Fohhn PT-70

2018-03-07

Choć przywykliśmy już do widoku wiszącego na koncertach obok sceny – dłuższego lub krótszego – grona systemu line array, tego typu rozwiązanie bynajmniej idealnym nie jest.

W każdym razie na pewno nie w każdej sytuacji, bowiem są takie miejsca, gdzie w zupełności wystarczy, a często wręcz znacznie lepiej „poradzi” sobie, zestaw (lub zestawy) tubowy.

Toteż pomimo zalewu wszelkiego rodzaju liniówek – mniejszych i większych, „mocnych” i „delikatnych” – tradycyjne zestawy głośnikowe (tubowe, bass-reflex) wciąż mają się całkiem nieźle i każdy szanujący się producent ma w swojej ofercie kilka takich urządzeń, różnych mocy i wielkości.

Znana już dobrze czytelnikom LSI niemiecka firma Fohhn Audio jest dość specyficzna pod tym względem, bo, owszem, systemy liniowe w ofercie ma, ale nie takie, do jakich przyzwyczailiśmy się, chodząc na koncerty. O tym pisaliśmy w poprzednim numerze, prezentując ich najnowszy system koncertowy Focus Venue. Jednak oprócz systemów z serii Linea Focus, Focus Modular i Focus Venue, czyli „liniówek”, Fohhn oferuje również gros klasycznych zestawów nagłośnieniowych. Jeden z nich miał niedawno swoją premierę i przed końcem roku trafił również do Polski – stąd była okazja, aby się mu bliżej przyjrzeć i (co ważniejsze) przysłuchać. Zwłaszcza że nie jest to taki „zwykły” zestaw tubowy, jak by można było wnioskować po jego wyglądzie. O czym mowa? Mowa o

PT-70


któremu bliżej przyjrzymy się w tym artykule.


Należący do serii Perform PT-70 to dwudrożny, szerokopasmowy, pasywny zestaw głośnikowy z wbudowaną zwrotnicą pasywną, zbudowany w oparciu o dwa głośniki 12-calowe i 1,4-calowy driver ciśnieniowy, w układzie D’Appolito. Układ D’Appolito jest dość specyficzny i – niestety – trochę „wredny” pod względem uzyskania odpowiednio wyrównanej charakterystyki amplitudowej i (co gorsza) fazowej. Wynika to z faktu, że o ile za pasmo wyższe odpowiada jeden centralnie (na osi zestawu) umieszczony driver ciśnieniowy, o tyle pasmo niskie i średnie odtwarzają (w tym przypadku) dwa takie same 12-calowe głośniki, umieszczone symetrycznie po obu stronach tuby drivera. Co dzieje się w sytuacji, w której mamy dwa źródła dźwięku odtwarzające ten sam sygnał, gdy fale dźwiękowe przez nie emitowane docierają do odbiorcy z przesunięciem czasowym, a więc i fazowym, chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć. O ile na osi będziemy mieć zawsze sumowanie konstruktywne, o tyle poza osią – a przecież większość słuchaczy będzie znajdowała się poza osią zestawu – bez odpowiednich zabiegów uzyskamy piękny „grzebień”. Stąd bardzo niewielu konstruktorów decyduje się na tworzenie zestawów głośnikowych w układzie D’Appolito, bowiem pomimo bezspoej zalety, jaką jest stosunkowo wąska charakterystyka kierunkowa w płaszczyźnie wertykalnej (szczególnie dla zakresu środka i niskiego środka), „walka” z przesunięciami fazowymi sygnałów przetwoików niskotonowych jest nierówna i często kończy się kapitulacją projektanta.

Z racji tego że PT-70 nie trafił w moje ręce, a jedynie miałem okazję uczestniczyć w jego prezentacji – zorganizowanej przez przedstawiciela Fohhn Audio w Polsce, firmę Dysten – nie dane mi było „rozbebeszyć” go do podszewki. Stąd też nie znajdziecie w tym artykule szczegółowych zdjęć „anatomicznych” zestawu ani wszystkich szczegółów, jakie staramy się przedstawiać w naszych artykułach testowych. W tym względzie mogę tylko posiłkować się danymi udostępnionymi przez producenta, za to udało się wykonać kilka pomiarów „na szybko”, ale z dość dużą dozą „prawdziwości”, bowiem wykonanych na zewnątrz (w plenerze). O tym, jak i o wrażeniach z odsłuchu systemu za chwilę, najpierw kilka

SZCZEGÓŁÓW TECHNICZNYCH


Obudowa PT-70 wykonana jest z sklejki brzozowej, wzmocnionej stalowymi klamrami, wykończonej odpoą na zarysowania powłoką poliuretanową w kolorze czaym, zaś głośniki chroni sześciokątnie perforowany stalowy grill lakierowany proszkowo, z podklejoną od wewnątrz akustycznie transparentną gąbką. Opcjonalnie zestaw dostępny jest w dowolnym kolorze z palety RAL. Obudowa wyposażona jest w dwie szyny AEROQUIP i rygle Quicklock do mocowania uchwytu U, służącego zarówno do podwieszania zestawu, jak i mocowania na statywie. Opcjonalnie jest możliwość zakupienia PT-70 z obudową wykończoną poliuretanem, która ma dodatkową warstwę ochronną UV i wodoodpoe membrany głośników dla lepszej ochrony przed wpływem środowiska, pogody i zużycia mechanicznego.


