Premiera Fohhn Focus Venue

2018-02-19
Premiera Fohhn Focus Venue

Choć z pozoru sterowanie wiązką dźwięku wydaje się być niezbyt skomplikowanym zbiegiem – ot, (teoretycznie) wystarczy odpowiednio poopóźniać sygnały trafiające do poszczególnych głośników, i załatwione – w praktyce nie jest to takie proste.

O ile jeszcze sterowanie wiązką w zakresie wysokich i średnich częstotliwości jest – przy odpowiednich środkach – wykonalne (stąd kilka firm, które mogą pochwalić się tego typu produktami, jak Renkus-Heinz, Meyer Sound, Duran Audio (obecnie JBL), a także – o czym nie wszyscy wiedzą – nasz rodzimy producent Rduch), o tyle na stworzenie pełnopasmowego, koncertowego systemu dużej mocy poważyła się na razie tylko jedna firma.

Mam na myśli EAW i jej systemy Anya i Anna. Systemy te są jednak w dalszym ciągu modułowe, tzn. składają się z szerokopasmowych modułów łączonych w klastry, z tą różnicą w stosunku do „klasycznych” liniówek, że nie trzeba ich kątować. Największą jednak „wadą” systemów EAW jest ich cena, która sprawia, że niestety ich popularność na świecie jest znikoma, a w Polsce zerowa.

Inną drogę obrała firma, która jest prekursorem technologii sterowania wiązką dźwięku – niemiecki Fohhn Audio. W jej ofercie już od 2007 roku znajdują się zestawy liniowe ze sterowaną wiązką dźwięku, w tym również system do zastosowań koncertowych Focus Modular. Wspomniany system, świetnie sprawdzający się w pomieszczeniach i przy nagłaśnianiu muzyki granej na instrumentach akustycznych (klasyka, jazz itp.), z uwagi na to że jego sekcja niskotonowa opiera się na przetwornikach 4-calowych, nie do końca dobrze radzi sobie z zakresem niskiego środka w muzyce rockowej, popowej czy mechanicznej. Remedium na to miał być nowy system, projektowany specjalnie do zastosowań koncertowych – również plenerowych – który po raz pierwszy Fohhn zaanonsował już kilka lat temu (dokładnie w 2014 roku). Wreszcie, w tym roku, doczekaliśmy się jego oficjalnej premiery, która miała miejsce w listopadzie w Paryżu. Czemu dopiero teraz i co oferuje nowy system Fohhna? O tym właśnie przeczytacie w tym artykule.

Na początek jednak przypomnijmy (dla tych, którzy już cokolwiek wiedzą o firmie) lub zaprezentujmy (jeśli do tej pory ktoś nie miał z nią styczności) firmę

FOHHN AUDIO AG


Firma została założona w 1993 roku pod nazwą „Fohhn Lautsprecher & Tontechnik”. Jej założycielami, współwłaścicielami i szefami po dziś dzień są Jochen Schwarz i Uli Haug. Początkowo działalność firmy skupiała się na takich obszarach jak koncertowy sprzęt nagłośnieniowy i obsługa techniczna koncertów, instalacje nagłośnieniowe, domowy sprzęt audio. W 2001 roku nazwa została zmieniona na „Fohhn Audio AG”, i tak już zostało. Związane to było ze zmianą struktury firmy, która stała się spółką akcyjną, jednak bez oferowania akcji w obrocie giełdowym – akcje firmy skupione są w rękach nielicznej grupy osób związanych z branżą audio, dzięki czemu to nie rady nadzorcze czy księgowi decydują o kierunku rozwoju firmy i produkcji. W ten sposób firma może spokojnie rozwijać i wprowadzać na rynek nowe technologie, choć takie podejście wcale nie jest super opłacalne z punktu widzenia zysków.

Wraz z wkroczeniem na dobre na rynek systemów nagłośnieniowych techniki cyfrowej Fohhn rozpoczął intensywne prace nad, wtedy praktycznie jeszcze nieistniejącymi, systemami liniowymi ze sterowaną wiązką dźwięku. W efekcie tego w 2007 roku Fohhn przedstawił tego typu urządzenia z serii Linea Focus. W 2011 roku niemiecki producent prezentuje system pomiarowy „Famsa”, a rok później pojawiają się kolejne produkty z kategorii „electronically steerable line array systems” – większe i mocniejsze od Linea Focus urządzenia z serii Focus Modular.

Zakres oferowanych przez Fohhn produktów można traktować jako narzędzia do rozwiązywania problemów, które napotykają (albo mogą napotkać) w swojej pracy ich użytkownicy, lub potencjalni użytkownicy. Nawet hasło przewodnie firmy „Sounds perfect. Is perfect” wywodzi się z tej filozofii.

