Ulubiony kiosk PRZEJRZYJ ONLINE LISTOPADOWE WYDANIE Live Sound PRZESYŁKA GRATIS

Prezentacje

Stadion Legii - Nagłośnienie nowego stadionu Wojskowego Klubu Sportowego

Stadion Legii - Nagłośnienie nowego stadionu Wojskowego Klubu Sportowego

Wojskowy Klub Sportowy Legia Warszawa powstał, a właściwie jego historia zaczyna się, w kwietniu 1916 roku. Jednak nie od razu tak się nazywał i nie od razu rezydował w Warszawie.

 


Podana data odnosi się do czasu, w którym to w budynku Sztabu Komendy Legionów, znajdującego się nieopodal Maniewicz na Wołyniu, odbyło się zebranie założycielskie. Skąd wzięła się idea założenia klubu piłkarskiego? Otóż w Legionach służyło wielu piłkarzy, którzy grywali w piłkę kopaną jeszcze przed wybuchem I wojny światowej. Tę ich tęsknotę do footballu trzeba było jakoś ukoić. A poza tym o tężyznę fizyczną wojska trzeba dbać. Wymyślono więc, że legioniści utworzą drużynę piłkarską. Słowo ciałem się stało i wkrótce żołnierze rozpoczęli treningi w ramach nowo powołanej Drużyny Legjonowej LEGIA (pisownia oryginalna). Pomysłodawcą nazwy był późniejszy zawodnik Legii, napastnik Stanisław Mielech, który w pierwszym, zremisowanym 1:1 meczu z warszawską Polonią w dniu 29 kwietnia 1917 roku strzelił wyrównującą bramkę dla Legii. W rozegranym dwa tygodnie później meczu z 3. Pułkiem Piechoty Legia dokopała przeciwnikowi 8:0. W owym czasie Legia już od kilku miesięcy stacjonowała w Warszawie i po zwycięskim meczu z Cracovią zaczęto mówić o niej jako o „warszawskiej”. Już wówczas było widać, że Legia wyrasta na bardzo silną drużynę.

Pierwsze stroje legionistów powstały ponoć z nadwyżek mundurowych. Ich przeróbką, a także wykonaniem piłki do treningów, zajęła się Liga Kobiet z Lwowa. Jak widomo, dzisiejszymi barwami Legii są biel, czerwień i zieleń. Początkowo chciano, aby stroje legionistów były – co zrozumiałe – biało czerwone. Jednak w owym czasie wszystkie drużyny wojskowe, które tworzyli Polacy, przyjmowały takie barwy, podobnie jak klub Cracovia. Dlatego legionistów ubrano w stroje czarno-białe. Pierwsze logo Legii miało postać białej litery L na czarnym polu. Prezesem nowo powstałej Drużyny Legjonowej Legia został chorąży Władysław Groele, zaś jej kapitanem Jan Bednarski. Jednak – o ile ktoś zna historię naszego kraju – był to czas, kiedy Pols ka na mapach Europy nie istniała. Jeszcze dwa lata przyszło Polakom czekać na odzyskanie niepodległości.

NOWY STADION


Legia Warszawa to nasza duma i sława! – tak śpiewają kibice stołecznego Centralnego Wojskowego Klubu Sportowego. Od niedawna zasób powodów do ich dumy znacznie wzrósł, gdyż w miejscu starego stadionu, przy ulicy Łazienkowskiej 3, który zbudowano jeszcze dobrze przed II wojną światową, bo w 1920 roku, stanął bardzo nowoczesny obiekt – konkretnie rzecz biorąc Stadion Wojska Polskiego im. Marszałka Józefa Piłsudskiego lub, prościej, Pepsi Arena (swoją drogą, czy zauważyliście, że coraz częściej mamy do czynienia z „arenami”, a nie stadionami?) – spełniający wysokie wymagania, jakie stawia UEFA w odniesieniu do obiektów klasy „Elite”. Za jego zaprojektowanie architektoniczne odpowiedzialna była spółka projektowa JSK Architekci. Nie wiem jak na nowym stadionie komponuje się sławetna „Żyleta”, ale nie pozostawia wątpliwości fakt, że obecnie stołeczni kibice na wszystkich trybunach mają dach nad głową. A przy tym stadion jest wreszcie dobrze nagłośniony. I to właśnie nagłośnienie będzie nas w tym artykule interesowało najbardziej.



Budowa nowego stadionu Legii rozpoczęła się w połowie listopada 2007 roku, zaś uroczyste otwarcie nastąpiło 7 sierpnia 2010. Na trybunach nowego stadionu zasiąść może 31 tysięcy kibiców. Obiekt wyposażony jest w elementy infrastrukturalne, jakich po nowoczesnym stadionie należało się spodziewać, a więc trybuny dla VIP-ów oraz biznesowa, sieć punktów gastronomicznych, w tym sportowa restauracja, a także zadaszony parking, na którym może zaparkować 750 samochodów.

