Ulubiony kiosk TU PRZEJRZYSZ BIEŻĄCE WYDANIE Live Sound ULUBIONYKIOSK.PL - PRZESYŁKA GRATIS

Tutoriale

Kultowe urządzenia i systemy. Midas XL4

Kultowe urządzenia i systemy. Midas XL4

Dodano: piątek, 2 czerwca 2017

Znamy wiele dziedzin przemysłu, które mogą pochwalić się produktami uznanymi z biegiem lat za kamienie milowe w historii.

 

Każdy z takich produktów-kamieni był swego czasu wizytówką danej marki, powodem do dumy konstruktorów, no i oczywiście obiektem pożądania ogromnej rzeszy klientów. Wiele z nich wyznaczało w swoim czasie pewne trendy, a przede wszystkim ustanowiło określone standardy przemysłowe, obowiązujące później dla danej klasy urządzeń. Jednak tylko nieliczne z nich zdołały oprzeć się upływowi czasu i zmieniającym się modom, dotrzymując tempa galopującemu postępowi.

Dzięki cechom, które nadali im konstruktorzy, stały się ponadczasowym wyznacznikiem jakości, inspirującym kolejne pokolenia konstruktorów działających dekady później. Przemysł pro audio nie jest oczywiście w tej kwestii wyjątkiem.

Rynek wysokiej klasy konsolet mikserskich jest dziś niemal w całości zdominowany przez urządzenia cyfrowe. Czy warto w takiej sytuacji wspominać jeszcze o „starociach”, które zachwycały użytkowników blisko 20 lub 30 lat temu? Moim zdaniem warto, i nie chodzi tu jedynie o względy sentymentalne! Warto z wielu innych, o wiele ważniejszych powodów, bo przecież era wysokiej klasy konsolet mikserskich nie rozpoczęła się wraz z nastaniem technologii cyfrowej. Przeciwnie, wiele koncepcji i rozwiązań, które zrodziły się w okresie konstruowania analogowych „krążowników”, zostało później po prostu przełożonych na język domeny cyfrowej. Poza tym powstaniu wielu z tych wyjątkowych urządzeń towarzyszyły interesujące – niekiedy równie wyjątkowe – okoliczności.

Oczywiście nikt dziś nie ośmieli się kwestionować tego, że technologia cyfrowa otworzyła nowe możliwości w sferze poprawy funkcjonalności konsolet. Umożliwiła zarządzanie dużą liczbą kanałów z poziomu relatywnie małej powierzchni roboczej, stworzyła możliwość edycji, zapisu, kopiowania oraz eksportowania i importowania scen, co pozwala na uzyskanie dużej dokładności ich powtarzania. Jednak topologie, a także pomysły wielu rozwiązań decydujących o jakości dźwięku, zrodziły się w czasach analogów, w których niepodzielnie panował na rynku Midas, oferujący z dumą konsoletę mikserską

XL4


Pomimo – jak napisałem wcześniej – wszechobecnej dziś technologii cyfrowej, konsoleta XL4 jest niezmiennie od lat uznawana za jedno z najdoskonalszych urządzeń w swojej klasie. Co ciekawe, wielu utytułowanych realizatorów, którzy z powodów czysto praktycznych „przesiadło się” na tę lub inną konsoletę cyfrową, nie wzbrania się przed pracą na XL4, uznając ją za najbardziej uniwersalną i najlepiej brzmiącą konsoletę mikserską, jaką kiedykolwiek skonstruowano. Niewiele osób dziś wie, że powstaniu konsolety XL4 towarzyszył splot kilku osobliwych zdarzeń, łączący losy trzech marek oraz kilku osób obdarzonych wyjątkowym instynktem i talentem technicznym. Jest to temat ciekawy i dlatego zdecydowałem się go zaprezentować.


