Behringer iNUKE NU3000 DSP - Końcówka mocy klasy D z DSP

2012-06-03

Dziś tylko najstarsi Górale pamiętają, jak zaczynał swą karierę Behringer. W swej historii niemal od początku stawiał na rozwój technologii cyfrowych. Powinniśmy się więc przyzwyczaić, że każda kolejna generacja sprzętu oferuje zasadniczo większy potencjał.

Jednak obecna generacja lekkich końcówek mocy serii iNUKE DSP została wyposażona w taki potencjał, że zawstydzają niejedną wielokrotnie droższą konstrukcję...

Biura konstrukcyjne konceu Behringer umiejętnie obserwują rynek, analizują zmieniające się zapotrzebowania użytkowników sprzętu proaudio i muzyków oraz pojawiające się mody. I reagują. Szybko i skutecznie. Seria iNUKE wprowadza do kategorii budżetowych końcówek mocy nową jakość – pełnowartościowe DSP zarządzane przez USB. Ale to nie jedyny atut bohatera niniejszego testu.

Gdyby ktoś 10 lat temu powiedział mi, że będę mógł kupić za kwotę stanowiącą połowę „średnich” zarobków w naszym pięknym kraju końcówkę o łącznej mocy 3.000 W, ważącą 3,1 kg i wyposażoną w zaawansowany układ DSP , odpowiedziałbym mu: „...a świstak siedzi i zawija w sreberka...”. Drodzy Czytelnicy – Behringer iNUKE NU3000 DSP wzburzył mój spokój.

OGLĄDAMY


Końcówka jest lekka, nawet bardzo lekka. Zamknięto ją w krótkiej obudowie rack 19” o wysokości 2U. Producent zadbał o nowoczesny design. O tym, że mamy do czynienia z urządzeniem nowoczesnym świadczy nie tylko design – w centrum panelu mamy wyświetlacz LCD, pracujący w trybie graficznym. Tylny panel jest ascetyczny. Udostępnia dwa wejścia combo XLR/Jack 1/4” oraz dwa wyjścia Speakon.

 

Prócz tego z tyłu jest zamontowany wentylator chłodzący, o obrotach regulowanych przez procesor, w zależności od temperatury układów końca mocy. Nota bene, we wnętrzu końcówki jest zrobiony swoisty „tunel” nawiewowy, wycięty z materiału przypominającego tworzywo, z jakiego robione są teczki na dokumenty.

 

ZAGLĄDAMY DO ŚRODKA


Końcówka pracuje w klasie D. Jest wyposażona w wydajny impulsowy zasilacz dostosowujący pobór do zapotrzebowania impulsowego. Wiadomo, że największe zapotrzebowanie jest w przypadku sygnałów basowych – Behringer opracował tryb pracy zasilacza gwarantujący pełne przetwarzanie transjentów przy zoptymalizowanym zużyciu prądu. Nowa technologia zasilania nie wprowadza ponadto żadnych zauważalnych zniekształceń czy szumów, jak to miało miejsce w tanich końcówkach klasy D sprzed kilku lat. W iNUKE NU3000 DSP wszystko jest dostosowane do najwyższej jakości dźwięku. Od czasu przejęcia marek Midas i Klark Teknik przez Behringera te zapędy trzeba traktować bardzo poważnie. Przykładowo – konsolety Midas, nawet najtańszy Pro 2, pracują z częstotliwością próbkowania 96 kHz. Behringer iNUKE NU3000 DSP również jest wyposażony w przetwoiki A/C/A pracujące z 24-bitową rozdzielczością i częstotliwością 96 kHz. Układ DSP działa z 32-bitową rozdzielczością zmiennoprzecinkową.



