Reverbs. Brzmienie algorytmów jest na najwyższym poziomie, choć do pogłosów trzeba się nieco przyzwyczaić. Niekiedy może brakować wieloodczepowego delaya. Malkontenci będą się oczywiście czepiać, że nie mamy na pokładzie SD9 pogłosu pewnej firmy na L, ale... mamy za to możliwość wykorzystania serwera SoundGrid Waves’a i odpalenie na SD9 pełnowartościowego pakietu efektów Waves. W modelu SD9, po zainstalowaniu rozszerzenia i podłączenia serwera Waves SG, można uruchomić do 16 instancji efektów Waves z pakietów: Mercury, SSL 4000, GTR3, JJP Analog Legends, Studio Classic Collection, API Collection i Gold. Nie dostaliśmy wprawdzie do testów konsolety wyposażonej w to rozszerzenie, ale uczestniczyłem w dwóch prezentacjach Waves Sound- Grid i mogę jednoznacznie potwierdzić – to działa! I przyznaję, że odpalenie na konsolecie klasy SD9 Supercharged takiego L2 lub C4 Multiband daje niezłego kopa...

 

GEQ, MAKRO, SNAPSHOT


Uzupełnieniem procesorów dostępnych w SD9 jest 16 tercjowych korektorów graficznych, działających w zakresie ±12 dB, które można implementować w szynach wyjściowych. Taka liczba w zasadzie powinna wystarczyć w większości konfiguracji. Edycję korektora graficznego autorzy oprogramowania systemowego SD9 powierzyli lewej sekcji 12 tłumików – wyboru zakresu pasm dokonujemy za pomocą dotykowego ekranu.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej grupie funkcji – makra. DiGiCo SD9 udostępnia 8 klawiszy Macro, do których możemy przypisać praktycznie dowolną funkcjonalność. Edytor makr dla każdej grupy/sekcji udostępnia dziesiątki funkcji. W pierwszej chwili liczba opcji może spowodować wrażenie zagubienia... Przyznaję, że w pierwszej chwili sam się pogubiłem. Ale po 5 minutach analizy doszedłem do tego, czym to się je i jak podaje. To przepotężne narzędzie! Otwarta architektura systemu operacyjnego konsolet SD umożliwia „wyrzucenie” na wierzch takich funkcji jak nabicie tempa dla efektu delay, wywołanie Aux on Faders, wywołanie graficznego EQ, zamiana wejść na alteatywne, wywołanie generatora sygnałów testowych i wiele, wiele innych opcji.

DiGiCo jest absolutnym pionierem, jeśli chodzi o funkcję snapshotów w swoich konsoletach. Struktura sesji zawiera niejako „zrzuty” konfiguracji całej konsolety. Snapshoty mogą przechowywać wszelkie zmiany funkcji, ale też można niektóre z funkcji „wyłączyć” ze zmian zapisanych w snapshotach. Ponownie – jak w przypadku Macro – w pierwszej chwili mnogość opcji może porazić, ale po chwili dochodzimy do tego, jak w prosty sposób wykorzystać potencjał tej sekcji.

 

ZALETY


Przyznam, że test najnowszej „dopalonej” wersji DiGiCo SD9 Supercharged sprawił mi ogromną przyjemność. Już nie miałem tremy, jaka mi towarzyszyła przy testowaniu pierwszej wersji konsolety w roku 2010. Poruszanie się po DiGiCo SD9, konfiguracja stołu do pracy czy miksowanie koncertów dawały mi sporą dawkę frajdy. Przypomnienie sobie obsługi nie stanowiło dużego problemu. Faktem jest, że do pewnych rozwiązań, zwłaszcza na etapie projektowania sesji i komutacji wejść, trzeba się przyzwyczaić, ale poznając zasadę kopiowania ustawień i wczytywania presetów w miarę szybko można „ogaąć” miks.

Świetną cechą DiGiCo SD9 jest możliwość podłączenia klawiatury, myszki i – co chyba najistotniejsze – dodatkowego ekranu LCD, na którym można wyświetlać meterbridge całego stołu. Niezwykle wartościowa jest również możliwość użycia offline’owego edytora na komputery z systemem Windows, na którym można stworzyć sesję, po czym wczytać ją do konsolety z nośnika USB. Wszystkim zainteresowanym gorąco polecam pobranie tej aplikacji – oferuje „na sucho” PEŁNĄ funkcjonalność konsolety! To bardzo prosty sposób, by nauczyć się obsługi SD9 jeszcze zanim trafi pod nasze paluszki.

Na pewno bardzo cieszy zwiększenie liczby korektorów dynamicznych i kompresorów 3-pasmowych z 4 do 8, zwłaszcza korektor dynamiczny jest dla mnie w wielu sytuacjach niezwykle przydatnym narzędziem. Kompresory wielopasmowe przydają się natomiast w sytuacjach, gdy... gramy na nie najlepszym systemie nagłośnieniowym. Pozwalają dopalić brzmienie i zasadniczo zwiększyć wrażeniowo efektywność naszego nagłośnienia. Zdarzyło mi się po jednym z koncertów, że właściciel firmy, która wystawiła naprawdę przeciętnej klasy nagłośnienie przodowe, po koncercie przybiegł i z entuzjazmem zaczął dopytywać, co zrobiłem, że system tak dobrze zagadał... Odpowiedź była jedna – DiGi- Co SD9.

