DirectOut EXBOX.UMA, ANDIAMO.MC i ANDIAMO 2.XT SCR.

2014-02-20

Szczerze powiem, iż wymyślenie podtytułu dla tego artykułu zajęło mi dobre 10 minut. Trudno bowiem w trzech-czterech słowach scharakteryzować trzy opisywane w tym artykule urządzenia, aby w pełni oddać ich funkcjonalność. Zwłaszcza że każdy jest inny i do innych zadań został przeznaczony.

Faktem jednak jest, że wspólną cechą, która je łączy, jest praca z wieloma sygnałami, tak pod względem liczby wejść/ wyjść, jak i formatów owych sygnałów. Można więc w bardzo dużym uproszczeniu napisać, że są to wielokanałowe konwertery sygnałów cyfrowych, jak również analogowych. A zainteresowanych szczegółami zapraszam do lektury dalszej części artykułu.

PRODUCENT


Na początek jednak słów kilka o producencie wspomnianych urządzeń, bo założę się, że znacząca większość Czytelników w ogóle o nim nie słyszała.

DirectOut GmbH to producent modułowych urządzeń cyfrowych, rodem zza naszej zachodniej granicy, z siedzibą w mieście Mittweida. Firma, która powstała w 2008 roku, z założenia miała być przykładem doskonałej synergii projektowania i rozwoju produktu, jego produkcji i dystrybucji. Projektowane i produkowane na miejscu urządzenia, przeznaczone dla profesjonalnego rynku audio, są dystrybuowane pod marką DirectOut Technologies (D.O.TEC). Lista tych produktów jest spora, obejmuje obecnie ponad 20 różnorakich urządzeń, od kart rozszerzeń (i64.USB), poprzez niewielkie urządzenia z serii EXBOX – głównie konwertery sygnałów – po modułowe, rackowe urządzenia oferujące wielokanałową transmisję/konwersję sygnałów, dysponujące wieloma wejściami/wyjściami w różnorakich formatach.

Dwa z urządzeń, które trafiły do naszej redakcji, to przedstawiciele tej ostatniej grupy, zaś EXBOX.UMA to „pudełeczko” dysponujące tylko złączami wejściowymi i wyjściowymi, z którego korzystanie jest w zasadzie niemożliwe bez podłączenia komputera z odpowiednim oprogramowaniem. Żeby dłużej nie trzymać Czytelników w niepewności, przejdźmy do konkretów, zaczynając właśnie od „magicznego pudełeczka”.

 

EXBOX.UMA


Jak już wspomniałem, urządzenie to jest bardzo niewielkie i leciutkie – 14 × 14,5 × 4,2 cm przy kilogramie wagi.

Nie jest też jakoś specjalnie rozbudowane pod względem interfejsu użytkownika, gdyż, wszelkich konfiguracji i ustawień możemy dokonywać dopiero po podłączeniu komputera. Tak więc z tyłu „pudełeczka” znajdziemy tylko gniazdo USB oraz dwa gniazda służące do podłączenia zewnętrznego zasilacza sieciowego. Warto przy okazji nadmienić, iż wszystkie urządzenia DirectOut oferują redundantne zasilanie – mniejsze, takie jak EXBOX.UMA, mają możliwość podłączenia dwóch zasilaczy, zaś większe, w obudowach rackowych, dysponują parą wbudowanych zasilaczy, a więc jedyne, co potrzebujemy, to para kabli sieciowych zakończonych wtykami typu komputerowego (wrócimy do tego przy opisie pozostałych dwóch konwerterów). Tak więc oprócz gniazda USB i pary czteropinowych, okrągłych gniazd do podłączenia zasilaczy nic więcej z tyłu EXBOX. UMA nie znajdziemy.

Zatrzymajmy się jednak jeszcze na moment przy gniazdach zasilających, bowiem bardzo fajnie rozwiązano kwestię przypadkowego wyrwania wtyczki z owych gniazd. Wtyczki zasilaczy dysponują dodatkowymi pierścieniami blokującymi, jednak nie musimy zawracać sobie głowy jakimś zakręcaniem ich czy celowaniem w odpowiednie wcięcia i blokowaniem „z ćwierćobrotu”. Tutaj pierścienie te same blokują wtyk po jego wciśnięciu do gniazda, a jego wyciąganie z gniazda jest równie banalne – trzeba tylko najpierw lekko pociągnąć pierścień, a potem całą, już odblokowaną wtyczkę. Proste, łatwe i szybkie w obsłudze, a co najważniejsze – skuteczne!


