Focusrite RedNet. Ethernetowe interfejsy audio

2014-05-07

Trudno nazwać firmę Focusrite „mało znaną”, aczkolwiek z drugiej strony, ktoś kto zajmuje się tylko techniką sceniczną, a konkretnie nagłośnieniem, szerokim łukiem omijając wszystko, co związane jest ze studiami nagrań i rejestracją dźwięku, raczej z firmą tą nie mógł mieć do tej pory zbyt wiele wspólnego.

A to dlatego, że Focusrite od początku swojego istnienia skupiał się na produkcji wysokiej klasy urządzeń studyjnych. I oczywiście w dalszym ciągu tak jest, bowiem urządzenia, które chcemy Wam zaprezentować w tym artykule, należące do serii RedNet, również, w zamyśle producenta, powstały jako urządzenia, które przeznaczone są do pracy w studio. Jednak z uwagi na swoje możliwości mogą też doskonale sprawdzić się (i faktycznie sprawdzają się już, również w Polsce) w stałych, a także mobilnych instalacjach nagłośnieniowych.

Zanim jednak przejdziemy do prezentacji urządzeń z serii RedNet, słów kilka o producencie.

FOCUSRITE


Firma Focusrite zrodziła się – jak wiele jej podobnych – z „potrzeby chwili”. Impulsem do jej powstania była prośba producenta zespołu The Beatles, Sir Georga Martina, skierowana w 1985 roku do znanego producenta urządzeń pro-audio, Ruperta Neve’a, aby zaprojektował serię wysokiej klasy modułów – począwszy od preampów mikrofonowych i korektorów – dla Air Studio w Montserrat i Londynie. W rezultacie powstała seria ISA (Input Signal Amplifier), która okazała się niezwykle populaa, pozostając zresztą taką po dziś dzień. Wprowadzona na rynek w 1988 roku konsoleta studyjna Focusrite Forte, oparta na układach i technologii wykorzystanej w urządzeniach serii ISA, była mikserem o najwyższej jakości, dostępnej w tamtym okresie.

W 1989 roku weteran branży audio, Phil Dudderidge, zakupił majątek firmy, ponownie oferując w sprzedaży oryginalne moduły wraz z nowymi konstrukcjami, w tym renomowaną konsoletą Focusrite Studio Console z 1990 roku. W tym czasie pojawiła się też legendaa seria modułów Red Range, która odziedziczyła sporo po serii ISA, zyskując dodatkowe, nowe rozwiązania. W 2000 roku Focusrite zaprojektował pierwszy ze swoich nagrodzonych interfejsów komputerowych audio. Są one obecnie kluczowym produktem firmy, choć nie zapomina ona o klasycznych preampach mikrofonowych oraz całych modułach przedwzmacniaczy (z korekcją, kompresją i inną obróbką sygnału), oferując także plug-iny i programy na iPada. Stosunkowo niedawno pojawiła się też w jej ofercie seria etheetowych interfejsów audio, które pozwalają na łączenie w jedną sieć – opartą na protokole Dante – kilku różnych urządzeń. Pozwala to na wykorzystanie RedNet-ów nie tylko w studiu, ale również – jak już wspomniałem – w systemach instalacyjnych (teatry, opery), a także w koncertowych systemach nagłośnieniowych.

Na początek prezentacji słów kilka o całej rodzinie

REDNET


Czym w ogóle jest RedNet i jaka jest jego idea?

RedNet jest skalowalnym, charakteryzującym się latencją bliską zeru systemem dystrybucji sygnałów audio, który może być wykorzystany do rozszerzenia liczby kanałów wejściowych/wyjściowych, łączenia komponentów cyfrowych i/lub pośredniczenia pomiędzy protokołami Pro Tools-owymi lub MADI a siecią Dante. Dzięki cenionym układom konwerterów A/D i D/A oraz przedwzmacniaczy analogowych Focusrite’a RedNet przenosi do współczesnych aplikacji audio studyjną jakość, z jakiej słyną inne produkty tego producenta. Jeszcze do niedawna w jej skład wchodziło 7 elementów – 6 w formie urządzeń 1 lub 2U plus karta PCI-Express, ale w ubiegłym miesiącu dołączył do nich kolejny moduł 1U, tak więc obecnie „rodzinka” liczy sobie ośmiu członków. „Stare” moduły nosiły nazwy od RedNet1 do RedNet6 i z samej nazwy trudno było wywnioskować, jakie zadanie spełnia konkretny element. Najnowszy moduł – RedNet D16 AES – odbiega nazwą od pozostałych braci, ale z drugiej strony jego „imię” niesie ze sobą pewną informację.

