Ulubiony kiosk PRZEJRZYJ ONLINE LISTOPADOWE WYDANIE Live Sound PRZESYŁKA GRATIS

Prezentacje

Teatr Wielki – Opera Narodowa w Warszawie. System wsparcia akustyki i system frontowy w Sali im. Moniuszki

Teatr Wielki – Opera Narodowa w Warszawie. System wsparcia akustyki i system frontowy w Sali im. Moniuszki

Akustyka wnętrz to temat niełatwy i często – niestety – zaniedbywany przez projektantów obiektów, w których mają odbywać się koncerty czy też wystawiane mają być opery oraz sztuki teatralne.

 

Czyli tam, gdzie przekaz mowy i muzyki jest istotny. Nie tylko nowobudowane obiekty cierpią na pewne mankamenty z tym związane, również i obiekty budowane kilkaset lat temu nie zawsze są idealne pod względem akustyki. Aby temu zaradzić wymyślono elektroniczny system wsparcia akustyki.

Tego typu system – jako pierwszy w Polsce – został w ubiegłym roku zainstalowany w Sali im. Moniuszki, głównej sali Teatru Wielkiego – Opery Narodowej. Przy okazji obiekt wzbogacił się o nowe, profesjonalne i, co nie mniej ważne, zupełnie niewidoczne nagłośnienie FOH.

TEATR WIELKI – OPERA NARODOWA


Teatr Wielki – Opera Narodowa współdzieli z Teatrem Narodowym budynek przy Placu Teatralnym w Warszawie. W miejscu tym kiedyś stał kompleks handlowo-usługowy i hotel dla kupców – Marywil, który powstał jeszcze za czasów Jana III Sobieskiego, a nazwa pochodzi od imienia sławnej żony króla, Marysieńki. W latach 30. XIX wieku Marywil został zburzony i na jego miejscu został wybudowany teatr (lata 1825–1833) według projektu Antonia Corazziego. Corazzi zdecydował się zaadaptować wschodnie skrzydło dawnego Marywilu, dobudowane do niego na początku XIX wieku. Istnieje ono do dziś, jako wschodnia część fasady teatru, natomiast część zachodnia fasady, wybudowana dzięki Corazziemu, jest lustrzanym odbiciem zachowanej fasady marywilskiej.

Pierwsze przedstawienie w nowo otwartym teatrze odbyło się 24 lutego 1833 r., a był nim „Cyrulik sewilski” Gioacchina Rossiniego (władze carskie nie zgodziły się na rozpoczęcie działalności opery premierą polskiego dzieła). W czasie wielkiego remontu teatru pod koniec XIX wieku do frontonu gmachu dobudowano balkon wsparty na kolumnach.

We wrześniu 1939 roku budynek został zbombardowany i w dużej mierze spłonął. W trakcie powstania warszawskiego na istniejącej jeszcze widowni i głównej klatce schodowej masowo mordowano polskich cywilów ukrywających się w piwnicach okolicznych budynków. Po powstaniu warszawskim budynek był celowo partiami wysadzany w powietrze. Wojska niemieckie nie zdążyły jednak wysadzić całego budynku – II wojnę światową przetrwała wschodnia część fasady, kolumnowy portyk oraz pomieszczenia na I piętrze w zachodniej części fasady (tzw. sale redutowe). Są one jedynymi zachowanymi pomieszczeniami teatru, w których całkowicie zachował się pierwotny wystrój zaprojektowany przez Corazziego.

Po II wojnie światowej Teatr został odbudowany w stylu historyzującego socrealizmu i znacznie powiększony. W ten sposób powstał rozbudowany i najlepiej zaopatrzony technicznie – jak na tamte czasy – teatr operowy na świecie. 19 listopada 1965 roku uroczyście otwarto odbudowany gmach Teatru Wielkiego.


Obecnie Opera Narodowa to jeden z ważniejszych punktów na kulturalnej mapie stolicy i Polski. Dysponuje największą sceną operową świata – o całkowitej szerokości 36,5 m, głębokości 57,6 m i wysokości 34,4 m (z łatwością mogłaby pomieścić mediolańską La Scalę). Widownia największej sali teatru, Sali im. Moniuszki, liczy 1.841 miejsc. Teatr Wielki dysponuje też mniejszą salą – Młynarskiego – z widownią na około 200 miejsc (dawniej pełniącą rolę sali prób).


