Roland V-Mixer M-480 - Średnioformatowy 48-kanałowy cyfrowy mikser live

2012-03-15

Dział Pro Audio firmy Roland w ostatnim czasie mocno rozwinął swoją ofertę. Do mniejszej konsolety M-300 dołączył nowy topowy model M-480, uzupełniony o rejestrator R-1000. Czy jest to propozycja mogąca zagrozić konkurencji?

Tradycje w produkcji cyfrowych systemów dźwiękowych Roland ma ogromne. To jeden z pierwszych producentów cyfrowych mikserów. Najnowszy okręt flagowy nie należy do grupy wielkoformatowych konsolet, ale z powodzeniem może stanowić interesującą alteatywę dla firm, klubów, domów kultury poszukujących łatwej w obsłudze cyfrowej konsolety. Największe bolączki wcześniejszej konstrukcji M-400 producent skutecznie zlikwidował i oto mamy przed sobą naprawdę wartościowy kawał stołu live.

CO MY TU MAMY?


RSS by Roland V-Mixer M-480 jest 48-kanałową konsoletą cyfrową z 6 stereofonicznymi powrotami, 16 szynami AUX, 8 matrycami i 8 wirtualnymi cyfrowymi VCA. W sumie procesor M-480 jest więc w stanie przetworzyć do 60 kanałów wejściowych. Konstrukcja stołu sprawia, że obsługa jest naprawdę komfortowa, gdyż tory wejściowe mamy dostępne przez dwie warstwy po 24 tłumiki, a tory AUX/ Matrix mamy na jednej warstwie. Ponadto mamy warstwę użytkownika, gdzie można w niezwykle prosty sposób zaprojektować sobie własną przestrzeń miksu, skupiając obok siebie najważniejsze sygnały. Tutaj przykładowo możemy sobie wyrzucić powrót z efektu delay. W ogóle trzeba podkreślić, że strona obsługowa M-480 zasługuje na najwyższe uznanie już od momentu włączenia konsolety – stół „wstaje” w 5 sekund! To rewelacyjny wynik. Tak szybki start to zasługa zastosowania dedykowanych układów DSP i własnego systemu operacyjnego.



Obudowa konsolety jest w całości metalowa, a mimo to mikser waży zaledwie 20 kg. Przy mikserze z pełnowymiarowymi tłumikami i takich gabarytach to naprawdę niezły wynik. Nasze plecy i kolana będą wdzięczne. Układ manipulatorów jest w zasadzie identyczny, jak w poprzedniku M-400. Obsługowo te konsolety się nie różnią – wszystkie elementy kanałów są dostępne od razu z poziomu panelu sterowania, za pośrednictwem potencjometrów i przełączników. Tłumiki są zmotoryzowane, dokładne w działaniu, pracują pewnie i absolutnie nie przypominają rozchwianych tłumików w budżetowych konsoletach konkurencji. To, co odróżnia nowy model od starszego M-400, to kompletne wyposażenie wszystkich kanałów w korektory i dynamikę, linie opóźniające dla każdego wejścia i wyjścia oraz korektory graficzne w liczbie 12. Na każdym wejściu i wyjściu mamy ten sam, pełen potencjał. W M-400 było np. ograniczenie liczby kompresorów do 24... W nowym modelu każdy kanał jest wyposażony we wszelkie procesory. No, i moc obliczeniowa procesora DSP odpowiedzialnego za przetwarzanie algorytmów efektów jest odpowiednio wysoka, że nie pojawi się nam na ekranie informacja o tym, że następnego pogłosu już nie zapniemy. W M-480 mamy 6 stereofonicznych procesorów, w których możemy zapinać dowolne algorytmy, dostępne z szerokiej listy. W poprzedniej wersji nie było korektorów graficznych, a właściwie były, ale dostępne jako inserty w sekcji procesora efektów... Teraz Roland udostępnił możliwość zapięcia 12 korektorów graficznych dla wyjść.

 

REAC


Wyróżnikiem systemów V-Mixer jest zastosowanie opracowanego przez konce Roland cyfrowego protokołu transmisji sygnałów audio i sygnałów sterujących REAC. Protokół ten pozwala na przesłanie za pomocą 100-metrowego kabla CAT-5 do 40 nieskompresowanych cyfrowych kanałów audio, wraz z sygnałami sterującymi. Roland ma w ofercie cyfrowe stage boxy, od dużych 40-kanałowych S-4000, po mniejsze modele S-1608 i S-0816, udostępniające 16 wejść i 8 wyjść, a także najmniejsze S-0808. Transmisja ze sceny do konsolety odbywa się cyfrowo, więc nie ma żadnych strat jakościowych.