Poszczególne elementy RedNet można łączyć w jedną sieć, z wykorzystaniem 1-gigabitowego switcha. Żeby natomiast skomunikować taką sieć z komputerem, mamy do wyboru trzy możliwości. Pierwsza to skorzystanie z karty RedNet PCIe Card, dzięki której uzyskujemy bardzo niską latencję w całej sieci – ten sposób komunikacji zalecany jest w przypadku pracy z różnorakimi programami DAW, obsługującymi Core Audio lub ASIO, w aplikacjach, w których zależy nam na niskiej latencji. Drugi sposób dotyczy użytkowników ProToolsa – służy do tego moduł RedNet5, który ma z tyłu dwa gniazda DigiLink służące właśnie do skomunikowania „piątki”, oraz innych urządzeń pracujących z tym modułem we wspólnej sieci, z systemem Pro Tools (Pro Tools HD, Pro Tools HDX lub Pro Tools HD Native). Ostatni ze sposobów to skorzystanie z Dante Virtual Soundcard, czyli software’owej wielokanałowej karty dźwiękowej, co pozwala na podłączenie dowolnego modułu (oprócz RedNet5) bezpośrednio (lub przez switch) do sieciowego gniazda RJ45 w komputerze, za pomocą kabla etheetowego.


Żeby dwa razy nie pisać o konkretnych modelach RedNet, przejdziemy teraz do omawiania tych modułów, które – dzięki uprzejmości dystrybutora, firmy AudioTech – dotarły do naszej redakcji. Na końcu zaś napiszemy kilka zdań o pozostałych elementach serii, w tym nowym RedNet D16 AES.

Firma AudioTech przysłała do naszej redakcji rack składający się z 5 modułów – RedNet1, RedNet3, RedNet4, RedNet5 i RedNet6 – oraz kartę RedNet PCIe Card.



REDNET1


RedNet1 to interfejs oferujący osiem liniowych wejść analogowych i tyleż samo wyjść. Wyposażony jest on w precyzyjne przetwoiki A/D i D/A Focusrite’a, pracujące z 24-bitową rozdzielczością i częstotliwością próbkowania do 192 kHz, oferując 119 dB dynamiki. Konwertery wyposażone są w Focusrite’ową technologię JetPLL, która minimalizuje jitter. Sygnały analogowe podawane i pobierane są z RedNet1 poprzez złącza Dsub-25 (symetrycznie) – co przy zastosowaniach instalacyjnych nie stanowi najmniejszego problemu, ale w przypadku aplikacji live’owych czy studyjnych dobrze byłoby „obszyć” rack z RedNet1 panelem ze złączami XLR. W zasadzie oprócz owych gniazd Dsub-25 (osobno dla wejść i wyjść) oraz złącza etheetowego RJ45 z tyłu urządzenia jest tylko gniazdo do podłączenia kabla zasilającego z sieci 230 V. I tyle.

Spójrzmy jeszcze na przód „jedynki”, która zajmuje w raku dwie jednostki (2U). Panel czołowy urządzenia, podobnie jak w pozostałych modułach, jest utrzymany w kolorystyce czerwonej, co jest zupełnie zrozumiałe, biorąc pod uwagę nazwę całej serii. Środkową część panelu zajmuje czae „okno”, zawierające odpowiednie kontrolki LED-owe i nazwę urządzenia. Z prawej strony, obok „uszu” służących do przykręcenia modułu do racka, jest dwustanowy, wciskany wyłącznik zasilania, i to jest jedyny manualny operator całego urządzenia. Wszelkich konfiguracji można dokonywać tylko z poziomu oprogramowania sterującego – jest to w zasadzie cecha wszystkich modułów oprócz RedNet4, który zawiera przedwzmacniacze mikrofonowe, z możliwością zmiany ich parametrów z panelu.

