Ulubiony kiosk PRZEJRZYJ ONLINE LISTOPADOWE WYDANIE Live Sound PRZESYŁKA GRATIS

Tutoriale

Elementy systemu DMX cz. 4 - tajemnicze nazwy: patch bays, inlets, outlets i universes

Elementy systemu DMX cz. 4 - tajemnicze nazwy: patch bays, inlets, outlets i universes

Dodano: czwartek, 1 grudnia 2011

Poznaliśmy już urządzenia, które w ten czy inny sposób przetwarzały sygnał DMX, np. splittery, mergery, de- i multipleksery, itp. W poprzednim miesiącu z kolei poruszyliśmy temat równie ważnych "składników" systemu DMX512, jakimi są kable i złącza. Ten odcinek cyklu traktującego o systemie DMX będzie poświęcony lokalizacji newralgicznego punktu "dowodzenia" systemem (patch bays), wyprowadzaniu i wprowadzaniu sygnału (inlets i outlets), powiemy też co nieco na temat tajemniczego "DMX universes", czy tak naprawdę - po naszemu - linii DMXowych. A więc do dzieła.

 

PATCH BAYS

W przypadku oświetleniowych systemów koncertowych, zwłaszcza tych niezbyt wielkich i rozbudowanych, temat poruszany poniżej można sobie podarować. Jednak w dużych systemach, zarówno tych "mobilnych", koncertowych, jak i stałych, w instalacjach, niezbędny jest ów tzw. patch bay. Trudno to przetłumaczyć jakoś sensownie na język polski, można ewentualnie "pożyczyć" od braci dźwiękowej pojęcie "krosownicy".

Bowiem patch bay to nic innego, jak właśnie znany ze studiów radiowych, telewizyjnych czy nagrań panel krosowniczy, dzięki któremu w jednym miejscu, pod ręką, mamy dostęp do wszystkich wejść i wyjść systemu, tak aby szybko i "bezboleśnie" dokonać konfiguracji odpowiednich połączeń w systemie. Patch bay zawierał też będzie przeważnie jednostki procesorowe, szczególnie wzmacniacze dystrybucyjne, albo też i inne niezbędne urządzenia - np. mergery czy splittery.

Istotną kwestią do rozważenia na początku planowania systemie DMXowego jest lokalizacja naszej "szafy krosowniczej". Umieszczenie jej w dimmerowni (lub w miejscu, gdzie będą zlokalizowane dimmery na koncercie czy innym dużym evencie) może okazać się nietrafionym pomysłem, zwłaszcza gdy będziemy potrzebowali dostępu do patch baya nie tylko podczas konfiguracji sieci, a więc jeszcze przed imprezą, ale również podczas prób czy nawet w trakcie trwania koncertu.

Takie zlokalizowanie patch baya może dramatycznie zmniejszyć elastyczność rozwiązania, jakie oferuje nam krosowanie połączeń w jednym miejscu. Najbardziej odpowiednim miejscem na lokalizację panelu krosowniczego będzie pomieszczenie (w przypadku instalacji stałych, np. w teatrze, muzeum, itp.) lub stanowisko (w instalacjach mobilnych) operatora systemu.

Jeśli w naszej "szafie", razem z panelami krosowniczymi, umieścimy również jednostki procesorowe, niezbędne będzie również doprowadzenie tam zasilania o odpowiedniej wartości napięcia, jak i mocy (same krosownice w znakomitej większości przypadków to urządzenia czysto pasywne, a więc takowego zasilania wymagać nie będą). Cały rak z urządzeniami powinien też być wyposażony w główny wyłącznik zasilania.

Jeśli patch bay umieszczony jest w pomieszczeniu technicznym, należy pamiętać o zastosowaniu wzmacniaczy dystrybucyjnych z izolowanymi wejściami, aby zapewnić odseparowanie od zasilania technicznego lub zasilania urządzeń oświetleniowych. Innąi stotną, choć wydawałoby się banalną, sprawą jest czytelne opisanie gniazd - osobno wyjścia (send), czyli gniazda skąd sygnał DMX jest wysyłany, np. na scenę, do dimmerowni, itp., oraz powroty (return), czyli gniazda, do których sygnał trafia (może być również ze sceny lub z control roomu).