Co natomiast znajdziemy na panelu przednim? Tutaj producent umiejscowił zestaw niezbędnych gniazd – optyczne wejście i wyjście MADI i 4 pary wejść/wyjść w formacie ADAT, również optyczne. Dodatkowo każdemu z wymienionych gniazd przypisany jest zielony LED, informujący o synchronizacji urządzenia za pomocą sygnału zegarowego „pobranego” z odpowiadającego wejścia cyfrowego. No i to tyle, jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny. Najwyższa pora odpowiedzieć sobie na pytanie, czym „zajmuje” się EXBOX.UMA?

EXBOX.UMA to 32-kanałowy interfejs USB, będący tak naprawdę konwerterem sygnałów MADI/ADAT, tzn. można za jego pomocą przekonwertować sygnały MADI do ADAT i/lub odwrotnie, a także przesłać wybrane 32 kanały sygnału MADI i/lub ADAT do komputera, korzystając ze złącza USB 2.0. To oczywiście działa też w drugą stronę – można wysłać z komputera 32 kanały i dowolnie rozdzielić je między wyjścia MADI lub ADAT. Służy do tego wbudowana matryca 144 (wejścia) × 128 (wyjść). Skąd aż 144 wejścia, skoro fizycznie możemy wprowadzić do EXBOX.UMA „tylko” 128 sygnałów (64 po MADI, 32 ADAT – 4 × 8 – i 32 przez złącze USB)?


Otóż EXBOX.UMA ma jeszcze jednego asa w rękawie, w postaci 16 wewnętrznych szyn wyjściowych, których wyjścia można komutować z dowolnie wybranym wyjściem fizycznym – ADAT, MADI lub USB. Sygnały do tych szyn są wybierane i odpowiednio poziomowane za pomocą wewnętrznego miksera, gdzie do każdej pary szyn – 1/2, 3/4…15/16 – możemy wysłać z odpowiednim poziomem i odpowiednio spanoramowany sygnał z każdego ze 128 dostępnych fizycznych wejść, a także każdej z pozostałych szyn wewnętrznych bus. Rozwiązanie takie pozwala na stworzenie 16 niezależnych miksów mono lub 8 stereofonicznych, charakteryzujących się zerową latencją, np. jako odsłuch dla muzyków w studiu nagrań. Możliwości wykorzystania szyn wewnętrznych jest oczywiście dużo więcej.

Program do konfiguracji pracy urządzenia, podobnie jak sterowniki (w wersji na Maka oraz Windowsa 32- i 64-bitowego), można pobrać ze strony producenta. Programik ten jest bardzo prosty w obsłudze i zawiera trzy zakładki. Pierwsza i domyślna to SETTINGS, gdzie wybieramy sygnał synchronizujący pracę urządzenia (wewnętrzny, MADI lub ADAT), format sygnału MADI (56 lub 96 kanałów, z tym że ta druga opcja jest dostępna tylko przy wybraniu mnożnika × 2) oraz częstotliwość próbkowania. Tej dokonujemy w dość nietypowy sposób, tzn. wybierając jedną z dwóch podstawowych częstotliwości – 44,1 lub 48 kHz – oraz mnożnik (1FS, 2FS lub 4 FS). To pozwala na pracę urządzenia z sześcioma różnymi częstotliwościami próbkowania, tj. oprócz wymienionych 44,1 i 48 kHz częstotliwości będące ich podwojeniem (88,2 i 96 kHz) oraz czterokrotnością (176,4 i 192 kHz). Pełne możliwości obsługi, tzn. 56/64 kanałów MADI, 32 ADAT (po 8 na każde złącze) oraz 32 USB, dostępne jest tylko przy mnożniku 1FS. Podwojenie częstotliwości próbkowania ogranicza liczbę kanałów MADI do 28 lub 32 (w opcji 96-kanałowej), kanałów ADAT do 16 (po 4 na każde złącze) i USB również do 16. Czterokrotność częstotliwości próbkowania wprowadza już dość znaczące ograniczenia, bowiem EXBOX.UMA może wtedy obsłużyć tylko 14 (MADI 56-channel) lub 16 (MADI 96-channel) kanałów MADI i 8 ADAT oraz USB. W tym przypadku ograniczona do 8 jest też liczba szyn wyjściowych bus – coś za coś, niestety.

Pozostałe dwie zakładki programu EXBOX.UMA Remote dają użytkownikowi dostęp do opisywanej wcześniej wewnętrznej matrycy i miksera pozwalającego na konfigurację szyn wewnętrznych bus.

