Behringer X32 Compact. Kompaktowy mikser cyfrowy

2013-12-05

Pierwsza konsoleta cyfrowa Behringera – X32 – zanim jeszcze pojawiła się w sklepach, była jednym z najbardziej pożądanych produktów z branży nagłośnieniowej. Główną tego przyczyną był jej niezwykle atrakcyjny stosunek ceny do możliwości.

Co prawda już wcześniej dostępne były konsolety cyfrowe w cenie pozwalającej na ich zakup nie tylko dużym firmom nagłośnieniowym i instytucjom kulturalnym, ale również mniejszym firmom czy nawet zespołom. Były to jednak konstrukcje oferujące podstawowe funkcje bądź uszczuplone o niektóre nieodłączne dotąd atrybuty stołów cyfrowych (np. zmotoryzowane tłumiki, jak miksery Presonusa), czy wręcz zupełnie pozbawione możliwości sprzętowego sterowania (Mackie DL1608). To, co zaoferował Behringer nie odbiegało w niczym od średnich konsolet cyfrowych uznanych producentów, a dodatkowo wsparcie przez markę Midasa (w końcu Uli nie kupił firm typu Midas, Klark Teknik czy Turbosound tylko z sympatii do nich) dodało prestiżu nieco ostatnimi czasy zdewaluowanej marce Behringera (w dużej mierze na własne życzenie).

Na szczęście świat się zmienia, często na lepsze, i to samo dotyczy Behringera, który przez ostatnie kilka lat konsekwentnie, niejako od nowa, buduje swoją renomę jako producenta urządzeń, owszem, budżetowych i do zastosowań raczej powszechnych niż profesjonalnych, ale solidnie zaprojektowanych i wykonanych, dobrze brzmiących, ergonomicznych i…eleganckich, co też jest często nie bez znaczenia. Przykładem tego jest właśnie mikser X32, który na początku tego roku doczekał się kolejnych członków w rodzinie. W styczniu, podczas amerykańskich targów NAMM, zaprezentowane zostały kolejne wersje „dużego” X32, a pierwszym członkiem rodziny, który pojawił się niedawno w sprzedaży, jest jego kompaktowa wersja – X32 Compact.

MOŻLIWOŚCI


X32 Compact jest w stanie obsłużyć 40 kanałów wejściowych i 25 szyn wyjściowych – pod tym względem nie ma żadnych „ubytków” w stosunku do „dużego” X32. Jednak liczba dostępnych wejść analogowych i związana z tym liczba preampów (powered by Midas) zmalała o połowę, tj. do 16. Mniej jest też oczywiście zmotoryzowanych tłumików, dokładnie o 8 mniej, co daje nam łączną liczbę 17 dostępnych faderów. O połowę mniej jest też wyjść, czyli osiem, ale pozostała ta sama liczba wejść/wyjść pomocniczych na gniazdach jack 1/4”, czyli sześć.


A skoro zabęliśmy na tyły miksera, to dokończmy temat złącz. X32 Compact, oprócz już wspomnianych, dysponuje jeszcze wejściem/wyjściem AES3, dwoma złączami AES50 do cyfrowego połączenia np. z rackami S16, złączem Ultranet, którym z kolei możemy wysłać odpowiednie sygnały do mikserów osobistych P-16, gniazdami MIDI (in i out), gniazdami USB i Etheet pozwalającymi na zdalne sterowanie mikserem za pomocą komputera lub iPada/iPhone’a, wyjściami jackowymi do podłączenia zewnętrznych monitorów oraz gniazdem do podłączenia mikrofonu talkback i lampki.