Opisując kiedyś dzieje kilku producentów zasłużonych dla przemysłu pro audio omówiłem między innymi historię marki Midas i Klark Teknik, więc tym razem nie chcę się w ten temat zbytnio zagłębiać. Jednak żeby móc kontynuować dzisiejsze rozważania, muszę bardzo pobieżnie przypomnieć o kilku istotnych zdarzeniach z przeszłości. Jednym z nich jest między innymi przeprowadzka firmy Klark Teknik do Kidderminster, a także przejęcie przez nią marki Midas oraz DDA. Wraz z tą ostatnią pozyskano do zespołu R&D Davida Deardena, który dziś jest już postacią legendarną. Dearden jest nie tylko konstruktorem, ale również inżynierem studyjnym. W swojej błyskotliwej – aczkolwiek wiodącej go dość wyboistą drogą – karierze, która rozpoczęła się w 1968 roku, budował konsolety dla studiów nagraniowych, modyfikował działające w nich konsolety starego typu do wymogów rejestracji wielośladowej, asystował podczas sesji nagraniowych wielu znaczących artystów, czy wreszcie uczestniczył w projektowaniu i wyposażeniu ich prywatnych studiów nagraniowych.

Dearden pracował też swego czasu dla marki MCI, a następnie dla firmy Soundcraft. Gdy w pewnym okresie Soundcraft znalazł się w trudnej sytuacji finansowej, która postawiła pod znakiem zapytania jego dalsze losy, David Dearden wraz z kolegą po fachu – Garethem Davisem – zdecydowali się na opuszczenie Soundcrafta i założenie własnej firmy, DDA, co miało miejsce w 1981 roku.

DOKTOR ALEX


Innym znaczącym faktem było też zatrudnienie w firmie Alexa Coopera, który trafił do zespołu Klarka w dość osobliwy sposób. Alex jest świetnym muzykiem, a do tego został obdarzony przez naturę rzadko spotykanym talentem technicznym. Już jako nastolatek udzielał się w zespole muzycznym, w którym, oprócz gry na gitarze oraz harmonijce, zajmował się serwisowaniem wzmacniaczy kolegów, które nota bene sam wcześniej zbudował – podobnie zresztą jak i używany przez zespół system nagłośnieniowy. Dzięki posiadanym umiejętnościom zyskał szybko przydomek „Doktor Alex” – lekarz od gitar i wzmacniaczy.

Oprócz własnego, niewielkiego systemu nagłośnieniowego, grupa wypożyczała okazjonalnie dodatkowy sprzęt nagłośnieniowy. Jednym z urządzeń wchodzących w skład wypożyczanego systemu był między innymi rewelacyjny korektor graficzny marki Klark Teknik, którego jakość działania przyciągnęła natychmiast uwagę Alexa. Co więcej firma, w której powstało to cudo myśli inżynierskiej, miała swoją siedzibę w miejscowości Kidderminster, położonej w odległości około 5 km od miejscowości, w której mieszkał Alex. Zafascynowany jakością korektora uznał, że takiej okazji zmarnować nie może, i natychmiast po zdaniu egzaminów maturalnych rozpoczął – jak sam określa – sukcesywną kampanię „nękania” Terry’ego Clarke’a, by pozwolił mu pracować w swojej firmie. Konsekwentnie prowadzone zabiegi ostatecznie zakończyły się obopólnym sukcesem, bo w niedługim czasie okazało się, że była to również korzystna decyzja dla marki Klark Teknik.

Terry Clarke szybko zorientował się, że oprócz niego Alex jest jedną z nielicznych osób obdarzonych wrodzoną cechą, pozwalającą mu na usłyszenie wielu drobnych, aczkolwiek istotnych różnic w działaniu obwodów, które finalnie mają szalenie istotny wpływ na jakość działania danego urządzenia.

Okazją doskonalenia wrodzonych zdolności oraz kopalnią wiedzy praktycznej w zakresie jakości brzmienia była dla niego rozwijana od lat i pielęgnowana z troską pasja konstruowania wzmacniaczy. Realizując wymyślane przez siebie projekty Alex zdobywał doświadczenie, pozwalające mu identyfikować w praktyce czynniki istotne dla jakości dźwięku, których w rzeczywistości nie da się fizycznie wyznaczyć ani określić ich wielkości za pomocą żadnej ze znanych metod pomiarowych. Są to niuanse, które mają kolosalne znaczenie dla odbieranych wrażeń słuchowych, wpływających na proces percepcji dźwięku. Ich oddziaływanie na słuch porównać można do subiektywnego odczuwania bodźców przez dotyk, smak, poczucie przestrzeni itp. Dla nastoletniego wówczas konstruktora było to doprawdy olśniewające odkrycie, które zainspirowało go do dalszego zgłębienia tego tajemniczego obszaru wiedzy.

