AKG WMS45 - bezprzewodowy zestaw instrumentalny

2011-04-14

Na łamach Live Soundu wiele razy pojawiały się testy systemów bezprzewodowych. Dziś również postaram się przybliżyć najnowszy system bezprzewodowy, tym razem firmy AKG. System ten został zaprezentowany na targach PLASA w roku 2010.

Muszę jednak nadmienić, że jeżeli przyzwyczajeni poprzednimi testami oczekujecie czegoś na miarę EM2050 Sennheisera czy cyfrowego DMS700 AKG to… się nie doczekacie, bowiem mowa będzie o sprzęcie z całkowicie innej półki, tak cenowej, jak i w kwestii oferowanych możliwości.

Mowa więc będzie o nowym zestawie bezprzewodowym

AKG WMS45

Zestaw składa się z nadajnika, i w tym przypadku może to być nadajnik do ręki HT45 lub nadajnik w formie bodypack PT45, oraz odbioika SR45. Sprzedawany jest, w zależności od zastosowania, jako wokalny (i wtedy wyposażony jest w nadajnik HT45), jako prezenterski (z nadajnikiem bodypack PT45 oraz mikrofonem typu klips CK55L), sportowy (również z nadajnikiem PT45 oraz mikrofonem nagłownym C544L) oraz jako zestaw instrumentalny (bodypack plus przewód z wtykiem jack 1”).

Z racji tego, że właśnie taki, a nie inny, zestaw do nas dotarł, przyjrzymy się bliżej zestawowi instrumentalnemu

PERCEPTION WIRELESS 45

Na pierwszy "dotyk" wydaje się, że w pudełku, w którym przysłano system, nie ma... nic, jego waga jest bowiem co najmniej niewielka. Po rozpakowaniu okazuje się jednak, że pudełko zawiera wszystko, co jest niezbędne, a system jest po prostu niesamowicie lekki, wykonany został bowiem z tworzywa sztucznego.

WMS45 pracuje w paśmie UHF z modulacją FM, a jeśli chodzi o jego elementy składowe, to tradycyjnie zaczniemy od odbioika.

ODBIORNIK SR 45

jest bardzo estetycznie wykonanym urządzeniem. Jego obudowa z czaego tworzywa sztucznego wykonana jest z taką precyzją, że w pierwszej chwili wydaje się, że zrobiono ją z cienkiej blachy. Oczywiście waga podpowiada, że nie może to być urządzenie metalowe.

Przednia płyta wyposażona została w estetyczną błyszczącą nakładkę, na której wykonano część opisów, ale która stanowi jednocześnie osłonę dwóch diod LED i jednocyfrowego wyświetlacza, informującego o wybranym kanale. Informacja ta zawiera jedynie liczbę od 1 do 5, która jest jedną z pięciu możliwych do wybrania częstotliwości. Dioda świecąca RF OK sygnalizuje pojawienie się sygnału RF z nadajnika, zaś druga dioda, CLIP, informuje o przesterowaniu sygnału odbioika.

Tutaj trzeba podkreślić, że może wystąpić sytuacja, w której dźwięk słyszany jest wyraźnie przesterowany, a dioda jeszcze nie świeci. Powodem tego jest fakt, że przesterować można tak nadajnik, jak i odbioik. Po przesterowaniu nadajnika może okazać się, że nie następuje jeszcze przesterowanie odbioika, stąd brak świecenia diody CLIP.

Na przednim panelu odbioika SR45 znajduje się oczywiście wyłącznik zasilania, potencjometr głośności oraz przycisk wyboru kanału. Na tylnej płytce odbioika znajduje się gniazdko zasilania, przez które podawane jest napięcie stałe o wartości 12 V (maksymalny pobór prądu 300 mA).

Oczywiście AKG dostarcza w zestawie impulsowy zasilacz wtyczkowy z wymiennymi bolcami sieciowymi, co pozwala na pracę w różnych krajach Europy (w tym w Wielkiej Brytanii) czy USA. Zasilacz sieciowy pracuje w zakresie napięć przemiennych od 100 do 230 V i przy częstotliwości w sieci 50/60 Hz. Dzięki napięciu zasilania odbioika 12 V można go z powodzeniem zasilać z akumulatora np. żelowego i przy pojemności 5 Ah jesteśmy w stanie uzyskać 16-godzinny czas jego pracy. Jest to istotne, gdyż możliwe jest zastosowanie zestawu również w przenośnych instalacjach nagłośnieniowych.

