Behringer X Air XR18. Mikser rackowy ze zdalnym sterowaniem

2015-11-18

Miksery rackowe ze zdalnym sterowaniem to urządzenia, których ostatnimi czasy wystąpił prawdziwy „wysyp” na rynku. Tego typu sprzęt ma w swojej ofercie również Behringer. Seria X Air obejmuje 4 modele mikserów, w tym trzy w formie stageboxów i jeden „tabletowy”.

Urządzenia z tej serii oferują od 12 do 18 wejść, dysponują zintegrowanym routerem WiFi oraz 4 procesorami FX, które oferują 50 efektów znanych z mikserów X32. Oprogramowanie sterujące zdalnie pracą mikserów dostępne jest na urządzenia mobilne z systemem Android, PC, Mac oraz iOS. W tym artykule przyjrzymy się bliżej największemu modelowi serii.

 

XR18


Jest mikserem oferującym – jak sama nazwa wskazuje – 18 wejść analogowych, przy czym nie ma tutaj żadnego „oszustwa”, bowiem fizycznych gniazd, którymi można podać sygnał, jest faktycznie 18, z tym że 16 jest typu Combo (XLR/jack ¼”) plus dwa jack ¼”. Dwa pierwsze wejścia są wysokoimpedancyjne (Hi- Z), dzięki czemu można do nich podłączyć bezpośrednio np. gitarę czy bas. Tak więc mamy 16 preampów mikrofonowo-liniowych i dwa wejścia stricte liniowe. To nie wszystko w temacie wejść – XR18 dysponuje złączem USB, dzięki któremu możemy zarówno wyprowadzić (do nagrywania), jak i wprowadzić (do odtwarzania) z komputera 18 niezależnych sygnałów (śladów).


Jeśli zaś chodzi o wyjścia, to XR18 wyposażony jest w 6 wyjść AUX – wszystkie (co warte podkreślenia i pochwały) zrealizowane na złączach XLR – oraz wyjścia główne (MAIN L i MAIN P), również XLR-owe. Na panelu głównym (i w zasadzie jednym, bo oprócz niego na jednym z boków urządzenia jest jeszcze tylko gniazdo i wyłącznik zasilania), znajdziemy wyjście słuchawkowe (jack ¼”) z regulacją głośności, dwa złącza MIDI oraz dwa RJ45. Jedno z nich to zwykłe gniazdo sieci Etheet, które pozwala na zdalną kontrolę miksera z pozycji komputera (PC lub Mac) podłączonego do XR18 kablem sieciowym Cat5. Drugi RJ45 to złącze sygnału ULTRANET, którym możemy wysyłać 16 kanałów do systemów odsłuchu osobistego P16 lub np. wysłać wybrane kanały do zestawów głośnikowych Turbosounda z serii iQ (jednego przedstawiciela tej serii, iQ10, opisywaliśmy w wakacyjnym numerze LSI).


Ostatnie elementy panelu to trójpozycyjny przełącznik trybu zdalnej kontroli (Etheet, WiFi Client lub Access Point), podpanelowy przycisk resetujący ustawienia miksera, czerwona dioda LED informująca o załączeniu zasilania oraz składana antenka routera WiFi, którą na czas transportu można „zadokować” w specjalnym uchwycie podtrzymującym ją w pozycji poziomej.

Ot, i cała „filozofia”, jeśli chodzi o „fizyczność” XR18, który – czego chyba jeszcze nie wspomniałem – ma kształt i formę małego stageboxa z metalowymi uchwytami po bokach do przenoszenia. Nadmienić jeszcze trzeba, że urządzenie jest nie tylko niewielkie, ale również leciutkie, waży bowiem jedyne 3,2 kg.

 

MOŻLIWOŚCI


Możliwości XR18, jak na mikser tej wielkości i tej ceny, są naprawdę imponujące. Mikser wyposażony jest w 16 przedwzmacniaczy, które – wg. producenta – są dziełem inżynierów firmy Midas. Oczywiście trudno spodziewać się, żeby były to te same preampy, co w konsoletach z serii Pro, czy choćby z serii M32, jednak – znów, jak na urządzenie tej klasy i ceny – są to naprawdę nieźle brzmiące przedwzmacniacze.