Alex zaczął więc interesować się tym, jak funkcjonują ludzie w świecie dźwięków, jak reagują na różne bodźce akustyczne oraz jak zachowują się pod ich wpływem w określonych sytuacjach. Przy okazji przekonał się również, jak wiele pułapek zastawia na istoty ludzkie ich własny umysł, jak bardzo ulegamy sugestiom, skłaniającym nas do myślenia, że to, co w rzeczywistości jest czarne, bezkrytycznie uznajemy za białe.

Eksperymentowanie z obwodami elektronicznymi podczas tworzenia własnych projektów wzmacniaczy gitarowych pozwoliło też Alexowi na poznanie różnych „trików”, pozwalających na uzyskanie lepszego brzmienia, dzięki którym konstruowane przez niego urządzenia prezentowały wysokiej jakości walory akustyczne.

Zgromadzone w tym okresie doświadczenia sprawiły, że Alex Cooper trafił w firmie Klark Teknik na stanowisko kontroli jakości, na którym przepracował 15 lat. Był kimś w rodzaju „kipera”, który oceniał jakość dźwięku produkowanych przez Klark Teknik urządzeń. Oprócz tej funkcji, czyli oceny odsłuchowej, która stanowiła finalny etap długiego procesu kontrolnego, Alex zajmował się również opracowywaniem dla firmy urządzeń testowych. Nikt chyba nie wątpi, że aby móc uzyskać z założenia bardzo wysoką jakość działania podzespołów, urządzenia testowe, na których są one sprawdzane, muszą prezentować znacznie wyższe parametry od elementów testowanych. W przeciwnym razie uzyskana jakość podzespołów będzie co najwyżej tak dobra, jak układ testowy. Jeśli będzie on kiepski, to produkowane urządzenia będą tylko kolejnymi produktami na rynku – nie wyróżniającymi się niczym szczególnym wśród wielu innych, które już wcześniej tam trafiły. Jak również sam kiedyś wspominał, w okresie konstruowania swoich wzmacniaczy gitarowych, a następnie podczas konstruowania przyrządów testowych w firmie Klark Teknik, dowiedział się więcej o znaczeniu zawartości szumu i poziomu zniekształceń, niż w całym okresie projektowania konsolet mikserskich.

Osobie Alexa Coopera poświęciłem w tym materiale sporo miejsca, co nie jest absolutnie dziełem przypadku. To, co napisałem, być może przypomina trochę „pean”, ale Alex Cooper był jedną z czołowych postaci w dziejach marki Klark Teknik/Midas oraz jednym z architektów spektakularnych sukcesów jej produktów. W przeszłości miałem przyjemność kilkakrotnie spotkać Alexa przy różnych okazjach oraz zamienić z nim kilka zdań. Muszę przyznać, że jest to postać onieśmielająca swoją skromnością, jakby zupełnie nie zdawał sobie sprawy, czy może nie przywiązywał wagi do skali własnych dokonań.

DAVID DEARDEN


Wcześniej wspomniałem też o osobie Davida Dearden’a. Jest to człowiek, który odnotował na swoim koncie więcej udanych projektów konsolet niż którykolwiek inny konstruktor działający w tej dziedzinie.

Dearden był zwolennikiem prostych topologii oraz zasady skracania toru sygnału, co miało na celu pomijanie wszelkich nieużywanych w danym momencie modułów wewnętrznych (i/lub zewnętrznych), znajdujących się na drodze sygnału od przedwzmacniacza wejściowego do tłumika. Teoria ta ma oczywiście swoje praktyczne uzasadnienie. Jeśli w danym momencie niepotrzebny jest na przykład moduł korekcji, należy go fizycznie ominąć. Ograniczanie się jedynie do ustawienia filtrów w trybie neutralnym powoduje wzrost poziomu szumów dodawanych globalnie przez elementy modułu.

Obaj panowie (Dearden i Cooper) świetnie się uzupełniali, stanowiąc jeden z najlepszych zespołów konstruktorskich w dziejach firmy.

W 1987 roku Klark Teknik wykupił Midasa, co w mojej prywatnej ocenie było nie tylko posunięciem biznesowym. Był to w pewnym sensie „akt łaski”, czyli chęć pomocy szanowanej marce, która znalazła się na niebezpiecznym, finansowym zakręcie swojej drogi. Rok wcześniej, podczas konwencji AES w Nowym Yorku, Midas zaprezentował swoją najnowszą konsoletę, XL2. Niestety, pomimo odniesionego sukcesu, poniesione przez firmę nakłady finansowe związane z opracowaniem, wykonaniem prototypu, a następnie wprowadzeniem urządzenia na rynek, postawiły pod znakiem zapytania możliwość jego seryjnej produkcji.

