Ulubiony kiosk TU PRZEJRZYSZ BIEŻĄCE WYDANIE Live Sound ULUBIONYKIOSK.PL - PRZESYŁKA GRATIS

Testy

pokaż: marki
JBL Commercial - Wybrane elementy serii

JBL Commercial - Wybrane elementy serii

Rodzaj sprzętu: Sprzęt instalacyjny, marka:

W swojej relacji z prezentacji sprzętu instalacyjnego, jaka miała miejsce w styczniu br. w siedzibie ESS Audio, wspominałem o odświeżonej i wprowadzonej ponownie do sprzedaży serii produktów instalacyjnych JBL Commercial.

 

Ponieważ była to jedynie relacja z konkretnej imprezy, toteż nie znaleźliście w niej szczegółowego opisu tej rodziny urządzeń. Nadszedł jednak czas, by przyjrzeć się jej nieco bliżej – jakkolwiek w nieco ograniczonym zakresie – co też niniejszym zamierzam uczynić.

Do zaprezentowania otrzymałem trzy, a w zasadzie to nawet pięć, urządzeń – mikser strefowy CSM-32, dwa modele głośników – naścienny CSS-1S/T oraz sufitowy CSS8018 – a do tego dwa sterowniki ścienne, CSR-V i CSR-3SV. Zanim jednak przejdę do ich opisu szczegółowego, kilka słów o całej linii produktów JBL Commercial. Obejmuje ona łącznie dwadzieścia trzy urządzenia, w tym dwa miksery (oprócz otrzymanego do testu oferowany jest jeszcze model CSM-21), wzmacniacz CSA2120, transformator głośnikowy CST, łącznie cztery modele głośników (poza tymi, które będą tu opisane, są jeszcze dwa sufitowe – CS8004 i CS8008), trzy pulpity mikrofonowe CSPM-1, 2 i 4, a także zestaw sterowników naściennych w trzech odmianach funkcjonalnych, dwóch wersjach kolorystycznych (białej i czarnej) i dwóch wariantach wzorniczych – amerykańskim i europejskim.

Cała seria przeznaczona jest do wykorzystania w instalacjach stałych, nagłaśniających rozmaitego typu miejsca publiczne. Jeśli chodzi o walory wzornicze i estetyczne – przy czym mam tu na myśli przede wszystkim to, co jest „na widoku”, czyli głośniki – to nie ma tu żadnej rewolucji. Głośniki są eleganckie, ale bez krzykliwości czy ekstrawagancji. W sumie to chyba zaleta, bo głośnik instalacyjny powinien przede wszystkim wyraźnie grać i niekoniecznie rzucać się w oczy. A zatem nie ma co rozwodzić się na tym tematem. Przejdźmy więc do właściwej prezentacji. A zacznę ją od omówienia cech miksera strefowego

CSM-32


Jest to cyfrowy mikser o stałej konfiguracji wejściowo-wyjściowej, umożliwiający wybór sygnału z jednego z trzech wejść liniowych, z których jedno można skonfigurować jako priorytetowe, i miksowanie go z sygnałem z wejścia mikrofonowego (z możliwością podawania nań zasilania fantomowego) oraz dodatkowego wejścia liniowego o absolutnym priorytecie, które może być wykorzystane do komunikacji z systemem ewakuacyjnym. Zmiksowane sygnały można wysyłać do dwóch stref poprzez wyjścia stereofoniczne, sprzężone z aktywnymi crossoverami (dzielącymi pasmo w punkcie 125 Hz) i dedykowanymi wyjściami na subwoofery, oraz jedno monofoniczne. Co więcej, sygnały wejściowe mogą być powielone i przesłane skrętką Cat5 do kolejnego urządzenia. CSM-32 ma wysokość 1U i szerokość standardowego raka, co po zamontowaniu opcjonalnych „uszu” pozwala na wmontowanie go w stelaż techniczny.



Przedni panel stanowi platformę dla podstawowych regulatorów, aczkolwiek nie wszystkich. O ile więc regulacji poziomu sygnałów kierowanych do obu stref, a także wyboru źródeł oraz ustalenia poziomu zadziałania i głębokości duckingu możemy dokonać stojąc z mikserem „face to face”, o tyle aby ustawić wzmocnienie na poszczególnych wejściach musimy już przejść na jego tyły. Tu bowiem znajdziemy stosowne potencjometry, a obok nich LED-y sygnalizujące przesterowanie wejść. Konfiguracja taka nie jest chyba jednak zbyt uciążliwa, bo przecież – jak już zauważyłem na wstępie – seria Commercial ma być stosowana w instalacjach stałych, a zatem nie w takich, w których wciąż się coś majstruje, kombinuje i przełącza, a w tych, w których wszelkich zmian ustawień dokonuje się co najwyżej raz na jakiś czas. Ale wróćmy jeszcze do panelu przedniego, bo to nie koniec możliwości konfiguracyjnych miksera. Na panelu tym znajdują się także regulatory dwupasmowych korektorów barwy dla obu wejść liniowych oraz wejścia mikrofonowego, jak również potencjometr regulujący poziom zadziałania limitera LevelGuard. Plus włącznik sieciowy. Warto zauważyć, że wszystkie pokrętła, oprócz regulatorów poziomu sygnałów wyjściowych i selektorów źródeł, mają postać potencjometrów podpanelowych, do obrócenia których trzeba użyć płaskiego wkrętaka.