Centralną część owego „okna” zajmuje osiem par LED-ów, odpowiadających każdemu z kanałów – osobno dla wejść i wyjść. Kontrolki te informują o obecności sygnału na danym wejściu/wyjściu (kolor zielony – poziom sygnału powyżej -42 dBFS, kolor pomarańczowy – poziom sygnału powyżej -6 dBFS) lub jego przesterowaniu (zmieniając kolor na czerwony – sygnał osiąga 0 dBFS). Jakiemu napięciu, a konkretnie poziomowi napięcia, będzie odpowiadać wartość 0 dBFS (czyli maksymalna wartość na skali) możemy wybrać – oczywiście z poziomu oprogramowania RedNet Control – spośród dwóch wartości, tj. +18 lub +24 dBu. Umieszczone po prawej stronie panelu „informacyjnego” diody swoim świeceniem poinformują nas o tym, która z owych dwóch wartości jest aktualnie wybrana.

Z kolei z lewej strony panelu znajdują się kontrolki informujące o częstotliwości próbkowania (jednej z pięciu – 44.1, 48, 88.2, 96 lub 192 kHz – każdej odpowiada jedna pomarańczowa dioda) oraz status sieci (CONNECTED – świecącej, gdy urządzenie jest podłączone do aktywnej sieci Etheet, oraz LOCKED, która świeci, gdy odbierany jest prawidłowy sygnał synchronizacji z sieci). Ostatnią kontrolką, znajdującą się pod nazwą modułu, jest POWER, której iluminacja oznacza – jak nietrudno się domyślić – załączenie zasilania. Taki sam zestaw kontrolek, umieszczonych z lewej strony „okna” panelu czołowego, mają wszystkie moduły 2U, czyli RedNet1, RedNet2, RedNet3, RedNet4 i RedNet5.

REDNET3


RedNet3 wygląda, patrząc z przodu, prawie identycznie, jak RedNet1 (ma prawie taki sam zestaw kontrolek, z bardzo podobną aranżacją ich rozmieszczenia na panelu), ale wystarczy spojrzeć na panel tylny, aby od razu zorientować się, że są to dwa różne urządzenia.

RedNet3 jest dwukierunkowym, 32-kanałowym interfejsem, za pomocą którego można wprowadzić do sieci RedNet i z niej wyprowadzić sygnały cyfrowe w formatach ADAT (32 kanały, złącza optyczne), AES/EBU (8 kanałów, a konkretnie 2 x 4 kanały, złącze Dsub-25) oraz S/PDIF (2 kanały, gniazda RCA). Jak widać, wszystkich sygnałów, które można podłączyć do urządzenia, jest znacznie więcej niż 32, dlatego programowo trzeba przyporządkować każdemu z 32 obsługiwanych przez „trójkę” kanałów odpowiednie wejścia i wyjścia sygnałowe.


Optyczne wejścia ADAT są tak zorganizowane, iż przy częstotliwości próbkowania 44,1 i 48 kHz wejścia i wyjścia 1-4 przesyłają 32 kanały, a wyjścia 5-8 duplikują wyjścia 1-4 (wejścia 5-8 są wtedy zablokowane). W przypadku zwiększenia częstotliwości próbkowania do 96 kHz liczba kanałów przypadających na jedno złącze Toslink zostaje zredukowana do 4, a przy 192 kHz – do 2. W tych przypadkach złącza 5-8 przesyłają kolejne kanały, które „nie zmieściły” się w złączach 1-4, przy czym – jak łatwo policzyć – przy częstotliwości próbkowania 192 kHz wszystkich kanałów, które możemy „przepuścić” przez złącza Toslink, jest tylko 16 (2 x po 8 wejść/wyjść ADAT).

Wejścia i wyjścia AES/EBU i S/PDIF wyposażone są w konwertery częstotliwości próbkowania (SRC – sample rate converter), które obsługuje się z pozycji oprogramowania RedNet Control. RedNet3 ma możliwość również odebrania i/lub wysłania zewnętrznego sygnału zegarowego Word Clock, dzięki czemu moduł ten może być zarówno jednostką master, jak i slave dla innych urządzeń cyfrowych pracujących poza siecią RedNet.

