dBTechnologies OPERA 912 Black Line + SUB 15H

2014-12-17

Kto choć raz był w operze, nigdy tego nie zapomni. Oczywiście nie mówię tutaj o koszmarach nocnych, wywołanych kobiecym sopranem, a o przeżyciach estetycznych. Wizyta w operze pozostawia wspomnienia tak wizualne, jak i – a może przede wszystkim – muzyczne.

Klarowność dźwięku orkiestry oraz potęga jej brzmienia, mocno podparte przeponą oraz latami ćwiczeń występy artystów operowych, no i oczywiście ponadczasowe kompozycje. Namawiam, warto opery „spróbować”, choćby tego typu muzyka nie była naszym konikiem. Jednym słowem, mnie osobiście opera kojarzy się z pewną doskonałością dźwięku oraz dostojeństwem formy. Można by powiedzieć, że to samotna wyspa na bezmiarze wód kultury populaej. Siłą rzeczy, jeżeli system głośnikowy nazywa się OPERA, to już o czymś może świadczyć, a na pewno nastawia klienta na to, że dostaje produkt wysokiej klasy. Serię aktywnych zestawów głośnikowych o nazwie OPERA ma w swej ofercie włoski producent, dBTechnologies. Dzięki dystrybutorowi tejże firmy w Polsce – SoundTrade – mieliśmy okazję sprawdzić, na przykładzie systemu OPERA 912 Black Line, czy rzeczywiście jest „opera” w OPERZE.

 

OPERA 912BL


jest zestawem z obudową wykonaną z czaego polipropylenu, w formie ściętego na tylnych rogach prostopadłościanu, co wydatnie wpływa na stosunkowo niewielką wagę zestawu. Oczywiście obudowa z tworzywa sztucznego stwarza pole do popisu dla projektantów i stąd brak płaskich powierzchni, a wszechobecne są zaokrąglenia i wycięcia. Jest ona zaprojektowana tak, aby mogła stać na podłodze, w klasycznym pionowym ustawieniu, jak również na ściętym boku jako monitor sceniczny (pod kątem 43 stopni). Składa się z dwóch części skręconych ze sobą za pomocą wkrętów. Na dolnej ściance znajdują się nogi wykonane z polipropylenu, będące częścią odlewu obudowy, a także gniazdo statywu o stałym kącie nachylenia. Na bocznych ściętych ściankach wykonane są prawie niewidoczne zgrubienia, które stanowią podstawki dla ustawienia monitorowego.

Obudowa wyposażona jest w solidne trzy uchwyty transportowe. Dwa z nich zamontowane są klasycznie, na bokach obudowy, zaś trzeci umieszczono na góej ściance. Umieszczenie uchwytów transportowych jest przemyślane tak, aby można było wygodnie przenosić zestaw nawet jedną ręką.

Na tylnej ściance obudowy znajduje się moduł wykonany w formie odlewu ze stopów lekkich, na którym zamontowano wszystkie gniazda i regulatory oraz kontrolki układu elektronicznego. Stanowi on również radiator chłodzący elementy mocy wzmacniaczy oraz zasilacza. W dolnej jego części umieszczono gniazdo zasilania, a obok niego wyłącznik sieciowy. W góej części natomiast znajdują się wejściowe gniazda sygnałowe, wykonane w formie XLR oraz Jack ¼”, oraz wyjściowe LINK (męski XLR).

Umieszczony na panelu przełącznik czułości wejściowej LINE/MIC zmienia ją tak dla gniazd XLR, jak i JACK. Dodatkowo na panelu umieszczono potencjometr poziomu sygnału oraz przełącznik pozwalający na pracę zestawu w jednym z dwóch trybów – albo z liniową charakterystyką, albo z nieco „podkolorowanym” brzmieniem (o czym za moment). Obok potencjometru poziomu sygnału zamontowano trzy diody LED. Pierwsza wskazuje gotowość systemu do pracy, druga doprowadzenie sygnału do wejścia, zaś trzecia zadziałanie limitera sygnału.