INSTALACJA NAGŁOŚNIENIOWA


No, i do chodzimy do tematu, który interesuje nas najbardziej, czyli instalacji nagłośnieniowej nowego stadionu Legii. Zadanie zbudowania tak złożonej instalacji, która w dodatku ma być składnikiem dźwiękowego systemu ostrzegawczego, nie jest proste. Oprócz tego projekt obejmował przygotowanie systemu komunikacji bezprzewodowej. Dlatego realizację całości powierzono firmie, która ma bogate doświadczenie w tej materii, czyli Ambient System z Gdańska.

Firma ta działa na polskim rynku od 1992 roku i od tamtego czasu zrealizowała szereg większych i mniejszych, a nawet bardzo dużych, projektów w dziedzinie nagłośnienia obiektów użyteczności publicznej. Zajmuje się nie tylko projektowaniem i wykonywaniem nagłośnień, ale też integracją systemów, a także produkcją własnych urządzeń DSO. W realizacji korzysta zarówno z tych urządzeń, jak i produktów firm TOA, Outline, Yamaha, Schrack Seconet, Inter M, Duran Audio oraz Mercor.


Przed przystąpieniem do wykonania instalacji specjaliści z firmy dokonali szeregu obliczeń i symulacji. Zdecydowano, że trzon nagłośnienia trybun i płyty stadionu będą stanowiły zestawy głośnikowe włoskiej firmy Outline. Są to przede wszystkim trójdrożne zestawy o wdzięcznej nazwie Bomber, w liczbie dwudziestu sztuk, rozmieszczone równomiernie po pięć na każdą trybunę, a oprócz nich osiem sztuk także trójdrożnych zestawów Doppia II 9075, ukrytych po dwa za ekranami w narożnikach stadionu. Kolejne sześć sztuk Doppia gra wzdłuż boiska, a umieszczone są nad jedną z trybun (są zamontowane w jednej ramie razem z Bomberami, z tym że Bombery grają w stronę trybuny, nad którą wiszą, a Doppie w przeciwnym kierunku). Wszystkie zestawy pokryto specjalną farbą, zapewniającą im odporność na wodę i wilgoć.

Bombery to zestawy przystosowane do pracy w trybie bi-amp, zbudowane na fundamencie 18-calowego głośnika niskotonowego, wspomaganego przez dodatkowy woofer o średnicy 15 cali. Przetwarzanie częstotliwości średnich to zadanie przetwornika 10-calowego, zaś najwyższe tony odtwarzane są przez ciśnieniowy driver z membraną o średnicy 3 cali i 1,4-calowym wylotem. Przetworniki MF i HF sprzężone są z tubami. Bomber w pełni zasługuje na swoją nazwę. Jego moc nominalna to 1.450 watów – z czego 1 kilowat przypada na sekcję niskotonową, pozostałe 450 W zaś na sekcję MF/HF – a szczytowa 5,8 kilowata, w takich samych proporcjach, jak wartości nominalne. Maksymalny poziom SPL, mierzony w odległości 1 metra, to 141 dB. Użyteczne pasmo przetwarzania (-10 dB) schodzi do 42 Hz, co pozwala zbudować system nie wymagający użycia dodatkowych subwooferów. O ile oczywiście nie chodzi o wywołanie lokalnego trzęsienia ziemi. Nominalnie dźwięk propagowany przez Bombera rozchodzi się w promieniu 90 stopni w poziomie i 40 w pionie. Ponieważ jednak tuby średnio- i wysokotonową można obracać, toteż zastaw może pracować w pozycji poziomej lub pionowej.

Zestawy Doppia II 9075 przeznaczone są do pracy w trybie bi-amp (wersja P) lub tri-amp (wersja A). Na stadionie Legii zastosowano tę pierwszą. Sercem, a właściwie dwoma sercami Dopii są 12-calowe głośniki niskotonowe, pracujące w specjalnej konfiguracji hybrydowej. Oprócz nich w zestawie pracują takie same przetworniki MF/HF, co i w Bomberze. Różnica polega jednak na tym, że przetwornik średniotonowy w Dopii sprzężony jest z falowodem, zaś wysokotonowy ze zwykłą tubą. Głośniki zawieszone zostały tuż pod dachem stadionu, przy użyciu „customowych” ram wykonanych ze stali.