Z tyłu obudowy, oprócz dwóch gniazd Speakon do podłączenia kabla sygnałowego, znajdziemy „dziwne” urządzenie w formie przesuwnej „klapki”. To układ akustyczny CDT (Convertible Dispersion Technology), odpowiedzialny za zmianę charakterystyki dyspersji zestawu w zakresie niskich częstotliwości z dookólnej na kardioidalną. Za pomocą kilku prostych ruchów (a konkretnie obrotowo- przesuwnego) pozbywamy się znacznej części niskich częstotliwości z tyłu zestawu – i, co najważniejsze, nie jest to żadne „placebo”, ale realnie działający układ akustyczny, którego efekty zarówno słychać, jak i (dla niedowiarków) można zobaczyć w ramce „Pomiary”.


Bardzo przydatny „ficzer” nie tylko wtedy, gdy chcemy pozbyć się „mułu” w brzmieniu za systemem (np. na scenie, gdy zestawy stoją na niej lub blisko niej), ale również gdy chcemy ograniczyć odbicie dźwięku od tylnej ściany, gdy zestawy stoją blisko niej lub są na niej zawieszone.


Jak wspomniałem wcześniej, „napęd” PT-70 stanowią dwa głośniki o średnicy 12”, umieszczone w komorze kompresyjnej z wylotem w formie tuby, oraz driver ciśnieniowy o średnicy wylotu 1,4”, współpracujący ze stałokierunkową tubą o dyspersji 90 x 50 lub 60 x 50 stopni (PT-70 dostępny jest w dwóch wariantach, jeśli o dyspersję horyzontalną).

Wszystkie przetwoiki są neodymowe. Pasywna zwrotnica, która dzieli sygnał pomiędzy przetwoiki nisko-średniotonowe a wysokotonowy, wyposażona jest w system IPC (Intelligent Protection Circuit). System ten to sterowany napięciowo układ półprzewodnikowy, chroniący driver przed przeciążeniem, bardzo efektywny i o bardzo krótkim czasie zadziałania.

PT-70 został opracowany wyłącznie do pracy z presetami Fohhna – szczególnie ze wzmacniaczem Fohhn D-2.1500. Wyrównanie charakterystyki zestawu dokonywane jest w DSP wzmacniacza, który odpowiada również za wszystkie funkcje ochronne wymagane do bezpiecznej pracy. Współpraca z D-2.1500 pozwala na uzyskanie z PT-70 w szczycie aż 140 dB! Aby to osiągnąć, zestaw potrzebuje w sumie 900 W mocy nominalnej (1.800 W programowej, 3.600 W szczytowej), przy impedancji własnej 4 omy. Przyjmując jako kryterium spadek poziomu o -10 dB, pasmo przenoszenia PT-70 zawiera się w granicach 52 Hz-20 kHz.

Zestaw, co prawda, do najlżejszych nie należy, ale przy 2 głośnikach 12-calowych i „konkretnej” sklejkowej obudowie, ze stalowymi wzmocnieniami i hardware’m, 39 kg wagi można uznać za niezły wynik.

PO ODSŁUCHACH


Na prezentację PT-70 zaprosiła nas firma Dysten do swojej siedziby w Zabrzu. Aby odsłuch był możliwie jak najbardziej wiey, dwa PT-70, wsparte dwoma aktywnymi subbasami PS-9, pracującymi w układzie kardioidalnym, rozstawione zostały za halą produkcyjną, na tyłach siedziby, gdzie jest kilkaset metrów wolnej przestrzeni – można więc było bez problemu „przycisnąć”. Jednak z uwagi na to, że w hali, kilka metrów za systemem, pracowali ludzie, za często jednak nie „przyciskano”. Inna sprawa, że aby co nieco im ulżyć, zarówno PT-70-ki, jak i klaster basowy pracowały w układzie cardio, dzięki czemu emisja w tył została dość znacznie ograniczona. Tylko dla zaprezentowania, iż system CDT rzeczywiście działa, zmieniano na parę minut charakterystykę PT-70 z kardioidalnej na dookólną (w dolnym zakresie) i chwilę później wszystkie okna w hali momentalni się zamykały.

Jeśli chodzi o wrażenia z odsłuchu – pierwsze, co „rzucało się w uszy” to niesamowita sprawność zestawu, dzięki czemu nawet pod płotem (który znajdował się prawie 50 metrów od systemu) było jeszcze całkiem nieźle słychać. Natomiast na 30 metrze w zasadzie ciężko było rozmawiać. Jak się więc okazuje, taki całkiem niewielki system jest w stanie „opędzić” nawet średniej wielkości plener, i to, co najważniejsze, grając pełnym wyrównanym pasmem. Bowiem brzmienie systemu nie pozostawiało nic do życzenia, a nawet wyłączając suby było całkiem sporo dołu – choć oczywiście na plenerowe granie stanowczo za mało. Również tryb cardio to nie „pic na wodę”, ale dający wymiee efekty układ w postaci konkretnego, jak najbardziej słyszalnego ograniczenia emisji najniższych częstotliwości z tyłu zestawu.

