NAW SpeakAmp 1000 - Aktywny system nagłośnieniowy 2 + 2

2012-05-20

Im bardziej rosnę w lata (że o wadze nie wspomnę), szukam rozwiązań, które ułatwiłyby mi życie sceniczne.

Czekanie na oszałamiającą karierę nie zmienia faktu, że trzeba sprzęt przewieźć, wynieść na scenę i samemu ustawić. W związku z tym chciałoby się jak najbardziej uprościć system nagłaśniający, aby było lżej, łatwiej, taniej i, oczywiście, żeby było bogate brzmienie.

Na rynku muzycznym dostępne są zestawy, które spełniają te kryteria, pomijając oczywiście cenę, bo z tym jest różnie. Ale ja zatrzymałem się w swoich poszukiwaniach na nowości rodzimego producenta systemów nagłaśniających NAW – Noise Art Works. Producent ten w swej ofercie proponuje bowiem nowy aktywny system satelita-subbas, który spełnić powinien wszystkie kryteria założone przeze mnie we wstępie. Warto więc przyglądnąć się tej konstrukcji i posłuchać, co prezentuje brzmieniowo.

Nowy system proponowany przez NAW to zestaw, na który składa się satelita SA112 oraz subbas SpeakAmp Bass. Całość nosi handlową nazwę SpeakAmp 1000. System powstał przy owocnej, jak się za chwilę okaże, współpracy z firmą Silver Sound.

SATELITA


Satelita SA112 jest wykonana w całości ze sklejki pokrytej lakierem strukturalnym w kolorze czaym. Kształt obudowy jest oparty na nieco „zniekształconym” trapezie, co wynika z lekko odgiętych (w stosunku do płaszczyzny czołowej) bocznych części siatki ochronnej. Obudowa satelity jest zaskakująco niskoprofilowa i lekka. Na tylnej ściance znajduje się panel, na którym znalazły się dwa gniazda Speakon, zaś w dolnej zamontowano gniazdo statywu o stałym kącie nachylenia oraz cztery gumowe podstawki.

 

 

W narożniku łączącym ścianki góą i tylną projektant przewidział wyfrezowany w sklejce jeden uchwyt transportowy. Jest to całkowicie wystarczające rozwiązanie, gdyż przy niskiej wadze satelity można bez problemu nieść ją jedną ręką, jak i założyć na statyw bez konieczności posługiwania się innymi uchwytami. Dodatkowo zmniejsza to wagę i koszty.



Przednią płytę, a co za tym idzie głośniki, SA112 osłania profilowana osłona z blachy stalowej, lakierowanej na czao. Osłona nie jest podklejana gąbką, co sprawia, że przez otwory osłony widać głośniki (z tego wnioskujemy, że lepiej nie narażać jej na pracę w niekorzystnych warunkach, np. podczas obfitych opadów deszczu). Takie rozwiązanie dodaje uroku urządzeniu, a solidny montaż osłony z dodatkową cienką taśmą amortyzującą powoduje, że goła blacha nie rezonuje podczas pracy zestawu. Przednia płyta jest oczywiście elementem nośnym głośników. Klasycznie, jak to bywa w produktach NAW, zastosowano przetwoiki B&C. Za góą część pasma odpowiada driver B&C DE 160-8, o średnicy wylotu 1”, wyposażony w magnes ferromagnetyczny i cewkę o średnicy 1,75”. Driver wyposażono w ho o symetrycznym rozproszeniu. Za średnią i dolną część pasma odpowiada dwunastocalowy głośnik 12CL64-8 z 3-calową cewką. W związku z tym, że głośnik ten wyposażono w neodymowy magnes, jego udział w ogólnej wadze zestawu jest wręcz znikomy – po wykręceniu głośnika ma się wrażenie, że to tylko sam kosz z membraną i cewką!

Satelita systemu to klasyczny, pasywny
zestaw dwudrożny typu bass-reflex.



Obok tuby drivera wykonano jeden prostokątny otwór bass-reflex. Po demontażu głośników widać dokładne wytłumienie obudowy oraz pasywny filtr, dzielący pasmo na poszczególne głośniki. Dokładność wykonania satelity SA112, jak i niewielkie rozmiary powodują, że zestaw przykuwa uwagę już swoim wyglądem, a wiadomo, że człowiek generalnie jest wzrokowcem (a faceci to już szczególnie!).