Terry Clarke doskonale wiedział, czym jest Midas, i darzył ogromnym szacunkiem zarówno związanych z tą firmą ludzi, jak i tworzone przez nich projekty. Doskonale zdawał sobie sprawę z ogromnego potencjału, jaki (pomimo kłopotów) posiadała firma, i dlatego zdecydował się na podanie jej pomocnej dłoni. W taki oto sposób w 1987 roku Midas trafił do fabryki Klark Teknik w Kidderminster, gdzie przy wydatnym zaangażowaniu Alexa Coopera projekt konsolety XL2 poddano drobiazgowej weryfikacji. Poprawiono wówczas drobne mankamenty w elektronice i przystąpiono do jego regularnej produkcji.

Niestety, od momentu prezentacji XL2 w Stanach oczekiwania rynku trochę się zmieniły. Pomimo doskonałych walorów brzmieniowych XL2 wyposażony był tylko w osiem szyn miksujących, a rynek w tym czasie oczekiwał już konsolet o nieco bardziej rozbudowanej strukturze.

XL3


Szybką reakcją na zapotrzebowanie rynku był więc kolejny model, XL3, którego głównym projektantem był ówczesny dyrektor techniczny Klark Teknik, Andrew Grayland. XL3 był w swoim czasie bardzo nowoczesnym urządzeniem o szerokim zakresie możliwości wykorzystania i niespotykanych wcześniej rozwiązaniach technicznych. Była to pierwsza konsoleta wyposażona w grupy VCA, umożliwiająca wykorzystanie jej zarówno w charakterze konsolety głównej, jak i wygodnej w obsłudze konsolety monitorowej. Co najważniejsze, zastosowany w niej przedwzmacniacz mikrofonowy oraz moduł korekcji są do dziś uznawane za najlepiej działające pod względem akustycznym rozwiązania, jakie kiedykolwiek opracowano. Od 1990 roku konsoleta XL3 zdobyła światową reputację, stając się wyznacznikiem standardu jakości dźwięku i została uznana za najlepszą konsoletę mikserską live, zdobywając szereg prestiżowych nagród branżowych.

Pomimo ogromnego sukcesu XL3, który zapewniał mu czołową pozycję na rynku, ówczesny dyrektor handlowy Midasa, Bob Doyle, myślał już o kolejnej konsolecie, która oprócz zoptymalizowanej elektroniki oraz bezkompromisowych walorów brzmieniowych prezentowałaby również niespotykany wcześniej zakres możliwości, wyprzedzający oczekiwania klientów. Produkt ten miał spełniać potrzeby rynku w jak najszerzej rozumianym zakresie – od realizacji koncertów, poprzez spektakle teatralne, po nagrania, a nawet transmisję. Miał on wspomagać kreatywność realizatorów dzięki rozbudowanemu modułowi automatyki, ułatwiającemu zarządzanie funkcjami konsolety. Miał być wyposażony w rozbudowany system odsłuchu oraz system wskaźników, umożliwiający wygodne monitorowanie poziomu sygnału na różnych etapach procesu jego obróbki w modułach konsolety. Miał wreszcie zapewniać realizatorowi pełną kontrolę nad miksem, dając możliwość podejmowania ostatecznych decyzji o jego kształcie.

WRACAMY DO XL4


Takie oto założenia legły u podstaw projektu nowej konsolety, oznaczonej symbolem XL4, którego opracowanie powierzono właśnie Alexowi Cooperowi.


Idąc za sugestią Alexa rozpoczęto trwające blisko 10 miesięcy „rozpoznanie” rynku. Przeprowadzono w tym okresie szereg rozmów i konsultacji, zasięgając opinii nie tylko wśród światowej klasy realizatorów, ale również w środowisku cieszących się światową reputacją firm nagłośnieniowych oraz realizatorów pracujących dla najsłynniejszych teatrów muzycznych. Nie omieszkano zasięgnąć również opinii artystów i producentów muzycznych, a także naukowców pracujących na wydziałach reżyserii dźwięku kilku prestiżowych uczelni. W gronie konsultantów znajdziemy między innymi takie nazwiska jak Gary Bradshow, Lars Brogaard, Mick Hughes, Paul Owen, Robert Collins, Bryan Grant, John Penn, a także jedno – znajomo brzmiące nazwisko – Władysław Wygnański. To zaledwie kilka przykładów, bo pełna lista znakomitości jest o wiele dłuższa.