Teatr Wielki jest najbardziej reprezentacyjnym teatrem operowym w Polsce, gdyż odbywają się w nim bardzo ważne uroczystości, związane z historią Polski, jak i historią teatru.


W 2009 roku parter i amfiteatr Sali Moniuszki przeszedł gruntowny remont i wymianę starych elementów akustycznych w celu poprawy akustyki najważniejszej sali teatru. W związku z faktem posiadania przez Operę Narodową największej sceny na świecie, która w przypadku skomplikowanych scenografii potrafi znacznie utrudniać docieranie głosów solistów do słuchaczy, postanowiono wspomóc naturalną akustykę Sali im. Moniuszki elektroniką, czyli

SYSTEMEM WSPARCIA AKUSTYKI


Historycznym aspektom tego typu systemów oraz szerszej prezentacji jednego z nich – właśnie tego, który został zainstalowany w Sali im. Moniuszki Teatru Wielkiego – poświęcamy osobny artykuł. Tak więc w tym miejscu tylko kilka podstawowych informacji.

System wsparcia akustyki (SWA) to nie to samo, co „zwykły” system nagłośnieniowy. SWA umożliwia modyfikację, optymalizację i regulację właściwości parametrów akustycznych danej przestrzeni (np. sceny, widowni) przy wykorzystaniu urządzeń elektroakustycznych. Za jego pomocą można np. zwiększyć energię wczesnych odbić (early reflection) oraz czasu pogłosu, przy równoczesnym zachowaniu naturalnego brzmienia sali.

Tak więc – w zależności od rodzaju – system ten wspiera akustykę architektoniczną sali, w której jest zainstalowany (systemy regeneratywne i hybrydowe) lub wręcz kształtuje ją (systemy in-line), właśnie poprzez zwiększenie energii źródeł dźwięku, co w konsekwencji prowadzi do odniesienia wrażenia przez widzów „bliższego kontaktu z dźwiękiem”, a występujący artyści (aktorzy i muzycy) mają komfort dużo lepszego wzajemnego słyszenia się (systemy regeneratywne i hybrydowe).

Niejako przy okazji wyposażenia obiektu w system wsparcia akustyki postanowiono również doposażyć Salę im. Moniuszki w profesjonalny i – co ważne – dyskretny wizualnie system nagłośnienia frontowego oraz nową konsoletę (konsolety) cyfrową.

PRZETARG


W marcu 2014 roku rozpisany został przetarg na „Zakup urządzeń i zainstalowanie nowoczesnego systemu wsparcia akustyki oraz systemu nagłośnienia frontalnego w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej według projektu wykonawcy”. System miał być zaprojektowany przez wykonawcę, jednak projekt ten miał być opracowany zgodnie z wytycznymi zamawiającego (czyli Teatru Wielkiego – Opery Narodowej), ujętymi w SIWZ (Specyfikacji istotnych warunków zamówienia).

Projekt podzielono na dwa zadanie:
Część I – Dostawa systemu cyfrowej konsolety mikserskiej (dostawa i montaż systemu cyfrowej konsolety mikserskiej wraz ze stołem, dodatkowymi urządzeniami, stage-boxami, instalacją sygnałową, zasilającą oraz punktami komutacji)
Część II – Zaprojektowanie i wykonanie nowych instalacji nagłośnienia widowni i sceny w formie aktywnego systemu wsparcia akustyki oraz systemu nagłośnienia frontalnego (w tym dostawa i montaż cyfrowych urządzeń komutacyjnych, wzmacniaczy i innej aparatury, głośników oraz mikrofonów, wykonanie instalacji sygnałowej, zasilającej oraz punktów komutacji).

Do przetargu stanęły w sumie 3 firmy, przy czym jedna z nich zadeklarowała chęć wykonania obu zadań, a dwie pozostałe złożyły dokumenty na wykonanie tylko jednego zadania. Przetarg – tak na część I, jak i II – wygrała firma M.Ostrowski sp. j. z Wrocławia, która zaproponowała dostarczenie cyfrowych konsolet Yamaha CL5 ze stage-boxami Rio (część I) oraz SWA AFC3 firmy Yamaha i system frontowy oparty na urządzeniach głośnikowych firmy Renkus-Heinz, w tym kolumnach ze sterowaną cyfrowo wiązką dźwięku Iconyx (część II).