Reasumując to, co napisałem powyżej, możemy sobie sami wyobrazić (łatwiej spojrzeć na zdjęcie), jak wygląda panel tylny RedNet3 – 8 wejść i 8 wyjść optycznych Toslink ADAT, złącze Dsub-25 dla sygnałów AES/EBU, para złącz (wejście i wyjście) sygnału S/PDIF i para gniazd BNC (znów wejście i wyjście) sygnału WORD CLOCK. Oczywiście z tyłu mamy jeszcze RJ45 do połączenia z siecią i gniazdo zasilające.

Z przodu, na panelu z kontrolkami LED-owymi, oprócz zestawu diod informujących o załączeniu zasilania, statusie sieci i częstotliwości próbkowania (który, jak wspomniałem, jest taki sam dla wszystkich 2U-owych modułów), jest zestaw 8 par LED-ów informujących o obecności sygnału na wejściach i wyjściach AES/EBU i ADAT. Dlaczego tylko 8? Pierwsze 4 przyporządkowane są wejściom AES/EBU, a ponieważ każde wejście/ wyjście AES/EBU koduje po dwa kanały audio, tak więc za pomocą tylko 4 par diod mamy załatwione wszystkie 8 wejść/ wyjść. Podobnie jest z ADAT-ami – tutaj maksymalnie każde złącze może przenosić 8 kanałów, a więc znów 4 pary diod załatwiają nam wszystkie 32 kanały, możliwe do dostarczenia/ odebrania przez RedNet3.

Zupełnie inaczej natomiast, niż w RedNet1, wygląda zestaw kontrolek znajdujących się z prawej stronie panelu. W tym przypadku mamy 5 pomarańczowych LED-ów, informujących o tym, skąd „pobierany” jest sygnał zegara synchronizującego (wybieramy go za pomocą programu RedNet Control). Urządzenie może więc być synchronizowane zegarem pobranym z pierwszego kanału sygnału AES/EBU, albo z pierwszego wejś cia ADAT, albo z sygnału S/PDIF, albo z wejścia WORD CLOCK – w tym przypadku zarówno sam moduł, jak i cała sieć RedNet synchronizowana jest za pomocą tego sygnału. I wreszcie ostatnią opcją jest wewnętrzna synchronizacja pracy Red- Net3, tzn. sygnał taktujący pobierany jest z sieci RedNet. Jeśli wybrany zewnętrzny sygnał taktujący jest nieprawidłowy, urządzenie automatycznie przełączy się w tryb „inteal”, tzn. synchronizacji z sieci.

Jak widać, tylko jeden z tych sygnałów może być aktywny w danej chwili (pojawia się on również na wyjściu Word Clock Output), tak też tylko jedna dioda z owych pięciu może świecić.

REDNET4


To bardzo przydatne urządzenie, pozwalające np. na stworzenie mobilnego studia nagrań z wykorzystaniem tylko tegoż modułu (lub kilku takich) i komputera z zainstalowaną Dante Virtual Soundcard (lub, jeśli zależny nam na jak najmniejszej latencji, z kartą RedNet PCIe). Moduł ten, jak już pisałem wcześniej, różni się od pozostałych „współbraci” tym, że ma na panelu czołowym nie tylko LED-owe kontrolki, ale również manipulatory – przyciski i obrotowy enkoder – oraz wyświetlacz OLED, pozwalające na regulację niektórych parametrów jego pracy bez konieczności podłączania komputera z oprogramowaniem RedNet Control (oczywiście program również daje dostęp do przedwzmacniaczy, pozwalając na w pełni zdalne sterowanie nimi, jak i całym urządzeniem).

RedNet4 jest urządzeniem 8-kanałowym, pozwalającym na wprowadzenie do sieci 8 analogowych sygnałów, zarówno o poziomach liniowych, jak i mikrofonowych – dzięki zastosowaniu wysokiej jakości przedwzmacniaczy Focusrite’a. W przeciwieństwie natomiast to opisywanych wcześniej modułów, nie można z niego wyprowadzić bezpośrednio żadnego sygnału – ani analogowego, ani cyfrowego.