Mocną stroną Fohhna jako producenta oraz jego produktów jest przede wszystkim innowacyjność i nieustanne szukanie nowych rozwiązań. Przykładem tego są zestawy z serii Linea Focus, Focus Modular oraz najnowszy, zaprezentowany w tym roku Focus Venue. Drugą mocną stroną jest przykładanie wielkiej wagi do jakości produktów. Fohhn jest stosunkowo niewielką firmą, której produkcja nie idzie w tysiące urządzeń miesięcznie, toteż inwestowanie w urządzenia do produkcji urządzeń głośnikowych czy elektronicznych od A do Z byłoby zwykłym marnotrawstwem, bowiem ich moce produkcyjne prawdopodobnie nie byłyby wykorzystane nawet w połowie. Fohhn przyjął inną filozofię, jeśli chodzi o produkcję – podzespoły ich produktów wykonują kooperanci, staranie dobrani wyłącznie spośród firm niemieckich. Np. firma, która współpracuje z Fohhn Audio w zakresie wytwarzania podzespołów elektronicznych, na co dzień produkuje elektronikę dla takich producentów jak Mercedes czy Porsche. Nie ma więc mowy o niskiej jakości wykonywanych podzespołów.

Podzespoły spływają z całych niemalże Niemiec do Nürtingen, gdzie mieści się siedziba firmy i gdzie odbywa się projektowanie nowych urządzeń, ich produkcja oraz mieści się dział handlowy i marketingu. Po końcowym montażu w Nürtingen oraz w drugiej fabryce Fohhna, w Neuffen, WSZYSTKIE (a nie tylko losowo wybrane) produkty przechodzą odpowiednie testy i kontrolę pracy. Dopiero po potwierdzeniu, że wszystko pracuje tak, jak powinno, urządzenia są pakowane i wysyłane do działu sprzedaży.

Spore pieniądze przeznaczane są natomiast na badania, projektowanie i rozwój produktów. Fohhn może poszczycić się świetnie zaadaptowanym miejscem odsłuchowo-pomiarowym SoundLab, w którym warunki pozwalają nie tylko na komfortowy odsłuch interesujących klienta zestawów głośnikowych, ale gdzie również dokonywane są pomiary w przestrzeni trójwymiarowej, za pomocą specjalnego robota zwanego Messrobotter.

Trzeci aspekt działalności firmy, do której przywiązuje dużą wagę, to przekazywanie wiedzy, nie tylko na temat swoich produktów czy ich obsługi, ale również „uniwersalnej”, dotyczącej technik nagłaśniania, projektowania systemów nagłośnieniowych itp.

Ostatnim, ale bynajmniej nie najmniej ważnym aspektem, do którego dużą wagę przykładają szefowie firmy Fohhn, jest sprzedaż i marketing – działalność, która również jest nieodłącznym składnikiem firmy. Oczywiście, można zaoszczędzić parę euro, przekazując marketing, a nawet i sprzedaż, w ręce zewnętrznej firmy, jednak takie rozwiązanie nigdy nie zapewni klientowi tak dobrej komunikacji i wyczerpujących informacji, jakich potrzebuje, jak w przypadku gdy marketingowcy i sprzedawcy urzędują często drzwi w drzwi z projektantami, inżynierami i działem produkcji, a także szefostwem firmy. Zresztą w przypadku Fohhna klienci i potencjalni klienci nie są „skazani” tylko na kontakt z pracownikami niższego szczebla – szefostwo firmy, Uli i Jochen, bardzo chętnie biorą udział w spotkaniach z osobami wizytującymi firmę, często osobiście oprowadzając „wycieczki” po firmie. Nie ma też problemu, aby spotkać się z osobami na co dzień mającymi do czynienia z tymi urządzeniami w praktycznych zastosowaniach. To są zalety mniejszych firm, które w dużych korporacjach są w zasadzie niewykonalne (a nawet nie do pomyślenia).

FOCUS VENUE


Focus Venue, jak wspomniałem, został po raz pierwszy zaanonsowany, a nawet wstępnie pokazany (jeden prototypowy moduł), jeszcze w 2014 roku na targach Prolight + Sound we Frankfurcie. Rok, góra dwa lata później producent planował jego premierę. I już w zeszłym roku wszystko wskazywało na to, że pierwsza oficjalna prezentacja Focus Venue jest tuż tuż, jednak „okoniem stanęli”… inżynierowie projektujący ten system. Stwierdzili, iż dopóki system nie będzie w 100% skończony – a mówiąc to mieli na myśli zakończenie wszystkich testów (również „w boju”) i zaprojektowanie oraz wykonanie wszystkich akcesoriów do systemu – nie zgodzą się na „wypuszczenie systemu w ludzi”. I co? Nie, nie wylecieli z roboty, ani nie „dostali po premii” – zapadła decyzja, iż „czekamy” (pokażcie mi drugą taką firmę, gdzie to nie księgowy czy zarząd decyduje, kiedy dany produkt ujrzy światło dzienne!). Dlatego jeszcze prawie rok trwało, aż Fohhn zdecydował się oficjalnie zaprezentować światu swoje nowe dzieło.

