Behringer X32 Producer. Kompaktowy mikser cyfrowy

2014-03-19

Wydaje się, że cyfrowy mikser X32 Behringera na dobre zadomowił się już na rynku, a także w świadomości potencjalnych użytkowników.

Choć zdania na jego temat są podzielone, to wciąż nie brakuje chętnych. Ogólnie rzecz biorąc, z mikserami z serii X32 jest tak, że trudno jest przejść obok nich obojętnie. Można je lubić, kochać, można też nie znosić.

Ale „wynalazek” ten narobił tak wiele szumu na rynku i w branży, że chyba każdy z dźwiękowców, który miał z nim do czynienia, ma wyrobioną opinię na jego temat. Tę propozycję Behringera cechuje bowiem szereg zalet, wśród których największą jest chyba nieosiągalna wcześniej na tym poziomie cenowym dostępność wysokiej jakości narzędzi do obróbki sygnału audio. Pozytywne przyjęcie produktu zaowocowało tym, że producent postanowił wprowadzić do sprzedaży kilka jego wariantów – Core, Rack, Compact oraz przeznaczony do zastosowań w nagłośnieniach live, ale też pracy w instalacjach stałych czy w studio Producer. Ten ostatni jest bohaterem niniejszej prezentacji.

 

O TYM, CO WSPÓLNE


O brzmieniowych cechach X32 wypowiadano się już nie raz i nie dwa (m.in. w teście na łamach siostrzanego magazynu, Estrada i Studio, nr 10/2012, a także na naszych, w wydaniu paździeikowym 2013). Dlatego nie ma chyba większego sensu powielanie tych opinii. Wszak przetwarzanie sygnału w X32, niezależnie od wariantu, przebiega w oparciu o dokładnie te same układy i taką samą strukturę ścieżki sygnałowej. Różnice tkwią wyłącznie w konstrukcji i strukturze fizycznej, a co za tym idzie także i sposobie oraz ergonomii pracy, i to na tych właśnie odmiennościach będę się tu koncentrował. Ale żeby wszystko miało ręce i nogi, to zacznę od podobieństw.

X32 Producer, podobnie jak i jego protoplasta X32, a także nieco większy brat Compact i modułowe wersje Rack oraz Core, jest w stanie przetwarzać sygnał audio z 40 kanałów wejściowych. Po przetworzeniu może je – oczywiście zgodnie z wyborem użytkownika – kierować na szyny, których łącznie do dyspozycji mamy 25, w tym 16 szyn miksów, 6 szyn matrycowych oraz trzy szyny główne, LCR. Każda z nich oferuje sześciopasmową korekcję, pełny processing dynamiki oraz punkty insertowe. Ponadto użytkownik może zdefiniować do 8 grup DCA oraz 6 grup wyciszania.


Taka sama jest również pojemność wirtualnego raka efektów – 8 slotów na stereofoniczne (lub w trybie dual) pluginy efektowe, których łącznie do wyboru mamy ponad 40, w tym emulacje klasycznych procesorów pogłosowych Lexicona, jak 480L i PCM70. Należy jednak pamiętać, że pierwsze cztery sloty dostępne są jako wysyłkowe lub insertowe, pozostałe cztery zaś jako wyłącznie insertowe i nie ma możliwości zmiany tej konfiguracji. Kolejnym elementem, w jaki wyposażone są wszystkie modele X32 – łącznie z modułowymi – to interfejs USB, pozwalający na transmisję 32 kanałów audio w obie strony oraz sterowanie oprogramowaniem typu DAW.