Z tyłu urządzenia znajdziemy więc 8 gniazd XLR (żeńskich), będących symetrycznymi wejściami na poszczególne przedwzmacniacze mikrofonowe oraz gniazdo Dsub-25, które służy do podłączenia 8 sygnałów o poziomach liniowych, również symetrycznie. Z tyłu jeszcze, jak w innych modułach, mamy gniazdo RJ45 i zasilające. To jednak nie wszystko, jeśli chodzi o złącza sygnałowe, bowiem – znów inaczej niż w pozostałych urządzeniach serii – dwa dodatkowe gniazda znajdują się na panelu czołowym, z lewej strony. Są to gniazda jack ¼”, a służą one do podłączenia… instrumentu, np. gitary, basu itp., stąd ich „nazwa”, jako gniazda DI. Mogą być one przypisane do dwóch pierwszych kanałów, obsługiwanych przez RedNet4. Przedni panel, oprócz gniazd DI i wyłącznika zasilania, zawiera takie samo, jak w innych modułach czae „okno”, nazwijmy je – w tym przypadku – kontrolno-sterujące. Lewą cześć zajmuje ten sam zestaw kontrolek, co w RedNet1 i RedNet3. W środku znajduje się sekcja wskaźników wysterowania poszczególnych kanałów, pod którymi umieszczone są przyciski wyboru danego kanału do edycji. Wskaźniki trzema różnymi kolorami informują nas o poziomach sygnałów na wejściach, w taki sam sposób, jak to było w RedNet1. Różnica jest tylko taka, że zamiast jednej diody trójkolorowej mamy trzy oddzielne, o kolorach zielonym, pomarańczowym i czerwonym.


Prawą część tego panelu zajmują przyciski, kontrolki, obrotowy enkoder i wyświetlacz OLED. Wyświetlacz ten prezentuje numer lub nazwę wybranego kanału oraz aktualną wartość jego ustawionej czułości (analogowy gain), którą można regulować w zakresie 0-63 dB przy wybraniu wejścia mikrofonowego, od -12 do 42 dB, jeśli pracujemy z sygnałami liniowymi, i 14-68 dB, jeśli podajemy sygnał z wejść DI (tylko dwa pierwsze kanały). Po dokonaniu regulacji czułości po krótkiej chwili wyświetlacz gaśnie.

Ponadto w kanale możemy załączyć analogowy filtr góoprzepustowy (75 Hz, -18 dB/okt) i podać na fizyczne wejście (XLR) napięcie Phantom (48 V). Dokonujemy tego za pomocą dedykowanych przycisków na panelu, co zostaje potwierdzone zaświeceniem się przypisanych tym funkcjom LED-ów. Ostatni z przycisków pozwala na wybór pomiędzy trybem pracy kanału jako mikrofonowy (co jest równoznaczne z podaniem sygnału z odpowiedniego wejścia XLR) lub liniowy (z wejść złącza Dsub), a w przypadku dwóch pierwszych, dodatkowo, z wejść DI. O tym, w jakim trybie pracuje kanał, informuje nas swoją iluminacją jedna z trzech diod znajdujących się pod tym przyciskiem.

Tych samych regulacji możemy też dokonywać za pośrednictwem oprogramowania RedNet Control, gdzie – dodatkowo – możemy również dodawać nazwy poszczególnym kanałom oraz linkować kanał nieparzysty z parzystym. Dzięki programowi możemy też bardziej dokładnie śledzić zmiany poziomu sygnału na wejściach, za pomocą linijkowego mieika wysterowania.

 

REDNET5


To urządzenie dla tych, którzy korzystają z Pro Toolsa. Do jednego systemu Pro Tools HDX można podłączyć maksymalnie 6 takich jednostek (każda obsługuje 64 kanały – 32 wejścia i 32 wyjścia), co pozwala na skomunikowanie sieci RedNet z Pro Toolsem i przesyłanie między nimi, w obie strony, maksymalnie 192 kanałów, przy częstotliwości próbkowania 96 kHz, i 96 kanałów, jeśli częstotliwość próbkowania wynosi 192 kHz (łatwo zapamiętać ☺). W przypadku Pro Toolsa HD liczba jednostek możliwych do podłączenia do niego wynosi 3, a więc liczba obsługiwanych kanałów zmniejsza się o połowę. RedNet5 pozwala na współpracę innych interfejsów Pro Toolsowych z siecią Red- Net, bez konieczności stosowania karty RedNet PCIe.