Nie jest tajemnicą, że pewnie z 70% sprzętu proaudio jest produkowane w Chinach. Behringer również, z tym że nie korzysta z podwykonawców, bo ma w Chinach własną nowoczesną fabrykę, naszpikowaną najnowszymi technologiami. Wykonanie elektroniki w iNUKE NU3000 DSP jest na wysokim poziomie. Na pochwały zasługuje również sposób zaprojektowania elektroniki – sekcja zasilania jest oddalona od torów sygnałowych audio.

 

EDYCJA DSP

 


W przeciwieństwie do sporej części droższych końcówek wyposażonych w pokładowy układ DSP Behringer iNUKE NU3000 DSP umożliwia obsługę wszystkich funkcji z panelu sterowania. Wyświetlacz LCD i klawisze funkcyjne służą nie tylko do wyboru presetów, ale także do wprowadzania wartości i edycji parametrów. Oczywiście wygodniej jest z poziomu darmowego oprogramowania edycyjnego.



Uruchamiając edytor Behringer Amp Remote przekonujemy się o dużym potencjale pokładowego DSP i ogromnych możliwościach końcówki. Behringer iNUKE NU3000 DSP może pracować w 5 trybach: Dual Mono, Stereo, Bi-Amp 1/2 oraz w mostku (Bridge). Po przełączeniu trybu pracy w okienku Configuration od razu zmienia się podgląd dostępnych modułów dla poszczególnych konfiguracji. Wszystko jest przedstawione w sposób graficzny, więc nawet mało doświadczony użytkownik powinien sobie poradzić z prawidłowym ustawieniem parametrów pracy.

W szeregu DSP w pierwszej kolejności mamy obsługę wejść, do której przynależy linia opóźniająca o maksymalnym czasie 0,3 sek., wyskalowana – dla wygody – w trzech wartościach: ms, metrach i stopach. Absolutnie wyjątkową opcją w końcówkach tej klasy jest dostępność limitera dla wejść! Do dyspozycji jest też zmiana fazy sygnału (0°/180°), wybór obciążalności końcówki (2/4/8/16 omów) oraz czasy „przytrzymania” peaków – bo w trakcie pracy końcówki możemy kontrolować na monitorze również poziomy wejścia i wyjścia oraz sygnalizację załączania się limiterów na wejściu i wyjściu. Na ekranie konfiguracyjnym, po wyborze obciążenia pojawia się również deklarowana moc końcówki przy danym obciążeniu.

MOC… HM..


No właśnie... Dochodzimy do najbardziej kontrowersyjnej części testu. Moc. Producent w materiałach reklamowych i na stronie inteetowej podaje, że końcówka iNUKE NU3000 DSP przy obciążeniu 2 omów oddaje 2 × 1.500 W, a przy 4 omach 2 × 880 W. Po uruchomieniu edytora konfiguracji okazuje się, że w trybie Dual Mono, przy obciążeniu 2 omów, końcówka może mieć 2 × 1.800 W, a przy 4 omach 2 × 900 W! W instrukcji obsługi znajdziemy informację, że przy 2 Ohmach oferowana moc to 2 × 1.520 W. Tymczasem bezpośrednie porównanie do końcówki konkurencyjnej o mocy 2 × 800 W RMS wskazuje, że NU3000 DSP jest... cichsza! Czyli co? Dział marketingu firmy Behringer zdominował dział konstrukcyjno-techniczny? Czyżby podawana moc była mocą „marketingową”? Przyzwyczailiśmy się już do tego, że moce podawane przez producentów są zawyżane, jednak Behringer zdaje się pobijać właśnie rekord. Jak to jest z tą mocą?