Kolejny plus wart podkreślenia to dość rozbudowany system routingu – nie jesteśmy bynajmniej skazani tylko na to, że kanał pierwszy zawsze dostaje sygnał z wejścia 1, kanał drugi z 2 itd. Mamy więc możliwość wyboru fizycznego wejścia oraz powrotu z interfejsu USB dla każdego kanału wejściowego, sygnałów wysyłanych na tenże interfejs, sygnałów wysyłanych złączem ULTRANET oraz fizycznych wyjść AUX (1-6), MAIN i słuchawkowego. To nie wszystko, dla wysyłek na USB, ULTRANET oraz wyjść AUX mamy możliwość zdefiniowania punktu, z którego sygnał ów będzie pobrany, a jest w czym wybierać – przed przetwoikiem A/C, z wejścia kanału/ szyny, przed korekcją, po korekcji, przed tłumikiem lub po tłumiku. Dodatkowo dla każdej z tych opcji dostępna jest wersja z lub bez uwzględnienia stanu przycisku MUTE. To daje całkiem spore możliwości konfiguracyjne, pozwalające na bardzo elastyczne użytkowanie miksera (można np. sygnał z wejścia fizycznego wysłać bezpośrednio na jedno z wyjść AUX itd.).


Kolejny mocny punkt XR18 to 4-miejscowy rack efektowy, z szerokim wachlarzem różnego rodzaju efektów do wyboru, znanych z mikserów z serii X32. Nie będę się tutaj rozwodził, jakie to są efekty, bo temat ten był poruszany przy okazji opisywania na łamach LSI mikserów X32 Compact, X32 Producer i X32 Rack, a poza tym miksery z tej serii są już tak populae, że chyba prawie każdy miał okazję się z nimi zetknąć. Summa summarum takich możliwości, jeśli chodzi o wybór efektów, i to naprawdę niezłych – jeśli chodzi o brzmienie i możliwość kreowania własnych ustawień – nie spotyka się w mikserach tego typu.

Wspomniany interfejs USB, który może pracować bądź w trybie 2 × 2 (do prostych rejestracji stereo), bądź 18 × 18 (do nagrań wielośladowych), to również kolejny bonus wart podkreślenia.

Jeśli chodzi zaś o podstawowe możliwości „przetwórcze”, to XR18 oferuje – o czym już pisałem – 17 kanałów wejściowych, w tym 16 z pełną obróbką (o czym za moment) i możliwością dowolnego routowania sygnałów z wejść fizycznych od 1 do 16 oraz jeden stereofoniczny, z na stałe przyporządkowanymi sygnałami z wejść 17 (prawy) i 18 (lewy) i okrojoną w stosunku do kanałów 1-16 obróbką (możliwość regulacji wzmocnienia od -12 do +20 dB dla wejść fizycznych i cyfrowego trima dla powrotów z USB, korektor, wysyłki do BUS-ów i FX-ów oraz panorama).

Jeśli chodzi o szyny wyjściowe, to XR18 ma ich w sumie 12, w tym 6 monofonicznych BUS-ów i 4 wysyłki na wewnętrzne efekty plus szyna główna MAIN L/R i szyna monitor. Poza tym mikser oferuje 4 grupy DCA i 4 grupy wyciszania (mute) – aczkolwiek, co dziwne i dla mnie niezrozumiałe, nie z każdego oprogramowania sterującego mamy do nich dostęp.

WEJŚCIA


Kanały wejściowe 1-16 oferują możliwość indywidualnego załączenia zasilania fantomowego, odwrócenia polaryzacji, zlinkowania z sąsiednim (zawsze nieparzysty z następnym parzystym) jako para stereo, przełączenia wyboru sygnału (z fizycznego wejścia lub powrotu z interfejsu USB) z niezależną regulacją czułości dla pierwszego i trimu dla drugiego, filtr góoprzepustowy o regulowanej częstotliwości z zakresu 20-400 Hz, załączenie insertu, bramkę, 4-pasmowy korektor, kompresor oraz wysyłkę do BUS- -ów (1-6) i/lub FX-ów (1-4). Nie zabrakło też oczywiście panoramy i aktywowania wysłania sygnału z kanału do szyny głównej MAIN (jest to o tyle istotne, iż BUS-y można też skonfigurować jako podgrupy i dopiero z podgrupy sygnał wysyłać na wyjście główne).

