Crown MA-5000i - wzmacniacz mocy

2012-02-08

Czy w dzisiejszym pędzącym świecie macie jeszcze czas zatrzymać się i zobaczyć jak otacza nas z każdej strony wielka technika?

Mówię nie tylko o potężnych budynkach czy projektach zagospodarowania przestrzennego, ale także o błyskawicznym rozwoju elektroniki i informatyki. Na dobrą sprawę trudno wokół nas znaleźć urządzenie elektroniczne, w którym np. nie byłoby mikroprocesora. Czasem nawet nie wiadomo, co kryje w sobie czaa kropka naniesiona na płytkę elektroniczną. Jest to niesamowite jak umysł człowieka potrafi rozwijać i zaszczepiać nowoczesną elektronikę w różne "nieelektryczne" aspekty życia. Nawet świata muzyki nie ominął rozwój technologii.

Mamy coraz wymyślniejsze konstrukcje, zdawało by się klasycznych i ponadczasowych instrumentów, jak również coraz to nowsze konstrukcje systemów nagłaśniających. Mając na myśli systemy nagłośnień mówię o każdym ich elemencie, od przewodów z nowoczesnych materiałów począwszy, na wzmacniaczach mocy skończywszy. Wszędzie wielka nowoczesna technika. W dziedzinie wzmacniaczy mocy widać ciągłą walkę o klienta, który, Bogu dzięki, zwraca uwagę na wiele szczegółów i ma zróżnicowany gust. Dzięki temu konstruktorzy mają pole do popisu i oczywiście jedyną okazję do rozwoju technologii stosowanych we wzmacniaczach. Aby skończyć swój przydługi wstęp, jednym susem przeskoczę do wzmacniacza mocy, który już nazwą serii podkreśla wykorzystanie wielkiej technologii, a mówię tutaj o serii Macro-Tech amerykańskiej firmy Crown.

MACRO-TECH 5000I


bo o nim będzie mowa, jest najmniejszym elementem serii, co nie znaczy, że brakuje mu mocy czy ciekawych rozwiązań konstrukcyjnych. Wygląd zewnętrzny nie jest klasyczny, a mnie kojarzy się z lekko industrialnym stylem retro. Powodem takiego odbioru jest przednia płyta wzmacniacza, od której tym razem chciałbym zacząć

OPIS WYGLĄDU ZEWNĘTRZNEGO


Przednią płytę obudowy stanowi masywny przestrzenny odlew ze stopu lekkiego. W góej części osłony znajdują się dwa pasy wypełnione gąbką koloru czaego. Są to wloty powietrza chłodzącego elementy mocy. Wloty stanowią swoisty daszek, pod którym umieszczono sporych rozmiarów logo producenta z nazwą typu. Obok logo umieszczono potencjometry poziomu sygnału obydwu kanałów, kontrolki gotowości do pracy oraz kontrolki doprowadzenia sygnału do wejścia wzmacniacza. Wokół gałek potencjometrów wykonano obwódki z diod LED, które pokazują swym świeceniem aktualne położenie potencjometrów, a raczej impulsatorów "udających" potencjometry. Rozwiązanie to upraszcza życie, ponieważ z daleka widać aktualne ustawienia.

Dodatkowo gałki potencjometrów można nacisnąć, aby załączyć wyciszenie kanału. System jest tak zaprojektowany, że chcąc załączyć funkcję Mute, należy wcisnąć i przytrzymać gałkę, co eliminuje przypadkowe, niepożądane działanie. Dodatkowo z prawej strony przedniego panelu umieszczone są trzy diody LED sygnalizujące załączenie zasilania, pracę mostkową wzmacniacza oraz komunikację wzmacniacza z systemem kontroli zdalnej. Na przedniej płycie zamontowany został również programowy wyłącznik zasilania. Cały przedni profil polakierowany jest na kolor szary, lakierem o grubym ziaie.

Pozostała część obudowy nie jest wykonana klasycznie z blach stalowych, a z duraluminium polakierowanego na czay, matowy kolor. Na tylnej płycie zamontowano gniazdo zasilania napięciem z sieci. Gniazdo swym wyglądem przypomina typowe komputerowe złącze zasilające, lecz jest to gniazdo solidniejsze, przewidziane na prąd 20 A. Na tylnej płycie znajdują się również dwa wentylatory chłodzące, które pracują ze zmienną prędkością. Nie są to jednakowe wentylatory, bowiem jeden z nich chłodzi radiatory zasilacza sieciowego, zaś drugi elementy mocy wzmacniacza. Obok gniazda zasilającego umieszczono sprzętowy wyłącznik zasilania, który w zasadzie jest rodzajem wyłącznika przeciążeniowego, czyli stanowi główny wyłącznik zasilania wzmacniacza oraz bezpiecznik sieciowy.

