Soundcraft Si1 - Średnioformatowa, nagłośnieniowa konsoleta cyfrowa

2010-11-09

Soundcraft należy do jednych z pierwszych graczy na rynku konsolet cyfrowych, jednak po pierwszym zainteresowaniu się tematem na etapie konsolet Digital 328 i Digital 324 na kilka dobrych lat zapanowała cisza. W roku 2004 świat usłyszał o potężnej konsolecie Studer Vista 8. Wówczas zapanowało poruszenie, bo przecież Studer należy do tej samej grupy co Soundcraft, czyli Harman Group. Cisza została przerwana premierą wielkoformatowej konsolety Vi6 w roku 2006. Po chwili pojawiły się Vi4 i Vi2. W roku 2008 premierę miała tańsza seria Si w postaci Si3. Rok później pojawił się bohater niniejszego testu, najmniejsza i najtańsza obecnie cyfrowa konsoleta firmy Soundcraft – Si1.

SERIA SI

Soundcraft od roku 2006 rozwija i nieustannie udoskonala swoje rozwiązania zaprojektowane dla konsolet cyfrowych. Takie „wynalazki” jak podświetlane tłumiki FaderGlow czy dedykowane każdemu kanałowi niezwykle czytelne ekrany OLED zostały zaimplementowane również w serii Si – w tym również w najmniejszym i najtańszym Si1. Najistotniejsze jednak, że producent postarał się tak zaprojektować interfejs użytkownika, by obsługa miksera jak najbardziej była zbliżona do obsługi analogowego stołu. I to w znacznej mierze się udało, z tym zastrzeżeniem, że... wprowadzono kilka innowacji ułatwiających i przyspieszających obsługę. Soundcraft Si1 jest najtańszym mikserem serii Si, jednak niska cena nie oznacza w tym przypadku oszczędności na jakości. O nie – mamy dokładnie ten sam potencjał brzmieniowy, co w przypadku większych braci. Są więc kompresory pracujące na algorytmach dbx, korektory BSS Audio, no i najważniejsze – pogłosy i delay’e Lexicona, uzupełnione o kilka efektów modulacyjnych, Detune i Pitch Shift. W zasadzie jedyna oszczędność w stosunku do większych modeli Si2 i Si3 to zmniejszona ilość wejść oraz mniejsza liczba tłumików.

SI1

Ale zacznijmy od początku. Co do niedawna było największą bolączką mikserów cyfrowych? W zasadzie były dwie – opóźnienie sygnału od wejścia do wyjścia Soundcraft Si1 Jan Marek Średnioformatowa, nagłośnieniowa konsoleta cyfrowa PROFIL PRODUKTU wrzesień/paździeik 2010 Live Sound Polska 47 (latency) oraz... zawieszanie się systemu operacyjnego. Śpieszę donieść, że opóźnienie wejścia do wyjścia w Soundcraft Si1 wynosi 1 ms. Nie wiem, jak oni to zrobili, ale faktycznie opóźnienia po prostu nie ma. Odpowiedzialne za to jest rewelacyjnie zoptymalizowane przetwarzanie wewnętrzne i wyposażenie w szybkie i wydajne układy DSP, obsługujące 40-bitowe algorytmy przy częstotliwości próbkowania 48 kHz. Warto wspomnieć, że algorytmy zostały opracowane na potrzeby cyfrowej konsolety Studer. Tu nie ma zdrady, jeśli chodzi o szybkość. I jakość przetwarzania. Jeśli chodzi o zawieszanie się systemu – aktualnie dostępny system operacyjny 3. generacji jest całkowicie odpoy na zawieszenia. Warunek – solidny UPS na stanie firmy. Cyfrowe miksery, jak każdy cyfrowy sprzęt, jest wrażliwy na spadki napięcia. Jeśli mikser jest podłączony do UPSa, nie ma żadnego ryzyka. Przetestowaliśmy to na kilkunastu imprezach, w różnych konfiguracjach, zarówno na przodach, jak monitorach. Soundcraft Si1 za każdym razem pozostał niewzruszony, jak skała. To ważne, bo stół od momentu włączenia jest gotowy do pracy po około 100 sekundach.

