Ulubiony kiosk TU PRZEJRZYSZ BIEŻĄCE WYDANIE Live Sound ULUBIONYKIOSK.PL - PRZESYŁKA GRATIS

Testy

pokaż: marki
Clay Paky Sharpy - kompaktowa, lekka ruchoma głowa typu beam

Clay Paky Sharpy - kompaktowa, lekka ruchoma głowa typu beam

Rodzaj sprzętu: Oświetlenie, marka:

Tytuł, a w zasadzie podtytuł artykułu nie oddaje w pełni zalet urządzenia, któremu jest on poświęcony. Oczywiście, kompaktowość i niewielka waga to mile widziane zalety, ale nie tylko one świadczą o niezwykłości nowego produktu włoskiej firmy Clay Paky (której bliżej przedstawiać nie będziemy, gdyż nawet jeśli jest ona komuś – o dziwo – nieznana, wystarczy sięgnąć do archiwalnych numerów LSP, a konkretnie do numeru 1/2009).

 

Sharpy to prawdziwie „zadziorne” urządzonko – przy swojej wielkości oferuje naprawdę mocny snop światła, z niemalże równoległą wiązką (szczegóły za moment), a przy tym jest zadziwiająco szybki. Ale zacznijmy „jak Pan Bóg przykazał”, czyli od przedstawienia bohatera naszego artykułu.

PRZEDSTAWIENIE

Nie darmo Sharpy jest reklamowany jako wręcz miniaturowa głowica, gdyż przy wymiarach podstawy 40,5 × 33 cm i całkowitej wysokości (z „głową do góry”) 47,5 cm waży tylko 16 kg. Obudowa urządzenia wykonana jest z aluminium (struktura), zaś osłony głowicy odlane z tworzywa sztucznego. Podstawa, zawierająca m.in. zasilacz i balast elektroniczny, wyposażona jest po przeciwległych stronach w wygodne, wyprofilowane uchwyty, ułatwiające transport oraz montaż urządzenia. Jeśli zaś już jesteśmy przy montażu, to trzeba dodać, że Sharpy może pracować zarówno w pozycji stojącej, jak i podwieszanej do konstrukcji – głową w dół, jak również w każdej innej konfiguracji – na co pozwalają otwory montażowe w spodzie podstawy (klamry do montażu trzeba zamówić dodatkowo, podobnie jak 68-centymetrową stalową linkę zabezpieczającą).

Wybiegając nieco w przód muszę przyznać, że demontaż owych osłon głowicy jest banalnie prosty i zajmuje dosłownie chwilę – wystarczy obrócić o ćwierć obrotu cztery wkręty mocujące (na sprężynce) i już jedna połowa osłony jest w naszych rękach, trzeba jeszcze tylko odpiąć linkę zabezpieczającą. Z drugą połową robimy dokładnie to samo, zyskując dostęp do żywotnych elementów urządzenia, np. w celu ich wyczyszczenia, konserwacji czy też zmiany koła gobo (zaś dokonywanie samodzielnych napraw jest wysoce niewskazane). Na marginesie dodam, że z metalowymi, tym razem, osłonami podstawy nie jest już tak łatwo – są one bardzo pasownie zamocowane, co powoduje, że o ile ich odkręcenie i demontaż nie jest specjalnie skomplikowany, o tyle montaż i przykręcenie wymaga co najmniej dwóch par rąk, a więc jednej osobie dość trudno tego dokonać. Pociechą jest to, że w zasadzie „zwykły śmiertelnik”, czyli użytkownik, nie ma tam czego szukać, więc i nie ma powodu, aby je odkręcał i skręcał. Wspomnę jeszcze, iż w owej podstawie kryje się m.in. zasilacz impulsowy z automatycznie przełączanym zakresem napięć wejściowych, dzięki czemu to samo urządzenie może pracować zarówno w USA, Europie czy Japonii, bez konieczności stosowania konwerterów czy przejściówek.