SERCE


Konsoleta kryje we wnętrzu jednostkę centralną, ale nie jest to „komputer” w potocznym tego słowa znaczeniu, a specjalnie opracowany procesor główny Rolanda z dedykowanymi DSP. Roland ma ogromne doświadczenie w programowaniu układów DSP i tutaj to doświadczenie sprawdza się doskonale. Dość powiedzieć, że stabilność systemu operacyjnego jest wzorcowa. Szybkość przetwarzania jest również warta wspomnienia – pełne przejście sygnału od stage boxa na scenie do konsolety i z konsolety do wyjść (również na scenie) zabiera zaledwie 1,2 ms. Jeśli chodzi o jakość przetwarzania, sygnały są miksowane i przetwarzane wewnętrznie z 40-bitową dokładnością. Również algorytmy efektowe mają 40-bitową dokładność. Warto w tym miejscu wspomnieć, że na szerokiej liście algorytmów znajdują się również cyfrowe kopie vintage’owych efektów Rolanda, jak kultowy RE-201 Space Echo, SRV-2000 Reverb czy SDE-3000 Delay. Przetwoiki analogowo- cyfrowe i cyfrowo-analogowe pracują z 24-bitową dokładnością, z częstotliwością próbkowania 48 kHz lub 44.1 kHz.

OBSŁUGA


Centralnym punktem obsługi M-480 jest z pewnością duży kolorowy wyświetlacz o dużym kontraście, pracujący w rozdzielczości 800×480 pikseli. Nie jest to jednak wyświetlacz dotykowy. Do jego obsługi służą klawisze funkcyjne, umieszczone pod wyświetlaczem, oraz klawisze kursora, uzupełnione o kółko alpha-dial i klawisze Exit i Enter. Tyle, że... z wyświetlacza można korzystać, ale niekoniecznie trzeba. Owszem, konfigurując płaszczyznę miksu z patchowaniem na czele, dobierając urządzenia peryferyjne, wybierając procesory efektów trzeba się posługiwać ekranem i kursorami. Ale miksując już nie trzeba klikać po ekranie, gdyż 95% funkcji jest „wyciągniętych” na panel i dostępnych od ręki. Dotyczy to zarówno obsługi kanałów wejściowych, jak i wyjściowych, obsługi wysyłek, procesorowania kanałów za pomocą bramki/expandera, kompresora. Z lewej strony ekranu mamy panel obsługi kanałów, gdzie uwagę zwracają przede wszystkim podświetlone gałeczki korektora. Nominalnie korektora, jednak po kliknięciu kompresora owe gałeczki przejmują funkcje sterowania jego poszczególnymi elementami. Zachowany jest układ gałek z ekranu, włącznie z podświetleniem, co bardzo przyspiesza „połapanie” się w obsłudze. Wchodząc w bramkę, gałeczki przejmują funkcje sterowania bramką. Proste i szybkie.

Analogicznie, pracując na AUXach, możemy przejść w tryb Sends On Faders i pracować na tłumikach. Gdy pracujemy na korektorze graficznym, również nie musimy „biegać” kursorem po ekranie, a możemy posłużyć się tłumikami. Bardzo szybko łapie się „feeling” tej konsolety – ogaięcie M-480 zajęło mi dosłownie 15 minut, bez zaglądania do instrukcji obsługi! Po pierwszym soundchecku czułem się na tej konsolecie, jakbym na niej pracował na co dzień. Głównie dzięki temu, że obsługa konsolety jest iście analogowa. Wszystko jest w praktyce pod gałeczkami i przełącznikami.