Z tyłu urządzenia jest dość ubogo. Mamy tu tylko dwa gniazda DigiLink – primary i expansion – dwie pary gniazd BNC służących do podania lub wyprowadzenia sygnału taktującego (druga para to LOOP SYNC), złącze RJ45 do sieci Etheet i gniazdo zasilania. Do współpracy z systemami Pro Tools HDX, które wykorzystują złącza Mini DigiLink, do urządzenia dołączony jest kablowy adapter.

Z przodu, oprócz stałego zestawu kontrolek z lewej strony, w centralnej części znajdziemy 8 par trójkolorowych LED-ów, będących wskaźnikami poziomu na wejściach i wyjściach modułu, które pogrupowane są po 4 (w sumie dając 32). Kolory diod odpowiadają takim samym poziomom sygnału, jak w RedNet1, a – z uwagi na to, że na jedną diodę przypadją 4 niezależne kanały – pokazują one poziom najmocniejszego sygnału, tzn. w tym kanale, w którym poziom ten jest największy.

Z prawej strony umieszczono natomiast dwie kontrolki, które mówią o tym, w jakim trybie pracuje urządzenie – primary lub expansion. W przypadku tego drugiego liczba kanałów przesyłanych do i z karty Pro Tools jest ograniczona do 16.

REDNET6


Ostatni z modułów RedNet, jaki trafił do naszej redakcji, ucieszyłby na pewno użytkowników konsolet pracujących z sygnałami MADI. Jest to bowiem interface, który pozwala na wprowadzenie do sieci RedNet i wyprowadzenie z niej do 64 kanałów MADI, zarówno elektrycznie (za pomocą gniazd BNC), jak i optycznie. „Szóstka” dysponuje na każdym wejściu i wyjściu asynchronicznym konwerterem częstotliwości próbkowania (ASRC – asynchronous sample rate converter), dzięki czemu można łączyć systemy MADI z siecią RedNet niezależnie od częstotliwości próbkowania, z jaką oba te systemy pracują.

 

RedNet6 jest jedynym z dostarczonych nam modułów (i jednym z dwóch w ogóle), który umieszczony jest w obudowie o połowę mniejszej niż pozostałe RedNet-y, tj. o wysokości 1U. Z tego też powodu aranżacja kontrolek na panelu czołowym różni się od pozostałych członków rodziny.


Z tyłu urządzenia znajdziemy, oprócz złącza RJ45 i gniazda zasilającego, parę gniazd BNC (MADI coax) – wejście i wyjście, parę złączy optycznych MADI, również jako wejście i wyjście, oraz kolejną parę złączy BNC, pozwalających na wprowadzenie i wyprowadzenie sygnału zegarowego WORD CLOCK.

Więcej „dzieje się” z przodu urządzenia, gdzie – pomimo o połowę mniejszej powierzchni „do zagospodarowania” – na panelu z kontrolkami jest całkiem sporo „pozycji”. Mamy tam więc znane już z pozostałych modułów wskaźniki statusu sieci – CONNECTED i LOCKED – a także diody informujące o częstotliwości próbkowania. Jednak w tym przypadku rozwiązano to nieco inaczej – są tu dwie diody podpisane „44,1 kHz” i „48 kHz” – których świecenie oznacza dokładnie to, co jest obok nich napisane – oraz dwa LED-y, obok których napisane jest „x2” i „x4”. Jak łatwo domyślić się, są to mnożniki owych dwóch częstotliwości, a więc w przypadku wyższych parametrów pracy urządzenia wynikowa częstotliwość próbkowania będzie złożeniem jednej z dwóch kontrolek „częstotliwościowych” i jednego z mnożników. Każdy, kto posiadł umiejętność posługiwania się matematyką na poziomie szkoły podstawowej, nie powinien mieć z tym problemów. Ostatnia, pomarańczowa dioda w sekcji „Sample Rate” informuje o pracy w trybie PULL DOWN lub PULL UP.