Na bocznych ściankach, ukryte we wgłębieniach, za które można przenosić mikser, znajdują się dwa gniazda słuchawkowe (po jednym z każdej strony), zaś u góry powierzchni roboczej, koło wyświetlacza LCD, znajdziemy kolejne gniazdo USB do podłączenia pendrive’a, na który możemy dokonywać nagrań stereo lub odtwarzać muzykę, a także wykorzystać do upgrade’u oprogramowania konsolety. Stół dysponuje także slotem na karty rozszerzeń, w którym fabrycznie montowana jest karta z kolejnym złączem USB, tym razem 2.0, oraz FireWire, za pomocą których możemy dokonywać nagrań/odtwarzań wielośladowych (maks. 32 x 32). No to temat złącz mamy za sobą. Wróćmy do możliwości i funkcji.

Każdy z tłumików ma przyporządkowany (umieszczony nad nim, powyżej przycisku MUTE) kolorowy mini-wyświetlacz LCD, który oprócz podświetlenia w różnych kolorach pozwala na opisywanie, słowne i graficzne, kanałów w wybranej warstwie. X32 Compact, podobnie jak „większy brat”, oddaje do dyspozycji operatora 7-calowy kolorowy wyświetlacz TFT (nie jest dotykowy – z daleka z paluchami!), a także wirtualny rack efektowy z 8 slotami, w które można wstawiać procesory efektów z bogatej kolekcji, zawierającej m.in. emulację procesorów Lexicon 480L i PCM70, Universal Audio EMT250 czy Quantec QRS. Mikser oferuje także 8 grup DCA (odpowiednik gryp VCA) oraz 6 grup mutowania. Są także programowane przyciski, w liczbie 8, nie ma jednak, tak jak w X32, programowanych enkoderów.

Wewnętrzne przetwarzanie, realizowane na procesorach zmiennoprzecinkowych, odbywa się z 40-bitową rozdzielczością, a ogólna latencja jest mniejsza od 1 ms (0,8 ms).

WEJŚCIA


Kanały wejściowe obsługuje się za pomocą lewej sekcji ośmiu tłumików, i tylko tam. Nie ma niestety możliwości rozszerzenia wejść o kolejne osiem, korzystając z prawej sekcji tłumików – tam możemy „wrzucić” tylko szyny wyjściowe lub grupy DCA. No trudno, choć czasami jednoczesny dostęp tylko do 8 kanałów może być pewnym utrudnieniem (np. jeśli mamy rozbudowany zestaw perkusyjny, z dwiema stopami lub dwoma werblami, z 4 kotłami, itd. – już na same takie „gary” będziemy potrzebować nawet 10 kanałów), to w przypadku imprez, do których X32 Compact jest predestynowany takich sytuacji raczej nie powinno być wiele.

Pełny processing kanałów wejściowych obejmuje regulację czułości (od -12 do +12 dB), załączenie napięcia fantomowego (+48 V), odwracanie polaryzacji sygnału, przestrajany filtr góoprzepustowy (20-400 Hz), bramkę, czteropasmowy korektor parametryczny, kompresor, insert (między bramką a korektorem albo po kompresorze), regulator panoramy, komutację do sumy stereo i/lub mono i tłumik. Sygnał z kanału może być wysłany do szyn BUS, przyporządkowany do grup mutowania i DCA, można go też opóźniać o maksymalnie 500 ms (pół sekundy, co odpowiada mniej więcej 170 m). Choć mikser obsługuje 40 kanałów, warstw kanałów wejściowych mamy 4 (wybierane za pomocą podświetlanych przycisków z lewej strony miksera), a więc dla kanałów od 1 do 32. Mamy jednak kolejną 8-kanałową warstwę, w której pierwsze 6 domyślnie przypisanych jest do wejściowych kanałów pomocniczych AUX IN (zrealizowanych na złączach jack ¼”), zaś dwa ostatnie odtwarzaczowi plików wav z pendrive’a (lewy/ prawy). W przypadku tej warstwy mamy nieco okrojony processing – możemy zmieniać czułość, odwrócić polaryzację, skorygować sygnał częstotliwościowo za pomocą czteropasmowego korektora parametrycznego i umieścić sygnał w panoramie lewy-prawy. Kanały te można też oczywiście przypisać do grup DCA i mutowania. Nie możemy sygnału obrobić dynamicznie, brak filtra góoprzepustowego i insertu, nie można go też opóźniać.