Miało to miejsce podczas światowej prapremiery 20 listopada w Paryżu, a w zasadzie (administracyjnie patrząc) pod Paryżem w jednym ze studiów filmowych kompleksu 210-2 Studios de France w Aubervilliers. O samej prezentacji słów kilka na końcu artykułu, teraz chciałbym Wam opowiedzieć co nieco o systemie.

System Focus Venue składa się z dwóch modułów – wysokotonowego FV-100 i nisko-średniotonowego FV-200. FV-100 zbudowany jest w oparciu o osiem 1-calowych driverów ciśnieniowych (z cewką 1,75”) oraz osiem driverów ciśnieniowych o wylocie 1,5” (z cewką 4”). Każdy głośnik napędzany jest z osobnego wzmacniacza o mocy 250 W klasy D i sterowany z własnego DSP. Aby uzyskać falę koherentną, drivery te współpracują z odpowiednio zaprojektowanymi falowodami. Moduł FV-100 pracuje w paśmie 800 Hz-20 kHz, z dyspersją horyzontalną równą 90 stopni. Dyspersja wertykalna jest oczywiście regulowana, i o tym więcej za moment. Co ciekawe, pojedynczy taki moduł jest w stanie wyprodukować, w odległości 1 m, maksymalny szczytowy SPL równy 150 dB!

Nisko-średniotonowy moduł FV-200 zbudowany jest w oparciu o osiem przetworników 10-calowych o dużym skoku membrany, które napędzają w sumie 4 wzmacniacze klasy D o mocy 1.000 W każdy, zaś sterują nimi 4 jednostki DSP. W FV-200 zaimplementowano technologię CDT (Convertible Dispersion Technology), dzięki której można zminimalizować emisję dźwięków w zakresie niskich częstotliwości z tyłu systemu. Więcej o tej technologii napiszemy za miesiąc, kiedy będziemy prezentować inną nowość Fohhn Audio, zestaw głośnikowy PT-70.

FV-200 pracuje w paśmie 60-800 Hz i jest w stanie wytworzyć szczytowy SPL na poziomie 145 dB (oczywiście w odległości 1 m).

Obudowy zestawów wykonane są z solidnej sklejki brzozowej i zintegrowane z hardware’m służącym do łączenia modułów w klastry. Proces ten zresztą jest banalnie prosty, biorąc pod uwagę że nie musimy ustawiać żadnych kątów itp. Z racji swoich wymiarów, „zawartości” (głośników i wzmacniaczy) oraz materiału obudowy moduły mają „słuszną” wagę – FV-100 (o wymiarach 560 × 635 × 595 mm) waży 92 kg, zaś FV-200 (560 × 1.275 × 595 mm) „jedyne” 135 kg. Trzeba jednak pamiętać, iż klaster złożony z tych dwóch modułów (ważący w sumie, bez ramy, niespełna 230 kg) jest w stanie zagrać (w szczycie) ponad 130 dB na odległości 30 m! Sami policzcie, ile modułów „klasycznych” systemów line array trzebaby zawiesić i ile ważyłby taki klaster. Oczywiście możliwości systemu można rozszerzyć, łącząc w jednym klastrze więcej niż tylko dwa podstawowe moduły – np. 2 x FV-200 + FV-100, 2 x FV-100 + 2 x FV-200 itp.

Sygnał do modułów podawany jest w formacie cyfrowym – AES/EBU lub AIREA (Fohhnowy system dystrybucji sygnałów cyfrowych AES wraz z zasianiem). Oprócz tego na panelu przyłączeniowym znajdują się dwa gniazda sieci Fohhn-Net, służącej do sterowania zestawami, oraz gniazdo Powercon do zasilania. Drugi panel (nieco zubożony – tzn. z wyjściem AES/EBU, złączem AIREA i jednym gniazdem Fohhn-Net oraz gniazdem wyjściowym Powercon) znajduje się na dole każdego modułu, dzięki czemu połączenia między modułami realizowane są za pomocą krótkich patchcordów.