OK, skoro opisałem panel przedni, to dokończę też opis tylnego. Oprócz wspomnianych już potencjometrów wzmocnienia na wejściach znajdziemy tu także regulatory „ocieplania” brzmienia, czyli układu AutoWarmth, jak również przyłącza dla sterowników naściennych, do transmisji sygnału pomiędzy mikserami, gniazda wejściowe i wyjściowe, gniazdo zasilania oraz port USB, który służy jednak tylko do uaktualniania firmware’u. No, i to byłoby – nomen omen – na tyle. Dla porządku jeszcze dwa słowa opisu jednostrefowego miksera CSM-21. Oferuje takie same możliwości, co CSM-32, z tą jednak różnicą, że można do niego wprowadzić tylko dwa stereofoniczne sygnały źródłowe – oczywiście oprócz mikrofonowego oraz priorytetowego.

Ponieważ mikser pracuje zwykle w wydzielonym punkcie, toteż do wszelkich regulacji lokalnych, czyli w strefach docelowych, konieczne są

STEROWNIKI NAŚCIENNE


Do miksera CSM-32 możemy podłączyć dwa sterowniki naścienne, po jednym dla każdej z obu stref. Jak wspomniałem, od dystrybutora otrzymałem dwa ich modele. CSR-V to najprostszy z możliwych sterowników – pozwala on wyłącznie na regulowanie głośności dźwięku w danej strefie. Natomiast model CSR-3SV daje ponadto możliwość sterowania wyborem źródła sygnału transmitowanego do danej strefy. Aby to jednak było możliwe, pokrętło wyboru w mikserze musi być ustawione w pozycję REMOTE, gdyż przełącznik źródła w mikserze jest nadrzędnym względem selektora w sterowniku (wybranie w mikserze ustawienia innego niż REMOTE dezaktywuje ów selektor). I to wszystko. Aha, dodam jeszcze tylko, że sterowniki komunikują się z mikserami za pośrednictwem przewodów Cat5. Wtykamy skrętkę, i już. Łatwo i bez komplikacji.

GŁOŚNIK SUFITOWY CSS8018


Zasadniczym elementem jest tu przetwornik o średnicy 20 centymetrów i podwójnej cewce, połączony z „naleśnikiem”, czyli okrągłą maskownicą. Jakkolwiek można montować go „as is”, tzn. bez żadnej zabudowy z tyłu – wszak sufit podwieszany stanowi dość skutecznie działającą odgrodę akustyczną – to jednak w przypadku konieczności zapewnienia głośnikowi szczególnej ochrony możliwe jest nakrycie go od góry (czyli w zasadzie od tyłu) dedykowaną, wykonaną z plastiku obudową, z racji kształtu zwaną potocznie „wokiem”. Należy wówczas pamiętać, że przestrzeń pomiędzy sufitem podwieszanym a „właściwym” musi mieć co najmniej 11 centymetrów wysokości. Nałożenie wspomnianej obudowy niestety dość efektywnie niweluje skuteczność głośnika w przetwarzaniu niskich częstotliwości. Jakkolwiek sam zestaw głośnik + maskownica zapewnia przetwarzanie dźwięku już od 50 Hz (dla -10 dB), to po zabudowaniu go „wokiem” dolna granica pasma przesuwa się aż do 90 Hz. Tak czy owak widać więc, że jeśli komuś zależy na mocnym dole – niezależnie od tego, czy montuje głośniki w „wokach”, czy też „na golasa” – niech od razu zaplanuje wyposażenie instalacji w subwoofery. Tym bardziej, że producent pomyślał i o tym (przypominam o dedykowanych wyjściach na subwoofery w omówionym mikserze CSM-32). Biorąc powyższe pod uwagę dziwi nieco brak dedykowanego subwoofera sufitowego w serii Commercial. Być może z czasem takowy się jednak pojawi.