PROJEKT


Specyfikacja istotnych warunków zamówienia, zredagowana przy udziale Firmy Producenckiej Gorycki&Sznyterman z Krakowa (w dużej części przez Grzegorza Sznytermana), dość jasno i szczegółowo określiła, jakie warunki powinien spełniać zarówno system wsparcia akustyki wraz z systemem frontowym, jak i konsolety cyfrowe. Wynikało to z dwóch powodów. Po pierwsze dyrekcja tak reprezentacyjnego ośrodka, jak Teatr Wielki – Opera Narodowa nie może sobie pozwolić na to, aby ktoś – korzystając z kryterium najniższej ceny – „wcisnął” jej sprzęt nieprzystający swoją funkcjonalnością i jakością do obiektu. Po drugie zaś Sala im. Moniuszki, jak zresztą cały budynek, jest pod ścisłym nadzorem konserwatora zabytków, tak więc wszelkie instalacje i urządzenia wchodzące w skład systemu musiały w minimalnym stopniu wpływać na wygląd tejże sali. Stąd w SIWZ pojawiły się takie zapisy jak np. wymóg zamontowania urządzeń elektroakustycznych systemu aktywnego wsparcia akustyki wyłącznie w ściśle wskazanych lokalizacjach (dotyczyło to przede wszystkim widowni oraz orkiestronu), z zachowaniem konieczności minimalizowania ich widoczności w przestrzeni sali. Oczywiście takich wymogów było dużo, dużo więcej – SIWZ liczył bowiem aż 65 stron – tak więc można sobie wyobrazić ile różnorakich, ściśle określonych warunków musiał spełnić przyszły system wsparcia akustyki i system frontowy, a także jakie warunki musiał spełnić dostawca/instalator tego systemu.

Zanim jeszcze powstał SIWZ, prowadzone były konsultacje techniczne. Teatr Wielki – Opera Narodowa w formule dialogu technicznego zweryfikował możliwości technologiczne systemów SWA istniejących na rynku z wymogami wnętrza Sali Moniuszki, posiłkując się spotkaniami z Uczestnikami dialogu, ich opiniami oraz sugestiami technicznymi. Na podstawie wniosków z dialogu technicznego została opracowana koncepcja systemu, pokazująca wymogi Zamawiającego w zakresie funkcjonalności oraz obostrzeń wynikających z nadzoru konserwatorskiego nad budynkiem Opery Narodowej. Na podstawie tego dokumentu przygotowano specyfikację istotnych warunków zamówienia dla systemu SWA oraz systemu konsolet cyfrowych.

Udział Firmy Producenckiej Gorycki & Sznyterman na tym się nie zakończył. Grzegorz reprezentował Teatr Wielki – Operę Narodową we wszystkich fazach inwestycji, poczynając od wspomnianego dialogu technicznego i projektu koncepcyjnego, po nadzór nad wykonaniem całej instalacji. Dodatkowo – o czym będzie jeszcze mowa – bierze on udział w procesie przygotowania (strojenia) SWA dla konkretnego spektaklu i „odbiera” z ramienia Opery Narodowej ów system po strojeniu.

PRZETARG RAZ JESZCZE


Wróćmy jeszcze raz do przetargu, a w zasadzie do jego rozstrzygnięcia, bowiem było to zorganizowane w ciekawy, nietypowy sposób. Wiadomo, że gros przetargów rozstrzyganych jest w ten sposób, że jedynym kryterium oceny jest cena – kto da najniższą, ten wygrywa. Czym to się często kończy, chyba każdy z nas wie – często wygrywa firma „krzak”, która nie dość że robotę wykona niesolidnie, do tego jeszcze często nie w terminie, to na dodatek użyje do tego najtańszych (czytaj – kiepskich) materiałów i urządzeń. Można się oczywiście trochę przed tym zabezpieczyć, opracowując mądrze SIWZ, czyli wspominaną już Specyfikację istotnych warunków zamówienia – i tak było w przypadku części pierwszej, tj. dostarczenia konsolety cyfrowej. Tutaj kryterium wyboru była w 100-procentach cena, jednak to, jaką funkcjonalnością i jakimi możliwościami ma się charakteryzować ów mikser (lub miksery), dość szczegółowo i dokładnie opisano w SIWZ.