Na tylnej płycie znajdziemy też gniazdo XLR stanowiące wyjście symetryczne odbioika, gniazdo jack 1" jako wyjście niesymetryczne (obydwa firmy Neutrik) oraz potencjometr SQUELCH. I to wszystko.

Ktoś jednak może posądzić mnie o sklerozę, gdyż nic nie wspomniałem o gniazdach anten czy anteny odbioika. Otóż nie wspomniałem, gdyż nic takiego nie znajduje się na obudowie odbioika. SR45 po prostu nie ma zewnętrznych anten odbiorczych. Jakim cudem więc działa? O tym za moment.

NADAJNIK BODYPACK PT45

jest również bardzo estetycznym, małym i bardzo lekkim urządzeniem. W zasadzie nie zdziwiłbym się, gdybym go zgubił, nic o tym nie wiedząc. Delikatna w formie, z lekko wypukłym przodem obudowa wykonana jest również z tworzywa o matowej fakturze. Podobnie, jak odbioik, PT45 wyposażono w przezroczystą nakładkę osłaniającą miniaturowy wyświetlacz LCD, wskazujący wybrany kanał, oraz dwukolorową diodę LED, sygnalizującą załączenie nadajnika i wystarczający stan baterii kolorem zielonym oraz wyczerpującą się baterię kolorem czerwonym.

W góej ściance obudowy zamontowano gniazdko wejściowe mini XLR, przełącznik trójpozycyjny OFF/MUTE/ON oraz klasyczną antenę o długości 8 cm. Przełączenie pracy systemu w tryb MUTE nie jest niczym sygnalizowany. Na tylnej ściance zamontowano solidny klips w formie sprężyny z drutu, do zawieszenia nadajnika na pasku.

Dodatkowo znajduje się tam okienko, przez które widać czy w nadajniku zainstalowana została bateria zasilająca. Około 1/3 przedniej ścianki nadajnika odsuwa się, ukazując pojemnik baterii zasilającej. Użycie liczby pojedynczej nie jest tutaj przypadkowe, gdyż nadajnik zasila tylko jeden "paluszek" AA, który według producenta wystarcza na 8 h pracy nadajnika. Jest to możliwe, bowiem moc nadajnika PT45 to 10 mW.

Pod klapką znajduje się potencjometr czułości nadajnika, regulowanej za pomocą sprytnego śrubokręta, wkomponowanego w klapkę osłaniającą. Pod osłoną znajduje się również przełącznik kanałów nadawania.

CZEGO NIE WIDAĆ NA PIERWSZY RZUT OKA

Po rozkręceniu odbioika nareszcie rozwiązuje się tajemnica braku anten odbiorczych. Anteny oczywiście są, wykonane w formie drutów wewnątrz obudowy. SR45 to urządzenie typu diversity (ale nie TRUE diversity), tak więc wyposażony jest w dwie anteny odbiorcze, zasilające jeden tor odbioika.

Całość elektroniki została zmontowana na jednej dużej płytce drukowanej, stanowiącej jednocześnie element montażowy gniazd, przełączników oraz potencjometrów. Nadajnik również zmontowany został na jednej płytce drukowanej, jednak - co zrozumiałe, biorąc pod uwagę jego niewielkie rozmiary - w większej skali integracji.

Za pracę odbioika i nadajnika odpowiada taki sam mikroprocesor firmy Holtek, jednak jego obudowa w nadajniku jest o wiele mniejsza, niż w odbioiku. Taka skala integracji mówi, że płytki zostały zmontowane w procesie automatycznym. Elementy o większym gabarycie, takie jak elektrolityczny kondensator filtrujący, został dodatkowo zabezpieczony klejem silikonowym. Wewnątrz odbioika i nadajnika panuje wzorowy, profesjonalny porządek.