I tu muszę wtrącić pewną informację. Otóż w opisie modelu Compact (LSI 10/2013) Piotrek Sadłoń wspominał o funkcjach karty interfejsu USB/FireWire. Również na zdjęciu konsolety X32 opublikowanym na witrynie inteetowej Behringera można zobaczyć, iż w slocie na tylnej ścianie zainstalowana jest karta interfejsu X-UF, czyli właśnie ze złączami USB i FireWire. Należy jednak uznać te informacje i zdjęcie za nieco wprowadzające w błąd. Jak wynika bowiem z komunikatu producenta, wszystkie konsolety z rodziny X32 są obecnie wyposażane w kartę X-USB, czyli w interfejs wyłącznie USB 2.0. Wiąże się to z ogólnoświatowym trendem i spadkiem zainteresowania rozwojem technologii FireWire. O zamianie montowanych początkowo kart X-UF na X-USB, we wszystkich modelach serii, informuje też strona polskiego dystrybutora. O samej X-USB natomiast powiem kilka słów nieco dalej. Oprócz złącza na karcie konsoleta wyposażona jest w gniazdo portu USB na powierzchni „deski”, do którego można podłączyć np. pendrive i dokonać na nim zapisu stereofonicznego sygnału sumy bądź presetów. Oczywistym jest, że tą samą drogą możemy owe presety również wczytywać. To samo gniazdo służy też do uaktualniania systemu operacyjnego urządzenia.

O TYM, CO ODMIENNE


Skoro omówiliśmy cechy wspólne, czas zająć się tymi, które odróżniają model X32 Producer od reszty rodziny, w szczególności od modelu bazowego. Przede wszystkim, co widać na pierwszy rzut oka, Producer jest od niego znacznie mniejszy. Na tyle, że można go zainstalować w standardowym uchwycie czy skrzyni rakowej. Oczywiście musi się to wiązać ze zmniejszoną liczbą regulatorów. O ile podstawowa wersja X32 wyposażona jest w 25 tłumików, o tyle Producer udostępnia ich o osiem mniej – sekcja tłumików kanałów wejściowych obejmuje ich tylko osiem (16 w X32). Drugie tyle tworzy sekcję tłumików szyn oraz grup DCA. Pod tym względem Producer jest więc „równy” swojemu kuzynowi Compactowi.

Jednakże w odróżnieniu od obu większych wersji nie dysponuje sekcją wyświetlaczy LCD, które służą do opisywania kanałów. Poza tą różnicą tory kanałów i szyn mają taką samą „zawartość” – w każdym z nich znajdują się przyciski Select, Solo i Mute oraz słupkowy mieik poziomu.

Ogólnie zresztą, co wymuszone zostało zmniejszeniem rozmiarów „deski”, rozmieszczenie większości kontrolek uległo pewnym modyfikacjom, a niektóre z nich po prostu znikły. Za najbardziej dotkliwy w tym względzie osobiście uznałem brak sekcji wysyłek na szyny, a także enkoderów szybkiego dostępu o przypisywanych funkcjach – w sekcji ASSIGN pozostało jedynie osiem przycisków.

Osobie przyzwyczajonej do pracy na „pełnym” X32 brakować może też przycisków dostępu do grup wyciszenia oraz wczytywania i zapisywania scen – do tych „brakujących” funkcji dostać się można wyłącznie z poziomu menu na ekranie „telewizorka”. Oczywiście można na to narzekać, ale trzeba pamiętać, że mamy tu jednak do czynienia z sytuacją „coś za coś”. Nie sposób wszak rozmieścić wszystkiego, co oferuje duży X32, na powierzchni roboczej konsolety, która ma zmieścić się w raku, jednocześnie nie mając głębokości 40U.


Kolejna rzecz to rozmiary kolorowego ekranu TFT o rozdzielczości 800x480 pikseli, którego przekątna w Producerze wynosi 5 cali, wobec 7 w „pełnej” wersji X32 oraz Compact. Zmiana ta może być więc pewnym utrudnieniem dla osób z gorszym wzrokiem. Niemniej funkcjonalność ekranu pozostała taka sama – wspomoże nas w ustawianiu korekcji, kształtu krzywej i parametrów kompresji oraz w szeregu innych jeszcze operacji, których wykonanie bez wizualizacji byłoby jeśli nie niemożliwe, to na pewno bardzo utrudnione.