Głośniki zabezpieczone są osłoną wykonaną z lakierowanej na kolor czay mat, ażurowej i podklejonej gąbką blachy stalowej. I tutaj kolejny element przykuwający uwagę i wyróżniający Operę 912BL spośród licznego grona konkurencyjnych urządzeń. Osłona zajmuje całą powierzchnię frontu paczki, dając bardzo estetyczny wygląd klasycznej konstrukcji. Pod osłona znajduje się głośnik dB Technologies AEB-W-12-04-75-TS o średnicy 12” i średnicy cewki 3”, wyposażony w magnes ferrytowy. Za tony wysokie odpowiada driver CD350 firmy RCF, również wyposażony w magnes ferrytowy. Jego wylot ma średnicę 1”, zaś cewka 1,75”. Współpracuje on z hoem o zmiennym kącie dyspersji, wykonanym w materiale przedniej części obudowy.

Po prawej oraz lewej stronie hoa wykonano dwa trójkątne otwory bass-reflex, a kolejne dwa znajdziemy na dole płyty czołowej, pod głośnikiem niskotonowym. Po jego odkręceniu naszym oczom ukazuje się solidna konstrukcja usztywniająca obudowę wewnątrz oraz wytłumienie jej ścianek bocznych. Widać również blaszaną osłonę układu elektronicznego.


Na obwody elektroniczne zestawu OPERA 912BL składa się jedna wspólna płyta drukowana. W góej jej części znajdują się układy wejściowe oraz procesor DSP Analog Devices, odpowiadający za podział pasma pomiędzy głośnikami oraz korekcję pasma przenoszenia. Poniżej umieszczono obwody dwóch wzmacniaczy. W przypadku zestawu 912BL za dół pasma odpowiada wzmacniacz o mocy 500 W, zaś za górę 200 W, obydwa pracujące w klasie D. W dolnej części płyty drukowanej umieszczono zasilacz impulsowy.


Elektronika zestawu wykonana jest zarówno w technologii SMT, jak i przewlekanej. Płytka zawierająca tyle różnych obwodów jest dosyć małych rozmiarów. Ważną rzeczą jest również brak wentylatorów chłodzących radiator, co wpływa bezpośrednio na cichą pracę zestawu. Połączenia wewnątrz obudowy sprowadza się jedynie do połączenia głośników. Połączenie to wykonane jest za pomocą przewodów z jednej strony zakończonych konektorami żeńskimi, zaś z drugiej gniazdem typu MOLEX, co ułatwia ewentualny serwis. Generalnie zestaw OPERA 912BL wykonany jest bardzo solidnie i estetycznie. Obwód elektroniczny jest bardzo sprytnie zaprojektowany, dzięki czemu wszelakie połączenia przewodami ograniczone jest do minimum.

Uzupełnieniem 912BL może być zestaw basowy, który jest jeszcze ciepłą nowością w ofercie firmy (w sprzedaży od lipca 2014)

SUB 15H


Na pierwszy rzut oka obudowa subbasu wydaje się być polipropylenowa. I w tym miejscu już się „kupiłem”, bowiem obudowa ta wykonana jest ze sklejki, w formie prostopadłościanu z zaokrąglonym przodem. W błąd wprowadzają obejmy z polipropylenu, zamontowane na góej i dolnej ściance. Jest to interesujące rozwiązanie, które zapewnia ochronę sklejce w najbardziej narażonych na przetarcia miejscach. Ten pomysł doczekał się nawet nazwy własnej, jest to Hybrid Enclose Technology, w skrócie H.E.T.

Góa ścianka obudowy wyposażona została w gniazdo statywu, zaś na dolnej zamontowano nogi. Po bokach umieszczono solidne uchwyty transportowe. W tym miejscu trzeba przyznać, że jak na ten gabaryt i materiał obudowy SUB 15H jest stosunkowo lekki. Aby jednak ułatwić życie potencjalnym użytkownikom producent przewidział możliwość przykręcenia kółek transportowych, pozwalających na wygodne przemieszczanie urządzeń – przygotowane dla nich miejsca znajdują się w rogach tylnej płyty obudowy.


