Ulubiony kiosk PRZEJRZYJ ONLINE WRZEŚNIOWE WYDANIE Live Sound ZAMÓW Z PRZESYŁKĄ GRATIS

Prezentacje

WAMAT - Cudze chwalicie, swego nie znacie

WAMAT – producent techniki estradowej – obchodzi w tym roku 25-lecie istnienia na rynku. Firma, której siedzibą od początku działalności są Podleszany niedaleko Mielca, zawsze stawiała na funkcjonalność i wysoką jakość produkowanych elementów. Podążając za potrzebami rynku początkowo specjalizowała się w produkcji części zamiennych do samochodów i autobusów, obecnie zaś dostarcza urządzenia z szeroko pojętej techniki scenicznej. Wysoką jakość produkowanych przez WAMAT podestów, scen, zadaszeń, trybun, a także uchwytów i statywów pod oświetlenia teatralne doceniają nawet zagraniczni przedsiębiorcy.

WAMAT
 

POCZĄTKI

Prezes Zarządu firmy WAMAT Waldemar Burkiewicz.

„Pochodzę z przedsiębiorczej rodziny o tradycjach, nazwijmy to, biznesmeńskich” – mówi Prezes Zarządu firmy WAMAT, Waldemar Burkiewicz. „Mój ojciec prowadził zakład produkcyjny od 1968 roku. W takiej właśnie przedsiębiorczej atmosferze się wychowałem, dzięki czemu, mówiąc kolokwialnie, nauczyłem się fachu”. Nie dziwi więc fakt wyboru studiów na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej. Po ich ukończeniu pan Waldemar wraz z żoną kupił teren, na którym 15 sierpnia 1985 r., kontynuując tradycje rodzinne, założył firmę WAMAT produkującą części zamienne do samochodów ciężarowych i autobusów. Po 4 latach działalności, w 1989 roku, firma zatrudniała ponad 40 osób, produkowała na dwie zmiany i osiągnęła status 3 pod względem wielkości firmy prywatnej w Mielcu. Skąd więc zmiana w 1990 roku profilu działalności na sprzęt sceniczny? „Odpowiedź jest prosta” – mówi Burkiewicz. „Każdy przedsiębiorca musi dostosować się do warunków, jakie panują na rynku. Firma, chcąc utrzymać swoją pozycję, powinna się rozwijać i reagować na potrzeby klientów. I tak właśnie zrobiliśmy.” Tym sposobem w 1990 roku firma rozpoczęła działalność w branży scenicznej. „Pierwsze zlecenia to produkcja prostych elementów do reflektorów scenicznych, następnie statywy pod oświetlenie” – wspomina prezes WAMATU. Zagraniczni partnerzy byli bardzo zadowoleni z jakości produkowanych w WAMACIE elementów, dlatego niektórzy z nich podjęli decyzję o likwidacji swoich zakładów produkcyjnych na rzecz importu gotowych produktów z Mielca.

SUKCESYWNY ROZWÓJ

Aby sukcesywnie rozwijać firmę pan Waldemar przyjął zasadę – wszystko, co metalowe na scenie czy widowni, musi być produkowane przez WAMAT: „Przyjąłem ją, ponieważ branża mechaniczna jest mi najbliższa, a poza tym miałem już mocne zaplecze obróbkowe – maszyny i bardzo dobrych fachowców”. Kolejnym więc produktem, który pojawił się w ofercie mieleckiej firmy, były podesty sceniczne. Początkowo były to proste konstrukcje „Niektórzy klienci do dziś pracują na tych podestach, mających 15-20 lat, i wciąż są z nich zadowoleni” – dodaje Burkiewicz.

CZAS TERAŹNIEJSZY

Podesty i moduły sceniczne są cały czas w produkcji i podlegają nieustannemu udoskonalaniu, natomiast produkcja statywów praktycznie została zaprzestana. Powodem tego jest duża konkurencja, głównie z Dalekiego Wschodu, z którą trudno wygrać cenowo. Oprócz podestów w Mielcu produkowane są również konstrukcje – słupy, podpory oraz zadaszenia.