Dokładność wykonania satelity SA112, jak i niewielkie
rozmiary powodują, że zestaw przykuwa uwagę już
swoim wyglądem.

 

SUBBAS


System SpeakAmp 1000 to oczywiście również subbas. Kształt jego obudowy, wykonanej również ze sklejki lakierowanej czaym lakierem strukturalnym, jest prostopadłościenny. Dolna ścianka wyposażona jest w gumowe podstawki, zaś góa w gniazdo statywu (sztycy) oraz w zagłębienia odpowiadające rozstawieniu podstawek subbasu. Dzięki temu można ustawić dwa subbasy jeden na drugim bez obawy, że góy zsunie się z dolnego. W połączeniu ścianek bocznych z góą, w środku ciężkości obudowy, wykonano dwa uchwyty transportowe. Subbas jest tak lekki, iż bez problemu może nosić go jedna osoba oburącz. Na tylnej płycie jego obudowy zamontowano panel regulacyjny z całą niezbędną elektroniką – w tym przedwzmacniacz, wzmacniacz i oczywiście zasilacz. Aby podnieść dramaturgię niniejszego testu, dopiero teraz podzielę się informacją, że SpeakAmp 1000 jest systemem aktywnym.

Na panelu znajdują się gniazda oraz elementy regulacyjne, podzielone na dwie sekcje. Zabrzmiało groźnie, jednak to tylko gra słów, bowiem obsługa systemu jest maksymalnie prosta.

 

W dolnej sekcji znajduje się gniazdo przyłączenia wzmacniacza do sieci napięcia przemiennego, podświetlany wyłącznik sieciowy oraz gniazdo Speakon do podłączenia satelity. W góej sekcji znajdują się gniazda Combo wejściowe oraz wyjściowe (akurat takie nietypowe gniazdo wyjściowe sygnału, zamiast męskiego XLRa, zażyczył sobie klient, dla którego testowany przez nas zestaw był przeznaczony), potencjometr regulacji głośności wspólny dla całego systemu oraz trzy diody LED. Jedna z diod sygnalizuje przesterowanie systemu, zaś dwie pozostałe są dwukolorowym sygnalizatorem działania zabezpieczenia wzmacniaczy lub doprowadzenia sygnału na ich wejścia. Odkręcając panel subbasu możemy zaglądnąć do

WNĘTRZA


w której zamontowany jest taki sam głośnik B&C, jaki pracuje w satelicie SA112, a więc 12CL64-8.

 

Wszystkie głośniki systemu SpeakAmp 1000 to produkty włoskiej firmy B&C.


Wzmacniacz zastosowany w systemie SpeakAmp 1000 to moduł firmy Pascal. Jest to zasilacz impulsowy oraz dwie pełnopasmowe końcówki mocy, pracujące w klasie D, po 400 W każda. Moduł zamontowany jest na wspólnym radiatorze. Drugą płytką drukowaną, która zamontowano na panelu subbasu, jest przedwzmacniacz z aktywnym crossoverem, dzielącym pasmo pomiędzy subwooferem a satelitę. Moduł mocy jest oczywiście wyposażony w wszystkie zabezpieczenia stosowane we wzmacniaczach, czyli przeciwzwarciowe, przeciw wystąpieniu napięcia stałego na wyjściu oraz zabezpieczenia termiczne. Wykonanie subbasu jest równie estetyczne, tak jak satelit SA112. Pozostało przekonać się czy brzmienie zestawu jest tak dobre, jak wykonanie.

Wzmacniacz zastosowany w systemie SpeakAmp
1000 to moduł firmy Pascal.

 

BRZMIENIE


Już po odsłuchu pierwszych taktów nagrań okazuje się, że satelity dają czyste, klarowne brzmienie. Przesłuchałem różne materiały realizowane w różnych studiach nagrań, aby ocenić na ucho plastykę brzmienia, a po ludzku mówiąc – czy słychać przestrzeń i preferencje brzmieniowe. Okazuje się, że praca satelit jest bardzo dobra w tym względzie. Słychać wszystkie niuanse instrumentów, jak również partie wokalne, umieszczone przestrzennie przed instrumentami. Mogłoby to świadczyć o liniowości pracy systemu. Jednak słucha się go zbyt przyjemnie, co podpowiada, że nieznaczne podbarwienia czy stłumienia pasma zostały wprowadzone. Odsłuchowo miałem takie odczucia, że nie chciałem wyłączać muzyki. Po prostu słuchanie SpeakAmp 1000 nie męczy.