Bramka i kompresor to kolejne mocne punkty „inteligentnego stageboxa” Behringera. W przypadku bramki nie tylko mamy wybór jednego z pięciu trybów pracy (bramka, expander o trzech różnych nachyleniach charakterystyki – 2:1, 3:1 i 4:1 – oraz ducker), możliwość regulacji wszystkich parametrów (threshold, range, attack, hold, release), cztery presety ustawień (dla stopy, werbla, gitary akustycznej i wokalu), ale także funkcję side-chain z wyborem częstotliwości, rodzaju filtra i źródła – a nie jest to normą w tanich mikserach cyfrowych. W iPadowej i Androidowej wersji oprogramowania sterującego możemy przełączyć się w tryb uproszonej obsługi, gdzie mamy tylko jeden parametr do kręcenia, tj. próg zadziałania.

To samo tyczy się kompresora, gdzie również mamy dostęp do wszystkich parametrów (threshold, ratio, make-up gain, attack, hold, release, rodzaj kolana w sześciu krokach – od 0 (hard) do 5 (soft)), side-chain z rodzajem, częstotliwością i źródłem, cztery presety (stopa, werbel, bas, wokal) oraz wybór trybu pracy (kompresor/ expander, szczytowy/RMS plus praca z charakterystyką liniową lub logarytmiczną). Dodatkowo kompresor w XR18 oferuje kontrolę balansu efektu swojej pracy w stosunku do oryginalnego sygnału (mix 0-100%) oraz – dla mniej wprawnych użytkowników – opcję przełączenia sterowania parametrami czasowymi w tryb pracy automatycznej. Zaś dla jeszcze mniej wprawnych – podobnie jak to było z bramką – iPadowa i Androidowa wersja softu daje możliwość przełączenia się w tryb jednoparametrowy.

Korektor to klasyczny, czteropunktowy parametryk z możliwością przestrajania wszystkich filtrów w pełnym paśmie 20 Hz-20 kHz i w zakresie ±15 dB. Dobroć również jest regulowana (od 0,3 do 10), z tym że w oprogramowaniu X Air Edit na PC-ta, o ile częstotliwość i wzmocnienie filtru można zmieniać myszką, o tyle dobroć niestety trzeba wpisać „z ręki”, tzn. z klawiatury – co jest trochę „upierdliwe”.

Dużym ułatwieniem pracy z korektorem (i ogólnie plusem samego miksera) jest 100-pasmowy RTA, który można aktywować w każdym kanale i szynie wyjściowej, przy czym może on pokazywać charakterystykę przed lub po korekcji. Można też przełączyć analizator z trybu „słupkowego” w tryb spektrografu. Stereofoniczny kanał AUX IN – jak już pisałem – jest dość znacznie okrojony pod względem możliwości obróbki, w stosunku do tego, co oferują kanały 1-16. Nie ma tu możliwości zainsertowania efektu, brak filtru góoprzepustowego, bramki oraz kompresora.

WYJŚCIA


Wyjścia BUS1-6 i główne MAIN L/R oferują niemalże taki sam zestaw możliwości obróbkowych, co wejścia 1-16. Nie ma oczywiście napięcia fantomowego i odwracania polaryzacji sygnału (aczkolwiek to mogłoby się czasem przydać), nie ma też bramki, ale można BUS-y linkować jako pary stereo. Można je też przełączyć w tryb pracy jako podgrupy – znikają wtedy potencjometry wysyłki sygnału na takiego BUS-a, które zastępuje wyłącznik komutujący sygnał z wybranych kanałów do tej podgrupy. Jeśli zaś chodzi o korektor, to możemy wybrać, czy chcemy używać 6-pasmowego korektora parametrycznego, klasycznego 31-pasmowego korektora graficznego, czy też znanego z X32 korektora TruEQ. Jest też oczywiście dostępny RTA.