Rewelacyjnie sprawdzają się emulacje lampowych preampów DiGiTuBe. Jedną ze sztuk, jakie miksowałem na SD9 Supercharged, był koncert sporego chóru gospel z kilkoma głosami solowymi. Odpowiednio ustawione algorytmy DiGiTuBe dla głosów solowych w cudowny wręcz sposób „wyjęły” je ponad chór, a z kolei chór potraktowany dość lżejszymi ustawieniami algorytmu dostał fajnego, głębokiego „mięsa”. Super sprawa! Bardzo dobrze DiGiTuBe sprawdzało się również w gitarach, na werblu, tomach.

WADY


Czy DiGiCo SD9 Supercharged ma wady? Trzeba pamiętać, że tak, jak w przypadku każdego stołu korzystającego z dotykowych ekranów LCD zetkniemy się z dwoma problemami. Po pierwsze – jasność i kontrast świecenia wyświetlacza. W słoneczne dni, bez namiotu, może się ciężko pracować. Kontrast kanałowych ekraników LCD przeważnie okazuje się wystarczający, ale duży ekran LCD może nie świecić z wystarczającym kontrastem. W sumie dziwne, że nie zastosowano ekranu w technologii OLED, który charakteryzuje się większym kontrastem... Nie jest to jednak chyba zbyt duży problem, gdyż w przeciwnym wypadku konsolety DiGiCo serii SD nie znajdowałyby się powszechnie na listach riderowych największych artystów na świecie. Cały świat używa tych konsolet, więc można sobie z tym problemem poradzić. Druga rzecz, to zabrudzanie się powierzchni dotykowego ekranu – należy dbać o czystość powierzchni, stosując dedykowane środki do czyszczenia ekranów LCD.

W SUMIE


DiGiCo SD9 Supercharged to jedna z najsilniejszych w swojej klasie cenowej konsolet. Od wyższych modeli DiGiCo SD dziedziczy riderowość, rewelacyjną jakość dźwięku i przebogatą funkcjonalność. Zwłaszcza w konfiguracji z dwoma cyfrowymi stagerackami D-Rack oferuje doskonały potencjał cena-jakość. Zyskujemy 64 przedwzmacniacze mikrofonowe na scenie + 8 w konsolecie, w standardzie 16 wyjść analogowych z możliwością rozbudowania do 24 lub 32 wyjść analogowych bądź 16 wyjść analogowych + 8 cyfrowych AES/EBU. Możliwość wykorzystania 48 torów wejściowych – w tym bez różnicy, czy są to kanały mono, czy stereo – to również duży atut SD9. Żadna konsoleta w tej klasie nie oferuje korektorów dynamicznych, kompresorów wielopasmowych i bardzo użytecznych algorytmów „lampowych” (DiGiTuBe). Do tego konsoleta jest gotowa w fabrycznej standardowej konfiguracji do nagrywania koncertowych 56-śladowych sesji wielokanałowych po MADI. Warta podkreślenia jest możliwość wyposażenia w opcjonalny redundantny zasilacz. No, i najważniejsze – stabilność. I szybkość „wstawania” konsolety. Podczas testów nie pojawił się ani razu problem z zawieszeniem systemu operacyjnego. Zresztą nawet jeśli pojawiłby się problem, to konsoleta wstaje zaledwie po kilkunastu sekundach.

DiGiCo SD9 w dopalonej wersji Supercharged jest liczącym się graczem na rynku. Możliwość zwiększenia potencjału za pomocą „kodu” odblokowującego dodatkową funkcjonalność stwarza nowe pytania – gdzie kończy się potencjał SD9? Ile jeszcze potencjału drzemie w hardware tej konsolety? Fakt, że ów potencjał może być zwiększony nie tylko w nowo wyprodukowanych egzemplarzach, ale również w tych, które trafiły już do klientów, zwiększa zaufanie do marki. Czy na tyle skutecznie, żeby SD9 Supercharged na stałe zagościł na polskich scenach? Moim zdaniem SD9 ma wszelkie atuty, by tak się stało. Polecam przetestować!

Jan Marek


Więcej informacji o prezentowanej konsolecie oraz innych produktach firmy DiGiCo na stronie inteetowej producenta: www.digico.biz oraz polskiego dystrybutora: www.polsound.pl.

INFORMACJE:


Tłumiki: 24 × 100 mm,motoryzowane,
czułe na dotyk
Wyświetlacz: 1 x 15” LCD wysokiej rozdzielczości, dotykowy
Mieiki poziomów: 24 8-segmentowe LED
Pasmo przenoszenia: 20 Hz-20 kHz (±0,6 dB)
Wewnętrzny processing: do 40 bitów,
zmiennoprzecinkowy
Zniekształcenia: <0,05% (1 kHz, 10 dB input)
Szumy na wyjściu: <90 dBu
Zasilanie: 90-264 VAC, 47-63 Hz
Pobór mocy: 208 W, 232 VA (SD9),
68 W, 108 VA (D-Rack)
Temperatura pracy: 1-40oC
Wymiary: 878 × 785 × 262 mm (SD9)
412 × 312 × 179 (D-Rack)
Waga: 36 kg (SD9), 7,4 kg (D-Rack)
Cena: info u dystrybutora

Dostarczył:
Polsound, ul. Graniczna 17
05-092 Łomianki-Dąbrowa
tel. (22) 751 84 87l