Aby wybrać faktycznie najlepszy (również z ekonomicznego punktu widzenia) system wsparcia akustyki, zdecydowano na wprowadzenie wag do kryterium wyboru:
1. Cena brutto – 40 %
2. Rozwiązania technologiczne – 10%
3. Walory akustyczne systemu – 50%

Kwestia ceny jest jasna, zaś przy kryterium „rozwiązania technologiczne” brano pod uwagę m.in. takie aspekty jak rozwiązania interfejsu użytkownika w ramach wspólnej obsługi systemu wsparcia akustyki oraz systemu nagłośnienia frontalnego (maksymalna liczba punktów za wspólny interfejs), możliwość monitorowania stanu urządzeń obu systemów oraz to, czy zastosowane będą widoczne (0 punktów) lub zabudowane (10 punktów) przetworniki niskotonowe systemu nagłośnienia frontalnego. Ocenie podlegał też przedstawiony przez oferentów opis funkcjonowania systemu wsparcia akustyki w obrębie sceny, z uwzględnieniem ruchu scenografii i pozycji artystów, sposobu magazynowania oraz montażu systemu, a także przedstawione przez oferentów wyniki symulacji akustycznych, potwierdzających spełnienie wymaganych parametrów akustycznych.

Natomiast walory akustyczne oceniano za pomocą nowatorskiej metody odsłuchowej, zaproponowanej przez akustyków z Laboratorium Akustyki Technicznej Katedry Mechaniki i Wibroakustyki AGH w Krakowie pod kierownictwem dr hab. inż. Tadeusza Kamisińskiego. Metoda ta, bodajże po raz pierwszy wykorzystana do tego celu w Polsce, warta jest bliższego poznania, dlatego – zanim przejdziemy do opisu samego systemu, wyłonionego w drodze przetargu – słów kilka o niej.

PROCEDURA ODSŁUCHOWA


Z racji tego, że zamontowanie na etapie postępowania przetargowego „pełnowymiarowego” i w pełni funkcjonalnego systemu wsparcia akustyki w miejscu docelowym, czyli w Sali im. Moniuszki, byłoby po pierwsze bardzo kosztowne, a po drugie wiązałoby się z pewnymi nieodwracalnymi ingerencjami w wygląd sali, żeby ocenić walory brzmieniowe oferowanych systemów udostępniono oferentom na 36 godzin salę prób orkiestry (jako pomieszczenie o ustalonej akustyce), w której mieli oni zainstalować próbkę systemu SWA. Aby uzyskać jak najbardziej obiektywne i porównywalne warunki oceny tych systemów – w tym możliwość usłyszenia efektów pracy obu systemów w krótkich odstępach czasu, konkretnie jeden po drugim (a nie po 3-4 dniach) – oraz zapewnienia anonimowości ocenianych rozwiązań, nie odsłuchiwano ich na miejscu, czyli w sali prób orkiestry. Wykonano natomiast rejestrację odpowiedzi akustycznej sali, podczas gdy z zestawu głośnikowego Genelec 8030B skierowanego w stronę widowni emitowane były różne próbki dźwiękowe (mowa męska, kobiecy śpiew, instrument solowy – skrzypce).

Korzystano z różnych lokalizacji źródła i mikrofonu, zgodnie z zapisami załącznika do SIWZ. Wykonawcy zobowiązani byli przygotować próbkę systemu SWA w sposób opisany również w tym załączniku. Nagrań dokonano za pomocą surroundowego mikrofonu firmy SoundField, składającego się z czterech przetworników w jednej obudowie. Następnie z tak nagranego materiału, za pomocą specjalnego oprogramowania, odtworzono to nagranie wielokanałowo, symulując w ten sposób warunki, jakie panowały w sali prób w trakcie nagrania. Wykorzystano do tego 16 zestawów głośnikowych Genelec 6010, a żeby wyeliminować w najwyższym stopniu wpływ pomieszczenia odsłuchowego, testy odsłuchowe odbywały się w komorze bezechowej Laboratorium Akustyki Technicznej Katedry Mechaniki i Wibroakustyki Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Robotyki Akademii Górniczo- -Hutniczej w Krakowie. Zestawy głośnikowe rozmieszczono w taki sposób, aby sferycznie otaczały miejsce, w którym dokonywany był odsłuch.