Natomiast szyny wysyłek na FX nie oferują nic poza tłumikiem, którym ustalamy poziom wysyłki. Powroty z efektów są wyposażone tak, jak kanał AUX IN, tzn. dysponują tylko 4-pasmowym korektorem i wysyłką na BUS-y i FX-y (trzeba uważać, żeby nie zapętlić jakiegoś efektu).

Zarówno BUS-y, jak i wysyłki na procesory efektów można konfigurować – globalnie lub też osobno dla każdej wysyłki z kanałów/szyn – tak, aby sygnał do nich pobierany był zaraz na wejściu kanału/ szyny, przed lub po korekcji albo przed, tudzież po tłumiku.

O procesorach efektów już wspominałem, czas poświęcić kilka zdań

OPROGRAMOWANIU STERUJĄCEMU


Plusem mikserów z serii X Air jest to, że można nimi sterować praktycznie z każdego urządzenia mobilnego, od komputerów PC i Mac poczynając, poprzez iPada, na tabletach z systemem Android kończąc. Mało tego, można z mikserem połączyć się albo pewniejszym połączeniem kablowym (skrętką z PC-tem lub Mac-kiem), albo bezprzewodowo poprzez WiFi (o tym za moment).


Minusem natomiast jest to, że oprogramowanie na każdy z tych typów urządzeń (PC, Mac, iPad, Android) różni się, i to dość znacznie. Nie chodzi tylko o inną „szatę graficzną” czy inne aranżacje wirtualnego pulpitu, ale przede wszystkim o to, że np. iPadowa i Androidowa wersja apki nie daje dostępu do wszystkich funkcji miksera, np. grup DCA (iPad) czy grup mute (iPad i Android) – co moim zdaniem jest bezsensowne. Skoro mikser ma takie możliwości, czemu nie można mieć do nich dostępu, korzystając z urządzeń bezprzewodowych, a tylko sterując nimi z poziomu komputera? Pozostaje tylko mieć nadzieję, że w kolejnych wersjach różnice między nimi zostaną w miarę możliwości zniwelowane, przynajmniej w kwestii tego, co za pomocą danego softu da się z mikserem zrobić.

Kolejny mały minus wersji oprogramowania sterującego, tym razem na PC-ta i iPada to brak na wirtualnym pulpicie głównym tłumików BUS-ów i wysyłek na procesory efektów. Oczywiście jest możliwość sterowania sumarycznym poziomem wysyłki z BUS- -ów czy na FX-y, jednak dostęp do tego tłumika uzyskujemy dopiero po wciśnięciu przycisku danego BUS-a lub FX-a (pojawia się on wtedy skrajnie z prawej strony), co jest równoznaczne z przełączeniem tłumików kanałowych i szyn FX w tryb „sends on fader”, czyli wysyłki z kanałów i FX-ów do wybranego BUS-a, bądź FX-a, z wykorzystaniem tłumików. Wtedy też możemy „zaznaczyć” wybranego BUS-a, tzn. uzyskać dostęp do jego bloków funkcyjnych i ich parametrów (kompresora, korektora, wysyłek, itd.). Trochę to uprzykrzające, a na pewno nieco spowalnia pracę, gdy np. szybko chcemy ściągnąć poziom na kilku BUS-ach jednocześnie – mając wszystkie tłumiki dostępne równocześnie operacja ta zajmuje 1-2 sekundy, w przypadku programów na PC-ta i iPada musimy najpierw kliknąć przycisk interesującego nas BUS-a i dopiero wtedy zmienić poziom jego wysyłki, a następnie zrobić te dwa kroki dla pozostałych BUS-ów. Dobrze byłoby, aby producent jednak przemyślał i wprowadził dorzucenie tych raptem 10 suwaków na panel główny.