Co do subbasów, nie są one przesadzone w całościowym brzmieniu, co jest istotne biorąc pod uwagę możliwość regulacji tylko głośności całego zestawu. Nie odczuwa się odsłuchowo dziury pomiędzy satelitą a subbasem, który jednakowoż potrafi wprowadzić garderobę w drżenie. Oczywiście, wszystko zależy od realizacji oraz stylu odtwarzanej muzyki. System świetnie radzi sobie z odtwarzaniem muzyki heavy metalowej, gdzie przewodzą przesterowane gitary, tak trudne do wieego nagłośnienia w niewielkich zestawach. Pomiary potwierdziły dosyć liniową pracę systemu. Oczywiście, występuje nieznaczne podbicie basu czy tłumienie wąskich części pasma środkowego, jednak nie są to zmiany większe niż ±3 dB. Wyraźnie widać miejsce podziału filtra satelity, około 1,5 kHz co potwierdziły również pomiary pasma poszczególnych głośników. Co ciekawe, widać również „przeskok” pomiędzy satelitą a subbasem, czego jednak nie odczuwa się odsłuchowo. Pasmo przenoszenia systemu można by opisać jako zawierające się w granicach od 45 Hz do 15 kHz dla poziomu -6 dB.

Jedyne, do czego można się przyczepić, to trochę obcięta góra w najwyższym paśmie, która – jak pokazują pomiary – dość szybka zanika powyżej 10 kHz. Co prawda producent głośnika w swoich materiałach pokazuje, że charakterystyka drivera trochę spada powyżej 10 kHz, ale potem „na chwilę” jeszcze się zatrzymuje, jednak nam nijak ów schodek nie chciał się pojawić podczas pomiarów, choć próbowaliśmy mierzyć przy różnych poziomach, w różnych odległościach. Widać jednak, że pomiar drivera w polu bliskim, czyli z mikrofonem tuż przy zestawie, potwierdza fakt, że tej najwyższej górki… nie ma. Od razu jednak dodam, że nie jest to ani uciążliwe, ani wyraźnie słyszalne – bo tak naprawdę cóż „gra” powyżej 11-12 kHz i jaki procent energii sygnału muzycznego, emitowanego przez taki zestaw szerokopasmowy, zawiera się w paśmie powyżej tych 12 kHz?

POMIARY


Pomiary zostały wykonane za pomocą sygnału typu przemiatany sinus. Program pomiarowy SatLive, mikrofon pomiarowy Audix TR-40, moduł USB Emu Traker Pre. Charakterystyki z wygładzaniem 1/3 oktawy.



Charakterystyka całego systemu, czyli zestawu szerokopasmowego wraz z subwooferem. System gra stosunkowo wyrównanym pasmem, głębokie wcięcie przy 300 Hz zostało spotęgowane „działaniem” pomieszczenia – faktycznie też występuje, ale nie jest tak drastyczne. Przy złożonym 6-decybelowym (jak specyfikuje producent) spadku charakterystyki system wg. naszych pomiarów spełnia założenia dolnej granicy (ok. 45 Hz), trochę gorzej natomiast wygląda to z górą, gdzie przy 6 dB mamy już nie więcej niż 15 kHz, a nawet nieco mniej.



Charakterystyka kierunkowa systemu (bez najniższych częstotliwości) przy pomiarze w osi oraz pod kątem 30 i 45°. Satelita, bo o nią nam tu głównie chodzi, z uwagi na stosunkowo niewielką tubę drivera nie gra zbyt szeroko, ale wystarczająco do zastosowań, do których jest przeznaczona – przy założonym spadku 6-decybelowym jej dyspersję w poziomie można określić na maksymalnie 60 stopni.



