Soundcraft Si Compact 24 - kompaktowa konsoleta cyfrowa

2011-07-20

Soundcraft ostatnimi czasy chyba strzelił sobie sam w stopę, wprowadzając na rynek konsoletę Vi1 – sens funkcjonowania na rynku konsolet serii Si stał się nieco wątpliwy... Seria Si Compact to już zupełnie coś innego. Przedstawiciela tej klasy w ofercie Soundcrafta nie było.

To seria wchodząca w konflikt rynkowy z mikserami firm Yamaha, Roland i Presonus. Czy "odchudzona" konsoleta Si w wersji Compact została mocno zubożona względem pierwowzoru?

PORÓWNAJMY

Seria Si Compact nie straciła nic z atutów brzmieniowych "dużego" Si i Vi - mamy 4 procesory Lexicona, procesory dynamiki dbx, korektory parametryczne i korektory tercjowe, firmowane marką BSS, podświetlane zmotoryzowane tłumiki Fader Glow, wyróżniające konsolety Soundcraft, i preampy rodem z serii Vi, zbudowane na bazie konstrukcji konsolety Studera. Zmiany dotyczą raczej fizis - konsolety Si Compact zostały pozbawione wielofunkcyjnych wyświetlaczy OLED. Mamy tylko jeden kolorowy dotykowy ekran, nie mamy wielofunkcyjnych programowalnych potencjometrów typu encoder, których funkcję określały przypisane do nich wyświetlacze.

W zamian producent wyposażył całą serię w komplet potencjometrów i przełączników kontrolujących kompletny Channel Strip dla każdego z kanałów. No, i siłą rzeczy, w stosunku do większych modeli ograniczono możliwości konfiguracyjne routingu kanałów, co jednak w większości klasycznych zastosowań nie wpływa negatywnie na potencjał konsolety.

WIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW

Soundcraft Si Compact 24 udostępnia 24 kanały mono i 4 kanały stereo. Na jednej warstwie - a warstwy tłumików dla kanałów wejściowych są dwie (IN A, IN B) - mamy 22 tłumiki. Wszystkie złącza znajdują się na tylnym panelu konsolety. W rzędzie mamy 24 złącza wejściowe XLR, 16 wyjść XLR, 4 gniazda analogowe liniowe, cztery wysyłki i cztery powroty insertowe (symetryczne jack 1/4" TRS).

Prócz tego znajdziemy gniazdo sieciowe do komunikacji w protokole HiQNet, gniazda MIDI IN i OUT oraz gniazdo synchronizacji cyfrowej Word Clock (Si Compact może być tylko masterem). Kanały mono są wyposażone w złącza XLR akceptujące sygnały mikrofonowe i liniowe, zaś 2 fizyczne wejścia stereo (dwie pary 2 × jack 1/4" TRS) współpracują z sygnałami liniowymi.

Przedwzmacniacze mikrofonowe to identyczne konstrukcje, jak w modelu Soundcraft Vi1. Mają duży zapas dynamiki, wzmocnienie 58 dB, dają klarowny i przejrzysty sound z "charakterem" i głębią - nie "piłują" dźwięku, jak preampy montowane w mikserach cyfrowych Yamaha. Dwa ostatnie kanały (27 i 28) stereo są domyślnie przypisane jako powroty z procesorów Lexicon (Lex3 i Lex4). Dla kanałów stereo 25 i 26 jako źródło dźwięku można podać sygnał z wejść liniowych lub z procesorów Lex1 i Lex2. W aktualnej wersji oprogramowania do kanałów stereo 25 i 26 nie można przypisać torów mikrofonowych, ale zapewne w następnych wersjach taka możliwość będzie istniała.

WCHODZIMY DO KANAŁU

Każdy kanał jest zbudowany identycznie - ma sekcję wejściową, 4-pasmowy korektor z w pełni parametrycznymi pasmami środkowymi, bramkę, kompresor i sekcję wyjściową. Wszystkie parametry są dostępne za pośrednictwem potencjometrów i przełączników ACS (Assignable Channel Strip). Sekcja ta przetwarza kanał oznaczony klawiszem SEL (Select). Pierwszą sekcją każdego kanału jest sekcja wejściowa (IN). Mamy tu LEDowe wskaźniki wysterowania, wyskalowane na -54, -36, -24, -12, -9, -6, -3 i 0 dBfs, włącznik zasilania Phantom +48V, klawisz zmieniający biegunowość (funkcja populaie określana jako zmiana fazy), regulację GAIN/TRIM w zakresie od -5 dB do +58 dB oraz przestrajany w zakresie 40 Hz-1 kHz filtr góoprzepustowy o nachyleniu 18 dB/okt. Zabrakło mi klawisza tłumika -20 dB, pozwalającego szybko dostosować poziom sygnału do sygnału liniowego.