Nieeee... Behringer nie oszukuje z mocą końcówki. No, może troszkę… Liczy na naiwność ludzką i niechęć dociekania prawdy. Wszędzie, w reklamach, na stronach inteetowych sklepów, nawet w „testach” ponoć wiarygodnych portali i czasopism możemy przeczytać, że iNUKE NU3000 DSP ma przy 2 omach 2 × 1.500 W. Ten bezkrytycyzm do podawanych przez producenta danych marketingowych jest wyjątkowo powszechny! Wychodzi na to, że inne nośniki informacji piszą testy w pieleszach redakcji, nie zaganiając nawet końcówki do pracy w realnych warunkach testowych. Bo gdyby odpalili końcówkę i porównali z jakąkolwiek inną, musieliby zauważyć, że coś jest nie tak... Otóż podana moc 2 × 1.500 W jest mocą „maksymalną”, cokolwiek to znaczy. Powszechnie stosowanym odnośnikiem podlegającym normom pomiarowym jest moc RMS. Okazuje się, że w danych technicznych w instrukcji obsługi Behringer podaje, że przy 2 omach iNUKE NU3000 DSP wytwarza 2 × 1.040 W RMS, przy 4 omach 2 × 620 W RMS, zaś przy 8 omach 2 × 315 W. W mostku są to wartości 2.075 W/4 Ohm a 1.250 W/8 Ohm. Kto się już pogubił? Myślę, że marketing firmy Behringer już dawno.

KONFIGURACJA PRACY


Skoro mówimy o mocach, należy wspomnieć również o współczynniku tłumienia damping factor – producent podaje, że dla obciążenia 8 omów damping factor ma wartość większą niż 145. Nie jest to zbyt wysoka wartość, co predestynuje testowaną końcówkę raczej do napędzania zestawów szerokopasmowych niż subbasów. Sprawdzi się przy wykorzystaniu zestawów szerokopasmowych z przetwoikiem LF o średnicy do 12”.

Idealną rolą iNUKE NU3000 DSP jest praca w konfiguracji bi-amp, czyli napędzanie zestawów szerokopasmowych z oddzielnym zasilaniem przetwoika nisko- i wysokotonowego. Pod względem możliwości pokładowego DSP ta końcówka nie ma sobie równych w tej klasie cenowej (wśród droższych końcówek również!). Sekcja crossovera z bogatym wyborem filtrów o różnych nachyleniach zbocza pozwala dobrać optymalne wartości punktów podziału. Do dyspozycji są 3 typy filtrów: Butterworth (6 dB/12 dB/18 dB/24 dB/48 dB/oktawę), Bessel (12 dB/24 dB/oktawę) i Linkwitz- Reiley (12 dB/24 dB/48 dB/oktawę). Przestrajanie każdego filtru działa od 20 Hz do 20 kHz.

W tym miejscu drobna sugestia – jeśli użyjemy testowaną końcówkę do napędzania subbasu, proponuję ustawić dolny punkt odcięcia filtru na 35 Hz lub nawet 40 Hz. Skutecznie zmniejszy to wydatkowaną energię na słabo reprodukowany przez populae (czytaj: tanie) subbasy zakres częstotliwości, a pozwoli lepiej przetworzyć częstotliwości „słyszalne”. Zastosowanie tego filtru to również doskonały sposób na uodpoienie sprzętu na... DJów, którzy regulaie próbują zmasakrować subbasy w klubie. Podcięcie na 40 Hz skutecznie ogranicza potencjalne szkody.

