Beyerdynamic OPUS 600 - 669 SET - Bezprzewodowy zestaw z mikrofonem do ręki

2010-08-31

Beyerdynamic to marka powszechnie uznana na świecie. W naszym kraju bardziej kojarzona ze słuchawkami, niż z mikrofonami i systemami bezprzewodowymi. Ale ten, kto choć raz wypróbował i kupił do swojego stuffu scenicznego mikrofon beyerdynamica, zapewne zainteresuje się również zestawem bezprzewodowym. Bo ten zestaw daje możliwość korzystania z mikrofonu beyerdynamica. A to nie jedyna zaleta...

Rynek jest zasypany tanimi zestawami bezprzewodowymi. A mimo to profesjonalne marki mają się coraz lepiej, proponując rozwiązania technologiczne gwarantujące wyższą jakość i... spokój na scenie. I właśnie ten spokój jest najbardziej wartościowy. Dostaliśmy do testów nowość rynkową - zestaw

OPUS 600

Tylny panel odbioika udostępnia wyjścia zarówno symetryczne, jak i niesymetryczne. Mamy tu również regulator squelch, który jest dość nieszczęśliwie usytuowany obok pałąka umożliwiającego zablokowanie kabla od zasilania.

A konkretnie beyerdynamic OPUS 669 S, składający się z główki OPUS DM 696, nadajnika S 600 i odbioika NE 600 S. Zestaw działa na 16 kanałach. Dostępne są zakresy pasm: 506-530 MHz (model ID 700.894) 668-692 MHz (model ID 700.908) 774-798 MHz (model ID 700.916) 790-814 MHz (model ID 701.319) 841-865 MHz (model ID 700.924) Kapsuła pochodzi z mikrofonu OPUS 69, który zdobył już sobie populaość dzięki nowoczesnemu brzmieniu i dużej odpoości na sprzężenia. Co proponuje ta główka w zestawie bezprzewodowym OPUS 600? Czy warto wydać 1.999 zł?

ZALETY

Są dwie podstawowe zalety - nadajnik działa na dwóch paluszkach AA ponad 18 godzin (wg danych producenta nawet 20), a na akumulatorach 2500 mAh ponad 16 godzin (potwierdzone empirycznie, w pracy). A po drugie - zestaw OPUS 600 jest praktycznie bezobsługowy: sam wyszukuje optymalne zakresy częstotliwości transmisji radiowej, dobiera optymalne zakresy pracy, a odbioik synchronizuje się automatycznie z nadajnikiem. Dobra - to jest istotne przy dużych konfiguracjach, gdy przestrzeń jest zapchana. W przypadku małych scen i zespołów istotne jest to, że wystarczy włączyć zestaw i śpiewać. Do tego wyposażenie zestawu jest kompletne, umożliwiające natychmiastowe rozpoczęcie pracy.

DWA ZDANIA O ODBIORNIKU

Systemy z serii OPUS 600 są praktycznie bezobsługowe, toteż na panelu czołowym odbioika nie utkniemy w gąszczu przełączników i potencjometrów.

Zestaw beyerdynamic OPUS 669 Set jest dostarczany w trwałej, funkcjonalnej torbie, która idealnie sprawdzi się, jeśli właścicielem zestawu będzie wokalistka bądź wokalista. A w końcu posiadanie własnego mikrofonu to absolutne podstawy higieny pracy. Torba z usztywnionymi bokami jest poręczna i mieści kompletne urządzenie - nadajnik, odbioik, anteny, uchwyty montażowe do raka, dodatkowe gniazda antenowe do uchwytów rakowych i zasilacz. Ponadto jest miejsce na dodatkowe ogniwa zasilające AA (baterie bądź akumulatorki).

Odbioik OPUS NE 600 S jest zamknięty w solidnej metalowej obudowie z panelem z twardego tworzywa sztucznego. Urządzenie pracuje w trybie true diversity, w paśmie UHF, do transmisji wykorzystuje technologię syntezy PLL i oferuje 16 preprogramowanych kanałów. Obsługa urządzenia ogranicza się w zasadzie do włączenia, zeskanowania pasma w celu wyszukania optymalnego kanału i automatycznego zsynchronizowania z nadajnikiem za pomocą funkcji ACT (Automatic Channel Targeting). By zsynchronizować odbioik z nadajnikiem wystarczy, włączając nadajnik, wcisnąć klawisz ACT - po kilku sekundach nadajnik się zsynchronizuje z wybranym kanałem nadajnika.