Kolejna warstwa też zawiera 8 kanałów – można powiedzieć – wejściowych, ale na stałe przypisanych do powrotów z 4 pierwszych procesorów efektów (kolejne 4 mogą pracować tylko w trybie insert – o tym za moment). W tym jednak przypadku mamy bardzo ograniczone możliwości edycyjne, w zasadzie to żadne. Kanały można linkować, wysłać do szyn głównych MAIN LR i MONO, umieścić w panoramie i ustawić żądany poziom za pomocą tłumika. No i oczywiście kanały te można również przypisać do grup DCA i mutowania. I tyle – jak sami widzicie, trochę słabo. Ale oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby do powrotów wykorzystać któryś z „pełnych” kanałów (z warstwy 1-4), jak również i te z warstwy 5. Pamiętać tylko trzeba, że ten sam sygnał domyślnie wysłany zostanie na jedną parę tłumików warstwy 6, które – również domyślnie – mają ustawiony tłumik na 0 dB. A więc w sytuacji, gdy użyjemy do powrotów efektów kanałów na innej warstwie i zapomnimy zamknąć tłumiki w warstwie 6, sygnał z procesora efektu nam się zdubluje! Sygnał z kanałów tej warstwy również można wysłać na szyny MIX, żeby np. „zrobić dobrze” wokalistce, tzn. uszczęśliwić ją pogłosem w monitorze, ale też stwarza to niebezpieczeństwo zapętlenia efektów, jeśli wyśle się go z powrotem do aux-a, który steruje procesorem, z którego sygnał wraca właśnie na ten kanał. No, ale na to chyba jeszcze nikt nie wymyślił rozwiązania „idiotoodpoego”.

Reasumując, X32 Compact oferuje 40 kanałów wejściowych, przy czym 32 z nich z pełnym processingiem, a kolejne 8 z nieco okrojoną obróbką (bez dynamiki, insertu, filtru góoprzepustowego i delaya). Za to jest jeszcze 8 kolejnych wejść, na stałe przypisanych powrotom efektów, których możliwości obróbki są w zasadzie żadne. Wszystkie kanały można natomiast linkować parami – nieparzysty z kolejnym parzystym.

WYJŚCIA


X32 obsługuje w sumie 25 szyn wyjściowych, a w tej liczbie mamy 16 szyn MIX (które mogą pełnić rolę aux-ów lub podgrup), 6 wyjść matrycowych oraz wyjścia główne LRC. Sygnały na wszystkich szynach można obrabiać za pomocą sześciopasmowego korektora parametrycznego oraz kompresora, można je również insertować. Wyjścia MIX można wysyłać na 6 matryc, do których można też wysyłać sygnał z szyny głównej MAIN LR i MONO. Do obsługi wyjść generalnie przeznaczona jest prawa sekcja tłumików, za pomocą której również sterujemy poziomami w grupach DCA. Mamy więc 4 warstwy, wybierane przyciskami znajdującymi się z lewej strony prawej sekcji tłumików (pomiędzy sekcjami) – DCA, BUS 1-8, BUS 7-16 i MATRIX plus MAIN MONO. Szyny BUS 1-16 możemy sobie także wrzucić na lewy zestaw tłumików, przełączając się na jedną z dwóch ostatnich warstw obsługiwanych przez tę sekcję. Jeśli jednak wybierzemy w sekcji lewej pierwszą lub drugą warstwę szyn BUS, sekcja prawa automatycznie przełączy się na warstwę z grupami DCA – nie ma możliwości, aby na obu sekcjach były warstwy z szynami wyjściowymi, nawet jeśli byśmy chcieli na lewej mieć BUS 1-8, a na prawej 9-16. Wszystkie kanały prawej sekcji, MATRIX również, można linkować parami. W przypadku zlinkowania wyjść matrycowych nie uzyskamy pary stereo, jak to ma miejsce w przypadku szyn BUS, bowiem MATRIXy z definicji są monofoniczne. Nie ma też możliwości – co logiczne – wysłania sygnału z matryc do sumy MAIN LR. Zlinkować możemy wszystkie szyny BUS, dzięki czemu uzyskamy 8 wyjść stereofonicznych (np. w celu przesłania sygnału stereo do systemu IEM). Można więc uzyskać 16 AUX-ów mono albo 8 AUX-ów stereo, albo kombinacje tych konfiguracji.