Każdy tor wyjściowy został wyposażony w 4-pasmowy korektor parametryczny, kompresor, linię opóźniającą oraz korektor tercjowy. Takie uzbrojenie czyni z tego niewielkiego stołu absolutnie najsilniejszą konsoletę w swojej klasie.

DYNAMIKA

Jak na budżetową konstrukcję, mamy świetnie rozwiązaną bramkę - prócz regulacji czasu ataku (0,1-200 ms), czasu uwolnienia (20-500 ms), głębokości i progu zadziałania mamy filtry dolnoprzepustowy i góoprzepustowy, pozwalające ograniczyć pasmo sygnału sterującego bramką. Działa to doskonale i, co ważne, bramka "nie strzela". W końcu to dbx! Pracę z wyregulowaniem poziomów ułatwiają diody LED informujące o otwarciu, przytrzymaniu i zamknięciu bramki. Bardzo przejrzyście z sygnałem obchodzi się kompresor. Nachylenie regulowane jest od 1:1 do 20:1, atak od 0,63 do 100 ms, a uwolnienie od 5 do 900 ms. Poziom tłumienia jest prezentowany na linijkowym wskaźniku LEDowym.

KOREKCJA

Korektor oferuje 4 pasma, w tym dwa skrajne to filtry półkowe, a środkowe dzwonowe z regulowaną dobrocią od 3 oktaw do 1/6 oktawy. Wszystkie filtry oferują tłumienie/wzmocnienie w zakresie ±15 dB. Tych, którzy ustawiają korekcję na wzrok, a nie na słuch, zadowoli możliwość prezentacji obwiedni korekcji na wyświetlaczu LCD. Pewnym niedociągnięciem jest to, że na wykresach EQ nie jest uwzględniony załączony filtr dolnozaporowy z sekcji IN. Podobnie było w "dużej" serii Si.

KONFIGURACJA I KONWERSJA

W konfiguracji kanału IN (na ekranie dotykowym) możemy skrosować dowolne wejście mikrofonowe do dowolnego kanału mono, zaś do kanałów stereo można przypisać analogowe wejście stereo lub cyfrowe AES/EBU. Nie ma pełnej dowolności - przynajmniej w pierwszej wersji systemu operacyjnego. Jest również możliwość zainsertowania wybranych kanałów mono zewnętrznym procesorem - z tyłu Si Compact 24 mamy symetryczne złącza jack 1/4" TRS na 4 wysyłki i 4 powroty. Kanały możemy również na tym poziomie "linkować" w pary stereo. I tu, podobnie jak w pozostałych modelach konsolet Soundcraft, mamy pewne ograniczenie - pierwszym kanałem pary stereo może być nieparzysty kanał. Zawsze i tylko. Nie stworzymy pary począwszy od kanału parzystego. To taka cecha, do której, decydując się na cyfrowego Soundcrafta, trzeba się przyzwyczaić.

Soundcraft Si Compact 24 ma 14 szyn BUS, które mogą pracować jako AUXy lub grupy. Poza tym mamy możliwość stworzenia 4 miksów matrycowych. Tory AUX można ustawić przed lub po tłumiku.

Świetnie sprawuje się funkcja miksowania wysyłek Aux On Faders - wybierając dowolną szynę BUS możemy szybko kontrolować na tłumikach poziom wysyłek poszczególnych kanałów na dany AUX. Si Compact 24 dzięki temu doskonale sprawdzi się nie tylko jako przodowy mikser, ale również gdy trzeba jednocześnie kręcić monitory. Sytuację taką przetestowaliśmy na koncercie zarówno Johna Portera, pod ręką Tomka Korzeniowskiego, jak na koncercie zespołu Żuki Rock&Roll Band, kręconym przez Aleksandra Lisa z Sound Light Service - w obu przypadkach nie było wręcz miejsca na stawianie oddzielnego stanowiska monitorowego i funkcja Aux On Faders w Si Compact 24 sprawdziła się rewelacyjnie. Również na koncercie zespołów Leap Day i The Watch w poznańskim klubie Blue Note konsoleta obsługiwała zarówno przody, jak monitory - holenderski realizator nie miał żadnych pytań.