ŚCIEŻKA SYGNAŁU


Nowością w M-480 jest to, że każdy kanał wejściowy ma identyczny potencjał. Nie trzeba się już zastanawiać, gdzie zapiąć kompresor, a gdzie można z niego zrezygnować. Wszystkie kanały mają identyczną konfigurację. Każdy kanał wejściowy ma niezależnie załączane zasilanie Phantom +48V, zmianę biegunowości sygnału (potocznie zmiana fazy), tłumik PAD -20 dB i regulację Gain. Gain jest sterowany cyfrowo z dokładnością do 1 dB. Dla każdego wejścia jest również do dyspozycji przestrajany w zakresie 20 Hz-20 kHz filtr góoprzepustowy o regulowanym nachyleniu – do wyboru są wartości -6 dB/okt, -12 dB/okt i -18 dB/okt. Wyboru dokonujemy w oknie edycji korektora. Interesującą opcją jest pojawiająca się na ekranie wirtualna czerwona dioda, informująca o przesterowaniu na filtrze.

Kolejnym elementem łańcucha przetwarzania jest bramka/expander, która może również działać w trybie ducking. Prócz progu zadziałania i zakresu działania mamy do regulacji czasy ataku, zwolnienia i utrzymania. Algorytmy są dobrze napisane, gdyż nawet przy niewielkich czasach ataku bramka „nie strzela”. Pracę bramki można kluczować za pomocą sygnału z dowolnego kanału wejściowego. Wartościową opcją jest to, że bramka jest dodatkowo wyposażona w przełączany filtr dolno-, pasmowo- bądź góoprzepustowy. Filtr pasmowoprzepustowy oferuje regulację dobroci i częstotliwości, a filtry HPF i LPF tylko częstotliwość filtru.

Kompresor – dostępny na każdym kanale – ma regulację progu zadziałania i stopnia kompresji w zakresie od 1:1 do 8:1, skokowo na 16:1 i nieskończoność:1. Regulacja czasu ataku działa od 0 do 800 ms, zwolnienia od 0 do 8.000 ms. Jest również regulacja kolana (Hard, SOFT 1 – 9) i kompensacja Gain. Algorytm kompresji ma również tryb automatycznej kompensacji wzmocnienia Auto Gain – funkcja działa prawidłowo. Fajną opcją jest możliwość podsłuchania sygnału sterującego pracą kompresora czy bramki po zapiętym filtrze – to umożliwia naprawdę precyzyjne ustawienie filtru.

Następnym elementem toru jest linia opóźniająca, która oferuje maksymalnie opóźnienie 400 ms. Ciekawostką jest, że delay można skonfigurować nie tylko wg. czasu w ms, ale również w stopach i metrach.

Za linią opóźniającą są punkty insertowe – zarówno dla wewnętrznego procesora, jak i procesorów zewnętrznych. Po insercie mamy korektor 4-pasmowy, w pełni parametryczny. Skrajne filtry mogą działać jako normalne filtry o charakterystyce dzwonu, jako filtry góo i dolnozaporowe, a także jako filtry półkowe i wycinające Notch. Dwa środkowe filtry mają możliwość wyboru między filtrem dzwonowym, pasmowoprzepustowym i wycinającym Notch. Wszystkie filtry są przestrajane w pełnym zakresie 20 Hz-20 kHz.



Każdy kanał wejściowy możemy wysłać za pomocą wyjść bezpośrednich Direct. Sygnał można wysłać z 4 punktów: Pre Phase, Pre EQ, Pre Fader i Post Fader. Tutaj informacja o małej „zdradzie” – wysyłka przed EQ jest PO bloku dynamiki i insertach... Układ łańcucha przetwarzania w M-480 jest zgodny z kolejnością powyższego przedstawienia: Phase -> Gate -> Comp -> Insert -> EQ. Kanały wejściowe możemy komutować na kanały LR, C bądź LRC, z regulacją szerokości bazy. Od razu z panelu możemy również przypisać edytowany kanał do wybranego kanału DCA (cyfrowe VCA) oraz przypisać do wybranej grupy mutowania, których jest 8.

Spośród wszystkich dotychczas wymienionych funkcji obsługowych kanałów wejściowych jedynie dwie nie są dostępne bezpośrednio z panelu, za pomocą przełączników bądź gałek – zmiana biegunowości oraz ustawienie czasu opóźnienia delay. Wszystkie pozostałe funkcje są dostępne natychmiast z poziomu panelu. Pracuje się z tym doskonale, zwłaszcza że każda z warstw ma 24 tłumiki. Panel z gałeczkami obsługuje wyselekcjonowany kanał – kanał możemy wybrać za pomocą klawisza Select, ale jest również inna opcja. Po uaktywnieniu klawisza Touch Select dotknięcie dowolnego tłumika przestawia edycję na ten kanał, jakbyśmy wcisnęli Select tego kanału. Przyznam, że w szybkim ogaianiu miksu, gdy jest wybitnie mało czasu, jest to bardzo przydatna funkcja. Trzeba jednak używać jej z pełną świadomością i odpowiedzialnością – chwila zapomnienia, oparcie się o którykolwiek z tłumików, i panel z gałeczkami nie obsługuje już wcześniej wyselekcjonowanego kanału. Zdarzyło mi się tak, że kręcę kompresorem na wokalu, kręcę i nie słyszę efektów jego działania. Po czym rzut oka na konsoletę i okazało się, że kręciłem zupełnie innym kanałem, który wywołałem łokciem...