PRACA Z WMS45

WMS45, jak widać, jest zestawem najprostszym, jaki można sobie wyobrazić, a zabawkowego wrażenia dodaje brak anten i niska waga obu składników systemu. I, szczerze mówiąc, takie było moje pierwsze wrażenie, ale na szczęście bardzo chybione. Po załączeniu odbioika systemu słychać, że wprowadza bardzo małe szumy własne, a po dołączeniu nadajnika dźwięk pojawia się płynnie. Zmierzone przez nas pasmo przenoszenia całego systemu całkowicie pokrywa się z danymi producenta, co powinno zaspokoić przekazywanie dźwięku tak wokalu, jak i instrumentów muzycznych.

A teraz najważniejsze - zasięg. W "terenie zabudowanym", to znaczy odbioik w budynku, a po drodze kilka ścian, pewny zasięg to ok. 60 m, następnie w odległości ok. 70 m sygnał RF zaczyna ginąć, po czym zanika. I w tym miejscu trzeba zaznaczyć, że przy zaniku sygnału nie słychać żadnych zakłóceń. Po prostu sygnał jest albo go nie ma. W terenie otwartym, gdy odbioik "widzi" nadajnik bez znaczących przeszkód, zasięg pewnego działania spokojnie uzyskał 300 m, i to wszystko przy wewnętrznych antenach z drutu i 10 mW mocy nadajnika.

System nie jest zbytnio odpoy na interferencje, co objawiało się przy próbach z przeszkodami, gdy nadajnik znajdował się w ruchu. Przy próbach w terenie otwartym już takiego problemu nie było. Jak wspomniałem wcześniej, dioda CLIP odbioika nie sygnalizuje przesterowania nadajnika, a jego czułość należy regulować na słuch. W praktyce, korzystając z zestawu przy grze na gitarze elektrycznej czułość odbioika należy ustawić na max. (przy pasywnych przystawkach i elektronice). W innym przypadku efekt będzie taki, jakby potencjometr głośności w gitarze był skręcony.

INFORMACJE:

Nadajnik PT45
Pasmo przenoszenia: 40 Hz-20 kHz
Zakres częst.: 500-865 MHz
Moc nadajnika: 10 mW
T.H.D. przy 1 kHz: 0,8%
Stosunek sygnał/szum: >105 dB
Zasilanie: 1 x AA 1,5 V
Waga: 60 g

Odbioik SR45
Typ: UHF FM
Wejścia: Symetryczne XLR,
niesymetryczne JACK 1"
Wymiary: 200 × 190 × 44 mm
Zasilanie: 12 VDC, 300 mA
Waga: 360 g
Cena (za system): 797 zł (brutto)

Dostarczył:
ESS Audio
ul. Graniczna 17
05-092 Łomianki-Dabrowa
tel. (22) 751-42-46
www.essaudio.pl

PODSUMOWANIE

PERCEPTION WIRELESS 45 (WMS45) jest sprzętem niskobudżetowym, który znajdzie zastosowanie w działaniach amatorskich, ale i półprofesjonalnych. Zespoły muzyczne, sale konferencyjne, mniejsze ośrodki kultury, szkoły czy instalacje kościelne bez problemów powinien zaspokoić ten prosty funkcjonalnie system. Generalnie, dla małych przedsięwzięć jest to wymarzone urządzenie, gdyż jest lekkie, poręczne i bardzo proste w obsłudze. Zasięg w zupełności wystarcza na pewne działanie w zasadzie na każdej scenie. Zdarzyło mi się spotkać z systemami, które pełne były "wodotrysków", za które trzeba było też i sporo zapłacić, a zasięg miały mniejszy lub porównywalny.

Oczywiście, trzeba nadmienić, że system instrumentalny jest atrakcyjny, gdyż w zasadzie stworzony jest do pracy w konfiguracji scenicznej (instrumentpiec), co właśnie zmniejsza odległości nadajnika od odbioika. Nie można, gdyż WMS45 nie jest wyposażony w taką funkcję, np. skanować pasma, aby "wstrzelić się" w czysty kanał przy wielu pracujących systemach na scenie. Przy współpracy z większymi systemami po prostu trzeba uruchomić go jako pierwszy, a resztę linii bezprzewodowych stroić później.

Dodatkową atrakcją jest możliwość współpracy nadajnika PT45 z mikrofonami AKG z serii HC, C oraz CK, co daje różnorodność zastosowania.