Wróćmy jeszcze do parametrów elektroakustycznych CSS8018. W górnej części pasma możliwości głośnika kończą się na 17 kHz. W zdecydowanej większości przypadków jest to limit w zupełności wystarczający. Trzeba Wam jednakże wiedzieć, że mimo iż całościowy zakres przetwarzanych częstotliwości deklarowany jest w granicach 50 Hz-17 kHz, to na wykresach pomiarów dokonanych przez producenta wyraźnie widać, że górna średnica i górka są tu ewidentnie uprzywilejowane. To świadczyć może o tym, że priorytetem projektantów była przede wszystkim czytelność mowy, a nie doznania muzyczne. Głośnik cechuje się przy tym efektywnością na poziomie 97 dB, co także należy uznać za w pełni zadowalające osiągnięcie. Dźwięk propagowany jest ze 110-stopniowym pokryciem.



CSS8018 oferowany jest w zestawie ze zintegrowanym transformatorem, który umożliwia podłączenie głośnika do wysokoimpedancyjnej linii głośnikowej, działającej z napięciami 25, 70 lub 100V. Ponieważ w naszym kraju nie stosuje się instalacji 25-woltowych, a i 70-woltówki też raczej są rzadkością, toteż najbardziej interesującymi wskaźnikami mocy będą dla nas te dla napięcia 100V. W zależności od wybranego odczepu możemy uzyskać 10, 5 bądź 2,5 watów. Jeśli natomiast ominiemy trafo, wówczas głośnik wydaje z siebie moc 20 watów.

Co do brzmienia… Ponieważ nie otrzymałem w komplecie wzmacniacza, a tym bardziej transformatora CST, toteż pozostało mi odsłuchać CSS8018 „w wersji” niskoimpedancyjnej. Tak też uczyniłem, podłączając głośnik do 8-omowego wyjścia mojego wzmacniacza referencyjnego. Test odsłuchowy w zasadzie potwierdził to, co „narysował” producent na swoich wykresach. Czytelność w średnicy i górze jest bardzo dobra i wyrównana, natomiast kwestia słyszalności basów, hm… To raczej sprawa nastawienia i potrzeb słuchacza.

No, i to byłoby na tyle, jeśli chodzi o CSS8018. Zajmijmy się teraz drugim z otrzymanych głośników, czyli

CSS-1S/T

 


Jest to niemal dokładna kopia wcześniejszej konstrukcji, dobrze znanej instalatorom, czyli Control 1 Pro. W obu zastosowano takie same przetworniki – woofer o średnicy 5,25 cala oraz kopułkowy driver wysokotonowy z 19-milimetrową membraną z poliwęglanu – zaś obudowa CSS-1S/T została odrobinę, o całe 6 milimetrów, zmniejszona w wysokości. Pozostałe wymiary zachowano bez zmian. Znaczne różnice pomiędzy obydwoma konstrukcjami tkwią natomiast w mocy. Wynika to stąd, że głośnik Control 1 Pro oferowany jest wyłącznie w wersji niskoomowej, o impedancji nominalnej równej 4 omy.



CSS-1S/T natomiast to zestaw wyposażony w pokładowy transformator głośnikowy. O ile więc Control 1 Pro daje z siebie 150 watów, o tyle CSS-1S/T może się „pochwalić” mocą tylko 60 watów, i to po ominięciu transformatora, a więc przy impedancji 8 omów. Jeśli natomiast użyjemy odczepów 100-woltowych, wówczas możemy liczyć na 10 lub 5 watów. Dodatkowy odczep dla napięcia 70 woltów pozwala zmniejszyć moc wyjściową do 2,5 wata. Zakres częstotliwości przetwarzanych przez omawiany głośnik zawiera się w granicach 85 Hz-18 kHz (-10 dB), a więc też praktycznie z niedoborem basów. Jednak nie w każdej aplikacji są one niezbędne, a jeśli chodzi o takie, w których liczy się przede wszystkim czytelność i zrozumiałość mowy, CSS-1S/T poradzi sobie znakomicie.

 

 

INFORMACJE:


CSM-32
Pasmo przenoszenia: 20 Hz-20 kHz (±0,1 dB)
Zniekształcenia THD+N: 0,005%
Liczba kanałów wejściowych: 5 (3 stereo,1 mikrofonowe, 1 priorytet)
Liczba wyjść: 3 (2 stereo, 1 mono)
Zakres dynamiki: 104 dB (A-ważone)
Zasilanie: 100-240 VAC, 50/60 Hz
Pobór mocy: 10 W
Wymiary: 483 × 178 × 46 mm
Waga: 5,3 kg
Cena: 2.586 zł (netto)

CSS8018
Moc (ciągła): 20 W
Pasmo przenoszenia (-10 dB):
50 Hz-17 kHz (90 Hz-17 kHz z obudową)
Efektywność (1 W/1 m/2-6 kHz): 97 dB
Dyspersja (2 kHz): 110°
Wymiary (średn. × głęb.): 327 × 73 mm
Waga: 1,58 kg
Cena: 155 zł (netto)