Elementy takie są wygodne w użyciu, gdyż po wyłączeniu wzmacniacza na wskutek przeciążenia, w klasycznej konstrukcji trzeba wymieniać wkładkę, zaś tutaj wystarczy ponownie załączyć przełącznik. Oczywiście, w razie poważnej awarii wzmacniacza natychmiast wyłączy się on ponownie.

Z tyłu wzmacniacza znajdują się oczywiście gniazda wejściowe sygnału, w formie żeńskich XLR, oraz wyjścia przesyłające sygnał wejściowy dalej, w formie męskich XLR. Wyjścia mocy wykonano zarówno w formie czteropolowych gniazd Speakon, jak i w formie zacisków śrubowych. Ponadto znajdziemy tu gniazda w standardzie RJ-45, służące do podłączenia wzmacniacza, za pośrednictwem sieci HiQNET, do komputera sterującego zdalnie jego pracą. Dodatkowo na tylnej płycie umieszczono przyciski wyboru czułości wejściowej oraz trybu pracy - stereo, mostkowej lub "Y". Oba przełączniki działają na podobnej zasadzie, jak funkcja mute w potencjometrach głośności, czyli aby je aktywować, należy nieco dłużej przytrzymać przycisk.

OPIS WYGLĄDU WEWNĘTRZNEGO


Po odkręceniu obudowy natychmiast zrozumiałem dlaczego wzmacniacz nazywa się Macro-Tech. Konstrukcja wewnętrzna jego jest mocno złożona. Na całość układu elektronicznego składa się dwanaście płytek drukowanych. Oczywiście, niektóre z nich stanowią element wiążący gniazda wyjściowe lub dławiki, co zwiększa porządek wewnątrz obudowy. MA-5000i zasilany jest z wbudowanego zasilacza impulsowego, co sprawia, że może pracować w zakresie napięć przemiennych od 100 do 240 V. Zasilacz główny jest podzielony na dwie osobne sekcje, zasilające kanały wzmacniacza. Dodatkowo zamontowano osobny, mały układ zasilający układy sterowania oraz procesor DSP. Zasilacz sieciowy jest solidnie zaekranowany, tak że widoczne jest tylko zasilanie sterowania.

We wnętrzu wzmacniacza można w zasadzie wyróżnić trzy bloki. Pierwszy to wcześniej wspomniane zasilanie, drugi - wzmacniacz mocy wraz z układami wejściowymi, a trzeci to płytka procesora DSP z konwerterami sygnału komunikacji sieciowej.

Urządzenie na pierwszy rzut oka pracuje w klasie D, jednak nie jest to klasyczna konstrukcja końcówki cyfrowej opierającej swoje działanie na tzw. PWM, a opatentowana przez firmę Crown klasa I. Jest to układ wykorzystujący dwa układy PWM, osobne dla dodatniej i ujemnej połówki sygnału, a współpraca ich w dużym uproszczeniu podobna jest do znanego z klasy AB układu push-pull. Układ ten charakteryzuje się głównie możliwością zasilania napięciami ± 200 V, co pozwala na uzyskiwanie dużych mocy i dynamiki bez dużych strat cieplnych. I właśnie wzmacniacz mocy MA-5000i dysponuje mocą 2 × 2.500 W przy impedancji obciążenia 4 Ω i jego radiator stanowi jedynie duraluminiowa obudowa (innego nie widać). Oczywiście, wewnątrz obudowy znajdują się dwa wentylatory, jednak jest to już w zasadzie standard nawet w słabszych mocowo konstrukcjach.

MA-5000i wyposażono w procesor DSP firmy Analog Devices, o architekturze SHARC, który pozwala na wprowadzenie kompresora oraz limitera sygnału, a w połączeniu z pozostałymi układami mikroprocesorowymi pozwala na zdalne sterowanie wzmacniaczem oraz zapamiętywanie ustawień użytkownika.