Nadajnik S 600 rozłożony na czynniki pierwsze. Kapsuła DM 969 S okazała się strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o nasza ojczystą mowę i zachowanie na niewielkich scenach.

Tylny panel udostępnia wyjścia zarówno symetryczne (XLR), jak i niesymetryczne (jack 1/4” TS). Co ważne, wychodzący sygnał może mieć poziom mikrofonowy bądź liniowy. Ważna uwaga - jeśli mamy tani mikser z kiepskimi przedwzmacniaczami mikrofonowymi, to warto skorzystać z układu preampu w nadajniku OPUS NE 600 S.

Z tyłu mamy również regulator squelch, który jest dość nieszczęśliwie usytuowany obok pałąka umożliwiającego zablokowanie kabla od zasilania... Dostęp jest przez to utrudniony, ale z drugiej strony jak często zmieniamy ustawienia blokady szumów?

Odbioik jest wyposażony w uszy montażowe do obudowy rack 19”. W uszach są otwory umożliwiające zamontowanie gniazd antenowych, które również są w komplecie. Mamy więc wszystko, żeby nasz zestaw wmontować do raka.

TRZY ZDANIA O NADAJNIKU I KAPSULE

Zestaw beyerdynamic OPUS 669 Set jest dostarczany w trwałej, funkcjonalnej torbie, który idealnie sprawdzi się, np. gdy właścicielem zestawu będzie wokalistka bądź wokalista.

Nadajnik S 600 jest potężnym atutem tego zestawu. Kapsuła beyerdynamic DM 969 S o charakterystyce supeerkowej (superkardioida) okazała się strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o naszą ojczystą mowę i zachowanie na niewielkich scenach. Dobra - omówmy się, można lubić mikrofony beyerdynamica bądź nie. Jeśli nie mieliście okazji ich poznać, to gorąco polecam. W zaufaniu powiem, że kapsuły tego producenta mają dwie podstawowe zalety: są odpoe na sprzężenia, nawet na ciasnych scenach, a ponadto nie wymagają... kręcenia korektorem. Jest to niewątpliwa zaleta, zwłaszcza w sytuacji, gdy do dyspozycji nie mamy miksera z parametryczną korekcją w środku lub tylko jednym półparametrycznym środkiem. Zdarzyło mi się pracować „gościnnie” w klubie muzycznym na tanim mikserze firmy Yamaha - zestawy bezprzewodowe znanej amerykańskiej firmy poszły natychmiast w odstawkę, a na placu boju pozostał testowany OPUS 669 Set - wystarczyło delikatnie obniżyć najniższe pasmo (kapsuła DM 696 S ma dość silny efekt zbliżeniowy, więc niektórych wokalistów trzeba nieco „podciąć”), reszta „na baczność” i już!

Pasmo przenoszenia tej kapsuły w dole efektywnie pracuje od 80 Hz. Ma delikatnie podcięty środek w okolicy 400 Hz, a od 2 kHz do 9 kHz „brzuszek”, osiągający przy 4,8 kHz poziom +10 dB w stosunku do punktu odniesienia 1 kHz. Kapsuła OPUS DM 696 S jest dość odpoa na język polski, gdyż efektywność w paśmie od zakresu 7,5 do 9,5 kHz spada, uzyskując przy 9,5 kHz poziom taki, jak dla 1 kHz. Od 10 kHz do 12 kHz pasmo ma znowu uwypuklenie dające detaliczność i klarowność wokalu oraz wrażenie otwarcia brzmienia. Przy takiej charakterystyce nie tracimy nic ze zrozumiałości wokalu, a nie mamy również szeleszczących zgłosek wybuchowych.

To, co absolutnie wyróżnia rozwiązania transmisji bezprzewodowej beyerdynamic serii OPUS 600, to czas pracy na jednym komplecie ogniw zasilających – do 20 h.