Małe zdziwienie może wywołać fakt istnienia aż dwóch sekcji kontrolek nazwanych „Clock Source”. Dlaczego dwie? Otóż jedna informuje o źródle sygnału taktującego, gdy RedNet6 pracuje jako urządzenie master dla sieci Dante (trzy możliwości – INTERNAL, MADI INPUT lub WORD CLOCK), natomiast druga dotyczy źródła sygnału taktującego dla MADI (również są tu trzy opcje – REDNET, MADI INPUT lub WORD CLOCK). Pozostałe dwie pary LED-ów pozwalają zorientować się użytkownikowi, który sygnał MADI – optyczny czy elektryczny – jest w danym momencie wybrany, oraz czy sygnał na tym wejściu jest prawidłowy (jeśli brak tam sygnału lub ma on nieprawidłowy format, wtedy dioda, zamiast świecić światłem ciągłym, błyska), oraz o statusie sygnału MADI – czy jest aktywny konwerter częstotliwości oraz czy wyjście sygnału pracuje w trybie varispeed.

 

REDNET PCIE CARD


Jest to karta PCI-Express, która może pracować zarówno w komputerach z systemem operacyjnym Windows, jak i Mac, obsługująca do 128 kanałów wejściowych i wyjściowych, przy latencji nie przekraczającej 3 milisekund. Karta obsługuje drivery ASIO i Core Audio oraz sygnały o częstotliwości próbkowania do 192 kHz. Wyposażona jest w złącze RJ45, które – poprzez switch – łączy się z innymi elementami sieci RedNet.

 

CO JESZCZE?


Oprócz opisanych powyżej elementów w skład serii RedNet wchodzą jeszcze dwa moduły – z „pierwszego rozdania” Red- Net2 oraz niedawno zaprezentowany Red- Net D16 AES. Pierwszy z nich w działaniu jest zbliżony do RedNet1, a różni się od niego w zasadzie tylko większą liczbą kanałów i wejść/wyjść analogowych – jest ich 16 zamiast 8. Implikuje to dwukrotnie większą liczbę przyłączy – cztery złącza Dsub-25 – dwa wejściowe (kanały 1-8 i 9-16) i dwa wyjściowe. Podobnie na panelu czołowym liczba kontrolek poziomu sygnału na wejściach i wyjściach jest dwukrotnie większa.

Nowy RedNet D16 AES różni się od swoich „starszych braci” przede wszystkim tym, że ma dwa, a nie jedno, złącza RJ45, co pozwala na podłączenie drugiego kabla etheetowego, przez co uzyskujemy redundancję połączeń sieciowych. D16 AES jest urządzeniem 16-kanałowym, o wysokości 1U, wymieniającym z siecią Dante 16 sygnałów cyfrowych w formacie AES/EBU. Wejścia i wyjścia zrealizowane są na dwóch gniazdach Dsub-25, a dodatkowo pierwsza para wejść/wyjść może być, zamiast gniazd Dsub, pobrana i wysłana na złącza XLR. Urządzenie dysponuje także wejściem i wyjściem S/PDIF (RCA), które można podać do i pobrać z urządzenia zamiast pary 3-4 ze złączy Dsub, wejściem i wyjściem sygnału taktującego Word Clock oraz wejściem sygnału DARS (Digital Audio Reference Signal).

W PRAKTYCE


Duża różnorodność opcji, jakie oferują urządzenia RedNet, pozwala na wykorzystanie ich w różnych miejscach i aplikacjach. Pomijając studia nagrań, bo to „nie nasz temat”, moduły RedNet są świetną propozycją dla projektantów instalacyjnych systemów audio, np. w teatrach, operach itp. Pozwalają one na „wrzucenie” do wspólnego „worka”, jakim jest sieć Dante (a także pobranie z niego), różnych sygnałów, z różnych lokalizacji. Jeśli będą to sygnały mikrofonowe, zamiast ciągnąć całe wiązki przewodów analogowych, wrażliwych na zakłócenia i wprowadzających tłumienie przy dużych odległościach, bierzemy RedNet4 i jednym przewodem sieciowym dostarczamy je tam, gdzie potrzeba, nawet na odległość 100 m. Jeśli będziemy mieć do czynienia tylko z sygnałami liniowymi, które nie będą wymagały dopasowania poziomów, można skorzystać z RedNet1 lub – jeśli potrzeba dużej liczby kanałów – RedNet2. Jeśli w danym kompleksie przewidziane jest też studio nagrań, może przydać się RedNet3, RedNet5 (jeśli pracować tam będzie Pro Tools) lub RedNet6. Ten ostatni, wespół z nowym RedNet D16 AES, może też przydać się w aplikacjach live’owych, np. do realizacji nagrań, pobierając sygnały bezpośrednio z konsolety/stageboksa pracującego w MADI (RedNet6), lub przesyłania większej liczby sygnałów cyfrowych AES/EBU za pośrednictwem jednego kabla (np. do wzmacniaczy).