OBSŁUGA


Regulacji parametrów kanałów dokonujemy za pomocą dedykowanych regulatorów „Channel Strip”, znajdujących się u góry z lewej strony powierzchni roboczej, lub korzystając z monitora i dedykowanych mu 6 enkoderów oraz przycisków LEYER i PAGE SELECT. W pierwszym jednak przypadku mamy dość okrojone możliwości, szczególnie jeśli chodzi o bramkę i kompresor, gdzie bezpośrednio zmieniać możemy tylko parametr „Treshold”, czyli próg zadziałania. Nie mamy też bezpośredniego dostępu do regulatora opóźnienia sygnału. A co możemy regulować sprzętowo, czyli za pomocą gałek i przycisków?


Oczywiście gaina, częstotliwość filtru góoprzepustowego oraz jego załączenie/wyłączenie, możemy włączyć napięcie Phantom +48 V i odwrócić polaryzację sygnału. To w sekcji PREAMP/CONFIG. Do dyspozycji mamy jeszcze 3 sekcje, przy czym w tej, która odpowiada za obróbkę dynamiczną, możemy tylko – jak już wspomniałem – zmieniać wartość parametru Treshold, osobno dla bramki i kompresora. Możemy też osobno załączać/wyłączać rzeczone procesory i podglądać na mieiku ledowym poziom redukcji sygnału przez kompresor oraz zadziałanie bramki.


W kolejnej sekcji zmieniamy ustawienia korektora graficznego, który też możemy wyłączyć lub włączyć osobnym, podświetlanym przyciskiem. Mamy tutaj trzy enkodery – Q, FREQ i GAIN – których funkcji tłumaczyć raczej nie trzeba. Jest to jeden zestaw regulatorów dla wszystkich filtrów, które wybieramy jednym z czterech podświetlanych przycisków obok enkoderów. No dobrze, a co z szynami wyjściowymi, które mają 6 pasm? Ano w tym przypadku dwa pozostałe korektory wybieramy przyciskając jednocześnie góą (HIGH 2) lub dolną (LOW 2) parę przycisków – jest to zresztą opisane graficznie na powierzchni konsolety. Jest tu jeszcze jeden przycisk, MODE, którym wybieramy tryb filtru – w przypadku filtrów skrajnych możemy wybierać pomiędzy półką a dolno/góoprzepustowym, zaś filtry „wewnętrzne” mogą mieć charakterystykę filtrów dzwonowych dwojakiego rodzaju – PEQ lub VEQ. O wyborze odpowiedniego trybu pracy informuje mały wyświetlacz w formie znaków graficznych.

Ostatnia sekcja Channel Strip to BUS MIXES, w której dokonujemy wyboru szyny wyjściowej (MONO BUS i/lub MAIN LR BUS), regulujemy usytuowanie sygnału w panoramie i poziom sygnału na szynie MONO (za poziom na szynie MAIN LR odpowiada tłumik kanałowy). Każda z sekcji dysponuje jeszcze jednym małym, podświetlanym przyciskiem VIEW, którego wciśnięcie powoduje automatyczne wyświetlenie się na monitorze LCD zakładki odpowiadającej danej sekcji. W ten sposób uzyskujemy dostęp do tych samych, a także dodatkowych funkcji sekcji. Nie będę tutaj znów szczegółowo opisywał wirtualnych regulatorów i przycisków każdej z nich, dodam tylko, że w większości sekcji sześć enkoderów pod monitorem nie wystarcza, stąd przyciski LAYER, którymi przechodzimy pomiędzy kolejnymi (najczęściej dwoma) warstwami enkoderów i przypisanymi im funkcjami.