FUNKCJONALNOŚĆ


Funkcjonalność konsolety zasadniczo podnoszą elementy przyspieszające pracę nad konfiguracją miksu. Nie musimy wpisywać nazw dla każdego kanału, możemy skorzystać z biblioteki nazw. Działa to faktycznie szybko, przechodząc na kolejny kanał Selectem. Równie szybko możemy wybrać presety dla procesorów i korektora. Do dyspozycji są zarówno presety bramki/expandera, jak kompresora. Naturalnie, w pamięci konsolety można zapisywać własne nazwy presetów i kanałów.

Funkcjonalność poprawia również 8 klawiszy USER, do których można przypisać niemal każdą funkcję konsolety, zaczynając od nabicia tempa Tap Delay, po szybkie wywołanie korektorów graficznych dla wybranych torów monitorowych lub sumy. Do tego konfiguracja klawiszy User jest szybka i bezproblemowa. Również można się nimi posłużyć do sterowania grupami mutowania, choć w sumie nie ma takiej potrzeby, bo jest dedykowany klawisz funkcyjny, wywołujący odpowiedni ekran.

KONFIGURACJA


Przejdźmy na chwilę do konfiguracji stołu. Główną jednostką „organizacyjną” jest Project. Projekt może się składać z wielu programów Scene. Każdy projekt może mieć do 299 scen, które można przywoływać w dowolnej chwili, również przez użycie MIDI. Każda ze scen zapisuje następujące parametry: patching wejściowy i wyjściowy, konfigurację preampów, kanałów wejściowych 1-48 i stereofonicznych powrotów 1-6 , konfigurację torów Aux i Mtx, ustawienia sekcji FX i GEQ, grupy mutowania i DCA, ustawienia rejestratora wewnętrznego i sekcji komunikacyjnej Talkback. W każdej ze scen możemy określić, których elementów scena nie ma zapamiętywać. Wczytując scenę określamy, które elementy chcemy zaimportować. By zabezpieczyć wybrane kanały przed możliwością modyfikacji, w konfiguracji kanałów jest przycisk SAFE, który zabezpiecza wybrany kanał przed zmianami przy wczytywaniu kolejnych scen. Przykładowo, jeśli nie chcemy, żeby ktoś nam „grzebał” w ustawieniach mikrofonu konferansjera, wystarczy dla danego kanału uaktywnić funkcję Safe. Można również określić, jakich parametrów dla danego projektu nie można zmieniać za pomocą programów Scene – do wyboru jest regulacja Gain, Phase, PAD, HPF, Gate, Comp, Delay, EQ, Fader, Pan, LCR, wysyłki, tryb pracy Direct, Mute i komutacja do Main.

Wczytując cały projekt również możemy określić, których elementów nie chcemy wczytywać. Możliwości jest naprawdę sporo. Interesującą opcją jest to, że można przydzielić różne poziomy dostępu użytkownikom – niekoniecznie każdy z gościnnie pracujących na naszej konsolecie realizatorów ma mieć dostęp Administratora... Można mu ograniczyć dostęp do podstawowych elementów konfiguracji, żeby przypadkiem nam nie pozamieniał patchowania. Wysyłki na tory Aux można ustawić przed EQ lub przed tłumikiem – wówczas jest podświetlony na LCD na kolor niebieski – lub po tłumiku – wówczas jest podświetlony na zielono.

