Ulubiony kiosk PRZEJRZYJ ONLINE LISTOPADOWE WYDANIE Live Sound PRZESYŁKA GRATIS

Prezentacje

Lawo A.G. Firma z przeszłością, patrząca w przyszłość

Lawo A.G. Firma z przeszłością, patrząca w przyszłość

Firma Lawo założona została w Niemczech w roku 1970, przez Petera Lawo (już wiadomo skąd taka nazwa), jako maleńka firma inżynierska o profilu technicznym, działająca w sektorze sprzętu elektronicznego. Aktualnie ma już swoje zagraniczne oddziały w Australii, Chinach, Ameryce i Szwajcarii.

 

Zanim powiemy sobie co nieco o filozofii firmy, o niej samej i jej produktach, przyjrzyjmy się jak zmieniała się ona sama i jej produkty

NA PRZESTRZENI LAT


Jak już wspomniałem, firma powstała w 1970 roku, a więc już ponad 40 lat temu. Na początku swojego istnienia zajmowała się pracami nad konstrukcjami elektronicznych procesorów dźwiękowych (Vocoder, Halaphon) oraz rozwijaniem i produkcją analogowych modułów oraz modularnych konsolet, bazujących na kasetach broadcastowych.

Lata osiemdziesiąte to pierwsza „przesiadka” z technologii analogowej do cyfrowej – Lawo opracowuje programowalne konsolety audio PTR, jeszcze z analogową ścieżką sygnałową i analogową obróbką, ale już z cyfrowym sterowaniem (konsolety hybrydowe).

W ostatnim dziesięcioleciu XX wieku zaczynają się już prace nad w pełni cyfrową, modularną konsoletą, owocujące powstaniem pierwszej serii mc tych urządzeń (ponad 100 pracujących na świecie urządzeń). W roku 1996 pojawia się kolejna seria, ciesząca się równie dużą popularności – diamond series, zaś w 1998 roku zaprezentowana zostaje seria mc2, oferująca rozwiązania sieciowego, linearnego audio via ATM.

Wiek XXI to cała gama kolejnych nowości made by Lawo – w 2001 zostaje zaprezentowany modularny system matrycowy SAM (Smart Audio Matrix), rok później pojawia się nowa konsoleta zirkon oraz niskokosztowy modularny system matrycowy Nova17. Kolejny rok, 2003, przynosi kolejne nowości – mini mikser z4 z czterema wejściami stereo, system routingu Nova 73 HD oraz zaprezentowana zostaje technologia mc2HD, oferująca próbkowanie sygnału z częstotliwością 96 kHz. W 2004 roku zostaje zaprezentowana seria konsolet live’owych i broadcastingowych, mc266, wyznaczająca nowe standardy w dziedzinie funkcjonalności, ergonomiczności i efektywności kosztowej. W roku 2006 pojawia się kolejny członek rodziny mc2 – mc290, a konsolety z tej serii zaczynają regularnie pojawiać się na największych imprezach: m.in. na letnich i zimowych olimpiadach w Turynie, Pekinie, Londynie i Vancouver, na mistrzostwach świata w Niemczech i Republice Południowej Afryki, a także na wyścigach Formuły 1.

Lawo nie spoczywa jednak na laurach i prezentuje kolejne nowe produkty – w 2008 roku konsoletę radiową crystal, rok później nową mc266, w 2010 roku na targach IBC zaprezentowana zostaje nowa konsoleta radiowa sapphire oraz system matrycowy Nova29, zaś w 2012 światło dzienne ujrzała nowa wersja konsolety mc256 oraz pierwszy w historii Lawo produkt z gatunku video – V_pro8. W ubiegłym roku niemiecki producent znów pokazał coś nowego – kompaktowy system routingu Nova73 oraz V_link4. Z pewnych „przecieków” wiemy zaś, że w tym roku na targach IBC swoją premierę będzie miała nowa konsoleta live’owa – szczegóły jednak owiane są ścisłą tajemnicą.

