Ulubiony kiosk PRZEJRZYJ ONLINE WRZEŚNIOWE WYDANIE Live Sound ZAMÓW Z PRZESYŁKĄ GRATIS

Prezentacje

d&b audiotechnik V-series. Prezentacja kompaktowego systemu z serii V

d&b audiotechnik V-series. Prezentacja kompaktowego systemu z serii V

Co prawda od premiery kompaktowego systemu z serii V niemieckiego producenta d&b audiotechnik minęło już ponad dwa lata (premiera na targach Prolight + Sound 2012), a ponadto właśnie pojawił się kolejny, jeszcze bardziej kompaktowy system tego producenta, póki co jednak w naszym kraju nie było okazji do bliższego zapoznania się z V-ką.

 

Toteż z wielkim zadowoleniem przyjęliśmy zaproszenie od dystrybutora tej marki w Polsce, firmy Konsbud Audio, na prezentację d&b audiotechnik V-series, jaka miała miejsce w podwarszawskim Kawęczynie, 4 września.

MIEJSCE


Może nieco dziwić wybór takiego, a nie innego miejsca na prezentację, oddalonego o dobrych kilkanaście kilometrów od Warszawy (a od centrum do pewnie dobrych kilkadziesiąt), do którego bez nawigacji trafić nie podobna. Z drugiej strony Gościniec Wiecha, gdzie właśnie miało miejsce to wydarzenie, to kawał sporej przestrzeni, na dodatek w dość odludnym miejscu (nie było więc problemu z mocniejszym „przyłożeniem” podczas prezentacji), a ponadto dysponujące wszystkimi niezbędnymi na tę okoliczność atutami, jak duży parking, świetny catering i miejsce do spożywania dań przygotowanych na tę okazję. Jeśli do tego wszystkiego dorzucimy jeszcze piękną słoneczną pogodę, to można założyć, że chyba wszyscy uczestnicy prezentacji wracali do domów raczej zadowoleni.

PROGRAM


Rozsądne zaplanowanie imprezy na godziny południowe pozwoliło dotrzeć wszystkim w miarę na czas, bez konieczności wstawania w środku nocy, jeśli ktoś miał nieco dalej niż owe kilkanaście kilometrów do przejechania (z piszącym te słowa włącznie).

Pierwsza część spotkania – teoretyczna – odbyła się na sporej scenie (można domniemywać, że prezentacja była tylko jednym z wydarzeń, które tam się odbyło). Zgromadzeni na scenie uczestnicy, w liczbie kilkudziesięciu, zostali przywitani przez Dyrektora Sprzedaży Konsbud Audio, Jarosława Kierkowskiego, który tytułem wprowadzenia powiedział parę słów o samej firmie d&b audiotechnik i zaprezentował kilka przykładowych instalacji, w których wykorzystywany był ostatnimi czasy sprzęt niemieckiego producenta.

Kolejnym punktem programu było ogólne omówienie przez Jarka systemu V i jego elementów, przedstawienie zalet i tego, co wyróżnia serię V na tle konkurencji. Następnie głos zabrał Paweł Adamowicz, który – po krótkiej „walce” z multimedialną materią (zgadnijcie, ilu dźwiękowców potrzeba, aby uruchomić monitor LCD? ☺) – opowiedział co nieco o programie ArrayCalc, pozwalającym na zaprojektowanie i obliczenie konfiguracji grona, a także zaprezentował jak wyglądał ten proces w przypadku konfiguracji systemu „prezentacyjnego”.


Po części teoretycznej nastąpił mały pokaz praktyczny, jak wygląda sam proces wieszania już zaprojektowanego systemu, gdzie przy pomocy uczestników wydarzenia podwieszona została jedna strona systemu (druga już sobie „grzecznie” wisiała na wieży).

Ostatnim punktem części oficjalnej były odsłuchy systemu, odtwarzającego różnego rodzaju muzykę, niestety tylko z gotowych nagrań z płyt CD. Trochę szkoda, że mając gotową „infrastrukturę”, tj. sporej wielkości scenę ze stanowiskiem FOH i monitorowym (a nawet z oświetleniem!) organizator nie „zaszalał”, zapraszając jakąś małą kapelę, z pomocą której można było „zasymulować” mały koncert. No, ale wiadomo, to dodatkowe koszty, dodatkowe problemy logistyczne itd. więc w sumie jest to zrozumiałe. Ale trochę szkoda…

Po ostatnim punkcie części oficjalnej przyszedł czas na część mniej oficjalną, czyli na strawę dla ciała, która to część była kolejną (po możliwości posłuchania systemu) mocną stroną wydarzenia. Ale wróćmy do zasadniczego tematu naszego artykułu.