Reasumując, EXBOX.UMA to bardzo przydatne i dość wszechstronne urządzenie, pozwalające na konwertowanie sygnałów MADI/ADAT i przesyłanie ich bezpośrednio – za pomocą złącza USB – do i z komputera. Dzięki temu, mając „wolne” złącze MADI w konsolecie/stage racku, można nagrywać bezpośrednio na komputer 32 kanały nagłaśnianej imprezy. Albo odwrotnie, można wykorzystać EXBOX.UBA z podłączonym doń komputerem z oprogramowaniem wielośladowym do przeprowadzenia wirtualnej próby. „Pudełeczko” sprawdzi się też w stacjonaym studiu nagrań, gdzie dzięki bezlatencyjnym, wewnętrznym szynom bus można przygotować 8 niezależnych stereofonicznych miksów odsłuchowych dla nagrywających artystów. W końcu, w konfiguracji stand alone, tj. bez podłączonego komputera, EXBOX. UMA może pracować jako zwykły konwerter sygnałów MADI/ADAT, oczywiście po uprzednim odpowiednim skonfigurowaniu matrycy i ustawień samego urządzenia. A to wszystko za całkiem niezłą cenę, wyraźnie mniejszą niż urządzenie konkurencyjnej firmy na trzy litery (pierwsza R), które oferuje tylko wejścia/wyjścia MADI i USB, bez ADAT-ów i wewnętrznych szyn bus (aczkolwiek obsługujące więcej wejść/wyjść). Jeśli więc dla kogoś 32 kanały przy częstotliwości próbkowania 48 kHz są w zupełności wystarczające, to w zasadzie EXBOX.UMA z tej rywalizacji wychodzi znacznie lepiej – tak pod względem dodatkowych możliwości (busy), jak i przede wszystkim ceny.

ANDIAMO.MC


ANDIAMO.MC to urządzenie, które w połączeniu z opisanym wyżej EXBOX. UMA stanowi kompletny system rejestracji wielośladowej, umożliwiający nagranie 32 kanałów oraz stworzenie 16 miksów odsłuchowych mono. Czym więc jest ANDIAMO.MC?

Przede wszystkim urządzenie to, wielkości 2U, mieści w sobie 32 analogowe przedwzmacniacze mikrofonowe, z możliwością regulacji wzmocnienia (w zakresie od -55 do 0 dBu), załączenia tłumika -30 dB oraz zasilania Phantom dla każdego kanału oddzielnie. To oczywiście nie koniec możliwości ANDIAMO.MC. Urządzenie dysponuje dwoma redundantnymi wyjściami MADI – przy czym można wybrać wersję z dwoma złączami optycznymi lub złączem optycznym i elektrycznym BNC – oraz zestawem 32 wyjść analogowych (dwa poziomy sygnału wyjściowego). Jak już wspominałem wcześniej, ANDIAMO.MC wyposażony jest w dwa wbudowane, niezależne zasilacze sieciowe, pozwalające na uzyskanie również redundancji zasilania. Widać więc, że urządzenie jest bardzo dobrze zabezpieczone zarówno przed uszkodzeniem jednego z zasilaczy, jak i awarią jednej z linii MADI, które w trybie domyślnym pracują równolegle i odłączenie jednej nie powoduje żadnych słyszalnych zaników sygnału. Są jednak różne opcje pracy złącz MADI, tak że – jeśli ktoś ma takie życzenie – może wybrać, które złącze będzie priorytetowe, jak również które złącze jako jedyne będzie przewodziło sygnał (oczywiście w tym ostatnim przypadku tracimy całą redundancję, nawet pomimo podłączenia przewodów/ światłowodów do obu złącz).


Jeśli chodzi o sam wygląd ANDIAMO. MC, to jest to urządzenia pozwalające na zabudowę w racku, o wysokości 2U, odróżniające się nieco od innych produktów DirecOut, które przeważnie wykańczane są w kolorach srebym i zielonym. W tym przypadku obudowa jest czaa, a panel czołowy w kolorze szarym. Większość owego panelu zajmuje imponujący zestaw kontrolek (po 6 na każdy kanał) w postaci różnokolorowych diod LED, informujących o osiągnięciu przez sygnał analogowy na wejściu jednego z trzech poziomów - -18 dBu, -6 dBu i OVR, czyli przester – a także o załączeniu zasilania Phantom i/lub tłumika PAD. Szósta dioda w każdym kanale przyporządkowana jest wyjściom analogowym, swoim świeceniem informując, że sygnał na takowym wyjściu jest obecny.