W roku 2005 Philipp Lawo założył drugą, pomocniczą firmę pod nazwą Audio Broadcast Services GmbH (ABS), której celem było zabezpieczenie sprzętowe transmisji. Dziś ABS jest jednym z liderów w tej dziedzinie. Oprócz wynajmu specjalistycznego sprzętu (konsolet, matryc itd.) zapewnia również wszechstronne zabezpieczenie transmisji radiowych i TV.

W 2008 zaś roku Lawo wykupiło francuską firmę Innovason, a od września 2010 roku miksery Innovason produkowane są wyłącznie w fabryce Lawo w Rastatt.

 

FILOZOFIA


Jednym ze znaków rozpoznawczych Lawo jest szczególnie wysoka integracja „pionowa”. Oznacza to, że producent może pochwalić się dużym doświadczeniem na każdym etapie produkcji, gwarantując wysokie standardy jakości w każdym momencie powstawania produktu. Niezależnie od tego, czy jest to obróbka metalu, lakierowanie, montaż płytek drukowanych, lutowanie, wyposażanie modułów, okablowanie, czy kontrola jakości – wszystkie te procesy mają swoje źródło w jednym miejscu, w fabryce firmy w Rastatt. O tym, że ta filozofia produkcji jest trafna i nadal, po wielu latach, wykonalna świadczy fakt, że na świecie wciąż pracują miksery PTR z lat 80. ubiegłego stulecia.

Lawo konsekwentnie od 1970 roku postrzegane jest jako źródło innowacji w branży audio, czego przykładem jest kilka przełomowych rozwiązań na rynku konsolet: począwszy od pierwszych programowalnych mikserów ze sterowaniem cyfrowym, do konsolet serii mc, dzięki którym Lawo znacznie przyczyniło się do promowania cyfryzacji w branży audio. Trend ten utrzymuje się zresztą cały czas, czego z kolei przykładem są miksery nowej generacji mc2, które wyznaczają nowe standardy w zakresie łatwości obsługi i nadmiarowości (redundancji).

Duże znaczenie przykładane jest też do kwestii środowiskowych – procesy produkcyjne przyjazne dla środowiska są w centrum uwagi Lawo. Dlatego firma już na wczesnym etapie inwestowała i inwestuje w przyjazne dla środowiska technologie i materiały. Konkretny przykład: firma spełnia wymogi dyrektywy UE w sprawie ograniczenia stosowania niektórych niebezpiecznych substancji w sprzęcie elektrycznym i elektronicznym (RoHS), a tym samym urządzenia trafiające do sprzedaży nie przekraczają zatwierdzonych maksymalnych stężeń ołowiu, rtęci i kadmu.

SIEDZIBA


Jak już wspomniałem, siedziba Lawo mieści się w Rastatt, niewielkim miasteczku na południu Niemiec, tuż przy granicy francuskiej. Firma sąsiaduje z fabryką Mercedesa, choć tajemnicą poliszynela jest, że nie jest to tak dobrze układające się sąsiedztwo, jak w kultowej czeskiej bajce. Kością niezgody jest teren znajdujący się w sąsiedztwie siedziby Lawo, który onegdaj firma chciała wykupić od miasta, aby poszerzyć swoje terytorium. Miasto jednak nie przystało na takie rozwiązanie, a „chwilę” później wyszło na jaw, że teren ten sprzedano fabryce Mercedesa. Od tego czasu na parkingu dla szefów i pracowników Lawo ze świecą szukać samochodu z „kierownicą” na masce ☺.


Wracając do siedziby – mieszczą się tutaj wszystkie najważniejsze działy, poczynając od biura konstrukcyjnego, poprzez produkcję, serwis, na sprzedaży i marketingu kończąc. Produkcja Lawo nie idzie w setki urządzeń miesięcznie, toteż w stosunkowo niewielkim budynku (np. w porównaniu z sąsiadami z Mercedesa) udało się zmieścić wszystkie te działy, włącznie z KOMPLETNĄ linią produkcyjną.