WRACAMY DO DSP


Za sekcją filtrów mamy 8-pasmowy korektor parametryczny, w którym skrajne pasma możemy przełączyć z dzwonowej charakterystyki na półkową o nachyleniu 6 lub 12 dB/oktawę. Ostatnim blokiem jest 2-pasmowy korektor dynamiczny(!). To rozbudowane narzędzie służy do kontroli wybranych zakresów częstotliwości w zależności od poziomu sygnału. Dostępne są takie same charakterystyki filtrów, jak w przypadku zwykłych korektorów – dzwonowa, półki niskie (6 dB/12 dB) i półki wysokie (6 dB/12 dB). Gain przy wartościach ujemnych służy do określenia maksymalnego osłabienia poziomu sygnału dla wysokiego poziomu sygnału, zaś wartości dodatnie Gain służą do zdefiniowania wzmocnienia działania filtru przy niskich wartościach poziomu sygnału. Wybierając przykładowo niską półkę, ustawiając częstotliwość filtru na 60 Hz i GAIN dodatni +6 dB sprawimy, że ciche niskoczęstotliwościowe sygnały o poziomie poniżej -40 dB zostaną wzmocnione o 6 dB. W przypadku posiadania zestawów głośnikowych o „krzykliwych” driverach można dzięki dynamicznemu EQ zapanować nad góym pasmem. Dzięki tym narzędziom Behringer iNUKE NU3000 DSP wydaje się być doskonałą propozycją dla posiadaczy budżetowych zestawów głośnikowych. Dzięki umiejętnemu ustawieniu procesorów osiągniemy zasadniczo lepsze brzmienie! Śpieszę też donieść, że latencja wejścia do wyjścia końcówki po przejściu przez DSP nie przekracza 1 ms. Niezły wynik.

Z innych funkcji jest również opcja zablokowania hasłem z pozycji edytora panelu końcówki tak, żeby nikt przypadkowy nie mógł zmienić jej ustawień – przy tak szerokich możliwościach konfiguracji można nieźle namieszać. Panel zarządzający jest stabilny, może obsłużyć wiele urządzeń naraz. Na jedno trzeba zwrócić uwagę – w razie uśpienia komputera, po ponownym „zalogowaniu” edytor traci kontakt z końcówką. Jeśli czegoś nie zapisaliśmy w pamięci urządzenia, to właśnie to straciliśmy, gdyż po połączeniu na ekranie pokazują się ustawienia zapisane w końcówce. Każda końcówka ma możliwość zapisania 20 programów ustawień, więc też nie ma konieczności podłączania komputera i odpalania edytora za każdym razem. Wystarczy wcześniej przygotować presety, a jeśli trzeba coś poprawić lub zweryfikować, można to zrobić z panelu na wyświetlaczu LCD.

WRACAMY DO MOCY


Wracając do mocy, damping factor i wartości obciążeń. Podawane przez producenta w instrukcji obsługi moce RMS są również „umownymi”. Behringer iNUKE NU3000DSP to końcówka w klasie D, ze specjalnie opracowanym zasilaczem impulsowym. W trybie Burst podtrzymanie mocy maksymalnej przy 2 Ohm przenosi impulsy o czasie nie dłuższym niż 500 ms... Czyli przez pół sekundy sygnału ciągłego przy maksymalnym wysterowaniu końcówki mamy podane w tabelce wartości szczytowe 1.500 W na kanał. Po pół sekundy moc spada do ok. 960 W. Ale że w sygnale impulsy niskoczęstotliwościowe, pobierające najwięcej „prądu”, trwają krócej może się okazać, że zasilacz da radę „wydolić” odpowiednią ilość prądu. Jeśli są faktycznie krótkie, może się „udać”. Jeśli nie, moc po kilku sekundach pracy spada o około 10% od wartości RMS (1.040 W). Poza tym przy 2 omach zwiększa się wartość zniekształceń (przy długiej pracy sięga nawet 1% THD @1 kHz), a damping factor przy 2 omach przybiera symboliczną wartość. Przyjmijmy więc, że praca w 2 Ohmach jest dla... desperatów.

