Ulubiony kiosk PRZEJRZYJ ONLINE WRZEŚNIOWE WYDANIE Live Sound ZAMÓW Z PRZESYŁKĄ GRATIS

Prezentacje

Żelazowa Wola - System nagłośnieniowy w parku Muzeum Fryderyka Chopina

Żelazowa Wola - System nagłośnieniowy w parku Muzeum Fryderyka Chopina

W Japonii najbardziej znamienici kowale, a właściwie płatnerze, trudniący się wytwarzaniem najwspanialszych nihonto, czyli mieczy japońskich, mogą za życia stać się „skarbami narodowymi”. Takim naszym, polskim skarbem mógłby zostać uznany – oczywiście, gdyby żył – Fryderyk Chopin.

 

Jego nazwisko znane jest na całym świecie, zaś uczestnictwo reprezentantów wielu różnych krajów w dorocznych konkursach chopinowskich dowodzi, że muzyka wielkiego kompozytora jest ponadczasowa i transgraniczna. Zresztą bardzo wielu spośród tych pianistów to Japończycy. Z jakichś przyczyn muzyka Fryderyka Chopina jest bardzo popularna i ceniona w Kraju Wschodzącego Słońca. Czyżby jakieś pokrewieństwo dusz? Kto wie… W każdym razie każdemu Polakowi z postacią tą kojarzy się przede wszystkim jedno miejsce – Żelazowa Wola. W tym to właśnie majątku, w roku 1810 – dokładna data nie jest do końca znana – Chopin przyszedł na świat. Jednak spędził tu tylko najwcześniejsze miesiące życia i, jeszcze jako niemowlak, przeniósł się wraz z rodzicami do Warszawy. Później bywał w Żelazowej Woli dość sporadycznie, i to tylko raczej z okazji wakacji.

Zresztą inny mit, jaki pokutuje wśród wielu Polaków, mówi, że Żelazowa Wola była majątkiem rodu Chopinów. Nic bardziej mylnego. W istocie państwo Chopinowie wcale nie byli specjalnie majętni, a w żelazowowolskim dworku, należącym do hrabiostwa Skarbków, zajmowali tylko jedną z dworskich oficyn. To jednak wystarczyło, by posiadłość ta stała się miejscem najsilniej kojarzonym z sylwetką słynnego pianisty i kompozytora. Od roku 1931 istnieje tutaj Muzeum Fryderyka Chopina. Jasnym jest, że w takim miejscu nie mogło zabraknąć muzyki. Dlatego dyrekcja placówki postanowiła o wyposażeniu jej w stosowną instalację nagłośnieniową, która wprowadzałaby odpowiedni klimat nie tylko w samym budynku muzeum i dworku, ale także na obszarze parku. Dzięki temu, gdy odwiedzający przechadzają się parkowymi alejkami, a z ukrytych w roślinności głośników płyną mazurki i polonezy, nokturny i etiudy, mają wrażenie, że Fryderyk znów przyjechał do Żelazowej Woli i gdzieś tam gra na fortepianie. Za wykonanie tej instalacji odpowiadała firma CAD System z Warszawy, autoryzowany dealer sprzętu firmy Bose.

CAD SYSTEM


Firma CAD System, prowadzona przez pana Irka Brzóskę, istnieje od 2002 roku. Jeśli kto umie liczyć, to bez trudu obliczy, że w tym roku będzie obchodziła jubileusz dziesięciolecia działalności. Od samego początku zajmuje się systemami audiowizualnymi, ze wskazaniem na audio, i od tego też czasu współpracuje z polskim oddziałem Bose. Pan Irek już wcześniej zresztą, od 1992 roku, zajmował się sprzętem tej marki, a więc zna go – można powiedzieć – na wskroś. CAD System specjalizuje się w projektowaniu i realizacji instalacji rozległych w obiektach przemysłowych i sportowych, na stadionach i w pubach. Największymi realizacjami są przede wszystkim centra handlowe. Obok prac instalacyjnych firma zajmuje się też dystrybucją oprogramowania typu CAD Vectorworks amerykańskiej firmy Nemetschek North America.

