Ulubiony kiosk WRZEŚNIOWY NUMER - PRZEJRZYJ ONLINE Live Sound PRZESYŁKA GRATIS >>

Testy

pokaż: marki
Kling & Freitag GRAVIS 8 W

Kling & Freitag GRAVIS 8 W

Rodzaj sprzętu: Nagłośnienie, marka:

W tym numerze poznamy najmniejszego z GRAVIS-ów – GRAVIS 8 W: kompaktowy zestaw głośnikowy do różnorakich zastosowań.

 

W poprzednim numerze zapoznaliśmy się nieco z niemiecką firmą Kling & Freitag, a konkretnie z dwoma jej produktami – szerokopasmowym zestawem głośnikowym z serii GRAVIS, opartym na głośniku 12-calowym – GRAVIS 12+ W – oraz należącym do rodziny NOMOS subbasem NOMOS LS II, wyposażonym w pojedynczy przetwornik o średnicy 15”.

W tym numerze poznamy najmniejszego z GRAVIS-ów – GRAVIS 8 W: kompaktowy zestaw głośnikowy do różnorakich zastosowań. Przyjrzymy się też „napędom” zestawów głośnikowych Kling & Freitag, tj. wzmacniaczom, jakie producent oferuje wraz ze swoimi systemami nagłośnieniowymi. Zaczniemy od „malucha”

GRAVIS 8 W


To – jak już wspomniałem – kompaktowy, czyli o niewielkich wymiarach, dwudrożny zestaw głośnikowy, wyposażony w 8-calowy przetwornik nisko-średniotonowy oraz 1-calowy driver. Obudowa GRAVIS 8 W, podobnie jak opisywanego miesiąc temu GRAVIS-a 12+ W oraz pozostałych członków serii, wykonana jest z 15-milimetrowej sklejki brzozowej, pokrytej odporną za zarysowania i obicia powłoką Polyurea w kolorze czarnym.

Otwór bass-reflexowy sąsiaduje w niej z tubą drivera – przy czym, odwrotnie niż w 12+ W, z jej lewej strony.

W obudowie, u góry jednej z bocznych ścianek, wyfrezowany jest wygodny uchwyt służący do przenoszenia zestawu, co przy jego niewielkich gabarytach i masie nieco powyżej 10 kg jest w zupełności wystarczające.

Dolna ścianka wyposażona jest w plastikowe osłonki oraz gniazdo statywu o stałym kącie nachylenia, zaś na bocznych również przykręcone są takie osłonki, dzięki czemu paczkę można bezpiecznie położyć na jednym z boków, aby użyć go jako monitora wedge. Dzięki niesymetrycznemu zamontowaniu bocznych ścianek obudowy GRAVIS-a można postawić na scenie pod dwoma różnymi kątami – 35 lub 55 stopni. Możliwości różnorakiego zamontowania zestawu uzupełnia 5 otworów montażowym K&F VariPoint, dzięki którym można go szybko i bezpiecznie podwiesić, korzystając z opcjonalnych akcesoriów.


Sygnał do głośników dociera poprzez zainstalowane z tyłu, w zagłębieniu obudowy, złącza Speakon,

rozdzielany następnie w prostej zwrotnicy pasywnej II rzędu.

Zwrotnica ta – tak jak w GRAVIS-ie 12+ W – odpowiada tylko za podział pasma, (bez wyrównania różnicy poziomów głośników wynikającej z różnej ich skuteczności), stąd do prawidłowej pracy niezbędny jest wzmacniacz z DSP z dedykowanymi dla tego głośnika presetami.

Jeśli chodzi o głośniki, to producent wyposażył GRAVIS-a 8 W w 8-calowy przetwornik firmy SICA

oraz 1-calowy driver ciśnieniowy B&C Speakers, współpracujący z tubą o dyspersji 85 x 55 stopni. Tubę można obrócić, zmieniając dyspersję pionową na poziomą, i vice versa.