V-SERIES


Czas wreszcie powiedzieć kilka zdań o bohaterze opisywanego wydarzenia, czyli systemie V.

Składa się on z 3 elementów – dwóch modułów szerokopasmowych V8 i V12 oraz subwoofera V-SUB. Prawdę mówiąc, to można wymienić jeszcze kolejne 3 składniki, tj. te same zestawy, ale w wersji instalacyjnej (m.in. bez uchwytów transportowych), które – zgodnie z nomenklaturą producenta – oznaczono jako Vi-series (nie mylić z serią konsolet brytyjskiego producenta).

V8 I V12


Moduły szerokopasmowe pod względem zastosowanych w nich elementów są w zasadzie identyczne. Składają się z dwóch głośników 10-calowych, zainstalowanych po bokach obudowy (w konfiguracji dipola), jednego przetwornika o średnicy 8 cali oraz dwóch driverów o średnicy wylotu 1,4” i cewki 2,5”, które oczywiście współpracują ze specjalnym, dedykowanym falowodem, zadaniem którego jest wyrównanie dróg dojścia fal akustycznych od wylotu drivera do wylotu falowodu. Dzięki temu uzyskujemy falę zbliżoną do cylindrycznej, tzn. taką, której czoło jest możliwie najbardziej płaskie w płaszczyźnie pionowej, co pozwala uniknąć szkodliwych interferencji podczas wspólnej pracy kilku modułów zamontowanych w jednym klastrze. Taki typ budowy zestawów został zaczerpnięty wprost z serii J, przez co system V nazywany jest też „małym J-em”. Podobieństwo zresztą nie ogranicza się tylko do budowy zestawów, ale również charakter brzmieniowy zestawów z serii V i J jest zbliżony, dzięki czemu V-ki świetnie sprawdzą się jako outfill scen, na których główny system oparty będzie na komponentach serii J.

Czym różnią się V8 i V12?

Wyjaśnienie tej zagadki jest jednocześnie kluczem do „odszyfrowania” takich, a nie innych nazw modułów. Otóż cyfry po literce oznaczającej nazwę serii (V) określają kąt propagacji w poziomie, a konkretnie dziesiątki tego kąta. Tzn. moduł V8 promieniuje w kącie 80-stopniowym, a V12 w kącie 120 stopni. Pozwala to na zastosowanie tych drugich do grania plenerowego lub też stosowania ich w dolnej części klastra (wyższe „piętra” zajmują wtedy V8-ki), co pozwala pokryć szerszy obszar przed sceną, a z kolei stosunkowo wąski kąt propagacji V8 predestynuje je do pracy w pomieszczeniach, gdzie chcemy uniknąć niepotrzebnych odbić dźwięku od ścian bocznych.

Co istotne, dzięki przemyślanej konstrukcji mechanicznej i akustycznej zestawów kierunkowość ta kontrolowana jest nie tylko w zakresie najwyższych częstotliwości, ale również w niższym zakresie, aż do ok. 250 Hz. Rzeczywiście, patrząc na wykresy opublikowane przez producenta widać, że V12 utrzymuje kąt nie większy niż 120 stopni do ok. 200 Hz, natomiast w V8 80-stopniowy kąt dyspersji pokrywa pasmo do ok. 800 Hz, a poniżej (do ok. 300 Hz) kąt ten wzrasta o ok. 20 stopni, dając w sumie 100-stopniowe pokrycie, co w dalszym ciągu należy uznać za bardzo dobry wynik. Jeśli dodamy do tego fakt, że moduły z serii V są zestawami pasywnymi, tzn. z wbudowaną zwrotnicą wysokiego rzędu (i bez żadnych „sztuczek” z DSP) – zarówno dla pasm LF/MF jak i MF/HF – to osiągnięta tutaj kierunkowość może faktycznie powalić na kolana.

Fakt, że V8 i V12 są zestawami pasywnymi ma jeszcze tę zaletę nad zestawami z aktywnym podziałem pasma, że potrzebujemy 2, a nawet 3 razy mniej końcówek mocy do obsługi takiego systemu. Oczywiście, jak w życiu, gdzie zawsze jest „coś za coś”, są i minusy zastosowania pasywnego podziału pasma. Tę tematykę zresztą poruszaliśmy już kiedyś dość obszernie na łamach LSI, więc nie będziemy tu powtarzać tego tematu.