W apce na Androida nie ma tego problemu – tam mamy pulpit podzielony na widoki, przełączane przyciskami z prawej strony. Możemy mieć na jednym ekranie kanały 1-8, kanały 9-16, wejście Aux IN i powroty efektów, BUS-y, grupy DCA albo wysyłki na efekty plus suma główna MAIN LR – też jest trochę klikania, ale na pewno stanowczo usprawnia to pracę w stosunku do oprogramowania PC-towego i iPad- -owego. Możemy też skonstruować własne warstwy tłumików, definiując ile i jakie kanały/BUS-y/FX-/DCA chcemy mieć jednocześnie widoczne na ekranie. Generalnie aplikacja adroidowa chyba jest najpełniej wyposażona, jedynie czego brakuje, to możliwość obsługi grup mutowania. Są, co prawda, przyciski Mute All i UnMute All, którymi można by się poratować w sytuacji nagłej potrzeby wyciszenia lub odmutowania wszystkich wyciszonych kanałów, gdyby nie fakt, że niestety… nie działają (może w kolejnej wersji).


Do poprawki są też grupy DCA w oprogramowaniu X Air Edit – tu również nie mamy możliwości jednoczesnego dostępu do ich tłumików, bowiem uzyskujemy je dopiero po wciśnięciu przycisku interesującego nas DCA. Zaś w aplikacji iPadowej nie ma ich w ogóle – również do poprawki!


Generalnie aplikacja na iPada wypada najsłabiej z opisywanych trzech (nie wiem, jak jest w przypadku programu na Mac-a – nie miałem możliwości sprawdzenia). W przypadku równoległego używania iPada i komputera albo tabletu na Androidzie (albo „przesiadki” z używanej wcześniej apki Androidowej czy PC-towej) może to być wręcz niebezpieczne. Dlaczego? Ano dlatego, że apka iPadowa pozbawiona jest kilku istotnych funkcji, w tym tak ważnej, jak możliwość komutacji danego kanału czy szyny wyjściowej do sumy głównej. Wystarczy, że ktoś wcześniej w danym kanale nie włączy wirtualnego przycisku komutacji do szyny głównej, a jesteśmy w czaej d… z naszym iPadem, w którym tej operacji nie jesteśmy w stanie wykonać. Taka sama sytuacja jest, jeśli ktoś wcześniej w kompie lub tablecie z Androidem zamutuje grupę DCA – nie dość, że nie mamy o tym żadnej informacji (np. w postaci zaświecenia się, albo choćby migotania, przycisków „mute” kanałów/szyn, które do tej grupy należą), to jeszcze z iPada nie jesteśmy w stanie przywrócić tych kanałów „do życia”, tj. odmutować ich! Nie możemy w iPadzie również zmienić trybu pracy szyn BUS (jako AUX-y czy podgrupy) ani ich zlinkować czy rozlinkować (ja przynajmniej takiej możliwości tam nie znalazłem). Jeśli mamy już zlinkowaną parę BUS-ów jako AUX lub podgrupę stereo, nie mamy też możliwości w apce iPadowej regulacji panoramy sygnału pobieranego z danego kanału (w PC-cie i tablecie adroidowym nie ma z tym problemu).

Parę jeszcze takich „myków” dotyczących iPada by się znalazło, póki co więc – do czasu, aż producent nie przyłoży się do poprawy tej apki, przynajmniej do poziomu oferowanego przez aplikację PC-tową i androidową – bezpiecznej jest sterować mikserem z komputera (co też przecież można robić bezprzewodowo), czy z o wiele lepszej aplikacji na Androida. Nawet jeśli bowiem ktoś za pomocą grupy mute wyciszy (w PC-cie) grupę kanałów, nie ma problemu z ich „ręcznym” odmutowaniem, korzystając z kanałowych przycisków „mute”. Z wyciszoną grupą DCA – jak już wspomniałem – nie da rady tego zrobić w ten sposób.

POŁĄCZENIE I SYNCHRONIZACJA


Na koniec słów kilka o możliwościach połączenia naszego urządzenia sterującego z mikserem. Sposoby są trzy – tyle, ile pozycji na przełączniku trybu połączenia. Można podłączyć się do komputera kablem etheetowym – bądź wpisując adres IP „z ręki”, bądź korzystając z dynamicznego przydzielania adresów (tutaj mamy dwie możliwości, gdy adres ten narzuca zewnętrzny serwer DHCP lub gdy „dawcą” adresów jest mikser z włączoną opcją DHCP Server).