Nad częścią Channel Strip znajdują się jeszcze dwie sekcje – TALKBACK/MONITOR i USB. Ta druga zawiera gniazdo USB i przycisk View, za pomocą którego wywołujemy na monitorze odpowiadający jej ekran, gdzie możemy sterować odtwarzaniem plików wav zapisanych na pendrivie i dokonywać ustawień źródła sygnału nagrywanego na tymże urządzeniu. W sekcji TALKBACK/MONITOR uzyskujemy dostęp m.in. do przycisków talkbacku (dwie niezależne szyny), regulacji poziomu sygnału mikrofonu zleceniowego (może to być mikrofon podłączony zewnętrznie lub wbudowany pod monitorem LCD) oraz sygnału na wyjściu MONITOR i wyjściach słuchawkowych. Dostęp do pozostałych opcji uzyskujemy na monitorze, tradycyjnie, po wciśnięciu przycisku View.

Sekcje tłumików, o których już co nieco pisałem, zawierają – oprócz samych tłumików i wspomnianych już kolorowych mini-wyświetlaczy – podświetlane przyciski MUTE, SOLO i SELECT (wiadomo do czego służą) oraz wskaźnik poziomu sygnału (6 pozycji od -60 dB do CLIP), aktywacji kompresora oraz bramki (dla kanałów wejściowych), zaś w przypadku sekcji prawej zamiast kontrolki bramki jest sygnalizacja konfiguracji szyny jako pre. Tłumik MAIN w miejscu wskaźnika ma tylko jedną diodę aktywacji pracy kompresora (dłuższy, znacznie dokładniejszy wskaźnik poziomu sygnału na wyjściu znajduje się obok monitora) oraz przycisk CLEAR SOLO, dezaktywujący wszystkie wciśnięte przyciski SOLO.


Skrajnie z prawej strony miksera mamy jeszcze trzy sekcje: SCENES, gdzie można wywoływać kolejne (w przód i w tył) zapisane sceny, ASSIGN, gdzie znajduje się 8 podświetlanych przycisków o przypisywanych funkcjach oraz MUTE GROUP, czyli sześć przycisków grup mutowania. Jest jeszcze jeden ważny, również podświetlany przycisk, znajdujący się pomiędzy sekcjami tłumików, a mianowicie

SENDS ON FADER


Z racji tego, iż z powodu zmniejszenia się przestrzeni roboczej w X32 Compact zabrakło w Channel Strip sekcji BUS SENDS (jak w X32), wysyłkę sygnałów z kanałów wejściowych do szyn MIX najwygodniej jest dokonywać za pomocą tłumików. Wejście w tę funkcję uzyskujemy po wciśnięciu właśnie przycisku SENDS ON FADER, przy czym mamy możliwość pracy niejako w dwóch trybach. W pierwszym przypadku, gdy dla danego muzyka wybieramy odpowiednie sygnały z kanałów do jego monitora, wciskamy w prawej sekcji tłumików przycisk SELECT szyny, z której podajemy sygnał do wybranego monitora, a w sekcji lewej odpowiednimi tłumikami wysyłamy sygnały, o odpowiednich poziomach, do wybranej szyny. W drugim przypadku, gdy chcemy szybko sprawdzić, na które szyny i z jakim poziomem wysyłany jest sygnał z konkretnego kanału wejściowego, wystarczy wcisnąć przycisk SELECT owego kanału (w lewej sekcji tłumików), a na prawej sekcji automatycznie „wyjadą” tłumiki tych szyn, do których sygnał z kanału został wysłany.


Można też wysyłać sygnał z kanałów do wybranych szyn, korzystając z monitora i podekranowych enkoderów – szybki dostęp do tej funkcji uzyskamy wciskając przycisk View w sekcji BUS MIXES (MIX BUS SENDS). Jednak chyba wygodniej, a na pewno szybciej, jest skorzystać z opcji SENDS ON FADER.