Wracając do modułów szerokopasmowych – ich obudowy są oczywiście wykonane ze sklejki, odpowiednio zabezpieczonej przed wpływem czynników atmosferycznych (PCP – Polyurea Cabinet Protection). Natomiast głośniki osłania metalowy grill, podklejony „przeźroczystą” akustycznie gąbką, co również w pewnym stopniu chroni je przed niekorzystnym wpływem pogody, np. deszczem czy wilgocią.

Filozofią d&b audiotechnik jest nie tylko wytwarzanie systemów nagłośnieniowych, tzn. zestawów głośnikowych, wzmacniaczy itd., ale całkowita ich integracja, pozwalająca na stosunkowo łatwą ich obsługę, co z kolei pozwala zredukować koszty użytkowania systemów. Dlatego też system V wyposażony jest w zintegrowany hardware, który pozwala na łatwą i szybką konfigurację grona i jego podwieszenie.

Rama przeznaczona dla systemów V-series pozwala na podwieszenie do 24 elementów V8 lub V12 (lub ich kombinacji) lub 14 subwooferów V-SUB, które też oczywiście można podwieszać. Można też stosować kombinację V-SUB-ów i V8/V12 w jednym gronie. Oprócz zasadniczej ramy (V Flying frame) producent przewidział również – w przypadku mniejszych sztuk – zastosowanie specjalnego adaptera (V Flying adapter), który pozwala na podwieszenie maksymalnie 4 modułów V8/V12. System oczywiście można nie tylko podwieszać, ale również stakować na scenie, do czego służy ta sama rama V Flying frame. Jeśli zaś chodzi o możliwości konfigurowania grona, to poszczególne moduły mogą być od siebie odchylone maksymalnie o 14 stopni (poczynając od 0), z krokiem 1-stopniowym.

Łatwość obsługi przejawia się również w tym, że – oprócz oczywiście przeznaczonych dla systemu V presetów we wzmacniaczach D12 i D80, które jako jedyne mogą napędzać zestawy z serii V – przewidziane są pewne tryby pracy, które w łatwy i szybki sposób mogą przystosować go do pracy w różnych warunkach. Są to: Arc/Line, CUT, HFC, CPL i 100 Hz. Ostatni to tryb pracy subwooferów, który pozwala ograniczyć ich pasmo przenoszenia do 95 Hz (-5 dB). Cztery pierwsze zaś to różne presety dla zestawów szerokopasmowych.

I tak – w zależności od tego, czy dany moduł ustawiony jest w stosunku do sąsiedniego pod małym (1, 2 lub 3 stopnie) lub większym kątem, wybieramy tryb Line (w pierwszym przypadku) lub Arc. W trybie Line, w porównaniu do Arc, zasięg średnich i wyższych częstotliwości jest nieco ograniczony, aby skompensować większy (niż dla sekcji mocniej ugiętych modułów) zakres pola bliskiego. CUT to nic innego, jak odcięcie najniższych częstotliwości, poniżej 100 Hz (zakładając 5-decybelowy spadek poziomu), jeśli system ma współpracować z subbasami z serii V lub J. Pełnopasmowy zakres pracy V8 i V12 zaczyna się już bowiem od 67 Hz i rozciąga do 18 kHz (znów z założonym 5-decybelowym marginesem, standardowym w przypadku produktów d&b).

Tryb HFC (High Frequency Compensation) – jak sama nazwa wskazuje – pozwala skompensować tłumienie wysokich częstotliwości, jakiego doznają one wędrując w powietrzu. Stosuje się go w zestawach grających na dalsze dystanse, a więc te w górnej części grona – HPC1 dla zestawów grających powyżej 30 m i HPC2 dla tych, których zasięg obliczono na ponad 60 m.

Ostatni tryb pracy modułów szerokopasmowych, CPL (Coupling), ma na celu kompensację efektu „zazębiania” się pól emisji modułów dla zakresu niskich częstotliwości i niskiego środka. W trybie tym częstotliwości od 2 kHz w dół są sukcesywnie tłumione, przy czym największe tłumienie przypada dla 100 Hz. W zależności od długości całego grona (liczby modułów) efekt ten jest mniejszy lub większy (im grono dłuższe, tym efekt ten mocniej się zarysowuje), dlatego można wybrać wielkość tego tłumienia, od 0 do 9 dB.