WEJŚCIA/WYJŚCIA

Trzeba jednak przyznać, że Si1 jest bardzo analogowy. W panelu tylnym mamy umieszczone wszystkie wejścia i wyjścia. Patrząc od prawej, z tyłu mamy dwa moduły wejścia/ wyjścia na złączach XLR, każdy wyposażony w 16 wejść i 8 wyjść. Fajne jest to, że przy każdym wejściu mamy diodę LED informującą o aktywnym zasilaniu Phantom dla danego wejścia. Na lewo mamy moduł udostępniający różne wejścia i wyjścia. Po pierwsze mamy 8 insertów, i to symetrycznych, które można wpiąć w dowolny kanał. Ponadto mamy 4 wejścia stereo (każde 2 × jack 1/4” TRS), wyjścia główne MASTER (L, R, C), monitorowe (L, R, C), wyjście oscylatora, sekcję komunikacji Talkback, gniazda MIDI (IN, OUT, THRU) oraz gniazdo sieciowe, pozwalające dołączyć Si1 do sieci HiQnet implementowanej w coraz większej liczbie urządzeń marek konceu Harman. Warto jeszcze wspomnieć o tym, że do wejścia talkback możemy podłączyć również mikrofon pojemnościowy.

Poniżej widnieją 3 zaślepki na opcjonalne rozszerzenia. Po pierwsze – istnieje możliwość wyposażenia Si1 w dodatkowe 16 wejść(!) mikrofonowo-liniowych bądź w 8 wejść i 8 wyjść. Uprzedzając fakty – choć standardowo do dyspozycji jest „jedynie” 40 fizycznych wejść sygnału (plus 8 kanałów/4 stereo z procesorów Lexicon), Soundcraft Si1 może obsłużyć nawet 56 analogowych wlotów, z czego 48 mikrofonowych(!). Poza tym można uzbroić Si1 w 64-kanałowe rozszerzenie MADI lub AES/EBU. Niektóre firmy stosują standard 56-kanałowy MADI – by zapewnić kompatybilność, Soundcraft wyposażył rozszerzenie MADI w odpowiedni przełącznik na tryb 56-kanałowy. Rozszerzenie AES/ EBU jest w dwóch wersjach – jedno, na złączach XLR, udostępnia 4 kanały wejściowe i 4 wyjściowe, drugie, na złączu D-Sub 25-pin, umożliwia transfer 8 kanałów I/O.

INTERFEJS

To, co odróżnia tłumiki w konsoletach Soundcrafta od konkurencji, to technologia różnokolorowego podświetlenia tłumików (FaderGlow), w zależności od aktualnie pełnionej funkcji.

Interfejs manualny podzielony został na dwie sekcje – kanałów wejściowych z lewej strony, z 16 tłumikami, i kanałów wyjściowych z prawej, z 12 tłumikami + 1 master. Tłumiki są zmotoryzowane, ale nie mają funkcji czułości na dotyk. Jednak to, co wyróżnia tłumiki w konsoletach Soundcraft od konkurencji, to rewelacyjna technologia różnokolorowego ich podświetlenia (FaderGlow), w zależności od aktualnie pełnionej funkcji. Wiadomo – jedną z zasadniczych różnic między mikserem analogowym a cyfrowym jest to, że w analogowym jeden tłumik na stałe obsługuje jeden kanał, zaś w mikserach cyfrowych, z uwagi m.in. na wysoką cenę zmotoryzowanych tłumików, stosuje się tzw. warstwy. Przykładowo, w Si1 szesnaście tłumików lewej sekcji obsługuje 4 warstwy kanałów:

– warstwa A (1-16) – wejścia analogowe 1-16

– warstwa B (17-32) – wejścia analogowe 17-32

– warstwa C (33-48) – opcjonalne wejścia (analogowe 16 wlotów, cyfrowe MADI lub AES/EBU)

– warstwa D (49-56) – wejścia stereo + powroty z pokładowych efektów Lexicon.

Warstwy wejść nie są podświetlone, chyba że kanały są zlinkowane (podświetlenie na biało) lub są w parze stereo (podświetlenie różowo-fioletowe). Gdy tłumiki lewej sekcji są podświetlone na czerwono oznacza to, że obsługują one korektor graficzny. Gdy tłumiki tej sekcji pracują w trybie Aux on Faders, podświetlenie jest żółte.

W prawej sekcji, gdzie mamy 12 tłumików, w zależności od funkcji, jaką pełnią one w danej chwili, podświetlenie może być

– żółte – AUX i szyny LCR

– zielone – grupy

– pomarańczowe – matryca Matrix

– niebieskie – VCA

– jasnoniebieskie – Lexicon.