Jak to miło dać się tak zaskoczyć - wydawałoby się, że nic nadzwyczajnego w tym systemie nie ma, a okazało się, że muzyczna strefa niskobudżetowa dostała prosty, dobrze działający system, dysponujący wystarczającym zasięgiem, a co najważniejsze za cenę w zupełności przystępną dla przysłowiowego Kowalskiego. A ja osobiście, zapoznając się z systemem PERCEPTION WIRELESS 45, nauczyłem się, że prosty wcale nie znaczy prostacki.

Marek Kozik


Więcej o prezentowanym systemie oraz innych produktach AKG na stronie inteetowej producenta: www.akg.com oraz polskiego dystrybutora: www.essaudio.pl.

Muszę jednak nadmienić, że jeżeli przyzwyczajeni poprzednimi testami oczekujecie czegoś na miarę EM2050 Sennheisera czy cyfrowego DMS700 AKG to… się nie doczekacie, bowiem mowa będzie o sprzęcie z całkowicie innej półki, tak cenowej, jak i w kwestii oferowanych możliwości.

Mowa więc będzie o nowym zestawie bezprzewodowym

AKG WMS45

Zestaw składa się z nadajnika, i w tym przypadku może to być nadajnik do ręki HT45 lub nadajnik w formie bodypack PT45, oraz odbioika SR45. Sprzedawany jest, w zależności od zastosowania, jako wokalny (i wtedy wyposażony jest w nadajnik HT45), jako prezenterski (z nadajnikiem bodypack PT45 oraz mikrofonem typu klips CK55L), sportowy (również z nadajnikiem PT45 oraz mikrofonem nagłownym C544L) oraz jako zestaw instrumentalny (bodypack plus przewód z wtykiem jack 1”).

Z racji tego, że właśnie taki, a nie inny, zestaw do nas dotarł, przyjrzymy się bliżej zestawowi instrumentalnemu

PERCEPTION WIRELESS 45

Na pierwszy "dotyk" wydaje się, że w pudełku, w którym przysłano system, nie ma... nic, jego waga jest bowiem co najmniej niewielka. Po rozpakowaniu okazuje się jednak, że pudełko zawiera wszystko, co jest niezbędne, a system jest po prostu niesamowicie lekki, wykonany został bowiem z tworzywa sztucznego.

WMS45 pracuje w paśmie UHF z modulacją FM, a jeśli chodzi o jego elementy składowe, to tradycyjnie zaczniemy od odbioika.

ODBIORNIK SR 45

jest bardzo estetycznie wykonanym urządzeniem. Jego obudowa z czaego tworzywa sztucznego wykonana jest z taką precyzją, że w pierwszej chwili wydaje się, że zrobiono ją z cienkiej blachy. Oczywiście waga podpowiada, że nie może to być urządzenie metalowe.

Przednia płyta wyposażona została w estetyczną błyszczącą nakładkę, na której wykonano część opisów, ale która stanowi jednocześnie osłonę dwóch diod LED i jednocyfrowego wyświetlacza, informującego o wybranym kanale. Informacja ta zawiera jedynie liczbę od 1 do 5, która jest jedną z pięciu możliwych do wybrania częstotliwości. Dioda świecąca RF OK sygnalizuje pojawienie się sygnału RF z nadajnika, zaś druga dioda, CLIP, informuje o przesterowaniu sygnału odbioika.

Tutaj trzeba podkreślić, że może wystąpić sytuacja, w której dźwięk słyszany jest wyraźnie przesterowany, a dioda jeszcze nie świeci. Powodem tego jest fakt, że przesterować można tak nadajnik, jak i odbioik. Po przesterowaniu nadajnika może okazać się, że nie następuje jeszcze przesterowanie odbioika, stąd brak świecenia diody CLIP.

Na przednim panelu odbioika SR45 znajduje się oczywiście wyłącznik zasilania, potencjometr głośności oraz przycisk wyboru kanału. Na tylnej płytce odbioika znajduje się gniazdko zasilania, przez które podawane jest napięcie stałe o wartości 12 V (maksymalny pobór prądu 300 mA).