 


Do napędzania systemu głośnikowego zastosowano zestaw szesnastu wzmacniaczy Outline T-Five. Pierwszy rzut oka na nie (niestety, tylko na zdjęciach katalogowych – do amplifikatorni, ani w ogóle skyboksa, w którym się znajduje, ze względów bezpieczeństwa mnie nie wpuszczono, bo skybox pełni też rolę centrum zarządzania bezpieczeństwem) wywołuje natychmiastowe skojarzenie ze wzmacniaczami Powersoft. Być może w zakresie produkcji wzmacniaczy istnieją jakieś koligacje pomiędzy obydwiema firmami… W każdym razie T-Five są urządzeniami dwukanałowymi, oferującymi maksymalnie 2,8 kW mocy na kanał przy obciążeniu 2 omów. Wyposażone są w szereg nowoczesnych rozwiązań, w tym własne pokładowe procesory DSP, a mieszczą się w obudowie o wysokości 1U. Linie głośnikowe przyłączone są naprzemiennie, co oznacza, że nigdy dwa sąsiadujące głośniki nie są podłączone do tej samej. Ma to oczywiście ogromne znaczenie w zakresie niezawodności przekazu. Generalnie projektantowi udało się uzyskać stosunkowo wysoki, bo wynoszący 0,63, współczynnik zrozumiałości mowy na trybunach, przy średnim poziomie natężenia dźwięku 113 dB SPL. Jest dobrze.

W raku teletechnicznym oprócz wzmacniaczy znalazły się m.in. interfejsy TOA SX-2000, a także interfejs ABT-JKLG. Ten ostatni to produkt wykonawcy instalacji, Ambient System, a służy on do monitorowania pracy wzmacniaczy, linii głośnikowych oraz samych głośników. Innym, nie mniej ważnym elementem jest system zasilania awaryjnego, wykorzystujący baterie o łącznej mocy 22 kVA. Zapewnia on krótkotrwałe zasilanie systemu nagłośnieniowego i ewakuacyjnego w przypadku awarii podstawowego układu zasilania. Ponadto pracujący w skyboksie realizator dźwięku ma do dyspozycji mikser cyfrowy Yamaha 01V96VCM i zestaw monitorów odsłuchowych Yamaha MSP-5. Do konsolety podłączone są różne źródła dźwięku.

Wiadomo jednak, że nagłośnienie samej płyty i trybun to nie wszystko. W pomieszczeniach biurowych, na promenadach i pozostałych obszarach wewnętrznych stadionu zainstalowano system ewakuacyjny, złożony z dobrze ponad tysiąca głośników pożarowych Ambient System, głównie ABT-S2010. Są to głośniki zaprojektowane tak, aby zapewniały jak najwyższą zrozumiałość mowy, gwarantując wysoki poziom generowanego dźwięku przy możliwie jak najniższym poborze energii. Nie oznacza to jednak, że muzyka przez nie odtwarzana brzmi pudełkowato. Jak na swoje wymiary brzmią całkiem nieźle. Całą tę masę głośników zasila 25 wzmacniaczy tego samego producenta, współpracujących z 30 kontrolerami linii głośnikowych ABT-V200I.

System dźwiękowy na stadionie Legii, jako całość, jest dalece bardziej rozbudowany, niż to tutaj opisałem. Jednak nie w tym rzecz – a i miejsca na to brak – by wyliczać wszystkie jego elementy, rozwiązania technologiczne i logistyczne, bo i bez tego doskonale widać, że instalacja nagłośnieniowa takiego typu obiektu to bardzo poważne przedsięwzięcie. Tym bardziej cieszyć nas powinny dwa fakty – po pierwsze, że mamy u siebie w kraju firmy zdolne do radzenia sobie z podobnymi wyzwaniami, a po drugie, że wykorzystują do tego celu własne produkty, które nie ustępują produktom zagranicznym.

TELEBIMY


Oczywiście, na nowoczesnym stadionie nie może zabraknąć dużych telebimów, na których wyświetlane są wyniki, zbliżenia sylwetek piłkarzy i szereg innych treści, zarówno przed meczem, podczas meczu, jak i w przerwie. Dlatego na Pepsi Arenie zainstalowano dwa duże ekrany diodowe, w przeciwległych narożnikach – południowo-wschodnim i północno-zachodnim. Niestety, nie dotarłem na czas do informacji o tych urządzeniach. Wybaczcie więc, że póki co pominę ten temat i zakończę swoją opowieść.

 

PODSUMOWANIE


Polsce przybył kolejny, wysokiej klasy obiekt sportowy. Mnie, jako warszawiakowi, tym bardziej jest miło, że najważniejszy stołeczny klub doczekał się wreszcie stadionu tej miary. Przyznaję się jednak bez bicia – nie jestem zapalonym kibicem. Gdyby nie zlecenie napisania niniejszego artykułu, być może nigdy bym na tym stadionie się nie pojawił. Ale byłem, widziałem (może niewiele, ale zawsze coś) i mi się podobało. A tymczasem „W tramwaju jest tłok, w pociągu jest tłok, kibice na Legię jadą…”

Marek Korbecki


Więcej informacji o firmie odpowiedzialnej za projekt i realizację systemu nagłośnieniowego i DSO na stadionie Legii na stronie internetowej: www.ambientsystem.pl.