A właściwie miał: ile kosztuje ta konsoleta. I mocno się zdziwił, gdy usłyszał cenę... Wręcz nie chciał uwierzyć. Bo faktycznie, gdyby policzyć "po analogowemu" konsoletę plus kilkadziesiąt procesorów dynamiki dbx, kilkadziesiąt korektorów tercjowych BSS i 4 procesory Lexicona, to cena wydaje się wręcz śmiesznie niska. Doskonale sprawdza się podświetlenie tłumików. Na to zwracał uwagę każdy realizator pracujący na Si Compact 24. Pozwala od razu odnaleźć się zarówno na warstwach, jak w trybie pracy. Kanały mono nie są podświetlane. Zlinkowane pary kanałów mono są podświetlone na biało.

Na żółto są podświetlone kanały AUX, na zielono grupy, na pomarańczowo miksy Matrix, na różowo kanały stereo, na niebiesko/ fioletowo powroty z efektów, zaś w trybie korektora graficznego na czerwono. Nauka trwa raptem dwie minuty. Przetwoiki konwertujące sygnał analogowy na cyfrowy pracują z 24-bitową rozdzielczością przy częstotliwości 48 kHz. Na podkreślenie zasługuje jeszcze fakt, że algorytmy w Si Compact są identyczne, jak w "dużych" Si oraz Vi - zmiennoprzecinkowe 40-bitowe, zapewniające ogromną dynamikę i minimalne zniekształcenia.

Jeszcze jedna istotna sprawa - latencja. A właściwie jej... niemal- brak. Zastosowane procesory DSP oraz algorytmy pracujące pod kontrolą dopracowanego i zoptymalizowanego systemu operacyjnego sprawiają, że latencja jest mniejsza niż 1 ms! Sprzętowy ProTools HD teoretycznie ma taką, ale bez wpiętych procesorów. Z wpiętymi procesorami latencja wzrasta do około 10 ms (bufor 512 sampli). W przypadku technologii opracowanej przez Soundcrafta udało się zejść poniżej 1 ms wejście-wyjście, czyli przy częstotliwości 48 kHz do około 24 sampli latencji dla wejścia i 24 sampli dla wyjścia. Realnie wynik niedostępny nawet dla interfejsów RME.

EFEKTY

Kilka słów należy się procesorom Lexicona. Możemy skorzystać z maksymalnie 4 stereofonicznych efektów. Domyślnie do kanałów 27 i 28 są przypisane procesory LEX3 i LEX4, ale zamiast wejść stereo dla kanałów 25 i 26 można przypisać procesory LEX1 i LEX2. Do dyspozycji jest 29 algorytmów - śmietanka pogłosów (4 algorytmy Hall, 4 Plate, Chamber, Room, Ambience, Gated, Spring, Reverse), delaye (Studio Delay, Pong Delay, Mono Delay, Two-tap Delay, Modulated Delay, Reverse Delay), efekty modulacyjne (Flanger, Chorus, Phaser, Tremolo, Panner, Rotary, Vibrato) oraz specjalistyczne Pitch Shift i Detune (doskonały do chórków). Każdy z efektów ma możliwość edycji podstawowych parametrów na 3 "podstronach" na wyświetlaczu.

FUNKCJE

Pod względem funkcjonalnym w pierwszej wersji systemu operacyjnego producent udostępnił stosunkowo niewiele. Mamy ciekawą funkcję Interrogate - przytrzymując klawisz np. Phantom 48V po chwili zapalają się klawisze SEL tych kanałów, gdzie aktywny jest Phantom. Jednocześnie trzymając wciśnięty klawisz Phantom 48V możemy załączyć zasilanie dla pojemników w następnych kanałach przez wciśnięcie klawisza SEL.