ŹRÓDŁO ŚWIATŁA

Źródło światła to jeden z dwóch czynników sprawiających, że Sharpy potrafi wytworzyć wiązkę światła o jasności porównywalnej z urządzeniami wyposażonymi w 9-krotnie silniejszą żarówkę, a przy tym potrafi ona być niemalże równoległa, bardziej przypominająca promień laserowy, niż snop światła. Źródłem tym jest żarówka Philipsa MSD Platinum 5R (L10103) o mocy 189 W i temperaturze barwowej 8.000K, zdolna wytworzyć strumień światła o wartości 7.950 lumenów. Z tą niespełna 200-watową lampą nowy produkt Clay Paky jest w stanie świecić wiązką światła o natężeniu prawie 60.000 luksów, w odległości 20 m od źródła (dokładnie 59.760 lux)!

Dla porównania Alpha Beam 1500, z żarówką o mocy 1.500 W wytwarzającą strumień 135.000 lumenów, w odległości 20 m świeci światłem o natężeniu 45.000 luksów, przy czym kąt wiązki jest tylko o 0,4° większy, niż w przypadku Sharpy’ego (4,2° versus 3,8°). Spora w tym zasługa zastosowanej żarówki Philipsa, która jest krótkołukowym źródłem światła (short arc), przy czym w przypadku Platinum 5R łuk ten jest naprawdę krótki, dzięki czemu – oraz dzięki współpracy z nowym odbłyśnikiem – emisja światła skupiona jest na bardzo małej powierzchni, tworząc absolutnie równoległą wiązkę. Ważna rzecz – Sharpy nie jest wyposażony w zapłonnik typu hot restrike, toteż w wypadku przypadkowego lub, co gorsza, zamierzonego wyłączenia żarówki nie możemy spodziewać się zbyt szybkiego powtórnego jej „odpalenia”. Żarówka to dopiero pół sukcesu. Drugi element odpowiedzialny za to, że wiązka światła emitowanego przez Sharpy’ego jest tak jasna i skupiona, to nowozaprojektowana

OPTYKA

na którą składają się trzy soczewki. Dzięki nowemu, opatentowanemu systemowi optycznemu uzyskano poprawę jasności emitowanego światła, co w sumie (nowa optyka + źródło) zaowocowało wiązką światła porównywalną z emitowaną przez urządzenia z dziewięciokrotnie silniejszą żarówką (patrz ramka „Fotometria”).

Układ optyczny pozwala na zmianę kąta rozsyłu wiązki od 0° (wiązka równoległa) do maksymalnie 3,8°. Sharpy wyposażony jest też w elektronicznie sterowany focus, który – nota bene – jest jednym z najgłośniej pracujących komponentów głowicy (w zasadzie chyba nawet głośniej, niż ruch w płaszczyźnie poziomej). Na szczęście wyostrzanie trwa na tyle krótko i nie jest nazbyt często używane, że nie jest to uciążliwe – mowa tu oczywiście o zastosowaniach w „cichych” produkcjach (teatry, studia telewizyjne), gdyż na koncertach i innych tego typu imprezach nie ma to najmniejszego znaczenia.

KOLORY

Sharpy został wyposażony w tarczę kolorów, w której zmieszczono aż 14 wysokiej jakości filtrów dichroicznych (plus jedno pole otwarte dla światła białego). Oprócz sporego zestawu kolorów, konkretnie jedenastu, tarcza zawiera również dwa filtry CTO oraz filtr CTB. Zmiany kolorów można dokonywać również „o pół oczka”, tak że na wyjściu uzyskujemy jednocześnie dwa sąsiednie kolory – można to wykorzystać wraz z efektem obracającej się pryzmy, dzięki czemu uzyskujemy dwukolorowe rozszczepienie wiązki światła. Tarcza kolorów może również wirować z wybraną prędkością, maksymalnie do 160 obr/min.

GOBO

„Maluch” Clay Paka ma również na pokładzie inny, obok tarczy kolorów, majstersztyk techniki miniaturyzacji – metalową tarczę stałych gobo, których jest aż 17! Gobo mogą być rzeczywiście stałe (przy czym można je „rozruszać”, wykorzystując obrotową pryzmę), mogą też wirować wraz z tarczą z różnymi prędkościami (40 prędkości, w obu kierunkach), a także „huśtać” się dzięki efektowi „shake”, z 7 różnymi prędkościami, a w zasadzie częstotliwościami. Gdyby jednak komuś znudziły się fabryczne wzory, wymiana tarczy gobo nie nastręcza wielkich problemów – aby jednak nie stracić gwarancji, przed takim zabiegiem trzeba skontaktować się z producentem lub jego lokalnym przedstawicielem.