Takie teoretyczne przykłady można mnożyć, ale są przecież – również w naszym kraju – instalacje, gdzie urządzenia RedNet już pracują, np. w gmachu Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku czy w Teatrze Muzycznym Capitol we Wrocławiu, gdzie wykorzystywane są 3 sztuki RedNet 1, 7 sztuk RedNet 3, 2 sztuki RedNet 6 oraz karta RedNet PCIe.

Świetne brzmienie – zarówno preampów w RedNet4, jak i przetwoików A/D i D/A w RedNet1 i RedNet2 (co nie powinno być zaskoczeniem dla tych, którzy znają już wcześniejsze produkty Focusrite’a), duży wybór elementów i atrakcyjny stosunek jakości do ceny urządzeń z serii RedNet – wszystko to sprawia, że nad tą, dość liczną już, rodzinką warto zatrzymać się na chwilę i, jeśli planujecie zakup tego typu urządzeń, wziąć pod uwagę „czerwoną sieć” Focusrite’a.

Piotr Sadłoń


Więcej informacji o prezentowanych rozwiązaniach oraz innych produktach firmy Focusrite na stronie inteetowej producenta: www.focusrite.com oraz polskiego dystrybutora: www.audiotechpro.pl.

INFORMACJE:


RedNet1
Liczba kanałów: 8
Wejścia: 8 analogowych, liniowych
Wyjścia: 8 analogowych, liniowych
Pasmo przenoszenia: 20 Hz-20 kHz (±0,05 dB)
Zniekształcenia: <0,001%, nieważone
Zakres dynamiki: 119 dBA
Wymiary: 482 × 247,5 × 88 mm
Waga: 4,12 kg
Cena: 8.700 zł brutto

RedNet3
Liczba kanałów: 32
Wejścia: 8 × AES/EBU, 32 × ADAT, 2 × S/PDIF
Wyjścia: 8 × AES/EBU, 32 × ADAT, 2 × S/PDIF
Wymiary: 482 × 247,5 × 88 mm
Waga: 4,34 kg
Cena: 6.500 zł brutto

RedNet4
Liczba kanałów: 8
Wejścia: 8 × mic, 8 × line, 2 × DI
Pasmo przenoszenia:
mic – 20 Hz-55 kHz (±0,1 dB)
line – 20 Hz-20 kHz (±0,1 dB)
Zniekształcenia: <0,0007% (mic), <0,003% (line)
Stosunek sygnał/szum: 119 dBA
Wymiary: 482 × 247,5 × 88 mm
Waga: 4,04 kg
Cena: 9.900 zł brutto

RedNet5
Liczba kanałów: 32
Wejścia/wyjścia: 2 × DigiLink
Wymiary: 482 × 247,5 × 88 mm
Waga: 4,6 kg
Cena: 6.500 zł brutto

RedNet6
Liczba kanałów: 64
Wejścia: 1 × MADI coax, 1 × MADI optical
Wyjścia: 1 × MADI coax, 1 × MADI optical
Wymiary: 482 × 247,5 × 44 mm
Waga: 3,74 kg
Cena: 8.700 zł brutto

RedNet PCIe
Liczba kanałów: 128
Latencja: <3 ms
Cena: 4.400 zł brutto

Dostarczył:
AudioTech, ul. Łagiewnicka 20
02-860 Warszawa, tel.: 22 648-29-35
www.audiotechpro.pl