EFEKTY


X32 Compact, podobnie jak „starszy, większy brat”, oferuje jednocześnie maksymalnie osiem efektów stereofonicznych, przy czym cztery można wykorzystać w pętli (send/retu) lub jako insert, a cztery pozostałe można tylko insertować w kanałach wejściowych lub szynach wyjściowych.

Kolekcja dostępnych efektów jest naprawdę przebogata – poczynając od pogłosów i delay’ów, poprzez efekty modulacyjne (chorus, flanger, phaser, rotary speaker, itd.) i pitch shiftery, na efektach wpływających na barwę dźwięku kończąc. W przypadku tych ostatnich mam na myśli nie tylko korektory graficzne, ale również de-esser, który można zainsertować w kanałach wokalowych. W zasadzie źle się wyraziłem, pisząc słowo „kończąc”, bowiem X32 oferuje też procesory psychoakustyczne (enhancer, exciter, stereo imager), a także symulatory lampy (Tube Stage) i wzmacniacza gitarowego (Guitar Amp). Każdy z efektów dysponuje sporą liczbą parametrów do regulacji – przeważnie niezbędne jest użycie przycisków LAYER, aby skorzystać ze wszystkich dostępnych wirtualnych regulatorów. Skonfigurowane przez siebie efekty można oczywiście zapisywać w bibliotekach, aby móc z nich skorzystać po raz kolejny.

Wirtualny rack z efektami to jedna z mocniejszych stron konsolet X32. Nie dość, że mamy 8 slotów (pomijając fakt, że 4 można tylko insertować), 39 różnych efektów do wyboru – każdy z możliwością własnych ustawień – to jeszcze brzmieniowo nie ma się zupełnie do czego doczepić. OK, może to nie są Wavesy, ale ani pogłosom, ani delay’om – a z tych najczęściej się korzysta – nic zarzucić nie można.

 

CO JESZCZE?


Gdyby chcieć się zagłębić w szczegóły dotyczące miksera X32 Compact, to jeszcze można by pisać i pisać. Ot, choćby sam wyświetlacz LCD, a konkretnie operacje, które można za jego pomocą dokonywać, to temat na oddzielny artykuł, gdyby chcieć się im przyjrzeć w szczegółowy sposób. Monitor bowiem jest tutaj centralnym punktem operacyjnym, którego opcje pracy wybieramy za pomocą znajdujący się obok niego ośmiu klawiszy funkcyjnych.

I tak np. HOME wywołuje ekran główny, gdzie mamy wszelkie informacje o wybranym kanale (wejściu lub wyjściu) i gdzie dokonywać możemy wszystkich regulacji w obrębie danego kanału. METERS to zestaw wskaźników – poziomu sygnału, poziomu tłumienia kompresora i zamknięcia bramki – pogrupowane w czterech warstwach: channel, mix bus, aux/fx i in/out. Wciskając ROUTING, jak łatwo się domyśleć, konfigurujemy wejścia i wyjścia miksera, przypisując im odpowiednie tłumiki. Tutaj mała uwaga – w tym menu konfigurujemy całe grupy, a w zasadzie warstwy tłumików, tzn. warstwie pierwszej kanałów wejściowych możemy przypisać wejścia analogowe 1-8 lub 9-16 albo wybraną ósemkę wejść ze strumienia AES50 (A lub B), albo znów jedną ósemkę wejść z karty USB/Fire- Wire. Podobnie jest z wyjściami.

W ten sposób konsoleta domyślnie przypisuje każdemu z ośmiu tłumików wybranej warstwy kolejne kanały wejściowe czy wyjściowe (np. wejścia od 1 do 8 itd.). Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby wybranym kanałom (z warstw 1-5 sekcji lewej) ze wstępnie skonfigurowanej warstwy przypisać zupełnie inne sygnały wejściowe czy nawet wyjściowe (BUS), czego dokonujemy wciskając HOME i przechodząc klawiszami PAGE SELECT do zakładki „config”, gdzie indywidualnie, dla kanału wybranego przyciskiem SELECT, dokonujemy routingu sygnału. Można np. w ten sposób do wybranych tłumików z warstw 1-5 przypisać powroty efektów, czego w menu ROUTING nie da się zrobić. Tak więc, jak widać, wcale nie jesteśmy skazani na to, aby tłumiki sterowały kolejnymi kanałami z wybranej w ROUTINGU ósemki, jak by się to mogło wydawać po analizie tego menu.