Oczywiście AKG dostarcza w zestawie impulsowy zasilacz wtyczkowy z wymiennymi bolcami sieciowymi, co pozwala na pracę w różnych krajach Europy (w tym w Wielkiej Brytanii) czy USA. Zasilacz sieciowy pracuje w zakresie napięć przemiennych od 100 do 230 V i przy częstotliwości w sieci 50/60 Hz. Dzięki napięciu zasilania odbioika 12 V można go z powodzeniem zasilać z akumulatora np. żelowego i przy pojemności 5 Ah jesteśmy w stanie uzyskać 16-godzinny czas jego pracy. Jest to istotne, gdyż możliwe jest zastosowanie zestawu również w przenośnych instalacjach nagłośnieniowych.

Na tylnej płycie znajdziemy też gniazdo XLR stanowiące wyjście symetryczne odbioika, gniazdo jack 1" jako wyjście niesymetryczne (obydwa firmy Neutrik) oraz potencjometr SQUELCH. I to wszystko.

Ktoś jednak może posądzić mnie o sklerozę, gdyż nic nie wspomniałem o gniazdach anten czy anteny odbioika. Otóż nie wspomniałem, gdyż nic takiego nie znajduje się na obudowie odbioika. SR45 po prostu nie ma zewnętrznych anten odbiorczych. Jakim cudem więc działa? O tym za moment.

NADAJNIK BODYPACK PT45

jest również bardzo estetycznym, małym i bardzo lekkim urządzeniem. W zasadzie nie zdziwiłbym się, gdybym go zgubił, nic o tym nie wiedząc. Delikatna w formie, z lekko wypukłym przodem obudowa wykonana jest również z tworzywa o matowej fakturze. Podobnie, jak odbioik, PT45 wyposażono w przezroczystą nakładkę osłaniającą miniaturowy wyświetlacz LCD, wskazujący wybrany kanał, oraz dwukolorową diodę LED, sygnalizującą załączenie nadajnika i wystarczający stan baterii kolorem zielonym oraz wyczerpującą się baterię kolorem czerwonym.

W góej ściance obudowy zamontowano gniazdko wejściowe mini XLR, przełącznik trójpozycyjny OFF/MUTE/ON oraz klasyczną antenę o długości 8 cm. Przełączenie pracy systemu w tryb MUTE nie jest niczym sygnalizowany. Na tylnej ściance zamontowano solidny klips w formie sprężyny z drutu, do zawieszenia nadajnika na pasku.

Dodatkowo znajduje się tam okienko, przez które widać czy w nadajniku zainstalowana została bateria zasilająca. Około 1/3 przedniej ścianki nadajnika odsuwa się, ukazując pojemnik baterii zasilającej. Użycie liczby pojedynczej nie jest tutaj przypadkowe, gdyż nadajnik zasila tylko jeden "paluszek" AA, który według producenta wystarcza na 8 h pracy nadajnika. Jest to możliwe, bowiem moc nadajnika PT45 to 10 mW.

Pod klapką znajduje się potencjometr czułości nadajnika, regulowanej za pomocą sprytnego śrubokręta, wkomponowanego w klapkę osłaniającą. Pod osłoną znajduje się również przełącznik kanałów nadawania.

CZEGO NIE WIDAĆ NA PIERWSZY RZUT OKA

Po rozkręceniu odbioika nareszcie rozwiązuje się tajemnica braku anten odbiorczych. Anteny oczywiście są, wykonane w formie drutów wewnątrz obudowy. SR45 to urządzenie typu diversity (ale nie TRUE diversity), tak więc wyposażony jest w dwie anteny odbiorcze, zasilające jeden tor odbioika.

Całość elektroniki została zmontowana na jednej dużej płytce drukowanej, stanowiącej jednocześnie element montażowy gniazd, przełączników oraz potencjometrów. Nadajnik również zmontowany został na jednej płytce drukowanej, jednak - co
zrozumiałe, biorąc pod uwagę jego niewielkie rozmiary - w większej skali integracji.

Za pracę odbioika i nadajnika odpowiada taki sam mikroprocesor firmy Holtek, jednak jego obudowa w nadajniku jest o wiele mniejsza, niż w odbioiku. Taka skala integracji mówi, że płytki zostały zmontowane w procesie automatycznym. Elementy o większym gabarycie, takie jak elektrolityczny kondensator filtrujący, został dodatkowo zabezpieczony klejem silikonowym. Wewnątrz odbioika i nadajnika panuje wzorowy, profesjonalny porządek.