Jednym z licznego grona konsultantów, wśród których przez 10 miesięcy przed
zaprojektowaniem XL4 prowadzono „rozpoznanie” rynku,
był Paul Owen, m.in. monitorowiec zespołu Metallica.

Bazą dla projektu nowej konsolety stały się sprawdzone w praktyce rozwiązania, opracowane wcześniej dla modelu XL3. Jednak poczyniono w nich szereg drobnych modyfikacji. Zmieniono nieco wzmacniacz mikrofonowy, rozszerzając jego zakres regulacji wzmocnienia. Wprowadzono również pewne udoskonalenia, dzięki którym udało się jeszcze bardziej zredukować poziom jego szumów własnych. Podwyższono odporność na zewnętrzne zakłócenia RF, a także znacznie zwiększono stabilność działania w każdym punkcie zakresu wzmocnienia. Przedwzmacniacz wyposażono również w oddzielną regulację zakresu wzmocnienia, dedykowaną dla wejścia o poziomie liniowym. Zastosowano też rozwiązanie pozwalające na łatwy, globalny tryb przełączania pomiędzy wejściem mikrofonowym (nagrywanie) oraz wejściem liniowym (odtwarzanie), zarządzany z poziomu automatyki.

Każdy z kanałów konsolety wyposażono w wyjście bezpośrednie (DIRECT OUT) z dedykowaną mu regulacją poziomu, znajdującą się na powierzchni roboczej. Sygnał do wyjścia bezpośredniego mógł być kierowany z jednego z dowolnie wybranych punktów toru – przed lub po tłumiku oraz przed lub po korekcji kanału.

Na uwagę zasługuje również zastosowany w modelu XL4 blok korekcji. Także i w tym przypadku posłużono się sprawdzonym, legendarnym rozwiązaniem, zaprojektowanym wcześniej dla modelu XL3. Projekt ten poddany został również drobnym modyfikacjom, w wyniku których uzyskano w pełni parametryczny, czteropunktowy korektor, o rozszerzonych (w porównaniu z pierwowzorem) zakresach regulacyjnych. Dodatkowo umożliwiał on wybór półkowego trybu działania filtrów dla dolnego i górnego zakresu, z charakterystycznym dla Midasa sposobem reagowania.

Każdy z kanałów konsolety wyposażono w symetryczne wejście i symetryczne wyjście sygnału (INSERT), umożliwiające współpracę z dowolnym urządzeniem zewnętrznym. Były one załączane na powierzchni roboczej, z możliwością wyboru punktu wprowadzenia sygnału zewnętrznego – przed lub po korekcji.

XL4 wyposażony był w dwa skrajnie położone pola, mieszczące po 24 panele kanałów wejściowych. W swojej standardowej wersji każde z pól wypełnione było panelami mono, ale najczęściej spotykaną konfiguracją były 44 kanały mono oraz 4 kanały stereo. Pomiędzy polami kanałów wejściowych umieszczone było pole miksowania i sumy głównej. Każdy z kanałów mógł być kierowany w dowolnej kombinacji do 45 szyn miksujących, z których 16 przeznaczono dla wyjść pomocniczych mono (MONO AUX), 8 kolejnych dla wyjść pomocniczych stereo (STEREO AUX), następne 16 dla grup audio oraz 2 dla sumy głównej. Oprócz tych dodatkowe 3 szyny przeznaczone były dla wyjść lokalnych – 2 dla STEREO AFL i 1 dla MONO PFL.

Konsoletę wyposażono również w matrycę sygnału 18 x 8, a także 10 grup VCA (plus 2 grupy VCA Grand Master) o zmotoryzowanych tłumikach oraz rozbudowany moduł automatyki, umożliwiający zapisanie i przywołanie do 99 scen. Automatyka pozwalała na zarządzanie kierowaniem sygnału z kanałów, a także ważniejszymi funkcjami konsolety. 12 zmotoryzowanych tłumików ułatwiało dynamiczne kontrolowanie poziomów sygnału, a informacje dotyczące automatyki mogły być eksportowane i importowane w celu ich przechowania lub łączenia systemów konsolet.