W przypadku gdy chcemy połączyć się z XR18 bezprzewodowo, najłatwiejszym sposobem będzie użycie zintegrowanego routera WiFi (przełącznik w pozycji Access Point). Po wybraniu tej pozycji przełącznika na panelu miksera automatycznie generuje on własną sieć bezprzewodową. W konfiguracji fabrycznej jest to sieć otwarta o nazwie XR18_numer_seryjny. Jeśli ktoś wcześniej zabezpieczył tę sieć hasłem, którego nie znamy, można zresetować wbudowany router. Po włączeniu urządzenia wystarczy wcisnąć na dwie sekundy podpanelowy przycisk koło przełącznika trybu połączenia i router wróci do wspomnianych ustawień fabrycznych. Możemy wtedy sami ustawić hasło, a także wybrać jeden z 11 dostępnych kanałów WiFi (np. szukając najmniej zatłoczonego, z wykorzystaniem darmowej aplikacji skanującej pasmo).

Można również „wpiąć” mikser do już istniejącej sieci WiFi, jako kolejne urządzenie w niej pracujące. W tym celu przełącznik trybu połączenia trzeba ustawić w pozycję środkową (WiFi Client). Najpierw należy jednak połączyć się z mikserem przez Access Point lub kablowo i w oprogramowaniu X Air Edit skonfigurować łączność z istniejącą siecią bezprzewodową (WLAN).

Kolejną z opcji jest połączenie przewodowe z zewnętrznym routerem. To ustawienie jest optymalne dla najbardziej wymagających aplikacji, ponieważ pozwala na niezawodne, przewodowe połączenie między komputerem a mikserem (poprzez router) oraz na wykorzystanie dodatkowych urządzeń mobilnych, jak tablety, do bezprzewodowej kontroli (łączących się bezprzewodowo z routerem). Można też w ten sposób zwiększyć lub poprawić zasięg, stosując router pracujący w mniej zatłoczonym paśmie 5 GHz i/lub wyposażony dodatkowo w antenę zewnętrzną, lepiej „widzianą” przez urządzenie mobilne, niż w przypadku antenki miksera, który może być schowany gdzieś pod lub obok sceny.

Mikserem można też w ograniczonym zakresie sterować z wykorzystaniem złącz MIDI i sprzętowych sterowników Behringera – X-TOUCH lub B-CONTROL.

COŚ JESZCZE?


Można jeszcze wspomnieć o możliwości zapisywania scen – w przypadku PC-ta możemy zapisywać zarówno na dysku komputera, jak i w mikserze. Jeśli sterujemy XR18 zdalnie za pomocą tabletu czy iPada, snapshoty zapisywane są w pamięci urządzenia – i to trwa nieco dłużej niż natychmiastowe zapisywanie/wczytywanie z dysku kompa. Sam mikser pamięta zawsze ostatnie ustawienie. Jest to bardzo istotne przy synchronizowaniu XR18 z komputerem, gdyż musimy zdecydować, czyje ostatnie ustawienia będą nadrzędne (PC to CONSOLE, czy CONSOLE to PC).

W zakładce SETUP programów sterujących znajdziemy kilka opcji pozwalających na skonfigurowanie miksera. Przede wszystkim są tam ustawienia sieciowe – dla różnych, opisanych wcześniej możliwych trybów połączenia z urządzeniem sterującym – a także opcje służące do wyboru częstotliwości próbkowania (48 lub 44,1 kHz), trybu pracy interfejsu audio (18 × 18 lub 2 × 2), ustawienia MIDI, preferencje linkowania kanałów, opcjonalna funkcja wyciszenia kanałów przy włączaniu i wyłączaniu, a także ustawienia monitoringu.