PRACA Z WMS45

WMS45, jak widać, jest zestawem najprostszym, jaki można sobie wyobrazić, a zabawkowego wrażenia dodaje brak anten i niska waga obu składników systemu. I, szczerze mówiąc, takie było moje pierwsze wrażenie, ale na szczęście bardzo chybione. Po załączeniu odbioika systemu słychać, że wprowadza bardzo małe szumy własne, a po dołączeniu nadajnika dźwięk pojawia się płynnie. Zmierzone przez nas pasmo przenoszenia całego systemu całkowicie pokrywa się z danymi producenta, co powinno zaspokoić przekazywanie dźwięku tak wokalu, jak i instrumentów muzycznych.

A teraz najważniejsze - zasięg. W "terenie zabudowanym", to znaczy odbioik w budynku, a po drodze kilka ścian, pewny zasięg to ok. 60 m, następnie w odległości ok. 70 m sygnał RF zaczyna ginąć, po czym zanika. I w tym miejscu trzeba zaznaczyć, że przy zaniku sygnału nie słychać żadnych zakłóceń. Po prostu sygnał jest albo go nie ma. W terenie otwartym, gdy odbioik "widzi" nadajnik bez znaczących przeszkód, zasięg pewnego działania spokojnie uzyskał 300 m, i to wszystko przy wewnętrznych antenach z drutu i 10 mW mocy nadajnika.

System nie jest zbytnio odpoy na interferencje, co objawiało się przy próbach z przeszkodami, gdy nadajnik znajdował się w ruchu. Przy próbach w terenie otwartym już takiego problemu nie było. Jak wspomniałem wcześniej, dioda CLIP odbioika nie sygnalizuje przesterowania nadajnika, a jego czułość należy regulować na słuch. W praktyce, korzystając z zestawu przy grze na gitarze elektrycznej czułość odbioika należy ustawić na max. (przy pasywnych przystawkach i elektronice). W innym przypadku efekt będzie taki, jakby potencjometr głośności w gitarze był skręcony.

PODSUMOWANIE

PERCEPTION WIRELESS 45 (WMS45)

jest sprzętem niskobudżetowym, który znajdzie zastosowanie w działaniach amatorskich, ale i półprofesjonalnych. Zespoły muzyczne, sale konferencyjne, mniejsze ośrodki kultury, szkoły czy instalacje kościelne bez problemów powinien zaspokoić ten prosty funkcjonalnie system. Generalnie, dla małych przedsięwzięć jest to wymarzone urządzenie, gdyż jest lekkie, poręczne i bardzo proste w obsłudze. Zasięg w zupełności wystarcza na pewne działanie w zasadzie na każdej scenie. Zdarzyło mi się spotkać z systemami, które pełne były "wodotrysków", za które trzeba było też i sporo zapłacić, a zasięg miały mniejszy lub porównywalny.

Oczywiście, trzeba nadmienić, że system instrumentalny jest atrakcyjny, gdyż w zasadzie stworzony jest do pracy w konfiguracji scenicznej (instrumentpiec), co właśnie zmniejsza odległości nadajnika od odbioika. Nie można, gdyż WMS45 nie jest wyposażony w taką funkcję, np. skanować pasma, aby "wstrzelić się" w czysty kanał przy wielu pracujących systemach na scenie. Przy współpracy z większymi systemami po prostu trzeba uruchomić go jako pierwszy, a resztę linii bezprzewodowych stroić później.

Dodatkową atrakcją jest możliwość współpracy nadajnika PT45 z mikrofonami AKG z serii HC, C oraz CK, co daje różnorodność zastosowania.

Jak to miło dać się tak zaskoczyć - wydawałoby się, że nic nadzwyczajnego w tym systemie nie ma, a okazało się, że muzyczna strefa niskobudżetowa dostała prosty, dobrze działający system, dysponujący wystarczającym zasięgiem, a co najważniejsze za cenę w zupełności przystępną dla przysłowiowego Kowalskiego. A ja osobiście, zapoznając się z systemem PERCEPTION WIRELESS 45, nauczyłem się, że prosty wcale nie znaczy prostacki.

Marek Kozik

Więcej o prezentowanym systemie oraz innych produktach AKG na stronie inteetowej producenta: www.akg.com oraz polskiego dystrybutora: www.essaudio.pl.