Tylna ścianka to również miejsce, gdzie znajduje się panel elektroniki, wykonany ze stopów lekkich. W dolnej części panelu umieszczono dwa gniazda Powercon, z którego jedno służy do zasilania zestawu z sieci napięcia przemiennego, zaś drugie spełnia funkcję LINK dla napięcia sieci. Subbas nie został wyposażony w wyłącznik zasilania.


Układ elektroniczny zestawu pozwala na doprowadzenie do niego sygnału stereofonicznego, stąd w góej części panelu znajdują się dwie pary gniazd XLR – wejściowe oraz LINK. SUB 15H wyposażony został w przełącznik zmiany polaryzacji sygnału oraz obrotowy selektor opóźnienia sygnału docierającego do urządzenia. Delay regulowany jest w zakresie od 0 do 4,5 ms, w krokach co 0,5 ms. Dzięki temu możemy konfigurować układy kardioidalne i end-fired czy elektroniczny łuk zupełnie niezależenie, bez udziału zewnętrznych procesorów. Subbas ma też załączany crossover o wybieranej częstotliwości podziału – 120 Hz lub 90 Hz, można też sygnał podawać na satelity w pełnym paśmie, bez udziału crossovera. Na panelu umieszczono również potencjometr poziomu sygnału, regulowany za pomocą śrubokręta, oraz diody LED sygnalizujące stan pracy zabezpieczeń, doprowadzenie sygnału do zestawu oraz zadziałanie limitera. SUB 15H wyposażono też w gniazdo serwisowe MINI USB, służące do załadowania nowego firmware’u. Dodatkowo możemy tędy pobrać plik z danymi na temat przebiegu pracy urządzenia od momentu opuszczenia linii produkcyjnej.

Osłona głośnika subbasu wykonana jest z profilowanej blachy stalowej, lakierowanej na czao. Po jej zdjęciu okazuje się, że obudowa zestawu ma konstrukcję typu bass-reflex, jednakże z pochyloną w dół ścianą głośnika. Konstrukcja taka ma na celu spotęgowanie przetwarzanych niskich tonów, już od małych głośności pracy subbasu.

Widać również zastosowany głośnik niskotonowy – jest to dB Technologies AEB-W-15-08- 75-LV, wyposażony w cewkę o średnicy 3” oraz magnes ferrytowy.

Wnętrze obudowy nie jest niczym wytłumione, widać jedynie przestrzenne wzmocnienia wykonane ze sklejki oraz układ elektroniczny znajdujący się z tyłu panelu.


Konstrukcja układu elektronicznego nieco różni się od zestawu szerokopasmowego. Tutaj układ podzielony jest na dwie płytki drukowane, połączone taśmą wieloprzewodową. Połączenie wykonane jest bardzo estetycznie i nie rzuca się w oczy. Pierwsza z płytek, schowana wewnątrz małej obudowy, to układy wejściowe oraz procesora DSP. Druga z płytek zawiera wzmacniacz, pracujący w układzie mostkowym w klasie D, oraz zasilacz impulsowy. Podobnie jak w przypadku zestawu szerokopasmowego OPERA 912BL, układ elektroniczny zestawu basowego chłodzony jest konwekcyjnie. Montaż wnętrza subbasu, jak i układu elektronicznego wykonany jest bez zarzutu.

 

OBSŁUGA


tak zestawu szerokopasmowego, jak i basowego nie nastręcza żadnych problemów. Opisy gniazd oraz elementów regulacyjnych są bardzo jednoznaczne i przejrzyste. Zestaw szerokopasmowy OPERA 912BL odtwarzał odsłuchiwany materiał bardzo miękko. Nie słychać przejaskrawionych wysokich częstotliwości czy też kłującego w uszy wysokiego środka, a przy tym odczuwało się niemały zakres dołu pasma. Generalnie zestaw grający samodzielnie brzmi bardzo przyjemnie dla ucha i dysponuje niemałą mocą. Po włączeniu zestawu basowego oczywiście zwiększył się zakres niskich częstotliwości i rzeczywiście subbas skutecznie pracował już przy niewielkich głośnościach.