SŁUCHAMY I MIERZYMY


GRAVIS 8 W, jak na swój kompaktowy rozmiar, ma całkiem sporo dołu. Oczywiście nie można spodziewać się, że stopa będzie „kopać” 50-hercami, ale z 8-calowego głośnika raczej nie da się tego uzyskać. Nie ma natomiast problemu z odtworzeniem częstotliwości 100 Hz i nieco poniżej. Co ważne, owe okolice 100 Hz nie są sztucznie podbite, aby uzyskać wrażenie „masy basu” – z czym często mamy do czynienia w kompaktowych zestawach budżetowych. Co jednak ważniejsze, taką płaską charakterystykę mamy praktycznie w całym paśmie przenoszenia – zarówno widać to (na pomiarach), jak i słychać podczas odsłuchu zestawu. Dzięki temu GRAVIS 8 W jest bardzo uniwersalnym narzędziem, które może być wykorzystany w różnych formach i aplikacjach. Może stanowić składnik większego systemu, np. jako dogłośnienie (frontfill, outfill, balkony), parując go zaś z subbasem – np. opisanym w poprzednim numerze NOMOS-em LS II – spełni zadanie jako system nagłośnieniowy mniejszego klubu lub sali w ośrodku kultury, eventów itp.

Nawet bez suba świetnie sprawdzi się w pewnych zastosowaniach, np. do nagłaśniania konferencji, przemówień, wykładów – również popartych przykładami muzycznymi – jak i nie wymagających mocnego „kopa” nagłośnieniach, np. akustycznego bandu, śpiewającego gitarzysty (lub innego instrumentalisty) itp. No i wreszcie zdanie, do jakiego z góry przeznaczył go producent, wyposażając w niesymetryczną obudowę i plastikowe nóżki na bocznych ściankach. Chodzi oczywiście o możliwość wykorzystania „ósemki” jako kompaktowego monitora. Szczególnie dobrze sprawdzi się jako monitor wokalowy – z uwagi na wyrównane pasmo – ale też i na niezbyt głośnych scenach można spokojnie wykorzystać go jako monitor „do wszystkiego” (no, może oprócz stopy czy basu).

Co wykazały nasze pomiary? Po pierwsze potwierdziły wrażenia słuchowe – charakterystyka amplitudowa GRAVISa 8 W jest niemalże płaska, jak stół. Nieco gorzej wygląda to w przypadku charakterystyki fazowej, która odbiega od definicji „liniowej fazy”. „Ładna”, tzn. bardzo wyrównana, jest natomiast charakterystyka kierunkowa, dzięki czemu odsuwając się od osi głośnika nie mamy wrażenia zmiany barwy dźwięku.

Producent dla GRAVISa 8 W przygotował – podobnie jak to miało miejsce z opisywanym w poprzednim numerze GRAVISem 12+ W – cztery presety. Oprócz podstawowego (z końcówką FR) mamy preset odcinający najniższe częstotliwości (przy współpracy „ósemki” z subem), podbijający nieco bas (z BB w nazwie) oraz pozwalający na „owocną” współpracę w jednym klastrze kilku takich zestawów (lekko podcięty niski środek/wysoki bas). Dzięki presetowi BB pasmo przenoszenia „malucha” rozszerza się w dole do imponujących (jak na 8”) 70 Hz przy – uwaga – -3 dB! (przy -10 dochodzi do 62 Hz, a wg. naszych pomiarów nawet niżej, tj. do ok. 52 Hz).

POMIARY

Pomiary zostały wykonane w plenerze za pomocą sygnału typu przemiatany sinus. Program pomiarowy REW5.0, mikrofon pomiarowy Audix TR-40, moduł Focusrite Scarlett 2i2. Charakterystyki z wygładzaniem 1/6 oktawy.