Funkcjonuje to znakomicie, bo zamiast wpatrywać się np. w wyświetlacz bądź przycisk funkcyjny od razu widzimy, na jakiej warstwie jesteśmy.

Prawa część panelu, dedykowana obsłudze wyjść i wysyłek, ma interesującą opcję pozwalającą przypisać do dwóch rzędów potencjometrów obrotowych otoczonych diodami LED sterowanie kilkoma funkcjami i poziomami edycji. Góy rząd 12 potencjometrów można ukierunkować na edycję korekcji dla aktywnego kanału wejściowego (SEL), można edytować korekcję dla aktywnego kanału wyjściowego (SEL) albo uaktywnić edycję 4 procesorów Lexicon. W przygotowaniu jest funkcja Controller, która w przyszłości będzie integrować konsoletę przez interfejs LAN z aplikacjami DAW (perspektywa roku). Analogicznie jest z dolnym rzędem potencjometrów, jednak w tym przypadku mogą one przejąć kontrolę nad sekcją dynamiki kanałów wejściowych bądź wyjściowych, wysyłką do matrycy oraz kontrolę nad VCA.

Dwanaście tłumików prawej sekcji również działa na 4 warstwach: BUS 1-12, BUS 13-24, MTX/LCR (matryca + Master Out) oraz jako VCA. Domyślnie wysyłki szyn 21-24 są przypisane dla wbudowanych procesorów Lexicon, ale istnieje możliwość odłączenia ich, dzięki czemu mamy 24 tory wysyłek monitorowych. W razie zainstalowania dodatkowych 8 wejść i 8 wyjść Soundcraft Si1 może okazać się doskonałym mikserem monitorowym, zwłaszcza w trybie Aux on Faders. Pracuje się wówczas naprawdę komfortowo.

KANAŁY I TORY

W panelu tylnym umieszczone są wszystkie wejścia i wyjścia – z prawej (na zdjęciu również z prawej) mamy dwa moduły wej/wyj, każdy wyposażony w 16 wejść i 8 wyjść, a z lewej moduł udostępniający m.in. inserty, 4 wejścia stereo, wyjścia główne MASTER (L, R, C) czy monitorowe.

Soundcraft Si1 pozwala pracować na 48 torach wejściowych w standardzie, z czego 32 kanały to tory mikrofonowo-liniowe, 4 liniowe wejścia stereo oraz 4 powroty stereo z pokładowych procesorów efektów Lexicon. Jeszcze raz przypomnę o możliwości poszerzenia o moduł 16 wejść MIC/Line bądź 8 wejść MIC/Line + 8 wyjść. Warto zaznaczyć, że kanały stereo mogą zostać „rozszyte” na kanały mono. Struktura stołu udostępnia 24 tory GROUP/AUX/FX, z czego do dyspozycji mamy 16 fizycznych wyjść dla grup i wysyłek aux. Już widać, że Si1 sprawdzi się doskonale nie tylko jako konsoleta przodowa dla niewielkich i średnich koncertów, ale również jako świetna konsola monitorowa. Zwłaszcza że została zaimplementowana wspomniana już funkcja Aux on Faders, czyli możliwość określania poziomów wysyłek na tłumikach lewej sekcji.

Każdy kanał wejściowy jest wyposażony w załączany Phantom, zmianę polaryzacji sygnału, linię opóźniającą (do 1 sek.), przestrajane filtry góo- i dolnoprzepustowe, cztery parametryczne EQ, bramkę i kompresor. Każdy korektor może pracować w zakresie 22 Hz-20 kHz, z regulacją ±15 dB i dobrocią Q od 0,3 do 6,0, przy czym skrajne mogą pracować nie tylko w trybie pasmowym, ale również w trybie półkowym. Filtr HP umożliwia regulację w zakresie 22 Hz-1 kHz, a LP od 500 Hz do 20 kHz. Oba filtry mają nachylenie 18 dB/okt. Przy bloku przetwarzania kanału trzeba pamiętać, że w każdym przypadku dany blok dla każdego kanału trzeba osobno włączyć, zarówno linię opóźniającą, filtry, bramkę czy kompresor. W ustawieniach każdego kanału mamy również możliwość wysyłki bezpośredniej, np. na opcjonalną kartę MADI, z ustawieniem czy wysyłka ma być przed, czy po filtrach. To rozwiązanie można stosować choćby do rejestracji koncertu lub do transmisji koncertu z jednego studia do drugiego. Wszystkie kanały wyjściowe – AUX/Group, MASTER i MONITOR – mają zaimplementowane 4-pasmowe parametryczne EQ i kompresor, a ponadto linię opóźniającą, możliwość zainsertowania, zmianę polaryzacji i 30-pasmowe korektory BSS Audio. Ciekawostką jest możliwość zmiany dobroci filtrów w korektorze 30-pas mowym w zakresie od 4,5 do 6.