 

Widownia w opisywanym przez nas już kilkakrotnie Europejskim Centrum Promocji Kultury Regionalnej i Narodowej w Karolinie to również dzieło WAMATu.

Kolejny sektor, z którego obecnie WAMAT słynie, to produkcja trybun. „W tym roku zrealizowaliśmy już kilka zleceń na składane trybuny teleskopowe, w dużej mierze ukierunkowane na obiekty kinowo-teatralne, typu domy kultury, sale widowiskowe i wielofunkcyjne” – mówi pan Waldemar. Choć obecnie przeważają projekty w tego typu obiektach, to WAMAT ma na swoim koncie również kilka realizacji w salach sportowych i widowiskowo-sportowych. Wystarczy wspomnieć choćby o katowickim Spodku czy Hali Widowiskowo-Sportowej w Gdyni.

Obecnie w firmie pracuje niemalże 50 osób. WAMAT to spółka z o.o, w której założyciele – państwo Burkiewiczowie – pełnią funkcję zarządczą (Prezes Zarządu – Waldemar Burkiewicz, v-ce Prezes Zarządu – Aleksandra Burkiewicz). Firma uzyskała atest TÜV na produkowane przez nią podesty oraz, przyznawane przez Instytut Spawalnictwa w Gliwicach, kwalifikacje zakładu pracy na spawalnictwo. Po niedawnym audycie, który firma przeszła pomyślnie, spodziewane jest przyznanie przez Niemiecką Organizację Nadzoru Spawalnictwa najwyższego obecnie w Polsce atestu spawalniczego. W branży estradowej podobnym atestem mogą poszczycić się jedynie dwie firmy w Polsce. WAMAT wdraża też system nadzoru jakości ISO 9001.

NIEDALEKA PRZYSZŁOŚĆ

Firma spodziewa się dalszego, intensywnego rozwoju. W tym roku WAMAT wygrał już kilka przetargów, które są głównym źródłem zleceń. Jak mówi prezes Burkiewicz, firma obecnie realizuje cztery projekty dotyczące trybun teleskopowych do sal widowiskowo-rozrywkowych, np. widownia w MDK-u na osiedlu Baranówka w Rzeszowie. „Nad istniejącą już sceną robimy dużą konstrukcję ze spawanych kratownic, do zawieszenia oświetlenia, nagłośnienia czy dekoracji” – wylicza Burkiewicz. „Do tego sztankiety, kurtyna odsuwana i oczywiście 12 rzędowa widownia z krzesłami tapicerowanymi i podłokietnikami”. Dzięki temu sala zachowuje swoją wielofunkcyjność – można zorganizować koncert z miejscami siedzącymi czy wystawić sztukę, zaś po złożeniu widowni mogą odbywać się próby baletu, zajęcia młodzieżowe, bankiety czy dyskoteki. Inną oddaną już realizacją była 15 rzędowa, wysoka na 4,5 metra, składana widownia w Błoniu pod Warszawą. W najbliższym czasie planowane jest również oddanie widowni studia telewizyjnego mieszczącego się w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych w Poznaniu.

Oprócz tego typu projektów firma w tym roku dostarczyła kilka scen z zadaszeniem, m. in. do Żywca, Bielska Białej, Malborka – z okazji tegorocznych obchodów Bitwy pod Grunwaldem.

Podczas 25 lat istnienia WAMAT mocno zakorzenił się na rynku, udowadniając jednocześnie, że solidną pracą i pasją można odnaleźć swoje miejsce nawet w tych segmentach, o których początkowo się nie myślało. Znając historię firmy i podejście do biznesu państwa Burkiewiczów można być pewnym, że o realizacjach WAMATU zapewne jeszcze wielokrotnie usłyszymy i... przeczytamy, zapewne również na łamach naszego magazynu.