Przycisk SETUP przenosi nas do 8 zakładek z różnymi funkcjami konfiguracyjnymi stołu (tutaj np. można „kolorować” wyświetlacze kanałowe i nadawać nazwy oraz przypisywać grafikę kanałom). Mamy też przycisk EFFECTS, gdzie wybieramy rodzaj efektu dla każdego z 8 slotów wirtualnego racka i regulujemy parametry danego efektu, definiujemy czy pracować one będą w pętli, czy jako efekty insertowe, oraz skąd pobierane będą sygnały podawane na wejście każdego z wirtualnych procesorów. Efekty są w pełni stereofoniczne, toteż można podać na każdy kanał wejściowy sygnał z innej szyny wyjściowej. Większość procesorów może pracować w trybie stereo lub dual, co pozwala np. na zainsertowanie dwóch niezależnych korektorów graficznych czy de-esserów do dwóch oddzielnych szyn czy kanałów, przy wykorzystaniu tylko jednego slotu. Jak łatwo więc policzyć, możemy dysponować maksymalnie 16 niezależnymi korektorami graficznymi, pod warunkiem, że nie będziemy korzystać z żadnego innego efektu. Jak wspomniałem wcześniej, można jeszcze znaleźć sporo tematów do poruszenia dotyczących X32 Compact, ale rolą tego artykułu nie jest przepisywanie instrukcji użytkownika (szczerze mówiąc napisanej dość „po łebkach”) czy też zagłębianie się w każdą funkcję, operację czy parametr miksera. Nie wspomniałem jeszcze o możliwości używania konsolety w budżetowym studiu nagrań albo do nagrań wielośladowych z koncertów. Umożliwia to karta ze złączami USB 2.0 i FireWire, która pozwala na rejestrację maksymalnie 32 śladów jednocześnie. Wykorzystując te złącza w drugą stronę można przeprowadzić wirtualną próbę, odtwarzając również maksymalnie 32 ślady. Mikser może też zdalnie sterować programami DAW, korzystając z protokołów Mackie Ctrl, HUI lub MIDI CC.

Oczywiście konsoletą można sterować zdalnie za pomocą iPada/iPhone’a, i to mając dostęp niemal do wszystkich funkcji, a już na pewno tych potrzebnych, w tym korekcji, dynamiki, wysyłek, itd. Producent oferuje również program offline’owy na komputery PC i Mac, który pozwala wstępnie skonfigurować stół, bez dostępu do niego, a także na zdalne sterowanie niektórymi funkcjami, w przypadku podłączenia komputera do stołu. No, kiedyś trzeba ten artykuł wreszcie zakończyć. Podsumujmy więc.

PODSUMOWANIE


X32 Compact to konsoleta niewielka, lekka, ergonomiczna w obsłudze i oferująca naprawdę sporo przydatnych funkcji. Oczywiście nie nadaje się do dużych produkcji pomimo tego, że może obsłużyć 40 kanałów (choć tylko 32 z pełnym processingiem), ale nie do tego jest przeznaczona. Jednak tylko osiem kanałów wejściowych dostępnych jednocześnie jest pewnym utrudnieniem przy dużej liczbie używanych kanałów (np. wykorzystując równocześnie wejścia analogowe i stegeboksa S16), stąd w takich przypadkach lepiej sprawdzi się „duża” X32, która pozwala jednocześnie obsłużyć 16 kanałów wejściowych. Szkoda, że producent nie przewidział możliwości rozłożenia kolejnej ósemki kanałów na prawej sekcji tłumików – może kiedyś…