I jeszcze garść danych. O paśmie przenoszenia już wspominałem, ale nie wiemy jeszcze nic o tym, jak mocno potrafią grać V8/V12. A potrafią naprawdę mocno ryknąć, bowiem maksymalny szczytowy SPL w odległości 1 m ma wartość 139 dB, w przypadku pędzenia zestawów ze wzmacniacza D12, i aż 142 dB, jeśli jako wzmacniacza użyjemy nowego D80. Maksymalna liczba zestawów, jakie można podłączyć do pojedynczego kanału (oczywiście równolegle) obu wzmacniaczy to 2 (nominalna impedancja jednego zestawu wynosi 8 omów). Zarówno V8, jak i V12 ważą tyle samo, tzn. 34 kg.

Parę zdań jeszcze poświęćmy subwooferowi

V-SUB


Zestaw basowy systemu V zbudowany jest w oparciu o dwa głośniki – 18-calowy, pracujący w konfiguracji bass-reflex, a więc zamontowany na przedniej ściance i promieniujący bezpośrednio, oraz 12-calowy, w dwukomorowej obudowie pasmowo-przepustowej, promieniujący do tył. Zadaniem tego drugiego jest uzyskanie kardioidanej charakterystyki kierunkowej subbasu, bez konieczności „angażowania” do tego procesora DSP i dodatkowego kanału w końcówce mocy. V-SUB może być podwieszany, albo w jednym klastrze z modułami V8/V12 – na górze grona – albo w osobnym klastrze, złożonym tylko z subbasów V-SUB. Można go też stakować na scenie czy też na gruncie, a na nim (lub na nich, jeśli liczba subów będzie większa) zainstalować zestawy szerokopasmowe z serii V.

Subwoofer może wyprodukować maksymalny szczytowy SPL równy 133 dB (D12) lub 137 dB (D80), a jego pasmo pracy, przy założonym 5-decybelowym spadku poziomu, zaczyna się od 37 Hz (do 115 w pełnym paśmie i do 95 Hz w trybie 100 Hz). Waga zestawu to 64 kg, a do pojedynczego kanału wzmacniacza można podłączyć ich 2, połączone równolegle.

PREZENTACJA


Firma Konsbud Audio zaprezentowała system V w konfiguracji 8 modułów szerokopasmowych na stronę, w tym sześć V8 i dwa V12 o dołu klastra.

System wspomagało w sumie aż 12 subbasów, 8 V-SUB (po dwa w czterech słupkach) oraz 2 J-SUB i 2 J-INFRA – wszystkie ustawione przed sceną w linii (V-SUBy w środku).


System, choć stosunkowo niewielki – zarówno jeśli chodzi o liczbę modułów, jak i ich wielkość – bardzo dobrze dawał sobie radę z pokryciem dźwiękiem przewidzianej do nagłośnienia przestrzeni. Spacerując sobie z jednej strony na drugą nie dawało się odczuć żadnych słyszalnych różnic w brzmieniu, mało tego – nie było też słyszalnych „artefaktów” w punkcie, w którym nakładały się pola dźwiękowe z grona prawego i lewego. Zasięg systemu był również więcej niż zadowalający, bowiem nawet poza obszarem, w który system był wycelowany, było również całkiem nieźle słychać. Choć oczywiście – fizyki nie przeskoczymy, wszak system miał tylko 8 elementów – było już mniej niskiego środka, no i oczywiście zaczynało ubywać góry. Ale w dalszym ciągu wyraźny był wokal i to, co mieści się w środku pasma, a spory zestaw subbasów pozwalał wciąż nie tylko słyszeć, ale i odczuwać częstotliwości basowe. Zresztą kto był, ten mógł na własne uszy usłyszeć, jak brzmi system V, a kto nie był… niech żałuje! Z drugiej strony mamy nadzieję, że to nie jedyna okazja do posłuchania zacnego – do czego zresztą przyzwyczaił nas już ten producent – systemu nagłośnieniowego, nie tylko podczas ewentualnych prezentacji, ale i podczas „normalnej” pracy na koncertach i innych wydarzeniach.

Piotr Sadłoń


Więcej informacji o systemie V firmy d&b audiotechnik oraz innych produktach tej firmy na stronie internetowej producenta: www.dbaudio.com oraz polskiego przedstawiciela: www.konsbud-audio.pl.