Działa już w pierwszej wersji funkcja Snapshot - zapisanie ustawienia mamy pod klawiszem STORE, zaś przywołanie z listy. Kolejną opcją są 4 grupy MUTE - przydatne zwłaszcza w pracy w teatrze, gdy wchodzą na scenę lub schodzą z niej kolejne grupy aktorów. Zamiast mutować pojedyncze kanały można jednym klawiszem zamutować wcześniej zaprogramowaną grupę MUTE. W procesorach Lexicona, w razie wyboru algorytmu delay działają klawisze nabicia tempa TAP. Enkodery umieszczone nad tłumikami i klawiszami SOLO, SEL i ON mogą grupowo działać jako regulatory GAIN, nastawa częstotliwości odcięcia dla filtru HPF oraz ustawienie panoramy. Uzupełnieniem możliwości aktualnego systemu operacyjnego jest prosty generator (sinus, szum różowy) do kalibracji systemu nagłośnieniowego.

GDZIE JEST HACZYK

Gdzie oszczędził producent? Jak już wspominałem, nie ma ekranów OLED z przypisanymi potencjometrami encoder. W zamian mamy sekcję potencjometrów channel strip. Tłumiki są zmotoryzowane, ale nie reagują na dotyk (i dobrze, większość realizatorów i tak wyłączała tę funkcję). Realizatorzy pracujący na Soundcraft Vi1 zwrócili uwagę, że tłumiki w Si Compact są gorszej jakości. Może i są, ale realizatorzy, którzy kręcili na Si Compact 24 sztuki, bynajmniej nie zwrócili na to uwagi. Jeśli zwracali na coś uwagę, to na szybkość działania, łatwość konsolety, ogromny potencjał i dobre brzmienie.

Z innych "braków - nie ma alteatywnego wejścia dla danego kanału. Jeśli "padnie" jakiś mikrofon/tor na scenie, nie mamy możliwości podpiąć wcześniej pod dany kanał zapasowego majka. Ewentualnie mikrofonując dwa zestawy bębnów nie możemy zmienić ustawienia selekcji źródła dla kanałów, bo nie ma takiej opcji, jak alteatywny mikrofon/tor. Nie ma też opcji trymowania kanału, ale... skoro nie ma alteatywnych źródeł sygnału dla kanału, to i po co trymowanie.

Malkontent może się przyczepić to tego, że po zlinkowaniu kanałów mono regulacja np. filtru HPF jest niezależna dla obu kanałów. Ale z drugiej strony ja wolę takie rozwiązanie, gdyż daje większe możliwości regulacyjne. No, i na koniec trzeba zaznaczyć, że nie ma w serii Si Compact zasilania redundantnego, nawet w opcji.

ZNÓW PORÓWNUJEMY

Jak wypada Si Compact 24 w porównaniu do większych konsolet? Miałem w testach Soundcrafta Si1 i pamiętam, że przełączenie się wszystkich parametrów po wciśnięciu klawisza SEL trwało około sekundę. Ze zdziwieniem skonstatowałem, że Si Compact 24 jest szybszy! Przełączenie jest niemal natychmiastowe. Jedynie gdy ma wyświetlaczu LCD prezentowane są obwiednie korekcji, system operacyjny konsolety dość zauważalnie "zwalnia".

Okazuje się więc, że spowolnienie nie wynika ze zbyt wolnych procesorów DSP (EMMA Lite), a raczej z nie dość szybkiego układu obsługującego grafikę. Niemniej funkcjonowanie konsolety Si Compact 24 jest bardzo szybkie i, co ważne - choć do testów trafił egzemplarz z pierwszą wersją oprogramowania (v.1.0) - stabilne.

Choć trzeba przyznać, że czas "wstawania" konsolety, sięgający 160 sekund, nie jest wzorcem. Wiadomo jednak, że następne wersje będą szybsze. Ważne jest co innego. Konsoleta podczas czterech koncertów, na których zagrała "pod" trzema różnymi realizatorami, nie wywinęła żadnego psikusa. Co więcej, każdy z realizatorów bardzo chwalił intuicyjność obsługi.

Tomek Pawłowski - nasz redakcyjny kolega, będący realizatorem dźwięku w firmie Sound & Light Service - opowiada jako anegdotę, jak Tomkowi Korzeniowskiemu, realizatorowi Johna Portera, zaproponował Si Compact 24 na koncert, informując go, że zada co najwyżej 3 pytania dotyczące obsługi tej konsolety. I co? Zadał dwa.