 

KANAŁY WYJŚCIOWE


Kanały wyjściowe mają nieco prostszą konstrukcję, bo i po co na wyjściu bramka. Po tłumiku jest punkt insertowania, gdzie można wpiąć zarówno wewnętrzny procesor, jak i zewnętrzny. W następnej kolejności do dyspozycji jest 4-pasmowa korekcja – analogiczna, jak w torze wejściowym, czyli są również do dyspozycji filtry głównozaporowe (przydatne choćby w wysyłce przez Auxa na subbasy). Dla każdego wyjścia, po tłumiku, możemy skorzystać z jednego z 12 torów graficznego EQ, zamiennych z 8-pasmowym w pełni parametrycznym korektorem, gdyby ktoś potrzebował np. wyciąć wąziutkie pasmo. Interesującym uzupełnieniem algorytmów korektora graficznego i 8-pasmowego parametryka jest analizator widma, pozwalający na szybkie zlokalizowanie kłopotliwych częstotliwości podczas strojenia czy to systemu przodowego, czy monitorów. Na końcu szeregu w każdym wyjściowym kanale przetwarzania stoi strażnik Limiter, a po nim linia opóźniająca do 400 ms. Jest również możliwość zmiany biegunowości sygnału na wyjściu.

REJESTRATOR


RSS by Roland V-Mixer M-480 jest wyposażony w 2-kanałowy rejestrator i odtwarzacz plików WAV, którym można zarządzać również z panelu sterowania. Działa sprawnie, aczkolwiek należy unikać stosowania nośników pamięci sformatowanych na komputerach Apple. Wynika to stąd, że Apple nie wykupił pełnej implementacji systemu plików FAT i korzysta ze swojego systemu, nie do końca kompatybilnego z IBMowskim standardem, z którego korzysta system operacyjny M-480, jak i większość innych konsolet konkurencyjnych producentów.

 

CO JESZCZE?


Roland M-480 udostępnia dwa złącza REAC do podłączenia stageboxów i jedno złącze REAC SPLIT/BACKUP, które może służyć do podłączenia komputera z programem SONAR REAC, umożliwiając rejestrację 40 kanałów. Inną opcją jest podłączenie 48-kanałowego twardodyskowego rejestratora RSS by Roland R-1000. To już pełen luksus. Rejestrator może służyć również jako odtwarzacz śladów, czy to w czasie koncertów, czy w teatrze. Komunikacja jest zintegrowana z systemem operacyjnym konsolety – pełne sterowanie możemy mieć z poziomu M-480.

SOFTWARE


Producent przygotował aplikację działającą pod kontrolą systemów Windows, Roland M-480 RCS. Jest to on-i off-lineowy edytor, zachowujący pełną funkcjonalność konsolety. Nie mamy wprawdzie wizualizacji kontrolerów manualnych lewej sekcji, ale na ekranie mamy dostęp do wszelkich funkcji konsolety. Co więcej, można sterować konsoletą online z poziomu komputera czy tabletu. Można również przygotować sobie wcześniej Projekt miksu dla M-480, ze wszelkimi ustawieniami, nazwami i wczytać go z nośnika USB do konsolety. Program jest darmowy i naprawdę pozwala ogaąć sposób pracy i funkcjonalność testowanej konsolety. Polecam!

 

W BOJU


Podczas kilkutygodniowych testów konsoleta zagrała na kilku mniejszych i większych koncertach, zarówno na systemach klubowych, jak dużych systemach liniowych (L’Acoustics i FBT). Przedwzmacniacze, pracujące w klasie A, charakteryzują się bardzo niskimi zniekształceniami i faktycznie brzmią bardzo czysto. Podczas ustawiania gainu należy zwrócić uwagę na logarytmiczne działanie wysterowania blisko granicy wysterowania. Ale do brzmienia nie można mieć żadnych zastrzeżeń – czysto i klarownie. Również pod względem dynamiki stołu można się wyrażać w samych superlatywach. Wewnętrzne stałoprzecinkowe przetwarzanie 40-bitowe robi swoje... Na testowanym stole kręci się komfortowo – 24 pełnowymiarowe wysokiej jakości zmotoryzowane tłumiki na warstwie to luksus, za który u konkurencji trzeba by zapłacić znacznie więcej, bo w klasie cenowej M-480 ten poziom wykonania nie jest dostępny... Genialnie sprawdzają się potencjometry lewej sekcji z przełącznikami. Pozwalają na natychmiastowe ogaięcie miksu i każdego kanału. W bezpośrednim porównaniu do np. LS-9, wyposażonego w 3 gałeczki do obsługi EQ, Roland M-480 ze swoimi podświetlonymi potencjometrami obsługującymi w pełni EQ, bramkę i kompresor może stanowić dla konsolet Yamahy wzór ergonomii. Fajnie się kręci monitory na Aux on Faders, intuicyjnie, przejrzyście. Dzięki filtrom w EQ nie ma problemu, żeby na Auxa dać również wysyłkę na subbas.