Grupa odsłuchowa składała się z 10 osób – 5 było wyznaczonych przez AGH, a 5 przez zamawiającego, tj. Operę Narodową. Nie byli to bynajmniej ludzie „z łapanki”, czy też „wybrani losowo”. Po pierwsze osoby te – co oczywiste – nie mogły być w żaden sposób powiązane z firmami startującymi w przetargu. Po drugie osoby te musiały charakteryzować się obyciem muzycznym oraz słuchem normalnym, bez ubytków i nadmiernej czułości. Z tego ostatniego powodu kandydaci do grupy odsłuchowej przechodzili badania przeprowadzone w Laboratorium Akustyki Technicznej KMiW AGH, których negatywny wynik wykluczał możliwość uczestniczenia w ocenie odsłuchowej.

Sama ocena odsłuchowa odbywała się jednoosobowo i była rejestrowana (rejestracja obrazu, dźwięku, poziomu dźwięku, temperatury, wilgotności, ciśnienia). Przed oceną odsłuchową przeprowadzany został trening danego członka grupy odsłuchowej, mający na celu przygotowanie go do procedury oceny, oraz wyjaśnienie kryteriów podlegających ocenie. Ocena odbywała się wg. określonych kryteriów, a oceniający musieli odpowiedzieć – według określonej skali – na 9 pytań dotyczących m.in. stabilności, szerokości i perspektywy głębi obrazu akustycznego, jakości i naturalności pogłosu itp.

Po zakończonych testach ich wyniki podlegały obróbce statystycznej, na podstawie której wydano końcowy werdykt, tj. który system uzyskał maksymalną liczbę możliwych punktów.

Jak się okazało, różnice były naprawdę minimalne, o czym świadczy wynik końcowy przetargu – system, który „wygrał”, uzyskał oczywiście maksymalną wartość, czyli 50% (pamiętamy trzy kryteria oceny i ich podział procentowy?), a drugi system oceniono na 49,84%. Istotna natomiast była różnica w cenie, co w znacznie większym stopniu zaważyło o wyborze oferty firmy M.Ostrowski.

Przejdźmy do konkretów.

ZADANIE PIERWSZE – CYFROWA KONSOLETA MIKSERSKA


Jednym z wymogów SIWZ było to, iż system cyfrowej konsolety mikserskiej wraz ze stage-boxami musi mieć możliwość jednoczesnej obsługi minimum 140 wejściowych kanałów mikrofonowych, możliwych do zrealizowania przy pomocy jednej konsolety lub maksymalnie dwóch konsolet, połączonych w trybie kaskadowym, oraz minimum 32 wyjściowych szyn miksowania. Ponadto oferent miał również dostarczyć dodatkową konsoletę/sterownik systemu, obsługującą minimum 70 monofonicznych kanałów wejściowych oraz 32 szyny miksowania, z pełną funkcjonalnością połączeń ze stage-boxami systemu, w celu realizacji zadań ze wskazanego miejsca na widowni.

Firma M.Ostrowski dostarczyła więc 3 konsolety Yamaha CL5 oraz 5 stage-boxów Rio3224-D i 4 Rio1608-D.

Ponadto ekipa techniczna Opery Narodowej ma do dyspozycji dwa 8-kanałowe moduły wejściowe (Ri8-D) oraz dwa wyjściowe, również ośmiokanałowe (Ro8-D). Za konwersję sygnałów z różnych formatów cyfrowych i sieciowych do sieci Dante, w której pracują konsolety i stage-boxy, odpowiadają cztery moduły AuviTran AVBx7 (EtherSound, CobraNet, MADI) i dziewięć 16-kanałowych konwerterów Focusrite D16 (AES/EBU).

 

ZADANIE DRUGIE – SYSTEM WSPARCIA AKUSTYKI I SYSTEM FRONTOWY


Zacznijmy od systemu frontowego. W celu zapewnienia nagłośnienia wysokiej jakości, a jednocześnie w zasadzie niewidocznego dla oka widza i potrafiącego „wycelować” wiązkę dźwięku w wymagane obszary (a jednocześnie omijać, te, w które – ze względu na niepożądane odbicia – wiązka ta nie powinna trafiać) firma M.Ostrowski dostarczyła system nagłośnieniowy firmy Renkus-Heinz. Składa się on z kolumn ze sterowaną cyfrowo wiązką dźwięku Iconyx IC32 i IC16 – po jednej z nich na stronę. Przy czym IC16 nagłaśnia najwyższy balkon, zaś IC32 parter, amfiteatr oraz pierwszy balkon. Wsparciem systemu w dole pasma są dwa subbasy DR18-2R, po jednym na stronę.