Mała wskazówka – jeśli używamy zestawu OPERA 912BL stojącego bezpośrednio na subbasie lub korzystamy ze sztycy wkręconej w gniazdo suba, warto skorzystać z nieużywanego często przycisku odwracania polaryzacji sygnału subwoofera, bowiem w tym konkretnym przypadku, jeśli nie aktywujemy crossovera (pełny sygnał podajemy z wyjść suba na 912-kę) sygnały te sumują się w przeciwfazie. Wyraźnie słychać to, gdy wciśniemy przełącznik zmiany polaryzacji – od razu basu jest słyszalnie więcej. Jeśli stosujemy wbudowany w SUB 15H crossover – czy to ustawiony na 90, czy na 120 Hz – zmiana polaryzacji sygnału jest w zasadzie niesłyszalna. Tak więc albo podajemy sygnał na zestaw szerokopasmowy po crossoverze, albo odwróćmy polaryzację sygnału subbasu (nie wiem, czy wszystkie 912-tki tak mają, bowiem do testu otrzymaliśmy tylko jeden egzemplarz, jednak tak czy siak zawsze warto „prztyknąć” przełącznik polaryzacji, bo efekt tego może w znacznym stopniu „poprawić” brzmienie całego systemu).

Wróćmy do wrażeń słuchowych – wsłuchując się wnikliwie w odtwarzany materiał ma się wrażenie, że OPERA 912BL ma nieco konturowe brzmienie – jest naprawdę sporo dołu, wyraźna góra, a z drugiej strony wokale czy instrumenty solowe są jakby nieco schowane. Jakie było moje zaskoczenie, gdy z pomiarów wyszło coś zupełnie innego. Wynika z nich, że zestaw ma charakterystykę amplitudową niemal równą jak stół! Góra, w zakresie od ok. 4 kHz do około 15 kHz, jest tylko delikatnie podbita, nie więcej niż 3 dB, a w środku jest niewielkie wytłumienie w okolicy 1,6 kHz (max. -2 dB). Dół pasma podbity jest również o około +3 dB w okolicy 70-80 Hz, z lekkim podcięciem zakresu 100-200 Hz. Ponadto załączenie presetu „processed” podbija zakres niskich tonów – 50-200 Hz – o 3-4 dB. Skąd więc wrażenie lekko „schowanego” wokalu? Problem leży w charakterystyce fazowej w okolicy podziału crossovera (około 2 kHz), która w tym miejscu opada z dość dużym nachyleniem, co świadczy o tym, że driver i woofer nie „składają się” idealnie fazowo (poza tym regionem charakterystyka fazowa jest OK, co świadczy o wysokiej klasie głośników zastosowanych w 912 BL). Od razu – żeby nie było nieporozumień – owo „schowanie” wokali nie jest równoznaczne z tym, co można usłyszeć w paczkach z charakterystyką typu „uśmiech dyskoteki”, gdzie środek pasma mocno wycięty. Fakt ten udało nam się odnotować tylko dlatego, że akurat miałem okazję porównać brzmienie OPERA 912BL z rewelacyjnym zestawem głośnikowym, charakteryzującym się zarówno niemalże idealnie płaską charakterystyką amplitudową (zbliżoną zresztą do 912-tki), jak i równie płaską charakterystyką fazową. Dopiero takie porównanie A-B ujawniło różnicę w brzmieniu, która – patrząc tylko na charakterystykę amplitudową – w zasadzie nie powinno mieć miejsca. Dodajmy jeszcze, że ów „referencyjny” zestaw głośnikowy jest ponad dwa razy droższy. OPERA 912 BL to zestaw z obudową z tworzywa (a nie sklejki, jak w tamtym), a pomimo tego producentowi udało się uzyskać brzmienie, jakiego pozazdrościć może niejeden konkurent na rynku tego typu urządzeń – nie tylko tych tańszych, ale i droższych również.