SHUTTER, STROBO, DIMMER

Pierwsze dwa są oczywiście nierozerwalnie ze sobą związane, zaś za ściemnianie odpowiada osobny moduł. Zacznijmy więc może od niego. Dimmer wykonany jest w formie pary metalowych, piłokształtnych zasłonek, które płynnie zamykają się zgodnie z ustawionymi wartościami w przypisanym mu kanale DMX (a jest nim kanał 3). Z kolei kanał drugi odpowiada za sterowanie shutterem, a co za tym idzie za „wypuszczenie” światła ze źródła oraz efekt strobo. Światło bez żadnych ingerencji ze strony shuttera jest wysyłane przy trzech ustawieniach parametrów kanału 2 – od 104 do 107, 208 do 212 i od 252 do 255. Wartość od 0 (domyślna przy braku sygnału DMX) do 3 odpowiada zamknięciu shuttera, a więc pomimo włączenia lampy urządzenie nie będzie emitowało żadnej wiązki światła na zewnątrz.

Pozostałe wartości kanału 2 odpowiadają za różne częstotliwości efektu strobe (4-103), od 1 błysku na sekundę do 12 błysków/s, stałe pulsowanie światła, również z różnymi częstotliwościami (108-207), oraz losowym błyskom stroboskopowym o trzech różnych częstotliwościach – SLOW, MEDIUM i FAST. Jak widać, jeśli chodzi o wszelkiego rodzaje błyskanie i pulsowanie światła Sharpy oferuje sporo możliwości.

FROST, PRYZMA

Filtr Frost zmiękczający snop światła (ale też i dość znacznie ograniczający jego jasność) można dawkować stopniowo w 256 krokach, za co odpowiadają ustawienia parametrów kanału 8. Inaczej sprawa ma się z 8-płaszczyznową rotacyjną pryzmą, której bądź nie ma wcale w strumieniu światła, bądź jest zainsertowana w całości – co jest zupełnie logiczne. Można tego dokonać za pomocą kanału 5 (0-127 – pryzma „schowana”, 128-255 – pryzma „w akcji”). Ponadto wybierając odpowiednie wartości parametrów kanałów 6 i 7 można sterować jej – odpowiednio – obracaniem się oraz odległością od optyki. Rotacja pryzmy może następować w obu kierunkach, z minimalną prędkością 3 i maksymalną 120 obr/min. Jak wspomniałem wcześniej, przy odpowiednich ustawieniach tarczy barw można dzięki temu uzyskać rozszczepione, dwukolorowe promienie świetlne.

OBRÓT I POCHYLENIE

Oczywiście, jak przystało na ruchomą głowę, Sharpy jest wyposażony w zestaw silników poruszających głowicą w trzech płaszczyznach. Tak na marginesie, wszystkich silników pracujących w „maluchu” jest 13, i są to silniki krokowe, sterowane mikroprocesorowo. Oczywiście, za obracanie i pochylanie głowicy odpowiadają tylko dwa z nich – pozostałe mają za zadanie sterować optyką (zoom, focus), tarczą barw i gobo, rotacją i przesuwaniem pryzmy, filtrem Frost, itd. Wróćmy do „kręcenia głową” (i „kiwania” również). Sharpy ma możliwość standardowego obrotu głowicy w kącie 540° i pochylania w zakresie 250°. Ponieważ wszystkich kroków regulacji mamy 256 (tyle, ile wartości mogą przyjmować parametry kanałów DMX), toteż, jak łatwo policzyć, obrót dokonywany jest z krokiem 2,11°, a pochylenie z krokiem 0,98°. Nie jest to jednak minimalny kąt, o jaki możemy obrócić czy „ztiltować” głowicę. Kanały 11 i 13 odpowiadają bowiem za „finalne” ustawienie jej w obu osiach, czyli wymienione wcześniej kroki znów podzielono przez 256 i otrzymano minimalny krok ustawienia głowicy w osi pan (FINE PAN) równy 0,008°, a w osi tilt (FINE TILT) – 0,004°.