 

CSS-1S/T
Moc (ciągła): 60 W
Impedancja: 8 Ohm
Pasmo przenoszenia (-10 dB): 85 Hz-18 kHz
Efektywność (1 W/1 m): 86 dB
Dyspersja: 120 × 120°
Wymiary: 229 × 159 × 143 mm
Waga: 2 kg
Cena: 560 zł (netto)

Dostarczył:
ESS Audio, ul. Graniczna 17
05-092 Łomianki-Dabrowa
tel. (22) 751-42-46
www.essaudio.pl

POZOSTAŁE ELEMENTY SYSTEMU


Kilka słów jeszcze o tych elementach serii Commercial, których nie otrzymałem od dystrybutora, ale o których – dla uzyskania pełni obrazu – warto co nieco powiedzieć. Zacznijmy więc od wzmacniacza. W rodzinie Commercial dostępny jest, a właściwie będzie, bo póki co pozostaje jedynie w zapowiedziach „coming soon”, tylko jeden model, CSA2120. Oznaczenie modelu mówi nam, iż jest to wzmacniacz dwukanałowy, oferujący moc 120 watów na każdy z kanałów. Urządzenie pracuje jako niskonapięciowe, zaś stabilność pracy zapewnia w zakresie obciążeń od 2 do 16 omów. Trzeba też pamiętać o tym, że wzmacniacz musi pracować – o ile nie zastosuje się np. cyfrowego systemu transmisji sygnału, co byłoby jednak w sprzeczności z ideą prostoty i niewysokich kosztów instalacji – w bezpośredniej bliskości miksera. Wynika to z faktu, iż CSA2120 wyposażony jest jedynie w wejścia liniowe Euroblock, uzupełnione dwoma wejściami RCA, do których można lokalnie podłączyć np. odtwarzacz MP3. Wzmacniacz chłodzony jest metodą konwekcyjną i uzbrojony został w układy zabezpieczające przed przegrzaniem.

W związku z niskonapięciową konstrukcją wzmacniacza nie mogło w serii Commercial zabraknąć stosownego transformatora głośnikowego. Takowy jest dostępny i nosi oznaczenie CST-2120, które wyraźnie sugeruje, że stanowi on uzupełnienie dla CSA2120. Cóż, transformator, jak transformator – przyjmuje niskonapięciowy sygnał głośnikowy, by przekształcić go w wysokonapięciowy. I to cała jego robota. Urządzenie przyjmuje sygnał o mocy do 120 W na kanał (czyli takiej, jaką generuje CSA2120) i wyprowadza go na linię głośnikową pracującą z napięciem 70 lub 100V. Wszystkie złącza, wejściowe i wyjściowe, to gniazda typu Euroblock.

Pozostało jeszcze ze trzy słowa powiedzieć o pulpitach mikrofonowych. Do wyboru są trzy. Liczba w nazwie (1, 2 lub 4) informuje o tym, z iloma strefami dany pulpit może współpracować. Wszystkie modele wyposażone są w kapsułę dynamiczną o czułości 2,2 mV/Pa i nerkowej charakterystyce kierunkowej. Model najprostszy, CSPM-1, oferuje tylko jeden monostabilny przycisk uaktywniający przekaz. W modelach „wyższych” dodatkowo znajdziemy dwa lub cztery przyciski bistabilne, którymi wybiera się strefy, do których ma nastąpić transmisja komunikatu. CSPM-1 przeznaczony jest przede wszystkim do współdziałania z mikserem CSM-21, pozostałe zaś dwa z CSM-32, przy czym wersja CSPM-4 może współpracować z dwoma zlinkowanymi mikserami, adresując przekaz do czterech stref.

PODSUMOWANIE


Tyle chyba wystarczy, by przybliżyć Wam serię JBL Commercial. Od siebie mogę dodać, że jakość wykonania wszystkich urządzeń (przynajmniej tych, które otrzymałem do rąk, ale nie mam powodów, by wątpić, że i pozostałe elementy są wykonane podobnie) jest bardzo wysoka. Podobnie z jakością dźwięku. A przy tym ceny poszczególnych elementów wydają się być bardzo korzystne. Polecam więc serię Commercial wszystkim, którzy planują realizację nieskomplikowanych, niezbyt rozbudowanych instalacji stałych. Z pewnością sprzęt ten Wam się spodoba.


Marek Korbecki


Więcej informacji o prezentowanych i pozostałych urządzeniach z serii Commercial oraz innych produktach firmy JBL na stronie producenta: www.jblpro.com oraz polskiego dystrybutora: www.essaudio.pl.