Lightschool: SuperSpikie - Wielki Brat

2020-03-17
Lightschool: SuperSpikie - Wielki Brat fot. Łukasz Augustyniak

Czasy zmieniają się na tyle, że jeszcze nie tak dawno świat dążył do miniaturyzacji. Mam tu na myśli chociażby telefony komórkowe. Teraz większość urządzeń komercyjnych obrała odwrotny kierunek. Telefony i laptopy produkowane są z coraz większymi i lepszymi ekranami, telewizory domowego użytku przekraczające trzycyfrowe wartości przekątnych. Moda na większe trwa w najlepsze. W naszym kraju Wielki Brat popularny stał się już w 2001 r. Strach pomyśleć, że od tego momentu upłynęło już 18 lat! Teraz Wielki Brat powraca, ale w trochę innym stylu. Przedstawiam Wam szerzej SuperSpikie – Wielki Brat, popularnego i chętnie wykorzystywanego przez realizatorów urządzenia Robe Spikie.

Spikie pomimo swoich małych gabarytów i, nie bójmy się tego stwierdzenia, „niewygórowanych możliwościach” zdobył uznanie w Polsce. Realizatorzy nadal bardzo chętnie korzystają z tego typu urządzeń podczas programów telewizyjnych oraz tras koncertowych. Ucieszy Was zapewne, że konstrukcja jak i zasada działania urządzenia firmy Robe SuperSpikie jest taka sama jak w przypadku Spikie. Mamy do dyspozycji nieograniczony ruch Pan\Tilt z możliwością zmiany kierunku obrotu, jak i prędkości. Co warte jest podkreślenia, obojętnie w którym momencie zatrzymamy nieskończony ruch Pan i Tilt, urządzenie zawsze wróci do pozycji, w którym wystartowaliśmy z ruchem.

Zmiany pojawiają się dopiero w środku urządzenia. Producent wprowadził kilka innowacji, które niewątpliwie miały wpływ na zmianę gabarytu. W pierwszej kolejności postawiono na mocniejsze źródło LED RGBW o mocy 250 W, dając przy tym 4.100 lumenów na wyjściu. Według Robe, żywotność źródła szacowana jest na 20.000 h, co przy średnim czasie pracy podczas imprez plenerowych ok. 20 h (uwzględniłem idealne warunki dla realizatora: 6 h programowania + 12 h spędzonych podczas świecenia) daje to w przybliżeniu 1.000 zrealizowanych imprez bez spadku mocy i jakości źródła! SuperSpikie został wyposażony w sporych rozmiarów soczewkę frontową 165 mm oraz duży zakres zoom – od wiązki typu beam 3,5° do wiązki soft wash 42°. Daje to spory wachlarz możliwości w połączeniu z innymi dostępnymi funkcjami w urządzeniu. Nie chodzi mi tylko o średnicę plamy, ale o to, że poprzez zmianę wartości zoom uzyskujemy zupełnie różne od siebie efekty, wprowadzając zmiany tylko jednego parametru.

Głównym zadaniem SuperSpikie jest projekcja efektów przestrzennych. (fot. Łukasz Augustyniak)

Podobnie jak model Spikie, wyposażono go w korekcję CTO w zakresie od 2.700K do 8.000K oraz 66 najczęściej używanych presetów kolorów. Sporym zaskoczeniem w tego typu urządzeniach jest symulacja lampy dla wartości 2.700K i 3.200K, wraz z symulacją opóźnienia wygaszania źródła światła i jego ociepleniem poprzez dodanie koloru czerwonego. Zapewne niewiele osób wie, że wyżej wymieniona funkcja była już dostępna w urządzeniu Spikie. Upraszczając jest to symulacja wyżarzania się lampy w dolnych zakresach wartości dimmera, tak samo jak jest to w przypadku reflektorów z tradycyjnym źródłem światła. Producent w nowym urządzeniu dodał dwa rotacyjne wymienne gobo. Mała liczba może dziwi, jednak jest w pełni przemyślana. Głównym zadaniem SuperSpikie jest projekcja efektów przestrzennych. Całość dopełnia innowacyjny efekt flower z możliwością obrotu oraz rotacji w obu kierunkach. Czeska firma ten wyjątkowo przemyślany efekt zastrzegła zgłoszeniem patentowym. Pisząc o funkcjonalności nie mogłem oczywiście nie wspomnieć 3-krotnego pryzmatu.

Każdy z techników oraz realizatorów dobrze wie jak pozycja zawieszenia urządzenia może wpłynąć na żywotność pracy silników krokowych od Pan i Tilt. Zazwyczaj zaleceniem producenta jest postawienie urządzenia na ziemi lub standardowe powieszenie urządzenia „głową w dół”. Tutaj firma Robe daje możliwość zamontowania urządzenia w dowolnej pozycji, bez obciążania silników krokowych z automatyczną korektą położenia Pan/Tilt. Odnośnie samej kontroli nie będę się rozpisywać za dużo. Robe Navigation system 2 (RNS2) nikomu kto miał do czynienia z urządzeniami Robie przedstawiać nie trzeba. Proste i intuicyjne menu nawigacyjne przypadło do gustu sporej części użytkowników. A skoro coś jest dobre i się sprawdza, to po co to zmieniać? Robe przyzwyczaiło nas już do tego, że w swoich urządzeniach ze źródłem LED bardzo dużą uwagę przywiązują do jakości dimmera. Tym razem kolejny produkt został wyposażony w wewnętrzny 18-bitowy dimmer zapewniający niezwykle płynne dimmerowanie.

Producent w nowym urządzeniu dodał dwa rotacyjne wymienne gobo. (fot. Łukasz Augustyniak)

Zmorą dobrze wyposażonych urządzeń oświetleniowych jest ich waga. To zrozumiałe, że coś co ma być „wow”, nie może być lekkie. A może jednak może? Oczywiście pisząc Większy Brat zdajemy sobie sprawę, że niemożliwe było stworzenie mocniejszego, lepiej wyposażonego urządzenia o gabarytach i wadze modelu Spike. Możliwe było jednak skonstruowanie głowy na tyle lekkiej – 18 kg (mimo wysokości 63,2 cm), że wieszanie jej nie będzie pracą jedynie dla siłaczy. Dla porównaniu Claypaky Sharpy waży 19 kg! Robe Lighting jest firmą, która od dłuższego czasu wyznacza standardy na rynku światowym w projektowaniu urządzeń oświetleniowych. Współpraca z najlepszymi realizatorami oświetlenia i skrupulatne wsłuchiwanie się w ich potrzeby przekłada się na zupełnie inne podejście do urządzeń. SuperSpikie niewątpliwie jest urządzeniem, które przeciera kolejne szlaki i przekracza pewne granice. W ostatnim czasie na rynku producenci co chwila prześcigali się w urządzeniach typu Led Wash, Spot lub Profile, bardzo mocno skupiając się na rodzaju źródła LED jakie wykorzystywali. SuperSpikie jest powiewem świeżości, zupełnie nową konstrukcją dostępną na rynku, dającą nowe możliwości dla osób, które cały czas poszukują czegoś innowacyjnego i nie kierują się utartymi standardami.

Więcej informacji o prezentowanym urządzeniu na stronie internetowej producenta: www.robe.cz oraz polskiego dystrybutora: www.prolight.com.pl.

Live Sound & Instalation Newsletter
Krótko i na temat, zawsze najświeższe informacje