Istotną zaletą konsolety Si Compact 24 jest możliwość rozbudowania jej o kartę MADI, CobraNet lub ADAT. Na razie, w wersji OS v.1.0, nie ma możliwości "dołożenia" kanałów z zewnętrznych przetwoików, ale wiadomo, że już podczas tegorocznych targów we Frankfurcie będzie pokazana nowa wersja oprogramowania. I wydaje mi się, że szczególnie rozbudowa o kartę ADAT, oferującą 16 kanałów IN/OUT, powinna zwrócić uwagę większości użytkowników poszukujących mobilnej konsolety o większej ilości wejść i wyjść.

MADI będzie zawsze droższe... Poza tym 64 kanały nie są nam zbyt często potrzebne w tak małej konsolecie. A kupno preampów wyposażonych w porty optyczne ADAT to nie jest już tak wielki wydatek. Przykładowo, taki 8-kanałowy preamp naprawdę dobrej klasy, z prostym układem dynamiki Focusrite OctoPre Mk II Dynamic, kosztuje około 2.300 zł. Wpinając jeden taki preamp, z 24 kanałów mikrofonowych robią nam się 32. A te dodatkowe "po ADAcie" też są wyposażone w bramki, kompresory, korektory i linię opóźniające realizowane przez pokładowe DSP miksera Zwłaszcza w realiach polskich klubów muzycznych - nawet tych z ambicjami - budżetowy cyfrowy Soundcraft Si Compact 24 jest doskonałym wyborem!

W większości klubów stoją 24-kanałowe analogowe konsolety z 4 kanałami stereo. Co do peryferiów, to gdy do dyspozycji są 4 kompresory i 4 bramki, to już huk! Do tego pewnie ze dwa procesory (pogłos i delay) i tercjowy korektor stereo na sumie. W przypadku Soundcrafta Si Compact 24 mamy na każdym kanale wejściowym dynamikę (kompresor, bramka) i korektor, 4 kanały insertowe dla zewnętrznych procesorów (np. na de-esser), a na każdym kanale wyjściowym 4-pasmowy korektor parametryczny, kompresor, linię opóźniającą i tercjowy korektor BSS. Nie znam tak dobrze wyposażonego klubu, jak to może zaoferować Si Compact 24.

Soundcraft Si Compact 24 to doskonała konsoleta do firmy nagłośnieniowej wynajmującej sprzęt na relatywnie niewielkie "sztuki", gdzie często za sterami siadają realizatorzy artystów. Łatwość i analogowość obsługi, stabilność działania i kompletne wyposażenie w wysokiej klasy procesory dynamiki dbx, korektory BSS i procesory Lexicon oraz marka Soundcraft zapewnią dobry dźwięk w praktycznie każdej sytuacji. Doskonale sprawdzi się testowana konsoleta również w warunkach klubu muzycznego - z tych samych powodów, które przed chwilą wymieniłem.

Niewielkie rozmiary i naprawdę duży potencjał pozwalają również pomyśleć o Si Compact 24 jako konsolecie na trasę dla zespołu. Dotyczy to zarówno przodów, jak pracy jako konsoleta monitorowa, gdyż 16 kanałów wyjściowych powinno obsłużyć nawet najbardziej wymagające sytuacje sceniczne.

Konsoleta cyfrowa w realiach koncertowych, zwłaszcza w klubach, ma jeszcze jedną nieocenioną przewagę nad analogowym setupem. Jak już pisałem, z mojego doświadczenia wynika, że nawet w tych bardziej ambitnych klubach mamy konsolety 24-kanałowe + 4 kanały stereo. Gdy się ustawia dźwięk pod Gwiazdę wieczoru, zwykle 18-20 kanałów jest zablokowane właśnie dla Gwiazdy. Kapela grająca support, jeśli korzysta z tego samego zestawu bębnów, co Gwiazda wieczoru, dostaje raptem 4-6 kanałów na mikserze.

Jeśli nie, w zasadzie... gra ze sceny lub korzysta z ustawień Gwiazdy - jeśli realizator tychże pozwoli skorzystać z tych kanałów. A bywa różnie. W sytuacji gdy w klubie mamy cyfrową konsoletę, taką jak Soundcraft Si Compact 24, dla każdej kapeli można zapisać osobne ustawienia.