Lawo, aby utrzymać wysoki standard produkcji, postanowiło zainwestować w urządzenia i technologie pozwalające na produkcję konsolet i innych urządzeń niemal w 100-procentach. Niemal, bowiem część obudów konsolet produkowanych jest w jednej z fabryk Airbusa (wykonywane są one w technologii plastra miodu, tak jak poszycie samolotów), tak samo „gołe” płytki drukowane wytarzane są w specjalistycznej fabryce zajmującej się tego typu produkcją – są to bowiem bardzo skomplikowane, wielowarstwowe obwody drukowane. Oczywiście ich projektowaniem zajmują się inżynierowie w Rastatt. Przygotowanie płytek, automatyczny montaż elementów SMD, lutowanie na fali – to wszystko już odbywa się w fabryce Lawo. Podobnie jak przygotowanie komponentów obudów, ich lakierowanie i kompletowanie.

Dalsze etapy, czyli sukcesywne „zapełnianie” obudów poszczególnymi modułami odbywa się na kolejnych stanowiskach, już ręcznie.

I tak dochodzimy do momentu, kiedy z przysłowiowej taśmy zjeżdża gotowe urządzenie, które bynajmniej nie trafia od razu do pudełka. Zmontowane konsolety trafiają do działu testowania, gdzie kilku inżynierów intensywnie „pastwi” się nad nimi w różnoraki sposób, sprawdzając jak zachowują się podczas normalnej, a także nie do końca zgodnej „ze sztuką” pracy.

Dopiero po takich wielogodzinnych testach urządzenie może trafić do działu sprzedaży/wysyłki. Oczywiście wcześniej, na poszczególnych etapach produkcji, też odbywają się odpowiednie kontrole – pierwsza, wizualna, jeszcze na etapie solderingu i montażu SMD, kolejne, już elektryczne, po zamontowaniu na płytkach wszystkich komponentów, po zmontowaniu całych modułów itd. A na końcu, jak wspomniałem wcześniej, i tak jeszcze wszystko jest testowane na już gotowym produkcie.

Wszystko to sprawia, że konsolety Lawo słyną z niezawodności, a dodając do tego wysoki poziom redundancji są mile widzianymi przy kluczowych produkcjach telewizyjnych czy radiowych, gdzie nie można sobie pozwolić na jakąkolwiek przerwę w pracy (koszty takiego „przestoju” są bowiem ogromne).

PRODUKTY


Co więc produkuje się obecnie w fabryce w Rastatt?

Oferta Lawo nie dotyczy bynajmniej tylko konsolet audio, choć trzeba przyznać, że jest to lwia część produkcji firmy. Oprócz bowiem konsolet – bradcastingowych i liveo’wych, z serii mc2 i Innovason Eclipse, oraz radiowych – Lawo oferuje również systemy routingu sygnałów Nova, narzędzia do pracy w rozgłośniach radiowych, akcesoria audio oraz urządzenia video z serii V_line.

Z racji profilu naszego czasopisma sprzęt radiowy potraktujemy mocno „po łebkach”, skupiając się na sprzęcie live’owym.

Wspomniane konsolety radiowe to obecnie trzy modele – crystal, sapphire i crystalCLEAR. Dwa pierwsze są mikserami sprzętowymi, zaś trzecia to wirtualna konsoleta radiowa, obsługiwana za pomocą interfejsu dotykowego. W swojej ofercie Lawo ma również inne narzędzia dla radiowców – JADE, EDIT i VisTool.