Dodatkową zaletą jest elastyczne zawieszenie kapsuły, bardzo skutecznie izolujące ewentualne odgłosy uderzeń, stuków czy wreszcie „szurania” po korpusie mikrofonu. Warto wspomnieć, że zawieszenie jest opatentowanym rozwiązaniem beyerdynamica.

Jeśli chodzi o zasięg - z uwagi na sezon zimowy nie miałem możliwości przetestować zestawu w plenerze. Sprawdziliśmy testowany zestaw OPUS 600 w kilku klubach - w największym odległość nadajnika od odbioika przekraczała 45 metrów, na wyświetlaczu RF była pełna liczba diod, a dźwięk był absolutnie bez zarzutu.

Nadajnik jest dość duży, ale lekki - lżejszy o nawet 100 gramów od konkurencji, co w przypadku wokalisty bądź wokalistki upierających się przy trzymaniu mikrofonu w ręku jest bardzo istotną zaletą, powodującą mniejsze zmęczenie artysty.

JESZCZE RAZ O ZALETACH... ALE TEŻ I WADACH

Niewątpliwą zaletą DM 969 S jest elastyczne zawieszenie kapsuły, bardzo skutecznie izolujące ewentualne odgłosy uderzeń, stuków czy wreszcie „szurania” po korpusie mikrofonu (opatentowane rozwiązanie beyerdynamica).

To, co absolutnie wyróżnia rozwiązania transmisji bezprzewodowej beyerdynamic serii OPUS 600, to czas pracy na jednym komplecie ogniw zasilających. Możliwość pracy do 20 godzin na dwóch paluszkach alkalicznych AA to wynik, którego konkurencja może zazdrościć, a producenci tanich zestawów pomarzyć... Dość wspomnieć, że konkurencja osiąga możliwość pracy niewiele ponad 8 godzin na ogniwie 9 V. To przepaść w stosunku do tego, co oferują zestawy bezprzewodowe OPUS 600.

Transmisja dźwięku jest czysta, ma bardzo dobre brzmienie, nie zamula, przenosi transjenty bez problemów i charakteryzuje się bardzo dobrą dynamiką. Jedyne zastrzeżenie, jakie można mieć do testowanego zestawu to fakt, że odbioik w żaden bezpośredni sposób nie informuje o spadku wydajności ogniw zasilających nadajnik. Można się domyślić, że baterie bądź akumulatory nadają się do wymiany w momencie, gdy na linijce LEDow RF obniża się poziom sygnału radiowego, a w torze audio zaczynają pojawiać się zniekształcenia. Wówczas trzeba szybko interweniować. Choć zaznaczmy - możliwość działania na jednym zestawie akumulatorów ponad 16 godzin daje naprawdę spory komfort. Inna sprawa, że nadajnik w żaden sposób nie informuje wokalisty czy jest włączony, czy nie. Czerwona dioda zapala się na chwilę w momencie włączenia nadajnika oraz informuje o konieczności wymiany baterii/akumulatorów.

PODSUMOWANIE

Test zestawu beyerdynamic OPUS 669 S z jednej strony jest bodaj najkrótszym testem, jaki napisałem, a z drugiej strony najdłuższym, jaki przeprowadziłem. W zasadzie nie ma o czym pisać - zestawy OPUS 600 są jak zawodowe narzędzia - po prostu działają. Po stronie zalet należy wymienić nowocześnie brzmiącą kapsułę, ze skutecznym zawieszeniem tłumiącym odgłosy wstrząsów, rewelacyjnie długi czas działania na jednym zestawie ogniw zasilających, wysoką jakość transmitowanego sygnału (odstęp sygnał/szum na poziomie -110 dB!), duży zasięg oraz stabilność pracy. Polecam przetestować. Cena jest przy tym absolutnie konkurencyjna i na tle oferty marek Shure, AKG czy Sennheiser bardzo atrakcyjna. To wysoka technologia, ułatwiająca życie i dająca gwarancję bezproblemowej pracy. Nie żadna chińszczyzna - to wzorcowa niemiecka jakość. Gdyby test miał pojawić się w EiS, beyerdynamic OPUS 669 Set dostałby „Nasz Typ”.