Skrajnie z prawej strony znajduje się równie spory zestaw kontrolek, tym razem informujących o konfiguracji urządzenia. Znajdziemy tam m.in. informacje o wybranym sygnale synchronizacji (zewnętrzny Wordclock, MADI lub wewnętrzny), częstotliwości próbkowania (44.1 lub 48 kHz oraz mnożnik 2FS), formacie sygnału MADI (56 lub 96 kanałów) czy o poziomie analogowych sygnałów wyjściowych (LOW lub HIGH). Oddzielny zestaw LED-ów, wraz z czterema przyciskami znajdującymi się na panelu czołowym między jedną sekcją kontrolek a drugą, pozwala na ręczne dokonywanie konfiguracji konwertera oraz ustawień preampów, ale od razu trzeba przyznać, że jest to syzyfowa praca. Znacznie łatwiej i szybciej dokonuje się tego z poziomu komputera, za pomocą dedykowanego oprogramowania ANDIAMO Remote, ale – jeśli ktoś się uprze – można z urządzeniem pracować i bez podłączania komputera. W przypadku „nagłej” potrzeby zmiany jakiegoś jednego czy dwóch ustawień skorzystanie z przycisków nawigacji i kontrolek na panelu czołowym może mieć sens, jednak konfigurowanie całego urządzenia od zera tylko z poziomu tego panelu to zwyczajna strata czasu.

Zajrzyjmy jeszcze na tylny panel ANDIAMO. MC. Mamy tam dwa gniazda do podłączenia kabla zasilającego plus dwa wyłączniki zasilania, osobno dla każdego z zasilaczy. Gniazdo DB9 pozwala na wyprowadzenie sygnałów GPO, a złącze USB na podłączenie komputera, aby mieć dostęp do ustawień urządzenia i możliwość upgrade’u firmware’u. Kolejne dwa gniazda BNC to wejście i wyjście zewnętrznego sygnału zegarowego, a obok nich – w zależności od wybranej wersji urządzenia – umieszczone są albo dwa złącza optyczne (wejście/wyjście) MADI, albo jedno takie złącze i para gniazd BNC elektrycznego MADI (również wejście i wyjście). Pozostałą część tylnego panelu zajmuje 8 złącz DSUB-25 (w formacie Tascam-owym), za pomocą których zrealizowane są symetryczne wejścia i wyjścia analogowe. Całe urządzenie waży 5 kg.

Jeśli chodzi o brzmienie przedwzmacniaczy, to trudno mi się tutaj wypowiadać autorytatywnie, bowiem nie miałem niestety okazji wykonać testów porównawczych z jakimś „wzorcowym” preampem studyjnym wysokiej klasy. Na „ucho” jednak mogę z całym przekonaniem powiedzieć, że nie ma się zupełnie do czego doczepić – preampy brzmią czysto, nie szumią (oczywiście pod warunkiem, że się je odpowiednio wysteruje) i nie zniekształcają sygnału (znów pod warunkiem poprawnego wysterowania). Moje odczucia mają zresztą odzwierciedlenie w parametrach podawanych przez producenta.

 

 

Program do sterowania ANDIAMO.MC jest równie prosty i intuicyjny w obsłudze, jak program EXBOX.UMA Remote. Oczywiście jest nieco więcej ustawień, ale podobnie jak w tamtym mamy niejako trzy moduły. Pierwszy do konfiguracji ustawień – m.in. sygnału synchronizacji, częstotliwości próbkowania, formatu MADI, trybu pracy redundantnych złącz MADI, poziomu wyjściowego sygnału analogowego, a także maksymalnej temperatury wolnej pracy wentylatora i minimalnej, po przekroczeniu której wentylator wchodzi na wyższe obroty. Drugi tryb to wewnętrzna matryca sygnałów, bardzo podobna jak w EXBOX.UMA, z tym że oczywiście bez wejść/wyjść ADAT i szyn bus, a więc 96 × 96. Ostatni moduł służy do regulacji wzmocnienia (czułości) sygnałów analogowych oraz załączania zasilania Phantom i PAD-a indywidualnie dla każdego z 32 preampów. Każdy kanał dysponuje również wskaźnikiem poziomu sygnału.