ROUTING


Systemy routingu sygnału przeznaczone są zarówno do pracy w dużych studiach czy też centrach nadawczych (telewizyjnych i radiowych), studiach nagraniowych, teatrach, operach i innych obiektach, gdzie używanych jest wiele różnych sygnałów w wielu lokalizacjach, jak również systemach mobilnych (np. w konsoletach z serii mc2) czy też tymczasowych instalacjach (np. w obiektach sportowych, gdzie odbywają się imprezy typu mistrzostwa, zmagania olimpijskie itp.).

Największym, najbardziej rozbudowanym systemem routingu Lawo jest obecnie Nova73 HD, którego potencjał zawiera się w maksymalnie 8.192 kanałach wejściowych/wyjściowych, które matryca jest w stanie obsłużyć. Sygnały wejściowe i wyjściowe mogą być dostarczane/ wysyłane na kilka różnych sposobów – za pomocą interfejsów Ravenna, AES3, MADI lub SDH/STM-1. Cały system mieści się w kompaktowej ramie o wysokości 10U, która mieści karty routera (dwie, żeby zachować redundancję) oraz wolne miejsca na wspomniane karty interfejsów oraz karty DSP.


Jeśli nie mamy aż tak wielkich potrzeb, a do tego zależy nam na zaoszczędzeniu trochę miejsca (i trochę grosza), możemy wybrać Nova73 compact, który współpracuje z tymi samymi kartami interfejsów wej/wyj (RAVENNA, MADI, ATM, AES) i DSP (w sumie 10 slotów), oferując ten sam stopień redundancji, co „duży” Nova73. System obsługuje nieco mniej kanałów mono (ale w dalszym ciągu „przerażająco” wiele) – 5.120 × 5.120, ale też i zajmuje mniej miejsca, mieszcząc się w ramie o wysokości 7U.


Jeśli i to jest dla nas za dużo, możemy wybrać Nova17, czyli cyfrowy router dla mniejszych konfiguracji. Mniejszych nie znaczy, że małych, bowiem Nova17 obsługuje 512 × 512 kanałów I/O, przy czym 128 jest w standardzie, a rozszerzenie o kolejne 384 zapewnia sześć portów MADI.

W ofercie Lawo jest jeszcze czwarte urządzenie tego typu – Nova29, router MADI dla średnich studiów. Urządzenie to, o wielkości 1U, oferuje 16 portów MADI i obsługuje maksymalnie 1.024 × 1.024 wejścia/wyjścia.

KONSOLETY


Konsolety broadcastingowe/live’owe Lawo dostępne są obecnie w trzech seriach – mc256, mc266 i mc290. Oprócz nich niemiecki producent ma w swojej ofercie miksery Innovason Eclipse, produkowane obecnie „od A do Z” w fabryce w Rastatt. Szerszy opis konsolet – zarówno Lawo, jak i Innovason – wymaga osobnego artykułu, w tym miejscu zaprezentujemy tylko kilka podstawowych informacji.

Okrętem flagowym Lawo jest obecnie mc290, prawdziwy „krążownik”, który w największej wersji może zaoferować 208 tłumików! (w najmniejszej – 24). Dodatkowo stół może współpracować ze zdalnymi „wingami”, dysponującymi 16 lub 32 tłumikami. mc290 obsługują do 888 kanałów i do 144 szyn wyjściowych, z 40-bitową zmiennoprzecinkową obróbką. Kolejne liczby wręcz przerażają – maksymalnie 64 podgrupy, 32 auxy, 48 wyjść miksów (main), 96 kanałów surroundowych, 128 grup VCA(!) i 256 kanałów GPC. To tylko wierzchołek góry lodowej, ale już po tym widać jak potężny jest to system.


Średnim mikserem jest mc266, który może występować w wersjach od 24-tłumikowej do 112-tłumikowej. Co ciekawe, możliwości obróbki DSP są takie same jak w dużym mc290, czyli 888 kanałów, 144 szyny wyjściowe, 128 VCA, 64 podgrupy itd.