Więcej! Te ustawienia można wcześniej zaprogramować na komputerze, korzystając z aplikacji off-line’owej Virtual Si Series v.4.0. Zrzucając ustawienie na Pen- Drive’a można w kilka sekund wczytać ustawienia i zapisać. Tutaj drobny "kamyczek" do ogródka Soundcrafta - modyfikując ustawienia nie można "nadpisać" programu, lecz trzeba zapisać go jako nowy, kolejny program. W ten sposób, przygotowując setup pod koncert, można "spłodzić" kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt wersji, z których tą właściwą jest ostatnia wersja. Oczywiście, zakładamy, że to jeden z przejawów chorób wieku dziecięcego - wszak testowany egzemplarz miał wgrany pierwszy stabilny soft w wersji 1.0. Kontynuując ten wątek i rozwijając koncert życzeń należy mieć nadzieję, że w następnych wersjach będzie już dostępna możliwość kopiowania ustawień wybranych kanałów do innych (np. kanał TOM1 na kolejne TOMy).

 

NA KONIEC

Biorąc pod uwagę cenę i potencjał konsolet serii Si Compact, trudno dla nich znaleźć konkurencję. Soundcraft wstrzelił się z modelem Si Compact 24 w niszę. Yamaha LS9-16 jest za mała, a nawet po rozbudowie o dodatkowe preampy przegrywa "cyfrowością" brzmienia i obsługi. Na tle japońskiej konkurencji cyfrowa konsoleta Sondcraft Si Compact 24 brzmi po prostu ciepło i oferuje analogowy komfort pracy. Podobnie Yamaha 01v96 - jest potencjalnie o połowę tańsza od Si Compact 24, ale jest za mała, żeby móc konkurować z Si Compact 24.

Konsolety PreSonus, w tym model StudioLive 24.4.2, są chwalone za dobre brzmienie, niezłe preampy i ciekawie pomyślaną obsługę, ale z kolei nie mają zmotoryzowanych tłumików, a to w pracy live dotkliwe utrudnienie, no i mają zamkniętą strukturę pod względem organizacji miksu. Poza tym jak coś jest do wszystkiego, to jest... wiadomo. Skoro producent nazwał konsoletę StudioLive, to chyba sam nie może się zdecydować, dla jakiego odbiorcy ten stół został zaprojektowany. Soundcraft to od początku do końca zwierzę "lajfowe".

No, i nikt nie ma tak czytelnego systemu funkcji tłumików, jak Soundcraft ze swoim FaderGlow. Poza tym takie atuty, jak szybkość działania, procesory dynamiki z algorytmami dbx, korektory parametryczne i tercjowe BSS Audio, procesory efektów Lexicon czy doskonałe preampy czerpiące z wielu lat doświadczeń Soundcrafta pozwalają bez dużego ryzyka stwierdzić, że konkurencja musi się wziąć szybko do roboty. Bo tę rundę konkurencja konsolety Soundcraft Si Compact 24 przegrywa.

Jan Marek


Więcej o opisywanej konsolecie oraz innych produktach firmy Soundcraft na stronie inteetowej producenta: www.soundcraft.com oraz polskiego dystrybutora: www.essaduio.pl.

INFORMACJE:



Tłumiki: 24 × 100 mm, motoryzowane
Wyświetlacz: 1 LCD
Wejścia: 24 mono + 4 stereo
Wyjścia: 14 szyn mono
Pasmo przenoszenia: 20 Hz-20 kHz
(wej. mikr.-wyj. lin., +0/-1 dB),
20 Hz-20 kHz
(wej. stereo-wyj. master , +0,5/-0,5 dB)
Zniekształcenia (1 kHz): 0,006%
(wej. mikr.-wyj. bus),
0,008% (wej. mikr.-wyj. bus),
0,005% (wej. stereo-wyj. master)
Szumy na wyjściu: <-88 dBu
Częstotliwość próbkowania: 48 kHz
Rozdzielczość wewn.: 40-bitów, zmiennoprzecinkowo
Latencja: <1 ms (48 kHz)
Zasilanie: 90-264 VAC, 47-63 Hz
Pobór mocy: 200 W
Temperatura pracy: 0-44°C
Wymiary: 716 × 520 × 168 mm
Waga: 15,5 kg
Cena: 21.466 zł (netto)

Dostarczył:
ESS Audio, ul. Graniczna 17
05-092 Łomianki-Dabrowa
tel. (22) 751-42-46
www.essaudio.pl