Konsoleta X32 Producer wyposażona została w 16 w pełni programowalnych przedwzmacniaczy, zaprojektowanych przez inżynierów z Midasa i Behringera – przypomnijmy, że w modelu X32 liczba tychże preampów jest dwukrotnie większa. Na każdy przedwzmacniacz przypada odrębne wejście mikrofonowe XLR, znajdujące się na tylnej ścianie miksera. Oprócz nich lokalnie do dyspozycji mamy po sześć wejść i wyjść liniowych Aux. Oznacza to, że chcąc „opędzić” koncert z większą liczbą źródeł dźwięku trzeba posłużyć się zewnętrznymi stageboxami S16, podłączonymi do portów AES50. A skoro przeszliśmy już na tylną ścianę konsolety, to należy tu zwrócić uwagę na brak cyfrowego wyjścia AES/EBU oraz złącza USB zdalnego sterowania; pozostał jedynie port Etheetowy. Port ów umożliwia m.in. zdalną obsługę miksera z poziomu iPada bądź iPhone’a z zainstalowaną stosowną aplikacją, komunikującego się z Producerem poprzez router wi-fi, albo też za pomocą peceta bądź Maka, podłączonego zwykłą skrętką. Pozostawiono natomiast interfejs MIDI, z wejściem i wyjściem, złącze sieciowe Ultranet, poprzez które konsoleta może przesyłać sygnały do osobistych systemów odsłuchowych P16, a także przeniesione z wierzchniej płyty wejście mikrofonu zleceniowego, monitorowe gniazda L/R TRS (w X32 są to dwa zestawy złączy – TRS i XLR) oraz zestaw sześciu wejść i tyluż wyjść Aux – numery 5 i 6 są zdublowane jako wejścia/ wyjścia na gniazdach TRS i RCA. Oprócz tego znajduje się tu osiem wyjściowych złączy szyn, w postaci gniazd XLR. Wyjścia 7 i 8 (w X32 są to, odpowiednio, wyjścia 15 i 16) stanowią wylotowe złącza szyn głównych w domyślnej konfiguracji, dlatego producent dodał pod nimi opis – MAIN LEFT oraz MAIN RIGHT.

 

W DZIAŁANIU


Jak widać, różnice funkcjonalne pomiędzy wersjami podstawową X32 i Producer nie są olbrzymie, jednak w indywidualnej ocenie mogą okazać się znaczące. Jeśli ktoś przyzwyczaił się do pracy na „pełnej” wersji konsolety, lecz przyjdzie mu posłużyć się Producerem, to chwilę może mu zająć zorientowanie się w odmiennościach rozmieszczenia niektórych kontrolek, ale będzie to doprawdy bardzo krótka chwila. Jeżeli natomiast osoba ta pracowała dotychczas na zupełnie innej konsolecie cyfrowej, to… w zasadzie też owa krótka chwila zapoznania powinna wystarczyć. Natomiast to, czy X32 Producer będzie przystawał do stylu pracy i przyzwyczajeń nowego użytkownika, jest kwestią zupełnie odrębną, całkowicie indywidualną i niemożliwą do jednoznacznego rozstrzygnięcia. To każdy musi sprawdzić sobie sam. Obiektywnie można jednak powiedzieć, że mikser ten działa bardzo sprawnie i niezawodnie. Poza brakiem kilku kontrolek w postaci fizycznych regulatorów funkcjonalnie jest to dokładnie taki sam mikser, jak opisany trzy miesiące temu Compact. Nie ma więc większego sensu powtarzanie tego, co wystarczająco wnikliwie opisał Piotrek Sadłoń. Zainteresowanych tematem odsyłam do wydania LSI 10/2013.