Dla mniej wprawnych w posługiwaniu się stronami czy warstwami pewnym utrudnieniem może być też ograniczona do minimum liczba sprzętowych, dedykowanych jednej funkcji regulatorów czy przycisków, aczkolwiek umiejętne rozmieszczenie przycisków View genialnie przyspiesza dostęp do funkcji „zaszytych”. Dla osób przesiadających się ze stołów analogowych może mieć to pewne znaczenie – tutaj lepiej wypada konkurent ze „stajni” Harmana. Konkurent obsługuje też więcej kanałów i dysponuje większą liczbą wyjść analogowych, co z drugiej strony, przy tej wielkości stołach, nie jest aż tak istotne – jak napisałem, nikt rozsądny festiwalu w Opolu na tego typu stołach robił nie będzie. Jednak X32 Compact wyprzedza owego konkurenta w przedbiegach, jeśli chodzi o oferowane „ficzery” – stosunkowo duży, czytelny wyświetlacz (fakt, że nie jest dotykowy, dla niektórych może być wręcz zaletą, a nie wadą, choć zapewne znajdą się i ci, którzy będą z tego powodu kręcić nosem), grupy DCA (genialna sprawa dla „świadomych” realizatorów), osiem procesorów efektowych stereo czy karta USB 2.0/FireWire w zestawie, pozwalająca na dokonywanie wirtualnych sound-checków i nagrań wielośladowych. A to wszystko przy tylko nieco wyższej cenie. Każdy jednak ma swoje preferencje i wybiera według własnego uznania.

Moim zdaniem X32 Compact do zadań, do których jest przeznaczony nadaje się w 100-procentach, choć obsługa początkowo może nastręczać pewnych trudności, zwłaszcza dla „analogowców”. Z drugiej strony na jednej z imprez, na której zagrał „mój” Compact, z mikserem bez problemu poradził sobie młody, początkujący realizator, który nigdy nie miał styczności ze stołem cyfrowym (ani też z profesjonalnym analogiem)! Fakt, że wcześniej przestudiował wszystkie dostępne w sieci tutoriale wideo (konkretnie o X32, ale pod względem obsługi podobieństwa są bardzo duże), ale to tylko świadczy o tym, że mając pewne przygotowanie teoretyczne „kumaty” realizator jest w stanie ogaąć stół w kilka minut. A jeśli kogoś odstrasza nazwa Behringer, to mogę powiedzieć tylko tyle – zróbcie grubą krechę między tym co było, a co jest, i dajcie tej marce jeszcze jedną szansę. W każdym razie X32 Compact tego producenta na pewno na nią zasługuje!

Piotr Sadłoń


Więcej informacji o prezentowanej konsolecie, pozostałych członkach rodziny X32 oraz innych produktach firmy Behringer na stronie inteetowej producenta: www.behringer.com oraz polskiego dystrybutora: www.soundtrade.pl.

INFORMACJE:


Tłumiki: 17 × 100 mm, motoryzowane
Wyświetlacz: 1 × 7” LCD TFT, 800 × 480
Pasmo przenoszenia: 10 Hz-22 kHz (+0/-1 dB)
Częstotliwość/rozdzielczość próbkowania:
44.1 lub 48 kHz/24 bity
Wewnętrzny processing: 40 bitów, zmiennoprzecinkowy
Latencja: <0,8 ms
Zakres dynamiki: 106 dB (analog-analog)
Zniekształcenia:
0,006% (20 dBu gain, 0 dBu out)
Szumy na wyjściu: -87 dBu
Zasilanie: 100-240 VAC, 50-60 Hz
Pobór mocy: 120 W
Temperatura pracy: 5-40ºC
Wymiary: 510 × 625 × 215 mm
Waga: 15,4 kg
Cena: 11.810 zł

Dostarczył:
SoundTrade, ul. Kineskopowa 1
05-500 Piaseczno, tel.: 22 632 02 85
www.soundtrade.pl