SPRZĘT

Ponieważ, jak wspomniałem, CAD System jest autoryzowanym dealerem sprzętu Bose, to i pewnie nie zaskoczy Was informacja, że urządzenia z tym właśnie logo zostały zainstalowane w parku w Żelazowej Woli. Oczywiście, zrozumiałym jest też, że z uwagi na warunki, w jakich przyszło im funkcjonować – nasz klimat jest, jak wiadomo, bardzo kapryśny i serwuje nam potężne upały latem, ulewy jesienią i siarczyste mrozy zimą – nie mogły to być takie „zwyczajne” zestawy głośnikowe, jakie montuje się na przykład w kościołach. Musiały to być konstrukcje specjalne. I takimi też w istocie są … Nie chodziło przy tym o to, by powiesić te głośniki na słupach, a raczej by dyskretnie ukryć je w trawie i zaroślach parkowych. Zdecydowano się więc na użycie głośników pieszczotliwie zwanych „grzybami”. Głośniki te należą do znanej Wam już z naszych łamów rodziny FreeSpace, a ich rzeczywista nazwa to FreeSpace 360P. Owo „360” oznacza, że głośnik emituje dźwięk dookoła siebie, w promieniu tyluż właśnie 360 stopni. Wewnątrz formowanej obrotowo, a wykonanej z zielonego polietylenu obudowy „grzyba” pracuje pojedynczy przetwornik o średnicy 4,5 cala, z pasywną korekcją, przetwarzający pasmo w zakresie od 70 Hz do 15 kHz. Ponieważ 360-tka wyposażona jest w zintegrowany transformator, toteż moc oddawana przez głośnik zależy od wyboru odczepu – od 10 do 80 W.

Adekwatnie do mocy rośnie też maksymalny poziom ciśnienia akustycznego. I tak, przy wyborze odczepu 10-watowego maksymalna wartość SPL wynosi 93 dB, zaś dla odczepu 80-watowego rośnie do 101 dB. Jak na głośnik, który ma gdzieś tam sobie „szemrać” w krzakach, to osiągi wydają się być więcej niż zadowalające. FreeSpace 360P ma niespełna 37 centymetrów średnicy oraz 38 wysokości. Jednak wysokość „czynna” wynosi mniej więcej 2/3 ogólnej – pozostała część jest bowiem wkopana w ziemię, a ponad nią wystaje tylko otwarta część, emitująca dźwięk. Wymaga tego zresztą sygnatura brzmieniowa głośnika, który, ustawiony „swobodnie”, daje nieco pudełkowaty sound. W odpowiednio szczelnym „przedziale”, umieszczony jest transformator wraz z przyłączami. 360P nie wygląda może oszałamiająco „przystojnie” – mnie samemu jakoś przywodzi na myśl odwrócone do góry nogami plastikowe wiaderko – ale doskonale wtapia się w roślinne otoczenie. I o to chodziło… Ponoć nieświadomi turyści, słysząc muzykę, instynktownie zaczynają rozglądać się po drzewach.



Ponieważ głośniki 360P to konstrukcje pasywne (chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie zakopałby w ziemi zestawów aktywnych), toteż zrozumiałym jest, że gdzieś muszą znajdować się napędzające je wzmacniacze. I owszem, znajdują się – w budynku właściwego muzeum, w dedykowanej szafie teletechnicznej o wysokości 42U. Są to wzmacniacze Bose Entero 4400, współpracujące z trzema zestawami transformatorów TraPack. Podziału na strefy dokonano przy użyciu matrycy audio Bose Control- Space ESP 88, a sterowanie systemem odbywa się za pomocą kontrolera C64.

TEORIA A PRAKTYKA


Początkowe założenia co do rozmieszczenia „grzybów” były takie, by obsadzić nimi wszystkie alejki w parku. W tej postaci projekt przewidywał instalację około – nomen omen – 360 głośników! Niestety, życie brutalnie zweryfikowało – głównie ze względów finansowych – te śmiałe plany i trzeba było zejść do skromnej liczby nieco przekraczającej sto, a dokładnie 116. Wstępny projekt wymagał w związku z powyższym zaktualizowania i dobrania punktów rozmieszczenia głośników w taki sposób, aby nagłośniona została przede wszystkim główna aleja prowadząca do dworku, jego otoczenie oraz strefa Czarnego Stawu, przy Utracie. Oczywiście, nie była to wolna Amerykanka i całość musiała być konsultowana z architektem, który decydował o tym, gdzie „grzyba” można posadzić, a gdzie nie.