 

BEAM STEERING


Oczywiście największym „hitem” systemu Focus Venue jest możliwość sterowania wiązką dźwięku w płaszczyźnie wertykalnej. Możemy ją nie tylko pochylać – w górę lub w dół, maksymalnie o 40 stopni – ale również regulować jej dyspersję, od 0 do 90 stopni. Zarówno dyspersję, jak i inklinację wiązki możemy zmieniać z krokiem co 0,1 stopnia!

To nie wszystko, możemy wybrać punkt, z którego wiązka będzie „strzelała” – mamy do dyspozycji całą długość klastra. Może więc ona wydobywać się z samej góry systemu, z dołu, z jego środka albo z pośrednich lokalizacji. Ale to również nie wszystko – mamy możliwość wytworzenia dwóch niezależnie sterowanych wiązek (pod względem ich szerokości, nachylenia, jak i umiejscowienia akustycznych środków). Wiązki te mogą mieć również asymetryczną dyspersję. Ponadto dzięki technologii Side Lobe Free minimalizowane są szkodliwe wiązki (listki) boczne, dzięki czemu emisja dźwięku jest skupiona w obszarze, w który kierowana jest wiązka główna, bez „strzelania” po suficie czy w podłogę.

Co najważniejsze, dzięki oprogramowaniu Fohhn Audio Soft sterowanie wiązką odbywa się w czasie rzeczywistym, tak więc efekty naszych działań możemy weryfikować na bieżąco i od razu.

Oprócz DSP odpowiedzialnych za sterowanie wiązką dźwięku użytkownik ma do dyspozycji po dwa DSP w każdym module, które oferują crossover, korektor, opóźnianie sygnału oraz obróbkę dynamiczną.

AKCESORIA


Focus Venue to nie tylko dwa moduły, ale również zestaw niezbędnych akcesoriów – to między innymi „z ich powodu” system nie został zaprezentowany oficjalnie już kilka miesięcy temu.

Wśród tych akcesoriów znajdziemy m.in. ramę do podwieszania systemu, ramę do stackowania,

wózek transportowy mieszczący oba moduły (bezpieczny ich transport zapewnia wbudowany w wózek system ich blokowania), a także pokrowce chroniące moduły w czasie transportu oraz deskorolka dla pojedynczego modułu.

PREZENTACJA


Jaka wspomniałem, impreza, podczas której oficjalnie zaprezentowano Focus Venue, odbyła się w podparyskim studiu telewizyjnym, a jej gospodarzem był dystrybutor Fohhna w Francji, Daniel Borreau.

Oczywiście nie zabrakło szefów Fohhn Audio AG – Jochena Schwarza i Uli’ego Hauga (który, wraz z Danielem, przywitał zebranych i wprowadził ich w temat prezentowanego systemu) oraz innych przedstawicieli Fohhna. Specjalnym gościem wydarzenia był Chris Madden, realizator dźwięku m.in. Anastacii.

Właśnie koncert tej artystki w Kolonii – realizowany przez Chrisa – był jedną z imprez, podczas której Focus Venue był testowany „w boju”. Chris, w ramach prezentacji dźwiękowej systemu, miksował na żywo nagrane na śladach poszczególne instrumenty i wokale z tego właśnie koncertu. Był też odsłuch nagranych utworów, aczkolwiek jak dla mnie trwający trochę zbyt krótko, aby można było „poszwędać” się po hali i posłuchać systemu w różnych miejscach. Z drugiej strony prezentacja była dedykowana głównie właścicielom dużych firm rentalowych w Europie, którzy niekoniecznie godzinami przesłuchują system, który być może będą chcieli kupić (od tego mają odpowiednich ludzi w firmie). Dzięki jednak uprzejmości dystrybutora Fohhn Audio w Polsce, firmy Dysten, ja również miałem okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu (ku mojej wielkiej uciesze).

Mam nadzieję, że Focus Venue pojawi się – choć na „chwilę” – w Polsce i będzie jeszcze okazja do jego spokojnego przesłuchania. Jeśli ktoś ma zaplanowaną obsługę nagłośnieniową jakiegoś wymagającego sporej „gimnastyki” wydarzenia (np. w trudnym akustycznie miejscu albo też w plenerze, gdzie niewskazane jest granie po całej okolicy) i chciałby przy okazji przetestować Focus Venue, niech skontaktuje się z firmą Dysten (www.dysten.pl) – myślę, że jest duża szansa na owocną współpracę w tej kwestii.

Piotr Sadłoń


Więcej informacji o systemu Focus Venue na stronie internetowej producenta: www.fohhn.com oraz w firmie Dysten: www.dysten.pl.

Live Sound & Instalation Newsletter
Krótko i na temat, zawsze najświeższe informacje