TRYBY EDYCJI KANAŁÓW

W serii Si Soundcraft zaproponował świetne rozwiązanie – możliwość edycji parametrów kanałowych w dwóch trybach: GLOBAL MODE i CHANNEL MODE. Na czym polega różnica? W trybie CHANNEL MODE potencjometry lewej sekcji obsługują jeden blok funkcji dla pojedynczego kanału, tego który wybierzemy klawiszem SEL. Przykładowo, kolejne potencjometry obsługują opisane na wyświetlaczach OLED funkcje kompresora jednego kanału. W trybie GLOBAL MODE wszystkie potencjometry obsługują dla aktywnej warstwy jedną funkcję, tę samą dla wszystkich kanałów, np. stopień nachylenia kompresora albo częstotliwość odcięcia dołu. Parametr do edycji dla wszystkich aktywnych kanałów zmienia się za pomocą klawiszy SELECT, z prawej strony rzędu potencjometrów. Co ciekawe, jest jeszcze inna możliwość edycji parametrów kanałowych – prawą sekcję, wyposażoną w dwa rzędy potencjometrów encoder, możemy przełączyć w tryb edycji EQ lub/i kompresora. Przyznam, że osobiście wolałem posługiwać się do edycji ustawień kanałów lewą sekcją. Wydało mi się to wygodniejsze, choć możliwość wyboru sposobu edycji to duży plus. W końcu każdy z nas inaczej „kręci”.

FUNKCJE

Konsoleta Si1 została wyposażona w wiele użytecznych funkcji, poprawiających komfort obsługi. Możemy odizolować wybrane sekcje toru przetwarzania od zmian edycyjnych lub kopiowania parametrów. Przykładowo, nie chcemy, żeby skopiowanie parametrów kanału, na którym pracuje mikrofon dynamiczny, wyłączyło nam Phantom, więc w edycji sesji izolujemy sekcję Phase/Delays/48V. Teraz, nawet jak skopiujemy ustawienia z innego kanału, Phantom nie zostanie wyłączony.

Inne ułatwienie. Wiadomo, że dla poszczególnych wejściowych torów miksera można przypisać różne wejścia – niekoniecznie musi być tak, że na kanale 1 mamy sygnał z pierwszego wejścia MICA01. Gdy się pogubimy, co gdzie komutowaliśmy, wystarczy wcisnąć klawisz INFO i zamiast nazw kanałów ukażą się fizyczne wejścia.

Soundcraft Si1 ma zaimplementowaną funkcję Solo in Place, która umożliwia odsłuchanie na słuchawkach bądź monitorach realizatora konkretnego kanału. Gdy funkcja SOLO działa w tym trybie, klawisz SOLO jest podświetlony na czerwono.

Bardzo szybko działa kopiowanie ustawień kanałów – wystarczy, trzymając klawisz ALT FUNCTION, wcisnąć klawisz SEL, z którego chcemy skopiować ustawienia, a następnie w klawisz SEL kanału docelowego. Zero opóźnień! Solo może działać przed lub po tłumiku, wysolowane kanały mają podświetlenie SOLO – przed tłumikiem na pomarańczowo, po tłumiku na niebiesko. Najważniejsze jednak, że można tworzyć grupy solowania i mutowania (MUTE GROUP) i przywoływać je za pomocą jednego z 8 klawiszy z prawej strony stołu (USER DEFINE). Inna przydatna funkcja: przytrzymując któryś z klawiszy sekcji CHANNEL FUNCTION, przykładowo COMP IN, na kanałach, na których jest aktywny kompresor podświetla się klawisz SEL.

Niezbędną funkcją do kalibracji zestawów nagłośnieniowych jest generator sygnałów. W przypadku Si1 mamy do dyspozycji szum różowy oraz sinus o definiowalnej częstotliwości.