Dla pewności poprosiłem jeszcze o opinię pana Bogusława Gordyczukowskiego, pracującego m.in. jako akustyk w Domu Kultury Śródmieście w Warszawie. Była to, moim zdaniem, właściwa osoba – po pierwsze dlatego, że posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dźwiękiem, i po drugie, rodzaj placówki, w której pracuje, jest jednym z potencjalnych odbiorców mikserów pokroju Producera. A więc w opinii p. Bogusława Producer brzmi całkiem dobrze, ale nie jest to konsoleta odpowiednia na koncerty, podczas których dużo się dzieje. Szczególnie jeśli realizowane są na niej zarówno przody, jak i odsłuchy. Wynika to z niemożności przełączenia sekcji tłumików szyn na obsługę kanałów wejściowych, a także stąd, iż do wielu funkcji trzeba dostawać się za pośrednictwem menu ekranowego. A jest to szczególnie kłopotliwe z uwagi na niewielkie rozmiary ekranu. Gdy wyświetlony jest pełen tor wejściowy, z kompresorem, korekcją, bramką itd., trzeba naprawdę mocno się weń wpatrywać. Wedle opinii p. Bogusława X32 Producer będzie więc odpowiedni dla instalacji, w których wystarczy jedynie od czasu do czasu coś przełączyć bądź wyregulować, a także dla niewielkich, projektowych studiów nagrań. Zwłaszcza biorąc pod uwagę możliwość współpracy konsolety z oprogramowaniem DAW, np. Pro Tools. W sumie mogę więc stwierdzić, że nasze opinie pokrywają się.

KARTA X-USB I INNE…


Kończąc wrócę do wspomnianej karty interfejsu USB, czyli X-USB. Przygotowano dla niej dedykowane sterowniki ASIO i WDM pod systemy Windows, natomiast z systemami Mac OS (od 10.6.8 wzwyż) komunikuje się ona poprzez CoreAudio. Niejako przy okazji, podczas prac nad kartą X-USB powstała aktualizacja firmware’u starszych kart X-UF (z interfejsem FireWire), dzięki której znaczącej poprawie uległa stabilność synchronizacji z Makami. Ciekawostką jest natomiast obsługa dwóch trybów dodatkowych. Otóż X-USB można skonfigurować jako kartę z ośmioma, a nawet tylko dwoma wejściami i wyjściami. Pozwala to na jej współpracę ze starszymi i mniej wydajnymi komputerami. Producent zapowiadał od początku rozszerzanie oferty dostępnych kart przeznaczonych do współpracy z X32. Jak wiemy z informacji od dystrybutora, pierwszą z nich ma być karta oznaczona symbolem X-DANTE. Łatwo domyślić się, że zapewni ona możliwość skomunikowania X32-ójek ze światem zewnętrznym za pośrednictwem protokołu DANTE. Premiera karty ma odbyć się w okolicach targów we Frankfurcie. Czekamy z niecierpliwością!

Marek Korbecki


Więcej informacji o prezentowanym mikserze oraz innych produktach firmy Behringer na stronie inteetowej producenta: www.behringer.com oraz polskiego dystrybutora: www.soundtrade.pl.

INFORMACJE:


Tłumiki: 17 × 100 mm, motoryzowane
Wyświetlacz: 1 × 5” LCD TFT, 800 × 480
Pasmo przenoszenia: 10 Hz-22 kHz (+0/-1 dB)
Częstotliwość/rozdzielczość próbkowania:
44.1 lub 48 kHz/24 bity
Wewnętrzny processing:
40 bitów, zmiennoprzecinkowy
Latencja: <0,8 ms
Zakres dynamiki: 106 dB (analog-analog)
Zniekształcenia:
<0,006% (20 dBu gain, 0 dBu out)
Szumy na wyjściu: -87 dBu
Zasilanie: 100-240 VAC, 50-60 Hz
Pobór mocy: 70 W
Temperatura pracy: 5-40ºC
Wymiary: 490 × 506 × 163 mm
Waga: 11,4 kg
Cena: 9.350 zł

Dostarczył:
SoundTrade, ul. Kineskopowa 1
05-500 Piaseczno, tel. 22 632 02 85
www.soundtrade.pl