Funkcja przejścia (transfer function) zestawu GRAVIS 8 W, zasilanego ze wzmacniacza IPD 2400 z presetem FR – u góry charakterystyka amplitudowa, u dołu fazowa. Charakterystyka amplitudowa jest niemalże idealnie płaska, z lekkim (niespełna 2-decybelowym) podbiciem góry, czyli zakresu 7-11 kHz. Pasmo przenoszenia z tym presetem przy -3 dB mieści się w zakresie ok. 90 Hz-16 kHz (czyli jest nieco węższe, niż podaje producent), zaś przy -10 dB rozciąga się od ok. 62 Hz do ponad 20 kHz (czyli tym razem więcej niż w specyfikacji producenta). Charakterystyka fazowa wskazuje na niedopasowanie czasowe woofera i divera.

Charakterystyka kierunkowa zestawu GRAVIS 8 W z presetem FR w płaszczyźnie horyzontalnej, przy pomiarze w osi (zielona) oraz pod kątem 30 (grantowa) i 45 stopni (fioletowa). Deklarowana przez producenta szerokość wiązki (85 stopni) jest zachowana w zakresie od ok. 2 kHz aż do ok. 12 kHz.

Charakterystyka amplitudowa zestawu GRAVIS 8 W z presetem FR (kolor czerwony), mierzona w odległości 1 m oraz charakterystyki poszczególnych jego głośników, mierzone w polu bliskim: drivera (zielona), woofera (granatowa) i otworu bass-relex (żółta). Producent nie specyfikuje częstotliwości podziału pasma między głośnikami, ale z naszych pomiarów wynika, iż wypada ona w okolicy 1,2-1,3 kHz.

Charakterystyki amplitudowe zestawu GRAVIS 8 W dla różnych presetów wzmacniacza – FR (full range – czerwona), BB (z podbitym dołem – niebieska), LCut (z obciętym dołem, filtrem 100 Hz – żółta) i CL (przy współpracy większej liczby zestawów w jednym klastrze, z podciętym niskim środkiem i dołem – zielona).

Charakterystyka poziomu zniekształceń (THD) zestawu GRAVIS 8 W w funkcji częstotliwości, znormalizowana do charakterystyki amplitudowej zestawu, przy średnim poziomie sygnału. W zakresie średnich częstotliwości (do 3 kHz) zniekształcenia utrzymują się poniżej 0,5%, zaś dla najwyższych częstotliwości (powyżej 6 kHz) lekko przekraczają 1%.

 

 

 

INFORMACJE:


GRAVIS 8 W
Pasmo przenoszenia (-10 dB):
65 Hz-20 kHz (tryb FR)
62 Hz-20 kHz (tryb BB)
Pasmo przenoszenia (±3 dB):
80 Hz-19 kHz (tryb FR)
70 Hz-19 kHz (tryb BB)
Dyspersja: 85 x 55 stopni
Moc (znamionowa/program/peak): 250/500/1.000 W
Max SPL (1 m): 129 dB
Impedancja: 8 Ω
Wymiary: 254 x 449 x 231 mm
Waga: 10,1 kg
Cena brutto: 6.900 zł

Dostarczył:
ABLO Group
ul. Opolska 140
52-014 Wrocław
tel/fax: 71 337-57-21
www.ablogroup.com

Drugą część artykułu poświęcimy na małą prezentację wzmacniaczy, które producent oferuje wraz ze swoimi zestawami głośnikowymi. Nie będziemy tu roztrząsać wszystkich ich parametrów, funkcji i oferowanych możliwości, a tylko ogólnie powiem, jaką dysponują mocą i co oferują ich DSP. Pierwszym wzmacniaczem, który Kling & Freitag oferuje jest

LAB.GRUPPEN IPD 2400


IPD 2400 to urządzenie w obudowie rack 1U (6,2 kg wagi), oferujące maksymalną moc – jak sama nazwa wskazuje – równą 2.400 W (przy wszystkich kanałach pracujących). Jest to całkowita moc urządzenia, bowiem na każdy kanał – a jest ich dwa – przypada po 1.200 W przy obciążeniu ich impedancją 4 Ω, lub po 600 W przy 8 Ω.