DMX INLETS

to po prostu "wejścia" sygnału do systemu. W przypadku systemów niewielkich takie wejście będzie w zasadzie jedno - w przypadku instalacji stałych będzie to pojedyncze gniazdo, zlokalizowane w control roomie, a w instalacjach mobilnych nasz "inlet" to… po prostu kabel podłączony do wyjścia konsolety, za pomocą którego prześlemy sygnał do dimmerów czy urządzeń inteligentnych na scenie. W większych systemach, szczególnie tych zainstalowanych na stałe w budynkach użyteczności publicznej (teatrach, operach, salach koncertowych czy studiach telewizyjnych), lokalizacji gniazd "inlet" może być kilka: w control roomie, na widowni, w okolicach sceny, w sali prób lub innych salach (kameralnych, małych, itp.).

Każde takie złącze powinno być w formie bezpośredniego połączenia radialnego pomiędzy krosownicą (patch bay) a gniazdem (inlet), w formie 5-pinowego XLRa. Trzeba zwrócić uwagę, aby kable łączące owe zlokalizowane gdzieś "w terenie" gniazda z krosownicą były kablami dedykowanymi do przesyłania sygnałów DMX, a nie np. kablami mikrofonowymi, które nie nadają się do takich rzeczy (o czym pisałem w ubiegłym miesiącu).

Wykonanie instalacji z punktami przyłączeniowymi zamontowanymi na stałe w "newralgicznych" miejscach pozwala na uniknięcie konieczności rozwijania kabli przed każdym koncertem czy innym eventem (i, oczywiście, ich zwijania po zakończeniu imprezy). Ma to wymiar nie tylko praktyczny (mniej włożonej pracy i mniej "zmarnowanego" czasu), ale również estetyczny, gdyż po widowni nie plączą się pod nogami widzów żadne kable czy przewody - wszystko jest schowane pod podłogą, w ścianie lub w innych niewidocznych gołym okiem miejscach. Nie wspominając już o bezpieczeństwie uczestników, choćby z uwagi na możliwość potknięcia się na rozłożonych i niezabezpieczonych kablach.

DMX OUTLETS

Nietrudno się domyślić, że w tym przypadku będziemy mieć do czynienia z gniazdami, do których doprowadzony jest sygnał (np. z konsolety), który jest "adresowany" do "odbiorców końcowych", czyli dimerów, ruchomych głów, naświetlaczy, maszyn do dymów i innych urządzeń DMXowych, którymi chcemy sterować. Żeby się nie powtarzać napiszę tylko, że generalnie te same zasady, o których napisałem wyżej (o wejściach), dotyczą też wyjść sygnałowych.

Planując instalację stałą nie należy zbyt oszczędnościowo podchodzić do tematu lokalizacji outlet-ów, bowiem zarówno koszt kabli DMXowych, a tym bardziej złączy, nie jest duży, a wystarczająca liczba odpowiednio zlokalizowanych przyłączy, które z kolei będą podłączone na krosownicy, pozwolą bardzo elastycznie planować rozmieszczenie i podłączenie poszczególnych urządzeń w systemie.

DMX UNIVERSES

Jak już kiedyś o tym wspomniałem, DMX Universe to po "naszemu" po prostu linia DMXowa. Jak, mam nadzieję, pamiętamy jedna linia DMXowa zawiera 512 kanałów, którymi mogą być przesyłane niezależne sygnały sterujące. Tak więc Linia (Universe) 1 będzie operowała kanałami od 1 do 512, Linia (Universe) 2 - kanałami od 513 do 1.024 i tak dalej. Jeszcze kilka lat temu 3-4 linie to była maksymalna liczba, jaka była używana podczas realizacji nawet dużych imprez lub do obsługi dużych instalacji, jak np. parki tematyczne itp.