Istotnym udogodnieniem było tu również rozwiązanie pozwalające na zamianę funkcji tłumików. 16 tłumikom odpowiadającym za regulację poziomu sum grup audio można było przypisać funkcję regulacji poziomów wyjść pomocniczych (AUX), co zmieniało XL4 w wysoce funkcjonalną konsoletę do realizacji odsłuchów.

Wymienione cechy to zaledwie część ważniejszych możliwości, jakie prezentowała ta konsoleta. Można tu jeszcze wspomnieć o rozbudowanym systemie monitorowania sygnału, o 28 przełączanych wskaźnikach, pokazujących poziom sygnału (przed lub po tłumiku) dla wyjść: grup, matrycy, sumy głównej oraz wyjść lokalnych, a po przełączeniu konsolety w tryb monitorowy dla 24 miksów monitorowych. Można wspomnieć też o rozbudowanym systemie wyciszania sygnałów z możliwością ich grupowania zarządzanym przez automatykę, a także o wielu innych rozwiązaniach ułatwiających w praktyce pracę realizatora.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z faktu, że wymienione cechy i funkcje nie są dzisiaj niczym zaskakującym. Przeciwnie – elementem zaskoczenia (a wręcz oburzenia) byłby raczej brak opisanych powyżej rozwiązań we współczesnych konsoletach mikserskich. Należy jednak w tym miejscu wyraźnie zaznaczyć, że XL4 został wprowadzony na rynek w 1995 roku, błyskawicznie zdobywając czołową pozycję wśród konsolet mikserskich. Co więcej, utrzymał ją przez blisko dwie dekady, skutecznie opierając się pierwszym, często niedopracowanym i wysoce awaryjnym konsoletom cyfrowym!

ZAKOŃCZENIE


W 1992 roku Andrew Grayland został współzałożycielem firmy XTA. David Dearden wraz z Garethem Davisem, z którym wcześniej stworzyli DDA, założyli w 1997 roku kolejną firmę o nazwie Audient Ltd. Jak nietrudno się domyślić, firma zajmuje się konstruowaniem konsolet mikserskich oraz osprzętu studyjnego, a jej flagowym produktem jest konsoleta ASP 8024.

David Dearden

Alex Cooper od 2011 roku związany jest z marką XTA, choć – ściślej mówiąc – bardziej chyba z jej partnerską marką MC2 Audio. Z sukcesu, jaki odniósł XL4 jest dumny do dziś. Był to jego pierwszy, w pełni samodzielny projekt. Jest pewien, że gdyby świat nie poszedł w kierunku technologii cyfrowej, zaprojektowałby jeszcze lepszą konsoletę analogową...

Alex Cooper (z lewej), twórca XL4, został w 2009 roku laureatem nagrody im. Gotelliera

Warto przy okazji wspomnieć, że Alex Cooper miał również swój ogromny wkład w powstanie systemu miksującego XL8. Większość podzespołów dla XL8 zaprojektowano pierwotnie w postaci analogowej, a następnie przekopiowano je na język DSP. Następnie każdy element poddawano bardzo wymagającym testom odsłuchowym, by pod względem akustycznym zachowały one wierność z analogowym pierwowzorem. Można zaryzykować stwierdzenie, że okres projektowania XL8 był wciąż jeszcze bardzo przyjaznym okresem w dziejach Midasa, posiadającym ludzką twarz. Później – niemal z dnia na dzień – wszyscy zaczęli mówić do siebie językiem programistów komputerowych. Wszystko stało się „binarne” i odhumanizowane. Prawdopodobnie dlatego – zaznaczam, że są to jedynie moje spekulacje – Alex Cooper powrócił do świata, który zna i doskonale rozumie, czyli do projektowania wzmacniaczy.

Midas XL4 został oficjalnie wycofany z produkcji w czerwcu 2006 roku – kilka miesięcy po wprowadzeniu na rynek systemu miksującego XL8. Jednak z uwagi na ogromną popularność, walory brzmieniowe oraz szeroki zakres możliwości funkcjonował on przez długi czas w ofercie rynku wtórnego Midasa. Wiele szanowanych firm nagłośnieniowych na świecie wciąż posiada ten model konsolety, gdyż nadal zachowuje on swój potencjał rentalowy.

Marek Witkowski