Ale to nie wszystko. Jak wspomniałem na początku, Sharpy jest bardzo szybkim urządzeniem, która to szybkość przejawia się właśnie w zmianach ustawień głowicy. Co istotne, sterować Sharpy’m można w dwóch wybieranych w MENU urządzenia trybach – standardowym (domyślnie) i wektorowym. Ten drugi, oprócz wszystkich tych funkcji, które daje sterowanie standardowe, oferuje również możliwość wyboru prędkości zmian czterech funkcji – PAN-TILT TIME, COLOR TIME, BEAM TIME, GOBO TIME. Dlatego w trybie VECTOR korzystamy ze wszystkich 20 dostępnych kanałów, podczas gdy przy sterowaniu w trybie STANDARD korzystamy tylko z 16 kanałów DMX.

Kanał 14 z kolei pozwala, między innymi, na wybór spomiędzy dwóch prędkości obrotu w osiach pan i tilt – NORMAL i FAST (domyślny). Producent podaje, że obrót o pełen kąt 540 trwa 3,77 s w trybie Normal i 3,20 s w trybie Fast. Odpowiednio pochylanie w pełnym, 250-stopniowym kącie zajmuje Sharpy’emu 2,19 s i 1,89 s. Trudno polemizować z producentem, bo też i trudno dokładnie zmierzyć tak krótkie czasy, zwłaszcza w trybie Fast, jednak mi uparcie wychodziło, że (pozostając w trybie Fast) pełny obrót zajmuje nieco ponad 2 s (o kąt 360° ok. 1,5 s), zaś pełne wychylenie głowicy o kąt 250° trwa około 1 s (o 180 nieco mniej, ok. 0,8 s). Jak jednak nadmieniłem, nie jest łatwo dokładnie zmierzyć takie krótkie czasy, co nie zmienia jednak faktu, że za każdym razem wychodziło mi, że producent… zawyżył nieco te dwa parametry (co bynajmniej nie jest czynem karygodnym, a wprost przeciwnie – gorzej byłoby, gdyby sytuacja była odwrotna). Tak czy siak, „na oko” widać, że Sharpy „kręci głową” bardzo sprawnie, i to jego kolejny, duży plus.

Będąc jeszcze w temacie poruszania głowicą – producent przewidział możliwość jej blokowania w obu osiach, np. na czas transportu czy instalacji, przy czym nie jest to tylko unieruchomienie jej w jednej, konkretnej pozycji, ale w osi pan możemy zablokować głowicę w 4 różnych pozycjach (co 90°), zaś w osi tilt aż w 7 (co 45°).

STEROWANIE

Na zdalne sterowanie za pomocą protokołu DMX512 pozwalają gniazda XLR (męskie i żeńskie), zarówno 5-pinowe, jak i 3-pinowe. Ponadto Sharpy wyposażony jest również w gniazdo Ethernetowe, dzięki czemu może on pracować w sieci Art-Net (odpowiednich ustawień dokonuje się w Menu „Set Up”). Na panelu z gniazdami przyłączeniowymi znajdziemy jeszcze gniazdo Powercon do podłączenia kabla zasilającego oraz wyłącznik zasilania.

Po przeciwległej stronie znajduje się panel sterujący z ciekłokrystalicznym wyświetlaczem graficznym oraz czterema przyciskami nawigacji, plus przycisk zatwierdzenia OK. Za ich pomocą możemy konfigurować urządzenie, wybrać jeden z 5 trybów testowych oraz monitorować wystąpienie błędów czy prędkość obrotową wentylatorów chłodzących (to automatycznie oznacza, że są to wentylatory o zmiennej prędkości obrotowej, zależnej od temperatury chłodzonych układów). Tych wentylatorów jest cztery – dwa w głowicy oraz dwa w podstawie – jeden chłodzący balast, a drugi zasilacz impulsowy. W Menu możemy również podglądnąć czas pracy urządzenia, lampy oraz ilość jej zapłonów (w każdym przypadku są dwa rodzaje liczników – całkowity oraz od ostatniego wyzerowania).