Jak wspomniałem wcześniej, wzmacniacz ten jest urządzeniem zaawansowanym elektronicznie, ale również skomplikowanym mechanicznie. To jednak dodaje sztywności konstrukcji, a co za tym idzie zwiększa odpoość urządzenia na niedogodności transportowe. Wewnątrz obudowy panuje przemyślany porządek. Niektóre połączenia wtyczkowe wewnątrz są zabezpieczone klejem, a duże elementy, takie jak kondensatory elektrolityczne, zabezpieczone są gąbką przyklejoną do wieka obudowy.

Płyty drukowane są wzorowo zmontowane. Elementy składające się na całość konstrukcji są zarówno przewlekane, jak i SMD, ale wewnątrz znajdziemy również elementy BGA. Widać w konstrukcji wewnętrznej dbałość o szczegóły. Przewody, którymi płyną duże prądy, łączone są z elektroniką za pośrednictwem konektorów oraz kontaktów śrubowych, a nawet wykonanych z blachy szyn.

W tym miejscu od razu warto powiedzieć, że ewentualny serwis nieautoryzowany wzmacniacza MA-5000i będzie mocno utrudniony. Po załączeniu napięcia zasilania wzmacniacz gotowy jest do pracy w ciągu około trzech sekund. Wyraźnie słychać zmienną pracę wentylatorów, zgodnie z algorytmem producenta. W obsłudze wzmacniacza ważne jest to, że generalnie działa on jak zwykła końcówka mocy, czyli - używając nomenklatury komputerowej - jest całkowicie plug and play. Jak przystało na wzmacniacz o dużej mocy, MA-5000i wyposażony został w całą gamę zabezpieczeń, w tym zabezpieczenie przeciwzwarciowe oraz kontroluje napięcia zasilające.

 

PODSUMOWANIE

 

Crown, amerykańska firma solidnie zakotwiczona na rynku estradowym, wśród swoich produktów znalazła miejsce na wzmacniacze, które cechuje nowoczesna technologia, przedstawiona w klasyczny sposób. Odniosłem wrażenie, że wzmacniacze nowej serii Macro-Tech nie mają na celu zanudzać obsługi widocznymi fajerwerkami, a - mówiąc prosto - mają robić swoje. Zagłębiając się w konstrukcje oraz opisy producenta z zamkniętymi oczami można było zauważyć typową amerykańską oszczędność zbędnych słów oraz dużą dbałość o bezpieczeństwo użytkownika wzmacniacza. Zadbano o to, aby np. bez potrzeby nie ingerować we wnętrze wzmacniacza, a jeżeli już to nastąpi, to żeby od razu nie dostać pozdrowień od niemałych napięć panujących na niektórych elementach.

Oczywiście, podstawą jest tutaj moc i dynamika sygnału, a zastosowanie ulepszonej konstrukcji wzmacniacza cyfrowego służy podniesieniu jakości brzmienia. Crown, konstruując wzmacniacze Macro-Tech serii "i", nie zapomniał o tym, że mamy XXI wiek i wyposażył swoją konstrukcję w możliwości korekcji charakterystyki oraz zarządzania zdalnego wzmacniacza. Solidność konstrukcji, jak również dbałość o szczegóły montażowe, projektanckie oraz brzmieniowe mówią o wysokiej jakości i solidności MA-5000i i warto się o tym przekonać samodzielnie.

 


Marek Kozik


Więcej o prezentowanym modelu, innych urządzeniach z serii Macro-Tech "i" oraz innych produktach firmy Crown na stronie producenta: www.crownaudio.com oraz polskiego dystrybutora: www.essaudio.pl.

INFORMACJE:


Moc: 2 × 2.500 W/4 Ω, 2 × 1.250 W/8 Ω, 1× 5.000 W/8 Ω (mostek)
Klasa: I (wyposażony w DSP oraz HiQNET)
Czułość wejściowa: 1,4 V, 32 dB, 26 dB - przełączana
Pasmo przenoszenia: 20 Hz-20 kHz
Damping Factor: >5000
Stosunek sygnał/szum: >110 dB
Zasilanie: 100-240 VAC, 50/60 Hz
Wymiary: 483 × 411 × 89 mm
Waga: 16,3 kg
Cena: 9.806 zł (netto)

Dostarczył:

ESS Audio
ul. Graniczna 17
05-092 Łomianki-Dabrowa
tel. (22) 751-42-46
www.essaudio.pl