Zarówno kolumny Iconyx, jak i subbasy ukryto tak, że są zupełnie niewidoczne dla oczu, a z drugiej strony osłaniający je wystrój proscenium nie wpływa na emitowany przez nie dźwięk. Zestawy są aktywne, z wbudowanymi wzmacniaczami (Iconyxy mają tyle wzmacniaczy i DSP, ile głośników, czyli IC32 – 32, a IC16 – 16), a sygnały do nich wysyłane są skrętką po sieci CobraNet.

Dogłośnienie pierwszych rzędów na widowni zrealizowano za pomocą zamontowanego na stałe i również niewidocznego dla widza frontfilla w postaci „węża”, tj. K-array Anakonda KAN200, w liczbie sztuk 10 (długości ok. 20 m), zasilane wzmacniaczem K-array KA84.

System wsparcia akustyki to AFC3 (Active Field Control) firmy Yamaha, który jest hybrydowym systemem regeneratywnym – jedna część systemu odpowiada za wzmacnianie energii wczesnych odbić, a druga wspomaga pogłos sali. Całością systemu steruje osiem procesorów Yamaha AFC3-DSP, wyposażonych w sumie w 20 kart rozszerzeń Dante.

Źródłem sygnału dla systemu są mikrofony umieszczone nad sceną i orkiestronem (część odpowiedzialna za emitowanie wczesnych odbić) oraz w suficie nad widownią (część regeneratywna). Te ostatnie to 4 przetworniki wszechkierunkowe firmy 3-Zigma, zaś mikrofony nad sceną to kardioidalne przetworniki również firmy 3-Zigma; nad orkiestronem wiszą natomiast miniaturowe mikrofony DPA. Wszystkich mikrofonów jest 36, przy czym część z nich stanowi rezerwę w sytuacji, gdy mikrofony zainstalowane „na stałe” nad sceną zostaną zasłonięte przez scenografię i trzeba zamontować inne przetworniki w innych miejscach.

Oczywiście na wypadek takiej konieczności przewidziano odpowiednią liczbę przyłączy, pozwalających na „zastąpienie” mikrofonów podwieszonych nad sceną innymi. Mikrofony, a także część głośników, można również instalować w poszczególnych częściach scenografii, tak iż mogą się one przemieszczać wraz z nią w trakcie spektaklu.


Jako że system AFC3 jest systemem hybrydowym, tj. łączącym cechy i funkcjonalność systemu regeneratywnego i „in-line”, głośniki rozmieszczone są w różnych miejscach, tak aby emitowały fale akustyczne nie tylko w stronę widowni, ale również w kierunku sceny. Część głośników zainstalowano na stropie, w szczelinach oświetleniowych (w tym subwoofery IS1118 oraz zestawy szerokopasmowe IF212 firmy Yamaha).

Aby zapewnić też właściwy efekt pracy systemu w najdalszych zakątkach widowni, a konkretnie na balkonach, w sufitach nad nimi zamontowano dużą liczbę sufitowych głośników Community D4LP.

W obu przypadkach (głośniki w szczelinach i w sufitach) są one praktycznie niewidoczne. W obrębie sceny pracują również IF212 oraz – do zastosowań systemu mobilnego – zestawy instalacyjne Yamaha VXS8,

natomiast jedynymi zestawami, które można zauważyć – i to też jeśli wie się czego i gdzie szukać – są niewielkie „kosteczki”, tj. miniaturowe 4-calowe głośniczki i4 niemieckiej firmy Seeburg, zamontowane pod pierwszym balkonem.

W sumie w Sali im. Moniuszki zamontowanych jest 185 głośników, które zasilane są z 28 wzmacniaczy Yamaha z serii XMV oraz TXN, które razem dostarczają 212 niezależnych kanałów mocy.


Do połączenia tych wszystkich składników systemu wykorzystano prawie 10 km kabla głośnikowego, 6 km skrętki Cat6 i około kilometra kabla mikrofonowego.