Zmierzone w polu bliskim charakterystyki drivera (czerwona), woofera (zielona), otworu bass-reflex (różowa), subbasu (niebieska) i całościowa (w odległości 1 m, granatowa). Emisja otworu bass-reflex jest ograniczona od dołu przez crossover dzielący pasmo między subbas a satelitę. Widać wyraźnie ten podział, przypadający na 120 Hz. Natomiast podział między głośniki nisko-średniotonowy i wysokotonowy, dokonywany w zwrotnicy pasywnej, wypada w okolicy 1,5 kHz. Widać również, że opisywany w artykule dość szybki spadek najwyższych częstotliwości (powyżej 10 kHz) wynika z takiej właśnie charakterystyki drivera.

PODSUMOWANIE


Mała waga, niewielkie wymiary – jednym słowem mobilność (potwierdzona, zestaw 2 + 2 bez problemu mieści się w zwykłym „komiabku”, oczywiście ze złożoną tylną kanapą lub satelitami na tylnym siedzeniu), ponadto estetyka oraz bardzo dobre brzmienie to cechy nowego systemu nagłaśniającego SpeakAmp 1000, oferowanego przez polskiego producenta NAW – Noise Art Works. System wykonany jest z markowych podzespołów, w profesjonalny sposób, z dużą dbałością o szczegóły. Ten nowy produkt jest, prosto mówiąc, ładny, co ważne jest przy pierwszym kontakcie z nim. Elementy systemu są lekkie i mogą być noszone i rozstawiane przez jedną osobę. Jedynie podczas demontażu może przydać się pomocna dłoń (dosłownie – jedna dłoń), która przytrzyma sztycę podczas zdejmowania z niej satelity. Bez tej pomocy sztyca z dużym prawdopodobieństwem, zanim uda nam się zdjąć z niej satelitę, wysunie się z gniazda subbasu, w drugiej kolejności wyślizgując się z satelity (ach, ta grawitacja), w najlepszym wypadku upadając na ziemię, a w gorszych (wszak prawo Murphy’ego działa niezawodnie) spadnie nam na nogę albo na subbas, zostawiając niechybnie na nim ślad po tym zdarzeniu. Dobrze więc, jeśli ktoś nam pomoże przy demontażu.

Brzmienie systemu jest więcej niż zadowalające. Współpraca satelit z zestawami basowymi jest dobrze wypoziomowana, a całość charakteryzuje się również niezłą dynamiką. W zestawie dostarczonym do testu były też sztyce statywów oraz półsztywne, bardzo estetyczne i funkcjonalne futerały na elementy systemu. Futerały subbasów zostały tak uszyte, że nie trzeba zdejmować ich podczas pracy (np. w plenerze, przy niezbyt pewnych warunkach atmosferycznych) – odsłonięte są „wyloty” dźwięku, zaś panel przyłączeniowy jest umieszczony pod zapinaną na rzepę „kalpą”. Dodatkowym atutem systemu jest fakt, że wykonany jest w Polsce, a bodajże największym, jego atrakcyjna cena. Gdybyśmy w naszym czasopiśmie przyznawali testowanym urządzeniom specjalne wyróżnienia, takie jak „Nasz typ” w "siostrzanej" Estradzie i Studio, to SpeakAmp 1000 bez wątpienia zasługiwałby na takie miano. I w ten sposób moje marzenia ze wstępu się spełniły (żeby jeszcze spełniło się to drugie, dotyczące szóstki w totka!).


Marek Kozik


Więcej informacji o prezentowanym systemie oraz innych produktach firmy NAW – Noise Art Works na stronie inteetowej producenta: www.naw.com.pl.

INFORMACJE:


Pasmo przenoszenia: 42 Hz-16 kHz (-6 dB)
Moc nominalna: 800 W (subbas + satelita)
Max SPL: 130 dB
Impedancja: 8 Ohm (satelita i subbas)
Wymiary (satelita): 550 × 380 × 280 mm
Waga (satelita): 14 kg
Wymiary (subbas): 500 × 450 × 550 mm
Waga (subbas): 24 kg
Cena z VAT (bas+satelita): 5.517 zł

Dostarczył:
NAW – Noise Art Works
ul. Paderewskiego 15a/12
34-300 Żywiec, tel: 33-488-11-48
www.naw.com.pl