Kolejne udogodnienie. Jeśli chcemy na każdym kanale wyłączyć przykładowo bramki, wystarczy, trzymając klawisz GATE IN, wcisnąć klawisz CLEAR. Takich „kruczków” są dziesiątki. Wszystkie wynikają z wieloletniego doświadczenia producenta, jego konstruktorów oraz... użytkowników konsolet Soundcraft. Na to pracuje się latami.

OLED

Znakomicie rozwiązano sposób komunikacji za pośrednictwem wyświetlaczy OLED, co już stało się normą w cyfrowych stołach Soundcrafta.

Znakomicie jest rozwiązany sposób komunikacji za pośrednictwem wyświetlaczy OLED. Na wyświetlaczu mamy komplet informacji niezbędnych do komfortowej pracy. Z lewej strony widać jakie funkcje są aktywne:

48V – oznacza włączenie zasilania Phantom

O – zmianę polaryzacji sygnału

DLY – aktywną linię opóźniającą

FLT – aktywne filtry góo- i dolno przepustowe

GTE – aktywną bramkę

CMP – aktywny kompresor

EQ – aktywne EQ

BUS – aktywną wysyłkę na Aux

INS – aktywny insert

LCR, LR_ lub __C – tryb wysyłki na wyjścia master

Z prawej strony mamy wskaźnik pracy bramki (X – zamknięta, O – otwarta, H – przytrzymanie), tłumienia kompresora (wskaźnik linijkowy) oraz aktywne przydzielenie kanału do VCA.

Najważniejsze, że wyświetlacze są wyraźne, nawet przy bardzo słonecznym dniu (naturalnie pod namiotem, ale otwartym ze wszystkich stron). Przy naprawdę jasnym słońcu jedynie podświetlane przyciski tracą nieco na wyrazistości, gdyż kolor podświetlenia traci na intensywności.

WYŚWIETLACZ

Celem firmy Soundcraft było stworzenie miksera, który nie będzie wymagał korzystania z centralnego wyświetlacza. I to się udało. W zasadzie w Si1 „centralny” wyświetlacz służy do określenia nazw kanałów, krosowania kanałów, obsługi Snapshotów (zrzutów ustawień) na liście Cue List. Dodatkowo na wyświetlaczu prezentowane są ustawienia korekcji podczas jej edycji, co jest miłym dodatkiem. Szkoda, że wyświetlacz nie obsługuje i nie pokazuje również włączonych filtrów HP i LP.

EFEKTY

Należy jeszcze wspomnieć o procesorach Lexicona – jest ich 4 stereo i udostępniają śmietankę tego, z czego ta marka słynie. Fajnie działa sekcja obsługi efektów. W trybie podstawowym widzimy 4 aktywne algorytmy i mamy dostęp do nabicia tempa efektów delay, zaś po wejściu w tryb rozszerzony zyskujemy dostęp do 12 parametrów edycyjnych.

VIRTUAL SI

Producent udostępnia darmową aplikację Virtual Si do przygotowania ustawień miksera off line. Wystarczy na laptopie przygotować sobie wszystko według ridera i zapisać na pamięci USB, by później przed sztuką wszystko wczytać do Si1. Bo nie oszukujmy się – przygotowanie stołu do koncertu zawsze zajmuje sporo czasu. A tak mamy już przynajmniej połowę roboty wykonaną. Dodatkową zaletą programu jest to, że w prosty sposób pozwala również opanować obsługę i umiejscowienie funkcji w mikserze.

 

Informacje:


Tłumiki: 29 x 100 mm, motoryzowane
Wyświetlacz: 1 LCD, 28 OLED
Mieiki poziomów: 29 14-segmentowe LED
na wszystkich wyjściach,
Pasmo przenoszenia:
20 Hz-20 kHz
(wej. mikr. – wyj. lin., +0/-1 dB),
20 Hz-20 kHz
(wej. stereo – wyj. master, +0,5/-0,5 dB)
Zniekształcenia (1 kHz):
0,006% (wej. mikr. – wyj. bus),
0,008% (wej. mikr. – wyj. bus),
0,005% (wej. stereo – wyj. master)
Szumy na wyjściu: <-88 dBu
Częstotliwość próbkowania: 48 kHz
Rozdzielczość: 40-bitów, zmiennoprzecinkowo
Latencja: 1 ms (48 kHz)
Zasilanie: 90-264 VAC, 47-63 Hz
Pobór mocy: 400 W
Temperatura pracy: 0-45oC
Wymiary: 1.202 x 817 x 340 mm
Waga: 38 kg
Cena: ok. 50.000 zł netto
Dostarczył:
ESS Audio, ul. Graniczna 17
05-092 Łomianki-Dabrowa
tel. (22) 751-42-46
www.essaudio.pl