 

PODSUMOWANIE


Behringehr X Air XR18 to – jak na swoją cenę – bardzo rozsądnie i bogato wyposażony mikser rackowy, którym można sterować na kilka różnych sposobów (przewodowo, bezprzewodowo, poprzez MIDI), z wykorzystaniem różnorakich urządzeń. W zasadzie wśród oferowanych przez mikser funkcji brakuje tylko opóźnienia – jeśli już nie w kanałach (bo w tej klasie urządzeń nie jest to faktycznie konieczne), to choćby na BUS-ach i szynie głównej. Nic nie stoi też na przeszkodzie, aby w BUS-ach i na szynie MAIN pozostawić jednak filtr góoprzepustowy. Oczywiście 6 filtrów w korektorze parametrycznym pozwala na wykorzystanie jednego z nich w tej roli, ale 5 pozostałych to jednak nie 6, a skoro HPF jest na wejściach, to czemu nie zostawić go również na wyjściach?

Producent wspomina też na swojej stronie o funkcji automiksu, która byłaby bardzo przydatna podczas konferencji czy innych „mówionych” eventów, gdzie używanych jest równolegle kilka mikrofonów. Niestety nie znalazłem w żadnym z programów sterujących ani jednego przycisku czy gałki do obsługi tej funkcji – może w niedalekiej przyszłości…

Ogólnie, jeśli chodzi o wyposażenie, można XR18 wystawić piątkę z malutkim minusikiem.

Co innego, jeśli chodzi o programy do obsługi miksera. O ile wersje na PC-ta i na urządzenia z systemem Android wymagają tylko drobnej kosmetyki, o tyle wersji iPadowej wystawiłbym słabe 3 – panowie „Behringerowcy”, tu jest naprawdę sporo do zrobienia! Dziwne dla mnie jest potraktowanie użytkowników iPada po macoszemu – przecież iPada używają w dużej mierze profesjonaliści z branży. Czyżby Behringer zakładał, że profesjonaliści nie pochylą się nad ich produktem z serii X Air?

W sumie, dlaczego nie? Wyposażenie, cena, waga i wymiary predestynują ten mikser do zastosowań, w których sprawdzi się rewelacyjnie. Małe eventy czy koncerty w ograniczonej przestrzeni – gdzie dosłownie każdy centymetr kwadratowy jest na wagę złota – jako mikser „zespołowy”, pozwalający na obsługę przez samych muzyków na scenie, nawet przez kilku jednocześnie (którzy np. mogą sobie sami kręcić swoim odsłuchem), a także imprezy, gdzie ktoś niepowołany może mieć dostęp do miksera (nie ma czym pokręcić – jedynie wyjściem słuchawkowym, co nie jest niebezpieczne) – to miejsca, gdzie XR18 świetnie zrobi swoją robotę (oczywiście nie sam, ale w „rękach” kumatego człowieka jak najbardziej), nie narażając przy tym swojego potencjalnego właściciela na jednorazowy wydatek, porównywalny z kupnem mało używanego samochodu dobrego producenta.

Armand Szary


Więcej informacji o prezentowanym mikserze, pozostałych członkach rodziny X Air oraz innych produktach firmy Behringer na stronie inteetowej producenta: www.behringer.com oraz polskiego dystrybutora: www.soundtrade.pl.

INFORMACJE:


Pasmo przenoszenia: 10 Hz-22 kHz (0, -1 dB)
Latencja (wej. mikr.-wyj. lin.): 0,8 ms
Zniekształcenia: <0,005% (wzm. 20 dB, 0 dBu out)
Zakres dynamiki (wej. mikr.-wyj. lin.): 106 dB
Konwersja A/C i C/A: 24-btowa, 44.1 i 48 kHz
Przetwarzanie wewnętrzne:
40-bitowe, zmiennoprzecinkowe
Zasilanie: 100-240 VAC, 50/60 Hz
Pobór mocy: 30 W
Wymiary: 333 × 149 × 140 mm
Waga: 3,2 kg
Cena: 3.550 zł brutto

Dostarczył:
SoundTrade, ul. Kineskopowa 1
05-500 Piaseczno, tel.: 22 632 02 85
www.soundtrade.pl