W innym podmenu możemy też skonfigurować włączanie i wyłączanie lampy z konsolety, za pomocą 16. kanału DMX (można tę funkcję wyłączyć, wtedy włączenia i wyłączenia źródła światła będzie można dokonywać tylko z pozycji Menu). Urządzenie po włączeniu zasilania przechodzi test, który trwa ok. 45 sekund, po którym to czasie, jeśli nie ma podłączonego sygnału DMX, głowica ustawia się w pozycji wyjściowej, tj. pionowej (Pan 50%, Tilt 50%), i jest gotowa do pracy. Pozostałe kanały DMX przyjmują wartości zerowe. Panel sterowania Sharpy’ego oferuje też ciekawą funkcję – przyciskając jednocześnie przyciski UP i DOWN, gdy wyświetlacz jest w trybie spoczynkowym (czyli gdy pokazuje adres DMX), odwracamy wskazania tegoż wyświetlacza „do góry nogami”. Przyda się to w sytuacji, gdy urządzenie będzie pracowało podwieszone głowicą w dół. Co ważne, taka konfiguracja wyświetlacza jest zapamiętana nawet po odłączeniu zasilania, a więc jeśli ponownie włączymy urządzenie i chcemy powrócić do „normalnej” pracy wyświetlacza, musimy powtórzyć operację z jednoczesnym przyciśnięciem owych dwóch przycisków.

Wędrując po Menu Sharpy’ego napotkamy jeszcze kilka innych interesujących funkcji, w szczegółowe opisywanie których nie będziemy się tu teraz wdawać (bo przecież instrukcja użytkowania to lektura obowiązkowa przed „odpaleniem” każdego nowego, nieznanego nam urządzenia). Wspomnę tylko o dwóch – jednym z podmenu „Option”, które pozwala na takie ustawienie Shuttera, aby w przypadku wystąpienia błędu ustawienia Pan/Tilt spowodował on zamknięcie wyjścia strumienia światła (np. żeby nie świecić komuś „po oczach”). Drugą ciekawostką jest możliwość podpatrywania w podmenu „Information” na wyświetlaczu wartości sygnałów w kanałach, w bitach i procentach. O pozostałych funkcjach i parametrach Menu przeczytacie w Instrukcji użytkowania urządzenia.

INFORMACJE:

Lampa: Philips MSD Platinum 5R, 189 W/8.000K
Kolor: 14 (11 kolorów + 3 filtry)
Korekcja: 2 × CTO, CTB
Gobo: 17 stałych z funkcją Shake
Efekty: Frost, rotacyjna pryzma 8×, strobo (mechaniczny shutter)
Zoom: 0°-3,8°
Inne: blokady transportowe PAN i TILT, mechaniczny dimmer, elektroniczny focus
Kanały DMX: 20
Wymiary: 405 × 330 × 475 mm
Waga: 16 kg
Cena: 19.890 zł (netto)

Dystrybutor:
Prolight Sp. z o. o.,
ul. Farbiarska 24, 02-862 Warszawa,
tel. 22 648 04 07
www.prolight.com.pl

 

 

PODSUMOWANIE

Cóż można napisać na koniec, skoro podsumowanie znalazło się we wstępie artykułu? O tym, że Sharpy to niewielkie i lekkie, a więc bardzo poręczne w transporcie i instalowaniu urządzenie pisałem już kilkakrotnie. O jego niesamowitej jasności – jeśli nie przekonały was pomiary fotometryczne – musicie przekonać się sami (jeśli jeszcze nie mieliście okazji, np. na targach PLASA w Londynie albo podczas ostatniego finału WOŚP), tak samo jak o dużej „zwinności”, czyli prędkości ruchu głowicy.

O wyjątkowości Sharpy’ego może przekona niedowiarków fakt, że choć jest to urządzenie jeszcze całkiem świeżutkie, już spotkało się z uznaniem fachowców z branży, którzy podczas wspomnianych targów PLASA 2010 w Londynie obdarowali Sharpy’ego statuetką PLASA Award for Innovation, podsumowując ten fakt słowami: „Nigdy nie sądziliśmy, że zobaczymy 190-watowe światło, którego będziemy mogli użyć na stadionie Wembley”.

 

Marek Kozik

 


Więcej o opisywanej ruchomej głowie oraz innych produktach firmy Clay Paky na stronie internetowej producenta: www.calypaky.it oraz polskiego dystrybutora: www.prolight.com.pl.