 

ŁYŻKA DŹIEGCIU

Pracując na Si1 kilka rzeczy wymaga przyzwyczajenia. Po pierwsze, przechodzenie między funkcjami stołu czy poszczególnymi kanałami jest obarczone chwilowym „zastanowieniem się” miksera – trwa to ułamki sekund (ok. 100-150 ms), ale pracując za szybko można namieszać w konfiguracji. Druga sprawa to obsługa potencjometrów, zwłaszcza przy edycji korekcji. Potencjometry są otoczone podświetleniem LED informującym o zakresie dostępnej edycji. Przydałoby się wprowadzenie inteligentnego mechanizmu zmiany dokładności edycji przy wolnym ruchu potencjometru i szybkim – czasami okazuje się, że niewielki ruch powoduje dużą zmianę wartości. Wprawdzie to bardzo „analogowa” zasada działania, że mając zakres „przemiatania” pasma od 20 Hz do 20 kHz pełen obrót w prawo od wartości minimum powoduje uzyskanie wartości 20 kHz. Tyle, że w analogowych stołach zakres pracy poszczególnych korektorów jest różny, w zasadzie nigdy nie obejmuje pełnego pasma od 20 Hz do 20 kHz... Jak mamy korekcję „dołu” (EQ LOW), to dostępny jest zakres 20 Hz-800 Hz. Dla niskiego środka mamy przykładowo zakres 80 Hz-1,9 kHz. Cały obrót powoduje zmianę o nieco ponad 1.800 Hz, a nie, jak w przypadku Si1, o niemal 20.000 Hz. Rozwiązaniem byłoby coś w rodzaju „rozbiegu” edycji wartości wraz z przyspieszeniem ruchu obrotowego. Warto w tym miejscu wspomnieć o świetnym zabezpieczeniu potencjometrów przed wyłamaniem, gdyż element obrotowy jest umieszczony na delikatnie odchylającym się od pionu trzpieniu. Trzeba jeszcze zaznaczyć, że Soundcraft Si1 nie ma możliwości zainstalowania redundantnego zasilacza.

PODSUMOWANIE

Soundcraft Si1 to najbardziej analogowy z cyfrowych mikserów, jakie do tej pory przetestowałem. Manualnie jest świetny. Praca na nim wymaga pewnego obycia i przyzwyczajenia, ale genialne jest to, że praktycznie od razu, bez czytania instrukcji wiemy, co gdzie jest i do czego służy. Nawet takie elementy, jak insertowanie kanału z zewnętrznego procesora (np. de-essera, którego w Si1 brakuje) jest proste dla nowicjusza, który dopiero co włączył mikser. Nie ma wielopoziomowych menu i w zasadzie 90% funkcji obsługuje się z hebli, potencjometrów i klawiszy funkcyjnych. Dodatkową zaletą Si1 jest niewielka waga i kompaktowość obudowy, a to sprawia że w transporcie jest wygodny. Pod względem brzmienia również nie ma się do czego przyczepić. To prawdziwy Soundcraft, uzupełniony o korektory i filtry BSS Audio, kompresory i bramki dbx, pogłosy i delay’e Lexicona, no i sumowanie Studera. Choć, jakby spojrzeć na zawartość, to samego Soundcrafta jest... niewiele. No, na pewno jest know how, a to w końcu największa wartość.

Soundcraft Si1 zasługuje na miano niedrogiej (w swojej klasie), analogowo brzmiącej konsolety, z pełnym sterowaniem cyfrowym i intuicyjną „analogową” obsługą. W zasadzie jedynym konkurentem o podobnej funkcjonalności wydaje się być Soundcraft Vi1, który ma wprawdzie w standardzie mniej wejść, ale może być rozbudowany do 64 wejść analogowych (choć to wypada drożej), do tego ma kompresory kluczowane zewnętrznymi sygnałami (czego brak w Si1), a w bloku dynamiki ma de-esser (a Si1 nie). Czeka nas bratobójcza walka... Kto wygra?

Jan Marek