Natomiast przy obciążeniu 4 Ohm  iNUKE NU3000 DSP pokazuje już niemal pełen potencjał. Przy obciążeniu 4 Ohm wartość akceptowalnego sygnału ciągłego w trybie Burst zwiększa się do 4 sekund. To oznacza moc szczytową 2 × 820 W, a RMS 2 × 620 W. Przy 4 Ohm dużo trudniej jest wzmacniacz zakatować. Para tych końcówek może z powodzeniem napędzić zestaw 2 satelity + 2 subbasy – pod warunkiem pracy w 4 Ohmach, a dla subów w mostku. Parametry szumowe urządzenie ma bardzo przyzwoite – odstęp sygnał/szum jest lepszy niż 98 dB. Najlepsze efekty brzmieniowe osiągniemy nie żyłując końcówek na maksa, a ustawiając 95% mocy. Różnica niewielka, a jakość dźwięku słyszalnie lepsza. Choć niekiedy... im więcej zniekształceń, tym lepiej. Jeszcze co do subbasów – można użyć najnowszej końcówki iNUKE NU6000 DSP. Ta to ma moc... I nie pracuje przy obciążeniu 2 Ohm.

 

REASUMUJĄC


Behringer iNUKE NU3000 DSP, kosztując sporo poniżej 2.000 zł, wydaje się nie mieć konkurencji na rynku. Owszem, kupimy za te pieniądze „mocniejszą” końcówkę. Ale na pewno nie będzie tak lekka, tak wydajna (ma naprawdę relatywnie niski pobór mocy i wysoką efektywność) i nie będzie oddawała tak zaawansowanego DSP, pozwalającego dostosować końcówkę praktycznie do każdej sytuacji. Zwłaszcza sekcja procesorowania jest potężnym atutem w sytuacji, gdy posiadamy przeciętnej klasy zestawy głośnikowe. Jakość dźwięku jest przy tym bardzo przyzwoita, przy odpowiednim traktowaniu końcówki przy obciążeniu 4 lub 8 Ohm zniekształcenia THD nie przekraczają 0,1% @1 kHz.

Można mieć pretensję, że nie ma złączy zaciskowych, ale z drugiej strony przy tych mocach wtyki Speakon są pewniejsze. Na przyszłość Behringer mógłby pomyśleć o odcięciu masy dla sygnałów wejściowych, ale... to już marudzenie. Układ chłodzenia jest dość skuteczny, o wymuszonym obiegu (tył – przód) i regulowanych obrotach, choć przydałby się dodatkowy filtr na wciągane do wnętrza powietrze. Wentylator jest dość głośny, co trzeba wziąć pod uwagę np. w przypadku instalacji teatralnych. Zabezpieczenia są skuteczne (termiczne odłączenie, przeciwzwarciowe). No, i cieszy możliwość zablokowania panelu przed wścibstwem np. DJa, który chciałby więcej dołu.

Opisując iNUKE NU3000 DSP w skrócie – bardzo dobra cena, niezwykle wysoka wydajność, doskonałe DSP z intuicyjnym oprogramowaniem, ultraniska waga i przy zachowaniu higieny pracy stabilna moc. Czego chcieć więcej? Końcówka iNUKE NU3000 DSP ma wszelkie szanse, by stać się liderem w swojej klasie. Choćby dlatego, że w swojej klasie jest... jedyna.


Jan Marek


Więcej o testowanym wzmacniaczu oraz innych produktach firmy Behringer na stronie producenta: www.behringer.com oraz polskiego dystrybutora: www.soundtrade.pl.

INFORMACJE:


Moc RMS: 2 × 1.040 W/2 Ohm, 2 × 620 W/4 Ohm, 2 × 315 W/8 Ohm, 2.075 W/4 Ohm i 1.250 W/8 Ohm (mostek)
Klasa: D
Pasmo przenoszenia: 20 Hz-20 kHz,
+ 0/-1 dB
Zniekształcenia: < 0,3 %
Stosunek sygnał/szum: >98 dB
Damping Factor: >145@8 Ohm
Zasilanie: 220-240 V AC/50-60 Hz
Pobór mocy: 210 W (4 ?)/350 W (2 ?)
Wymiary: 482 x 94 x 230 mm
Waga: 3,1 kg
Cena: 1.780 zł


Dostarczył:
SoundTrade, ul. Kineskopowa 1
05-500 Piaseczno, tel.: 22 632 02 85
www.soundtrade.pl