ANDIAMO.MC powinien zainteresować każdego, kto planuje mieć (lub już ma) mobilne studio nagrań, do dokonywania rejestracji wielośladowych „u klienta”, nagrań na żywo z koncertów itp. Zaopatrując się dodatkowo w EXBOX.UMA w zasadzie niczego więcej (oprócz mikrofonów i okablowania oraz, oczywiście, komputera z oprogramowaniem DAW) już nie potrzeba. Opisywane urządzenie może być też wykorzystane w instalacjach nagłośnieniowych, gdzie analogowe sygnały z różnych źródeł trafiają w jedno miejsce, skąd są dystrybuowane do różnorakich pomieszczeń. Aby skrócić do minimum ścieżkę analogowego sygnału, dobrze jest umiejscowić rack z urządzeniem, takim jak ANDIAMO.MC, w niedużej odległości od źródeł dźwięku, np. w bliskim sąsiedztwie sceny, a dystrybucję do dalej położonych miejsc (np. do reżyserki nagraniowej, znajdującej się kilkadziesiąt metrów dalej) przesyłać w technologii cyfrowej, np. po MADI. W takim zastosowaniu ANDIAMO.MC sprawdzi się doskonale, bowiem do obsługi 32 kanałów wystarczy jedno, stosunkowo niewielkie urządzenie, zamiast kilku ośmiokanałowych preampów, najczęściej obecnie spotykanych.

ANDIAMO 2.XT SRC


ANDIAMO 2.XT SRC to kolejne 32-kanałowe urządzenie, tym razem dysponujące 32 wejściami i wyjściami analogowymi (o poziomach liniowych) z przetwoikami A/D i D/A, 32 wejściami i wyjściami cyfrowymi w formacie AES oraz dwoma redundantnymi 32-kanałowymi złączami MADI. W przypadku MADI, podobnie jak w ANDIAMO. MC, mamy do wyboru wersję urządzenia z dwoma złączami optycznymi lub złączem optycznym i elektrycznym BNC. Natomiast tajemniczy skrót SRC informuje nas, że na wejściach AES zaimplementowane są konwertery częstotliwości próbkowania (Sample Rate Converters). Znów, podobnie jak w ANDIAMO.MC, urządzenie wyposażono w dwa równolegle pracujące zasilacze, ma też na panelu tylnym gniazdo USB do podłączenia komputera w celu konfiguracji pracy konwertera oraz upgrade’a firmware’u. Jest też oczywiście matryca audio 128 × 128, pozwalająca na dowolne krosowanie sygnałów z wejść do wyjść.

Tylny panel urządzenia wygląda dość podobnie, jak w ANDIAMO.MC, z tym że więcej jest złącz DSUB-25, a konkretnie o 4 więcej (dla wejść/wyjść AES). Panel czołowy ANDIAMO 2.XT SRC, tym razem w kolorze srebym z zielonymi paskami, również naszpikowany jest cała masą kontrolek LED-owych, zarówno informujących o konfiguracji i statusie całego urządzenia (skrajnie z prawej strony), jak i statusie sygnałów na poszczególnych kanałach wejściowych i wyjściowych, AES i analogowych. W przypadku kanałów analogowych dostajemy informację o obecności sygnału na wejściu i o ewentualnym przesterowaniu wejścia oraz o obecności sygnału na danym wyjściu analogowym. W przypadku sygnałów cyfrowych odpowiednie diody informują o obecności sygnału na danym wejściu i wyjściu oraz o sygnale synchronizacji z danej pary wejść AES.


ANDIAMO 2.XT SRC
również dysponuje dwiema parami przycisków nawigacyjnych, umożliwiających konfigurację pracy urządzenia z poziomu panelu czołowego, jednak podobnie jak w „MC-ku” wygodniej jest dokonywać tego z wykorzystaniem komputera i oprogramowania ANDIAMO Remote. W wersji dla 2.XT SRC jest ono nieco rozbudowane o dodatkową zakładkę w matrycy (wejścia i wyjścia AES) oraz kilka dodatkowych funkcji w trybie konfiguracji – doszła możliwość wyboru poziomu sygnału analogowego na wejściach (low lub high) oraz załączania konwertera częstotliwości próbkowania na wejściach AES, które dokonuje się osobno dla każdej ósemki kanałów (1..8, 9..16, 17..24 i 25..32). Można też zrezygnować z routowania sygnałów osobno dla każdego z wejść i wyjść w matrycy, a globalnie przyporządkować danym wyjściom odpowiednie sygnały wejściowe (np. wyjściom AES OUT sygnały z wejść MADI 1-32, wyjś ciom MADI 33..64 OUT sygnały z wejść A/D itp.)