Wzmacniacz oferuje dwa wejścia i dwa wyjścia (typu „podaj dalej”) analogowe oraz stereofoniczne wejście i wyjście cyfrowe AES3. Wejście cyfrowe może być ustawione jako „zapasowe” – w przypadku problemu z sygnałem analogowym wzmacniacz automatycznie przełączy się na AES3. Natomiast wyjścia mocy zrealizowane są na gniazdach Speakon NL4 oraz złączach zakręcanych.

Ostatnim złączem (oprócz oczywiście gniazda zasilającego), jakie znajdziemy na tylnym panelu IPD 2400, jest RJ45 do podłączenia skrętką komputera z oprogramowaniem IntelliDrive Controller. Program ten daje nam dostęp do wszystkich parametrów wbudowanego DSP. O nim jednak za chwilę, najpierw jednak spójrzmy na panel przedni.

Z przodu wzmacniacza, oprócz dwóch solidnych uchwytów po bokach i osłoniętych siatką wlotów powietrza chłodzącego, w centralnym miejscu znajdziemy panel z przyciskami, obrotowym enkoderem z przyciskiem i wyświetlaczem LCD. Dzięki niemu mamy dostęp do wszystkich funkcji wzmacniacza, bez konieczności podłączania doń komputera z softem IntelliDrive Controller. Dodatkowo 4 diody LED informują nas o załączeniu zasilania, zadziałaniu limitera oraz o tym, czy na danych wejściach jest obecny sygnał. Ostatni element przedniego panelu to umieszczony centralnie przyciskowy włącznik zasilania.

DSP, w jaki wyposażony jest IPD 2400, oferuje w sumie 40 filtrów różnych typów (po 10 dla każdego wejścia i wyjścia – dzwonowe, półkowe, górno- i dolnoprzepustowe, wszechprzepustowe, notch i pasmowo-przepustowe), regulowane filtry dolno- i górnoprzepustowe (Butterwortha, Bessela, Linkwitz-Rileya, z których można stworzyć zwrotnicę), opóźnienie wejść i wyjść (do 2 s) i limiter sygnału. Regulacja poziomu sygnału – w zakresie od 0 dB do -∞ – odbywa się software’owo, korzystając z obrotowego encodera na panelu czołowym lub z poziomu aplikacji IntelliDrive Controller. Dzięki zaś bogatej bibliotece gotowych presetów przygotowanych dla produktów uznanych firmy – oprócz Kling & Freitag również m.in. L-Acoustics, d&b audiotechnik i JBL – wzmacniacz może współpracować z różnymi systemami nagłośnieniowymi

Drugim typem wzmacniaczy – jeśli potrzebna jest większa moc/więcej kanałów/więcej funkcji w DSP – oferowanym przez Kling & Freitag są dwa modele firmowane logo K&F (aczkolwiek wprawne oko od razu pozna czyjej produkcji)

PLM 20K44 i PLM 12K44


Obywa urządzenia – o wysokości 2U – to czterokanałowe wzmacniacze z DSP, pracujące w klasie TD, o sporej mocy i wyposażone w wejścia sygnałowe w różnych formatach. PLM 20K44 oferuje maksymalną moc pojedynczego kanału równą 4.600 W (przy obciążeniu 4 Ω) lub 2.300 W (przy obciążeniu 8 Ω) – aczkolwiek przy obciążeniu wszystkich 4 kanałów 4-omami maksymalna moc na kanał jest nieco mniejsza, tj. 4.400 W. PLM 12K44, lżejszy o 0,5 kg od PLM-a 20K44, jest również „lżejszy” mocowo, oferując 3.000 W na kanał przy 4 Ω i 1.900 W przy 8 Ω.

Obydwa urządzenia wyposażono w wejścia sygnałowe w formacie analogowym (izolowane za pomocą układów Iso-Float – 4 x XLR), cyfrowe AES3 (2 x XLR, stereo) oraz interfejs 8 x 8 Dante (dwa złącza RJ45 – primary i secondary).