Żeby było jeszcze ciekawiej, to samo musielibyśmy napisać o konsoletach najmniejszej serii mc256, a wynika to z tego, że możliwości obróbki wszystkich tych konsolet nie są zależne od „deski”, ale od liczby kart DSP, jakimi będziemy dysponować, a te montowane są – jak pamiętamy – w systemach routingu Nova. Co do powierzchni kontrolnej mc256, to tutaj również mamy wybór jak dużym mikserem chcemy dysponować – najmniejsza wersja liczy sobie 16 tłumików, największa – 80. Dodatkowo z mikserem może współpracować 16-tłumikowy moduł zdalny. Wszystkie wspomniane miksery dysponują oczywiście zmotoryzowanymi tłumikami o długości 100 mm, które są organizowane w 6 bankach, po 2 warstwy każdy.


Redundancja konsolet dotyczy nie tylko połączeń i/lub zasilaczy, w przypadku systemów Lawo redundantne są też (jeśli zechcemy) routery i karty DSP. Możemy również zabezpieczyć się na wypadek awarii samego stołu (sterownika), co jest mało prawdopodobne, bowiem każdy 16-tłumikowy moduł konsolety to osobny komputer (trudno się więc spodziewać, że wszystkie „wysypią” się jednocześnie). Gdyby jednak zaistniała taka potrzeba, to można systemem sterować z komputera, za pomocą oprogramowania mxGUI, będącego również offline’ową wersją miksera, przydatną podczas wstępnej konfiguracji stołu, w którym na bieżąco aktualizowane są ustawienia konsolety, dokonywane podczas koncertu przez realizatora.

Wiele jeszcze można by pisać o mikserach Lawo, ale, jak już wspomniałem, to temat na osobny artykuł, który – miejmy nadzieję – będziemy mogli przygotować w jednym z najbliższych wydań LSI (tutaj znaczący uśmiech w stronę dystrybutora). Generalnie, jak widać, praca z systemami Lawo nieco różni się od pracy z innymi konsoletami. Tzn. sam proces realizacji koncertu oczywiście przebiega podobnie – mamy tłumiki, gainy, korektory, dynamikę, efekty itp., natomiast konfiguracja miksera to już inna bajka. Już na etapie wybierania urządzenia, które chcemy kupić, mamy bardzo duże pole manewru, bo to w zasadzie my ustalamy co jest nam potrzebne, a co nie – ile kart DSP potrzebujemy, ile i jakie wejścia i wyjścia (w jakich formatach), jak dużą „deskę” będziemy potrzebować (ile modułów), czy przyda nam się zdalny „wing” itd., itd. Można więc sobie „uszyć na miarę” nasz system, dokładnie „pod” nasze potrzeby, z czym nie często możemy spotkać się w przypadku konkurencyjnych produktów.

KOŃCZĄC


Lawo to producent niebanalny, oferujący niebanalne rozwiązania i produkty. Firma wciąż pozostaje w posiadaniu założycieli, będąc cały czas w pełni prywatną, co skutkuje zupełnie innym od „korporacyjnego” podejściem do własnych produktów oraz do klientów i użytkowników. Połączenie głębokiego zaangażowania całej załogi firmy oraz jakości produktów powoduje, że prawdopodobnie każdy z czytających ten tekst miał kontakt z jej produktami: większość najbardziej liczących się produkcji telewizyjnych na świecie jest obsługiwana w zakresie dźwięku przez systemy Lawo. Miejmy nadzieję, że i w Polsce doczekamy się dostępu do urządzeń z logo „Lawo”, jeśli już nie w broadcastingu (niestety w naszych „telewizorach” wciąż funkcjonują pewne utarte schematy, które trudno przełamać), to może w którymś z teatrów, oper, a może – po tegorocznych targach IBC – w jakiejś firmie nagłośnieniowej.

Piotr Sadłoń


Więcej informacji o firmie Lawo oraz jej produktach na stronie internetowej producenta: www.lawo.com oraz polskiego dystrybutora: www.dysten.pl.