Obecnie, w dobie systematycznego korzystania z ruchomych głów oraz media serwerów (które potrafią "łyknąć" nawet połowę kanałów jednej linii), używanie więcej niż 4 linii nie jest niczym zaskakującym, i to już przy obsłudze średniej wielkości imprez. Tylko jedna linia to obecnie rzadkość, no chyba że jest to sztuka, na której używa się w zasadzie tylko (lub głównie) światła konwencjonalnego, i to w niezbyt dużych ilościach, podczas gdy np. koncerty Rolling Stonesów rzadko zamykają się w mniejszej liczbie linii DMXowych, niż 25.

Skąd się bierze aż tyle linii, przecież 20 linii to aż 10.240 kanałów? Biorąc pod uwagę, że liczba samych kanałów potrzebnych do sterowania dimmerami na tego typu dużych koncertach nierzadko wynosi 600, już dla samego światła konwencjonalnego w takim przypadku będziemy potrzebowali 2 linii. Może się też okazać, że kanałów dimmerowych nie będzie więcej niż 500, albo i mniej, ale chcemy oddzielić sterowanie światłem konwencjonalnym od urządzeń inteligentnych, więc nawet jeśli tych ruchomych głów nie będzie kto wie ile, i tak będziemy w tej sytuacji potrzebowali więcej, niż jednej linii.

Może też wystąpić sytuacja, gdy dana impreza odbywa się np. w teatrze czy ośrodku kultury, który jest już wyposażony we własny system oświetleniowy, jednak jest on niewystarczający. W takiej sytuacji bądź to "dopożycza" się dodatkowy sprzęt, montowany tylko na tę okoliczność, lub wynajmuje firmę renatlową, która przywiezie swój sprzęt, ale też i będzie chciała skorzystać z tego, co już w danej sali wisi. W takiej sytuacji znów może okazać się, że realizator będzie chciał sterować sprzętem "miejscowym" i "rentalowym" za pomocą oddzielnych linii.

Przykładów można mnożyć, tylko… po co? Ogólnie chyba wszyscy "załapali", o co tu chodzi i dlaczego, pomimo pozornie sporej liczby kanałów pojedynczej linii, obecnie praktycznie ciężko "zmieścić" się ze wszystkim tylko w jednym "universie". Obecnie konsolety oświetleniowe oferują 1.024, 1.536 czy 2.048 kanałów - to już jest standard. Oczywiście tego typu stoły muszą mieć więcej niż jedno wyjście DMX, o liczbie adekwatnej do liczby kanałów.

W sytuacji instalacji stałej ideałem jest, kiedy każda z linii wychodząca z konsolety może być wysłana do krosownicy - stąd widać, jak ważnym jest w takiej sytuacji odpowiednie zaplanowanie wejść (inlets) w newralgicznych miejscach, tj. takich, w sąsiedztwie których może być zlokalizowane stanowisko realizatora (a konkretnie konsolety, na której będzie pracował). Planując jakąś instalację stałą dobrze jest założyć, że dostępnych linii DMXowych będzie o co najmniej jedną więcej, niż to wynika z aktualnego zapotrzebowania.

Jak widać wzrost "apetytu" na kanały w systemie DMX jest coraz większy i w niedalekiej przyszłości może się okazać, że nasz świeżo zaprojektowany system po prostu jest już za "mały", tzn. nie jest w stanie zapewnić możliwości obsługi wszystkich "mile widzianych" przez nas (lub przez kogoś innego) urządzeń. Trzeba też wziąć pod uwagę, że w systemie "wieloliniowym" niezbędne może okazać się korzystanie z mergerów, i już odpowiednio wcześniej zaplanować ich zakup oraz instalację (bardzo dobrym miejscem może okazać się wspomniany wcześniej patch bay).

Jacek Sitarski


Przy przygotowaniu artykułu autor korzystał z książki "Practical DMX" Nicka Mobsby’ego.