PLM 20K44 i PLM 12K44 wyposażone są w legendarny procesor Lake – a w zasadzie w cztery oddzielne moduły procesorowe Lake, po jednym na każdy kanał, sterowane z poziomu aplikacji Lake Controller. Każdy z czterech modułów wyposażony jest w mikser sygnałów wejściowych. Za jego pomocą można wybrać, z których wejść pobierzemy sygnał dla danego modułu. Jeżeli zaś będzie ich więcej niż jeden, można ustawić ich proporcje za pomocą „suwaków” poziomów sygnałów każdego z wejść w mikserze wejściowym.

Sygnały w każdym z modułów można korygować częstotliwościowo (a także fazowo). Do wyboru mamy korektory parametryczne i/lub graficzne. Korektor graficzny jest 28-pasmowy (tercjowy). W przypadku korektora parametrycznego mamy do dyspozycji filtry półkowe, dolno- i górnoprzepustowe, oraz pasmowe, w których regulować możemy częstotliwość graniczną/środkową, wzmocnienie/tłumienie oraz nachylenie. Drugim rodzajem jest cosinusowy filtr pasmowy o niesymetrycznym nachyleniu charakterystyki, zwany MESA, w którym regulujemy oczywiście tłumienie/wzmocnienie, częstotliwość graniczną dolną i nachylenie dolnej części charakterystyki oraz częstotliwość graniczną górną, również z nachyleniem. Każdy moduł dysponuje aż 256 filtrami, które można rozdysponować pomiędzy wszystkie aktywne warstwy.

Processing Lake oferuje też zarówno klasyczne crossovery (z filtrami Butterwortha, Bessla i Linkwitz-Rileya, o regulowanym nachyleniu aż do 48 dB/oktawę), jak i filtry o liniowej fazie (filtry FIR), które – oprócz liniowej fazy – dają również możliwość uzyskania bardzo dużego nachylenia, nawet powyżej 180 dB/oktawę. Wzmacniacze oferują również limitery: RMS i szczytowy (LimiterMax).

Opisując jakieś wszechstronne urządzenie zwykło się reklamować go jako coś, co „potrafi niemalże wszystko, oprócz parzenia kawy”. Tekstu tego jednak lepiej nie używać w stosunku do PLM-ów, bowiem wraz z nimi otrzymujemy od producenta … CAFÉ. Mówiąc jednak poważnie, owo CAFÉ, to nie prawdziwa „mała czarna”, a soft, który umożliwia łatwe konfigurowania i monitorowanie wzmacniaczy PLM 20K44 i/lub PLM 12K44, w możliwe najbardziej wydajny sposób (skrót ten pochodzi od pierwszych liter pełnej nazwy tej technologii, czyli Configuring Amplifiers For the Environment). CAFÉ jest w stanie oszacować średni pobór prądu, jak również generowane ciepło i, wykorzystując innowacyjną technologię zasilaczy sieciowych PLM+ w połączeniu z BEL (Breaker Emulation Limiter), zapewnić bezpieczny pobór mocy z sieci o przewidywanym poziomie. Dzięki temu CAFÉ redukuje koszty eksploatacji i minimalizuje wpływ na środowisko, a także zmniejsza wymagania dotyczące systemów UPS.

Jeśli ktoś byłby zainteresowany posłuchaniem, jak brzmią niektóre produkty Kling & Freitag – co szczerze polecam, bo pomimo tego, że marka w Polsce jest praktycznie nieznana, godna jest polecenia – niech skontaktuje się z przedstawicielem producenta w Polsce, firmą ABLO Group, która dysponuje kilkoma setami demonstracyjnymi, m.in. opisywanymi w tym i poprzednim numerze zestawami GRAVIS 12+ W i GRAVIS 8 W. Jest też set demo nieco większego systemu – liniowego SEQUENZA 5 W – który nota bene można też od niedawna posłuchać w sali koncertowej Miejskiej Szkoły Artystycznej w Mińsku Mazowieckim, o której piszemy co nieco w tym numerze.


Piotr Sadłoń


Więcej informacji o prezentowanych zestawach głośnikowych oraz innych produktach firmy Kling & Freitag na stronie internetowej producenta: www.kling-freitag.com oraz polskiego dystrybutora: www.ablogroup.com.