Gdzie może znaleźć zastosowanie urządzenie takie, jak ANDIAMO 2.XT SRC? Oczywiście możliwości jest wiele, ale np. – znów odwołując się do stałych instalacji nagłośnieniowych – można posłużyć się 2.XT SRC do konwersji sygnałów cyfrowych w formacie AES lub MADI, przychodzących z różnych miejsc obiektu, aby następie przesłać je już analogowo do wzmacniaczy, które znajdować się będą w sąsiedniej szafie rackowej, dzięki czemu droga podatnych na zakłócenia analogowych sygnałów skrócona jest do minimum. Inne zastosowanie to broadcasting, gdzie 32 sygnały analogowe, np. z wyjść direct konsolety, podłączamy do ANDIAMO 2.XT SRC i następnie światłowodem po MADI przesyłamy do wozu transmisyjnego. W tym przypadku może też pomocnym okazać się ANDIAMO.MC, gdzie sygnały analogowe zaraz po splitterze można odpowiednio wzmocnić za pomocą preampów do poziomu liniowego, a potem przesłać światłowodem w formacie cyfrowym. Przykłady można mnożyć, zarówno ANDIAMO.MC jak i ANDIAMO 2.XT SRC znajdą swoje zastosowanie wszędzie tam, gdzie zachodzi konieczność konwersji 32 sygnałów analogowych na cyfrowe MADI (a także, w przypadku 2.XT SRC, AES) i na odwrót. Natomiast w parze z EXBOX.UMA można łatwo sygnały nie tylko konwertować, ale również przesyłać do i z komputera, np. w celu ich rejestracji.


Oczywiście korzystanie na co dzień ze złączy DSUB-25 nie jest zbyt wygodne, można jednak umieścić urządzenia ANDIAMO w racku i odpowiednio „obszyć” je panelami ze znacznie bardziej poręczniejszymi w codziennym użytkowaniu gniazdami wejściowymi i wyjściowymi, np. XLR-ami. Tak właśnie przygotowane racki otrzymaliśmy zresztą od dystrybutora produktów D.O.TEC, firmy ABLO Group z Wrocławia. Można do tego celu wykorzystać własnoręcznie wykonane panele, jak i skorzystać z modułów z serii Breakout firmy DirectOut, składającej się z paneli z analogowymi gniazdami wejściowymi, wyjściowymi oraz wejściowymi i wyjściowymi, a także cyfrowymi w formacie AES. Wszyscy, w sferze zainteresowania których leżą aplikacje wymienione w artykule jako przykłady zastosowań opisywanych urządzeń, powinni zwrócić swoją uwagę na firmę DirectOut i jej produkty, zwłaszcza że oprócz trzech tutaj opisanych jest jeszcze spore grono innych, równie interesujących i przydatnych w różnorakich zastosowaniach.

Piotr Sadłoń


Więcej informacji o prezentowanych urządzeniach oraz innych produktach firmy DirectOut na stronie inteetowej producenta: www.directout.eu oraz polskiego dystrybutora: www.ablogroup.com.

INFORMACJE:


EXBOX.UMA
Częstotliwość próbkowania:
44.1, 48, 88.2, 96, 176.4, 192 kHz
MIDI: virtual via USB
Zasilanie: zewnętrzny zasilacz,
2 × Hirose (9-24 V)
Pobór mocy: 5 W
Wymiary: 140 × 42 × 146 mm
Waga: 0,8 kg
Cena: 669 euro netto

ANDIAMO.MC
Częstotliwość próbkowania:
44.1, 48, 88.2, 96 kHz
Pasmo przenoszenia: 10 Hz-20 kHz (-0,15 dB)
THD: -113 dB (A/D), -100 dB (D/A)
Zasilanie: 2 × 84-264 V AC/47-63 Hz
Pobór mocy: 5 W
Wymiary: 483 × 89 × 254 mm
Waga: ok. 5 kg
Cena: 6.998 euro netto

ANDIAMO 2.XT SRC
Częstotliwość próbkowania: 44.1, 48,
88.2, 96 kHz
Pasmo przenoszenia: 10 Hz-20 kHz (-0,15 dB)
THD: -113 dB (A/D), -100 dB (D/A)
Zasilanie: 2 × 84-264 V AC/47-63 Hz
Pobór mocy: 5 W
Wymiary: 483 × 89 × 254 mm
Waga: ok. 4 kg
Cena: 4.500 euro netto

Dostarczył:
ABLO Group, ul. Opolska 140
52-014 Wrocław, tel. 71-337-57-21
www.ablogroup.com