 


Niedowiarków zaś odsyłam do ramki „Pomiary”, gdzie można zobaczyć, jak kształtuje się charakterystyka przenoszenia zestawu zarówno z przodu, jak i z tyłu (w trybie omni i cardio), a także to, że producent – jak i w innych swoich zestawach głośnikowych – kładzie duży nacisk na uzyskanie jak najmniejszego rezonansu szczątkowego (co widać na wykresie wodospadowym, gdzie po wyłączeniu sygnału zestaw przestaje grać szybko i w sposób wyrównany w całym paśmie – nic się nie „ciągnie”, szczególnie w zakresie najniższych częstotliwości, co niestety nie jest normą w konkurencyjnych zestawach).

POMIARY

Pomiary zostały wykonane w plenerze, za pomocą sygnału typu przemiatany sinus. Program pomiarowy REW V5, mikrofon pomiarowy Audix TR-40, moduł USB Focusrite Scarlett 2i2. Charakterystyki z wygładzaniem 1/6 oktawy.

Funkcja przejścia (transfer function) zestawu Fohhn PT-70 – u góry charakterystyka amplitudowa, u dołu fazowa. Charakterystyka amplitudowa bynajmniej nie jest idealnie płaska – dość wyrównana w zakresie średnich i wysokich częstotliwości, z podbitym zakresem najniższych częstotliwości i (co ciekawe) lekko podciętym zakresem niskiego środka (300-600 Hz). Pasmo przenoszenia dokładnie takie, jak podaje producent. Charakterystyka fazowa idealna (płaska jak stół) w zakresie pracy drivera, natomiast w zakresie 200-1.800 Hz opada mniej więcej ze stałym nachyleniem (w skali liniowej – patrz wykres poniżej), co może świadczyć o braku wyrównania czasowego między przetwoikami.


I rzeczywiście, jeśli spojrzymy na wykres opóźnienia grupowego (group delay – u góry w sąsiedniej kolumnie), zauważymy, że w zakresie 250 Hz-1,5 kHz sygnał jest opóźniony o mniej więcej 1 ms w stosunku do pasma powyżej 2 kHz.


Charakterystyka amplitudowa Fohhn PT-70 mierzona z tyłu zestawu w trybie omni (granatowa) i cardio (fioletowa). Widać wyraźnie, że w trybie cardio w istotny sposób ograniczona zostaje emisja z tyłu zestawu częstotliwości poniżej 150 Hz (poniżej 100 Hz nawet ponad 20 dB).


Waterfall, czyli „wodospad” zestawu PT-70. Widać, że producent przykłada dużą uwagę do minimalizowania rezonansu szczątkowego, dzięki czemu sygnał zanika w całym paśmie – również w newralgicznym zakresie najniższych częstotliwości – niemalże w tym samym czasie

 

 

REASUMUJĄC

Krótko mówiąc PT-70 zrobił na mnie ogromne wrażenie – przede wszystkim nie spodziewałem się, że tak niepozoie wyglądający system potrafi zagrać z takim „pałerem” i na tyle skutecznie, że całkiem dobrze dał sobie radę z nagłośnieniem powierzchni 40 x 40 metrów (oczywiście w liczbie dwóch takich zestawów), na której odbywał się odsłuch. Jeśli ktoś szuka bardzo uniwersalnego systemu nagłośnieniowego, który sprawdzi się zarówno w mniejszych pomieszczeniach (ze względu na swoje stosunkowo niewielkie wymiary i dostępność w wersji o zawężonej do 60 stopni dyspersji horyzontalnej), dużych klubach i salach, a także małych i średnich plenerach (w tych dwóch ostatnich przypadkach koniecznie wspartych subbasami), nie tylko może, ale wręcz POWINIEN zainteresować się PT-70. Zwłaszcza że dostajemy produkt zaprojektowany i wykonany z dużą starannością (made in Germany) oraz przetestowany nie tylko w laboratorium, ale również „w boju”.

Piotr Sadłoń

 


 

 

 

Więcej informacji o PT-70 oraz innych produktach firmy Fohhn Audio AG na stronie inteetowej producenta: www.fohhn.com oraz w firmie Dysten: www.dysten.pl.

INFORMACJE:


Moc (nominalna/program/szczytowa): 900/1.800/3.600 W
Dyspersja: 90 x 50º lub 60 x 50º
Pasmo przenoszenia (-10 dB):
52 Hz-20 kHz
Max SPL (szczytowy): 140 dB
Wymiary: 400 x 800 x 450 mm
Waga: 39 kg

Dostarczył:
Dysten, ul. Grunwaldzka 91
41-800 Zabrze, tel.: 32 376 12 60
www.dysten.pl

Cena
0.00 zł