 

NA KONIEC


Warto jeszcze wspomnieć o opcji zlinkowania dwóch konsolet M-480, co pozwala stworzyć system 96-kanałowy. Funkcjonalnie rozwiązanie z cyfrowo połączonymi stage boxami jest ze wszech miar godne uwagi. Gwarantuje wysoką jakość transmisji i sterowanie preampami na odległość nawet 100 metrów. Można ciut pomarudzić pod adresem Rolanda, że udostępnił tylko dwa złącza REAC na stage boxy, bo tym sposobem pełni potencjału konsolety się nie wykorzysta. Przypomnijmy, że w standardowej wersji stage box S-1608 ma 16 wejść i 8 wyjść. Można podobno skonfigurować ten stage box tak, że ma same wejścia, ale... wówczas wykorzystujemy tylko 8 wyjść, a to trochę mało. By skorzystać z pełni możliwości konsolety, trzeba by zainwestować w duży stage box S-4000. Tak naprawdę brakuje w M-480 tylko jednej rzeczy – redundantnego zasilacza.



Poza tym V-Mixer M-480 to pełną gębą profesjonalna lajfowa konsoleta cyfrowa. Na tej konsolecie poradzi sobie bez problemów zarówno realizator starszego pokolenia, wychowany na analogach, jak i młody realizator, który po 2-letnich studiach obsługi małego wyświetlacza w cyfrowej konsolecie nie potrafi się już od wyświetlacza odkleić. Roland daje nam wybór stylu, w jakim chcemy pracować: albo za pomocą potencjometrów, albo za pomocą klawiszy kursora, wyświetlacza i kółka alpha-dial. Na tle konkurencji RSS by Roland V-Mixer M-480, uzupełniony o stage boxy S-1608, to niezwykle atrakcyjna propozycja, zarówno pod względem ceny, jak i funkcjonalności. Potencjał jest wystarczający do obsługi średniej wielkości imprez. Łatwość obsługi jest wzorcowa, styl pracy iście analogowy, ale funkcjonalność charakterystyczna dla zawodowych konsolet cyfrowych.

Na podkreślenie zasługuje bardzo wysoka jakość wykonania, bezawaryjność – również w trudnych warunkach prądowych(!). Konsoleta nie zawiesiła się ani razu! Szybkość stawiania systemu w 5 sekund to niedościgniony wzorzec dla większości konkurentów. Możliwość zintegrowania konsolety z 40-śladową rejestracją, przez zwykły kabelek sieciowy LAN (Cat-5), na jakimkolwiek laptopie z systemem Windows i zainstalowanym programem SONAR REAC to oferta nie do pogardzenia. Chyba że stać nas na inwestycję w 48-kanałowy rejestrator R-1000. W takiej konfiguracji M-480 + R-1000 to naprawdę niedościgniony tandem do nagłaśniania i rejestracji koncertów.


Jan Marek


Więcej informacji o prezentowanej konsolecie oraz innych produktach firmy Roland na stronie inteetowej: www.roland.com oraz polskiego przedstawiciela: www.rolnadpolska.pl.

INFORMACJE:


Tłumiki: 24 × 100 mm, motoryzowane
Wyświetlacz: 800 × 480 Wide WGA TFT
Wejścia: 48 mono, 6 powrotów stereo
Wyjścia: L/C/R, 16 Aux, 8 Matrix
Pasmo przenoszenia: 20 Hz-20 kHz (-2/+0 dB)
Zniekształcenia (1 kHz): 0,05%
Szumy na wyjściu: -88 dBu
Częstotliwość próbkowania: 44,1 i 48 kHz
Rozdzielczość: 24 bity
Latencja: 2,8 ms (48 kHz)
Zasilanie: 115/117/220/230/240 VAC, 50/60 Hz
Pobór mocy: 95 W
Wymiary: 749 × 614 × 230 mm
Waga: 20 kg
Cena: około 33.500 zł brutto

Dostarczył:

Roland Polska Sp. z o.o.
ul. Kąty Grodziskie 16B, 03-289 Warszawa
www.rolandpolska.pl