Instalacji dokonano niejako przy okazji innych robót ziemnych, związanych m.in. z wykonywaniem nowego oświetlenia czy remontem alejek, które akurat były prowadzone w parku. Przewody głośnikowe biegną w ziemi, w specjalnych peszlach.

ŻELAZOWA WOLA TO NIE WSZYSTKO

W leżącej nieopodal Żelazowej Woli wsi Brochów, malowniczo położonej nad Bzurą, stoi okazały kościół, w którym Fryderyk Chopin został ochrzczony. Z dworem żelazowowolskim wiąże go także i to, że nowoczesne nagłośnienie wykonała ta sama firma, CAD System. A zatem, gwoli uzupełnienia całości, słów kilka o tejże budowli i wykonanej tam instalacji.

Zaczątki świątyni sięgają początków XII wieku. W pierwotnej postaci kościół miał formę budowli drewnianej, a po ponad dwóch wiekach przekształcono ją w murowaną. Obecną, renesansową formę kościół uzyskał po kolejnych dwustu latach. Nie jest to jednak „zwykły” kościół, a raczej budowla o charakterze obronnym, co stanowi o jej wyjątkowości na skalę całego kraju. Charakterystycznymi cechami budowli są trzy baszty, zaś wokół całości zbudowano mur, na którego narożach znajdują się bastiony.

Zanim w Brochowie pojawiła się ekipa CAD Systemu, w tutejszym kościele pracowała stara, rozproszona instalacja głośnikowa, którą – w związku z przeprowadzonymi w latach 2008-2010 renowacją budowli – należało wymienić, gdyż już dość dawno temu przestała spełniać warunki nowoczesności. Dlatego też zamówiono wykonanie nowej, może nie nazbyt rozbudowanej, ale opartej na nowoczesnym sprzęcie.

Firma CAD System zastosowała głośniki sprawdzone w wielu innych kościołach – w tym w kościele św. Anny w Warszawie. O tamtejszej instalacji mogliście przeczytać na naszych łamach. Konkretnie chodzi tu o głośniki serii Panaray MA12, które gwarantują świetną czytelność sygnału mowy. Odpowiednio rozmieszczone zapewniają doskonałe nagłośnienie całej – nie ma co ukrywać, że trudnej akustycznie – kościelnej przestrzeni. W Brochowie jest ich jednak nieco mniej, niż w „św. Annie”. Użyto tu dwóch staków po dwie sztuki MA12, umieszczonych po obu stronach prezbiterium (nieporównywalnie mniejszego, niż w kościele warszawskim), a dodatkową paczkę zawieszono tak, aby promieniowała dźwięk w kierunku ołtarza. Jako dogłośnienie w tylnej części nawy kościoła zawieszono dwa głośniki FreeSpace DS 16. Za dystrybucję sygnałów z zestawu pojemnościowych mikrofonów Sennheisera odpowiada matryca Bose ControlSpace AMS8, zaś za ich wzmocnienie czterokanałowy wzmacniacz Entero 4400, również z logo Bose.

Wiadomo, że wykonywanie wszelkich prac instalacyjnych w obiektach zabytkowych podlega wielu obostrzeniom, głównie ze strony konserwatorów zabytków. Tak też było i w Brochowie. Na szczęście konserwator nie miał żadnych zastrzeżeń co do jakości i sposobu wykonywania instalacji. A i użytkownicy, czyli księża i parafianie z Brochowa, są z niej bardzo zadowoleni.

NA KONIEC


Kto jeszcze nie był w Żelazowej Woli, a Polakiem się czuje, powinien ten brak jak najszybciej uzupełnić. Zapewniam, że spacer po parku – no, może nie o tej porze roku, choć właściwie, jeśli w chwili, gdy czytacie ten tekst spadł już śnieg, to jak najbardziej też – w otoczeniu muzyki wielkiego Fryderyka Chopina to bardzo głębokie duchowe przeżycie. Wszak obcuje się z jednym z najbardziej znanych w świecie miejsc w Polsce. A przy tym tak silnie związanym z naszą narodową kulturą. Zatem zapraszam, a nie pożałujecie.

Marek Korbecki


Więcej informacji o firmie realizującej opisane instalacje na stronie internetowej: www.cadsystem.com.pl, zaś o sprzęcie w nich zastosowanych na stronach: www.pro.bose.com i www.bose.pl.