Wracając do zestawów – zmierzone pasmo przenoszenia pokrywa się z danymi producenta, podobnie zresztą jak deklarowana kierunkowość (patrz ramka „Pomiary”).

 

POMIARY

Pomiary zostały wykonane za pomocą sygnału typu przemiatany sinus lub szum różowy. Program pomiarowy SatLive, mikrofon pomiarowy Audix TR-40, moduł USB Emu Traker Pre. Charakterystyki z wygładzaniem 1/3 oktawy. Zestawy ustawione na statywie.

Funkcja przejścia (transfer function) zestawu OPERA 912BL w pełnym paśmie (tryb „flat”) – u góry charakterystyka amplitudowa, u dołu fazowa. Charakterystyka amplitudowa jest bardzo wyrównana, z lekkim podbiciem wysokich częstotliwości i podcięciem pasma 100-200 Hz. Pasmo przenoszenia mniej więcej zgodne z danymi producenta, tj. przy kryterium -3 dB wynosi od ok. 60 Hz do ok. 17 kHz. Charakterystyka fazowa dość wyrównana w zakresach „solowej” pracy głośników, wykazując dość stromy spadek w zakresie, w którym pasma pracy obu przetwoików pokrywają się (1,5-3 kHz).

Charakterystyki przenoszenia zestawu OPERA 912BL w trybie „Flat” (granatowa) i „Processed” (czerwona). W stosunku do trybu „Flat” tryb „Processed” podbija o ok. 3-4 dB najniższe częstotliwości, tj. pasmo 45-200 Hz.


Charakterystyka kierunkowa zestawu OPERA 912BL (bez najniższych częstotliwości) przy pomiarze w osi (granatowa) oraz pod kątem 30 (czerwona) i 45 stopni (zielona), co odpowiada 90-stopniowej dyspersji. Z uwagi na niesymetryczną tubę pomiar jest orientacyjny, bowiem dokonany został przy jednym ustawieniu mikrofonu (w osi pionowej). Widać, że zestaw – wraz ze zwiększaniem kąta odsłuchu – „odpada” dość równomieie, poczynając od ok. 3 kHz, dzięki czemu nie zmienia się równowaga tonalna w zakresie wyższych częstotliwości. Przy kącie 90 stopni w tym konkretnym ustawieniu mikrofonu zestaw gra do ok. 12 kHz, jeśli odniesiemy to do charakterystyki przy zerowym kącie i przyjmiemy maksymalny spadek poziomu równy 6 dB. Widać również w którym miejscu przypada punkt podziału crossovera – w okolicy 2 kHz.

 

Charakterystyka amplitudowa zestawu OPERA 912BL mierzona w odległości 1 m (kolor różowy) oraz poszczególnych jego głośników, mierzone w polu bliskim: drivera (granatowa), woofera niskotonowego (czerwona) i otworu bass-relex. Jak widać, otwory bass-reflex wydatnie wspomagają pracę zestawu w zakresie najniższych częstotliwości, tj. poniżej 100 Hz, bowiem charakterystyka głośnika niskotonowego powoli zaczyna opadać poniżej 90-100 Hz. Po raz kolejny też możemy zauważyć punkt podziału crossovera.

 

Charakterystyka amplitudowa zestawu OPERA 912BL wspartego przez subwoofer SUB 15H (zielona) oraz samego zestawu OPERA 912BL (granatowa) i samego SUB 15H (czerwona).

Charakterystyka amplitudowa zestawu OPERA 912BL wspartego przez subwoofer SUB 15H, przy podawaniu na zestaw szerokopasmowy pełnego sygnału (bez crossovera) i przy wyłączonym przełączniku zmiany polaryzacji (granatowa) oraz z crossoverem w trybie 90 Hz (czerwona) i 120 Hz (zielona), w obu przypadkach również bez zmiany polaryzacji sygnału. Zestawy były ustawione jeden na drugim, a ich płyty czołowe w jednej linii. Widać wyraźnie, iż przy takim ustawieniu, przy pracy 912-tki w trybie pełnopasmowym (bez aktywnego crossovera) sygnały z obu zestawów sumują się w zakresie wspólnego pasma niezgodnie fazowo, co skutkuje znacznie mniejszym poziomem odtwarzania najniższych częstotliwości, niż w przypadku załączenia crossovera.