Zarządzenie całym systemem wsparcia akustyki odbywa się z poziomu dotykowego, bezprzewodowego panelu sterującego, z którego można przywołać odpowiedni preset przygotowany dla poszczególnych konfiguracji. Można też w pewnym zakresie regulować parametry składników systemu, np. poziom wczesnych odbić na scenie i/lub na widowni, pogłos w sali oraz pod balkonami itp. Takie panele są w sumie dwa, przy czym jeden zainstalowany jest w kabinie akustyka, a drugim można sterować systemem zdalnie, np. z widowni. Do codziennej obsługi przygotowanych i zaprogramowanych jest 5 ustawień (presetów):

1. System całkowicie wyłączony.
2. System włączony wyłącznie z funkcją wczesnych odbić.
3. System włączony z funkcją wczesnych odbić oraz wydłużonym czasem pogłosu (niska wartość wydłużenia czasu pogłosu).
4. System włączony z funkcją wczesnych odbić oraz wydłużonym czasem pogłosu (średnia wartość wydłużenia czasu pogłosu).
5. System włączony z funkcją wczesnych odbić oraz wydłużonym czasem pogłosu (wysoka wartość wydłużenia czasu pogłosu).

W praktyce jednak w zasadzie do każdego spektaklu wymagane jest strojenie systemu, bowiem każdy spektakl charakteryzuje się inną aranżacją sceny (scenografią), która wpływa na zmianę warunków akustycznych na scenie, co wpływa z kolei na pracę mikrofonów zamontowanych w obrębie sceny, a w efekcie końcowym na pracę całego systemu. Tak więc spektakle, które do tej pory się odbyły z wykorzystaniem systemu wsparcia akustyki, wymagały wcześniejszej wizyty ekipy techników, którzy po zakończonych pracach nad scenografią dokonywali strojenia systemu.

Z poziomu panelu sterującego można też kontrolować system frontowy oraz odczytywać informacje lub ostrzeżenia dotyczące poprawności działania elementów systemu SWA.

Istotnym elementem jest również fakt, iż użytkownik z poziomu konsolet ma dostęp do grup głośników systemu SWA, które z powodzeniem mogą być – i są – wykorzystywane jako głośniki efektowe (surround) systemu nagłośnieniowego.

W PODSUMOWANIU


Teatr Wielki – Opera Narodowa to pierwszy obiekt w Polsce, do tego tak duży, który został wyposażony w system wsparcia akustyki, dzięki któremu Sala im. Moniuszki nie tylko zyskała na jakości (jeśli chodzi o jej akustykę), ale również na funkcjonalności. System wsparcia akustyki w Operze Narodowej jest również największym systemem AFC3 firmy Yamaha na świecie!

Dzięki wykorzystaniu hybrydowego systemu regeneratywnego zachowany został charakter akustyki sali, a jednocześnie możliwość wyboru różnych ustawień (presetów) pozwala na dopasowanie akustyki sali do konkretnych wydarzeń, które będą się w niej odbywały. Dodatkowo sala zyskała nowe, dyskretne wizualnie (w 100-procentach) oraz dostosowane do potrzeb (sterowanie wiązką dźwięku) nagłośnienie frontowe, wsparte systemem trzech konsolet cyfrowych firmy Yamaha i niezbędnym zestawem stage-boxów. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że – choć póki co jest to jedyny taki obiekt – na mapie Polski pojawi się ich więcej, równie dobrze zaprojektowanych i wykonanych, jak ten. Póki zaś co, polecam wizytę w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, aby na własne uszy przekonać się, jak to działa. Tych, którzy spodziewają się jednak „spektakularnych” efektów (typu pogłos jak w katedrze Notre Dame), rozczaruję – system działa przeźroczyście i w zasadzie dopóki nie ma możliwości posłuchania go w warunkach on/off, trudno zorientować się, że działa. Ale niewątpliwie wpływ na „całokształt”, tzn. odbiór widowiska ma, i to właśnie jest jego największą zaletą – nie widać, nie „słychać”, a działa. I to jak…

Piotr Sadłoń
fot. M.Ostrowski, P. Sadłoń


Więcej informacji o firmie odpowiedzialnej za dostarczenie, montaż i strojenie opisanych w artykule systemów na stronie internetowej: mostrowski.pl.