 

PODSUMOWANIE


OPERA 912BL oraz SUB 15H włoskiej firmy dBTechnologies to bardzo ciekawy i uniwersalny komplet. OPERA jest zestawem, który w pomieszczeniach – przy nagłaśnianiu źródeł dźwięku nie wymagających naprawdę sporego „kopa” w dole pasma – śmiało może pracować solo. Tak zakres zasięgu wysokich tonów, jak i przygotowanie presetu wzmacniającego brzmienie dołu pasma to udowadnia. W zestawie szerokopasmowym i subbasie zastosowano ciekawe rozwiązania technologiczne, jak pochyła ścianka głośnika lub asymetryczny ho. Rozwiązania te niewątpliwie pozytywnie wpływają na jakość odtwarzania materiału. Podparcie zestawów OPERA 912BL subbasami SUB 15H tworzy już „pełnoprawny” system nagłośnieniowy, który – z uwagi na sporą moc i duży SPL – pozwoli również nagłośnić niewielkie plenery. Oczywiście nowy subwoofer dBTechnologies można wykorzystywać również w innych aplikacjach – dzięki DSP z 56-bitowym przetwarzaniem można skorzystać zarówno z wbudowanego crossovera, jak i dopasować subbas fazowo/czasowo do pozostałych składników systemu, na co pozwala regulowane opóźnienie sygnału (plus odwracanie polaryzacji). Przy tym wszystkim jest on stosunkowo niewielki gabarytowo i dość lekki.

Obydwa zestawy są wzorowo i estetycznie wykonane, co nie jest bez znaczenia, bowiem świadczy o solidnym podejściu do konstrukcji. Trzeba zwrócić również uwagę, że zestawy zostały wykonane we Włoszech. Europejski rodowód ma przełożenie na cenę, ale również na jakość, a z drugiej strony – jeśli już jesteśmy przy cenie – to nie odbiega ona bynajmniej wcale od konkurencyjnych produktów, które niekoniecznie są made in UE czy choćby made in USA (nie mówimy tutaj oczywiście o zestawach totalnie niskobudżetowych).

Reasumując, zarówno OPERA 912BL, jak i SUB 15H dBTechnologies to mobilne (lekkie i niewielkie), uniwersalne, świetnie brzmiące oraz solidnie wykonane zestawy. Nadają się one tak do wykorzystania w pomieszczeniach, jak i aplikacjach plenerowych. Dodatkowym atutem jest wyprodukowanie ich na europejskim rynku. Jest to propozycja jak najbardziej godna polecenia.


Marek Kozik


Więcej informacji o prezentowanych zestawach głośnikowych oraz innych produktach firmy dBTechnologies na stronie inteetowej producenta: www.dbtechnologies.com oraz polskiego dystrybutora: www.soundtrade.pl.

INFORMACJE:


dB Technologies OPERA 912BL
Moc PRG: 900 W
Wzmacniacz: Digipro G2, klasa D
Pasmo przenoszenia: 64 Hz- 19 kHz (+/-3 dB)
Dyspersja: 80/65 × 60°
Max SPL: 130 dB
DSP: 24 bity/48 kHz
Wymiary: 432 × 655 × 353 mm
Waga: 18,9 kg
Cena: 3.390 zł

dB Technologies SUB 15BL
Moc PRG/szczyt.: 1.000/1.400 W
Wzmacniacz: Digipro G3, klasa D
Pasmo przenoszenia: 35 Hz- 150 Hz (-10 dB)
Max SPL: 133 dB
DSP: 56 bitów
Konwersja AD/DA: 24 bity/48 kHz
Wymiary: 524 × 511 × 695 mm
Waga: 31,5 kg
Cena: 3.910 zł

Dostarczył:
SoundTrade, ul. Kineskopowa 1
05-500 Piaseczno, tel. 22 632 02 85
www.soundtrade.pl